| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Brunatna Norymberga brunatna-norymberga,1512,123860 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | Antares [ 01 Lut 2018 14:09 ] |
| Temat postu: | Brunatna Norymberga |
Kiedy pojawiły się loty z Krakowa do Norymbergi w zawrotnej cenie ok. 80zł, obudziła się we mnie zazdrość. Ale jak zaczęłam liczyć i kombinować z godzinami i dojazdem z Wrocławia, potem doliczyłam noclegi i jedzenie w Niemczech, to jakoś mi się średnio widziała taka logistyka. W końcu spojrzałam na mapę i dodałam dwa do dwóch: przecież zamiast jechać do Krakowa, mogę pojechać do Pragi i stamtąd do Norymbergi! Tym sposobem upiekę dwie pieczenie przy jednym ogniu – chociaż Pragę widziałam milion trzysta osiemdziesiąt pięć razy i przestałam się zachwycać wszystkim dokoła, to jednak zawsze miło wrócić w znajome kąty. Układ połączeń Polskiego Busa i Flixbusa okazał się bardzo korzystny, dlatego nie trzeba było wiele planować. Bez większych problemów namówiłam na wyjazd koleżankę, która w Pradze jeszcze nie była. Wystartowałyśmy w czwartek po południu, PB zgodnie z planem, z zewnątrz już przemalowany na zielono, ale w środku nadal czerwone fotele i ciasno. Internetu brak, ale jakoś przeżyjemy. Załącznik: PN01.jpg [ 185.39 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Następnego dnia po śniadaniu ruszamy do centrum. Klasyczna trasa przez rynek, Most Karola, Hradczany ze zmianą warty, katedra św. Wita, powrót na Stare Miasto. Załącznik: PN07.jpg [ 331.32 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN06.jpg [ 342.63 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PiN02.jpg [ 201.01 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PiN06.jpg [ 269.21 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN08.jpg [ 364.36 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PiN03.jpg [ 160.27 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN11.jpg [ 382.1 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN14.jpg [ 455.63 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Po obiedzie mamy nadal dość siły, więc ruszamy na Vyszehrad. Pod Nuselákiem powiedzenie: "mieszkam pod mostem" nabiera zupełnie nowego znaczenia. Załącznik: PN19.jpg [ 273.8 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Dzień jest jednak krótki, a słońca i tak niewiele było przez cały dzień. Nie chcemy się tym razem włóczyć do późna, bo czeka nas wczesne wstawanie. W piątek o 6:45 opuszczamy hotel, śniadanie zjemy na Florencu. Autobus przyjechał lekko opóźniony, a jak opuszczaliśmy Pragę, akurat zaczynało padać. Pogoda, wygodne siedzenia i wczesna godzina zachęcały jeszcze do spania. Na szczęście deszcz ustał jeszcze przed Norymbergą. Z dworca autobusowego, który dworca nie przypomina, jest prosta droga do centrum. Wchodzimy uliczką na tyłach kościoła św. Wawrzyńca. W przeciwieństwie do praskich kościołów – tutaj wstępy są bezpłatne. Do środka warto wejść, a nawet trzeba – w nawie głównej można zobaczyć nietypową (a przynajmniej ja pierwszy raz się z taką spotkałam) ozdobę: medalion ze sceną Zwiastowania, dłuta Wita Stwosza z 1517 roku. Załącznik: PiN07.jpg [ 268.89 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PiN09.jpg [ 246.62 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Po wyjściu z kościoła nogi nas niosą przed siebie – szerokim deptakiem szybko docieramy pod Białą Wieżę i chyba najciekawszą rzeźbę w mieście, czyli Karuzelę Małżeńską. Myślę, że nie wymaga dodatkowego komentarza. Załącznik: PN26.jpg [ 401.27 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN27.jpg [ 436.81 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN29.jpg [ 415.59 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN32.jpg [ 379.68 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN33.jpg [ 400.23 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Następnie kierujemy się w stronę Ulicy Praw Człowieka, gdzie na wysokich słupach są wyryte kolejne prawa w kilku językach świata. Załącznik: PN34.jpg [ 265.06 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN35.jpg [ 253.07 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Chcemy wrócić do centrum, ale nie patrzymy na mapę i wybieramy jakąś dziwną trasę… idziemy wzdłuż murów miasta, a dokładnie po chodniku wzdłuż zabudowań, kiedy nagle, kilka metrów przed nami, z okna na parterze wyłania się postać i obraca głowę w naszą stronę: Murzynka z wielkimi, czarnymi oczami patrzącymi prosto na nas, czarną grzywką do połowy czoła i warkoczem, i z bardzo głębokim dekoltem wystawionym na parapet… zaraz zaraz, ona nie ma bluzki z dekoltem – ona po prostu nie ma bluzki… nie ma nic... brrr zimno! W kolejnych oknach za szybą widać dość „oryginalne” szpilki i czerwone ledowe lampki… ups… Załącznik: PN25.jpg [ 402.49 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PiN10.jpg [ 202.02 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN36.jpg [ 536.76 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Jakoś jednak udaje nam się trafić z powrotem na plac, gdzie stoi kościół św. Wawrzyńca. Tym razem idziemy w prawo, w kierunku Hauptmarkt. Mijamy Most Muzealny i Szpital św. Ducha, dochodzimy do kościoła Najświętszej Maryi Panny – jednak za późno, aby obejrzeć ruchome figurki (codziennie o godz. 12:00). Załącznik: PN21.jpg [ 291.96 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN37.jpg [ 301.71 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN40.jpg [ 391.43 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PiN12.jpg [ 231.53 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN43.jpg [ 343.46 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN46.jpg [ 341.97 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN45.jpg [ 386.74 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Piękna Studnia, która w rzeczywistości jest repliką (oryginał stoi w Muzeum Niemieckim), przypomina nam raczej dekorację z jarmarku bożonarodzeniowego, niż studnię. Załącznik: PiN13.jpg [ 186.8 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Nie zajmujemy się nią długo i ruszamy dalej, w stronę Zamku Cesarskiego. Po drodze nęci nas zapach bratwurstu. Załącznik: PiN14.jpg [ 265.02 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Północna część miasta może się poszczycić kolejnym dużym kościołem – św. Sebalda. Do środka również trzeba wejść: znajdują się tam kolejne dzieła Wita Stwosza, ale też grób św. Sebalda, uznawany za arcydzieło sztuki odlewniczej, który przypomina trochę makietę kościoła. Załącznik: PiN15.jpg [ 207.43 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN48.jpg [ 372.12 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Z kościoła udajemy się na Zamek Cesarski – nie wchodzimy do środka, a z zewnątrz (dziedziniec i mury) nie zajmuje nam wiele czasu. W tej sytuacji chyba jedyną atrakcją, którą zamek może zaoferować, jest panorama. Załącznik: PiN16.jpg [ 181.21 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN49.jpg [ 505.7 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN50.jpg [ 609.69 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN52.jpg [ 322.77 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN53.jpg [ 356.57 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Dlatego dość szybko opuszczamy to miejsce i skręcamy w stronę domu Albrechta Dürera – ani artysta, ani jego dom nas nie interesują. Na miejscu w zasadzie nie nic szczególnego, jest za to jednooki paskudny zając. Załącznik: PN55.jpg [ 456.58 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN57.jpg [ 381.46 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN58.jpg [ 379.67 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Zawracamy jeszcze pod Dom Pellera, bo zostało nam trochę czasu – wstęp jest darmowy, można wejść do atrium i na pierwsze piętro, ale stąd też szybko uciekamy. Zresztą mamy tylko godzinę do powrotnego busa, więc i tak trzeba się pomału zbierać. W drodze powrotnej zahaczamy tylko o zbrojownię i kościół św. Klary, zaraz potem wychodząc poza mury starego miasta, w stronę dworca. Załącznik: PiN17.jpg [ 187.01 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN59.jpg [ 336.05 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN61.jpg [ 326.65 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN62.jpg [ 226.9 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Po powrocie do Pragi zmęczenie dało się nam trochę w kość. Idziemy tylko na zupę czosnkową i wracamy do hotelu. Ostatniego dnia po śniadaniu pakujemy walizki i zostawiamy na chwilę w hotelu – mamy w planie zdobyć jeszcze wzgórze na Vitkowie i popatrzeć na miasto z nowej perspektywy. Jest dość wietrzenie, ale pogoda znowu dopisuje, zrobiło się całe +10stC. O cieplejszej porze roku park na wzgórzu jest z pewnością większą atrakcją i miejscem wypoczynku. Załącznik: PiN18.jpg [ 119.64 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN66.jpg [ 290.25 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN63.jpg [ 434.64 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Po zejściu zabieramy bagaże i odnosimy na Florenc do przechowalni. Tym razem już pieszo idziemy do centrum, zrobić jeszcze małe zakupy, odwiedzamy żydowski Josefof, na koniec obiad i powrót na dworzec. Polski Bus tym razem jeszcze w swoich barwach, z boku miał jedynie naklejkę „we współpracy z Flixbus”. Czekaliśmy chwilę dłużej na spóźnialskich, którzy jednak nie zdążyli i kierowca musiał ruszać. Tym razem internet też nie działał. Załącznik: PN05.jpg [ 368.27 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN03.jpg [ 385.68 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Załącznik: PN04.jpg [ 386.31 KiB | Obejrzany 8711 razy ] Zastanawiałam się, czy chcę jeszcze do tej wycieczki dorzucić okres hitlerowski. Zdecydował chyba brak czasu - niby miałyśmy pełne 5h w mieście, ale zdecydowanie nie chciałyśmy biegać z wywieszonymi językami. Myślę, że dla osób, które mogą zacząć zwiedzanie o 9 rano i trafią tam o cieplejszej porze roku, kiedy dzień jest dłuższy, spokojnie do godziny 18 zdążą obejrzeć wszystko. | |
| Autor: | firley7 [ 01 Lut 2018 14:47 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
Ciekawy sposób na odwiedzenie Norymbergi. Miałam podobne dylematy: tani lot + drogie noclegi i w końcu zrezygnowałam. Ale tak jak piszesz, pora roku w tym przypadku ma znaczenie. | |
| Autor: | namteH [ 01 Lut 2018 15:01 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
A dlaczego brunatna? | |
| Autor: | BrunoJ [ 01 Lut 2018 15:18 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
Też mnie to zastanawia. Szczególnie że wywołuje to dość jednoznaczne skojarzenie. No i tytuł mylący nieco, skoro większe pół wycieczki jest o Pradze | |
| Autor: | samaki9 [ 01 Lut 2018 16:12 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
Podbijam pytanie...Akurat w okolicach stadionu to chyba nie byłyście.A pomiątki po czasach 3 rzeszy można nawt znależć na ścianie Burger kinga przy Hans -Kalb strasse. | |
| Autor: | Anonymous [ 01 Lut 2018 16:35 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
Norymberga zawsze będzie brunatnym miastem, tak jak Neapol zawsze będzie stolicą pizzy. Miasto wielu zjazdów nazistowskich, wiecy NSDAP, w którym nawet architektura wykazuje związki z nazizmem. | |
| Autor: | Antares [ 01 Lut 2018 16:40 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
@firley7 Generalnie pierwotny pomysł był taki, żeby to jeszcze połączyć z Ratyzboną (też dobra komunikacja Flixem i z Pragi, i bezpośrednio z Norymbergi!), ale koleżanka mogła przeznaczyć tylko 1 dzień urlopu. No i właśnie może niekoniecznie w styczniu. @namteH @BrunoJ W moim odczuciu ten kolor dominuje w Norymberdze i widzę to na zdjęciach, które przywiozłam. Być może pora roku i pogoda również wpłynęły na moje postrzeganie w tym dniu. @samaki9 Napisałam przecież, że nie dotarłyśmy nigdzie dalej, poza ścisłe centrum. I nie - nie oglądałam ściany Burger Kinga, nie to było naszym celem. | |
| Autor: | cypel [ 02 Lut 2018 09:01 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
Anonymous napisał(a): Norymberga zawsze będzie brunatnym miastem, tak jak Neapol zawsze będzie stolicą pizzy. Można też tak: Norymberga zawsze będzie miastem pierników (Nürnberger Lebkuchen) tak jak Neapol zawsze będzie stolicą Camorry. | |
| Autor: | Antares [ 02 Lut 2018 09:55 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
Jeszcze garść informacji o cenach. Bilet dobowy obejmuje metro, tramwaje i busy od momentu skasowania. Do kupienia w automatach przy ulicy oraz przed wejściem do metra – płatność tylko monetami (wydają resztę). Na Florencu znajduje się kilka kawiarni, gdzie można dostać śniadanie za ok. 100 CZK – w ofercie m.in. sandwiche, pannini, wypieki z ciasta francuskiego, herbaty, kawy, spory wybór i wszystko świeże. W godzinach południowych można też dostać zupę z grzanką (nie było okazji spróbować). Przechowalnia kosztuje 60 CZK za bagaż, bez względu na rozmiary. Toalety po 10 CZK – jedna przy peronie 3, druga w hali obok kas. Płatne w automacie, który nie wydaje reszty. W rynku i przyległych uliczkach można dostać kubek grzanego wina w cenie 29-59 CZK. Słowacki trdelnik/trudlo zaczyna się od 60 CZK – zauważyłam, że ten biznes się bardzo mocno rozwinął, bo jeszcze niedawno nie było żadnego straganu. Toalety w Norymberdze po 1,50 EUR, też automat nie wydający reszty. Kawa i herbata po 1,50-2,50 EUR. Na dworcu autobusowym mały fast food – kawałek pizzy od 3 EUR (co najmniej 4 rodzaje), jakieś zapiekanki, herbata 1,50 EUR, można też kupić małe buteleczki wina bodajże 0,33l za 3,70 EUR i napoje z lodówki. Koszty: Polski Bus – 90,50 PLN Flixbus – 110 PLN Hotel – 190 PLN Bilet 24h w Pradze – 110 CZK Przygotowane 1000 koron i 10 euro wystarczyło idealnie. | |
| Autor: | namteH [ 02 Lut 2018 12:36 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
Sorry, ale brunatność Norymbergi przedstawionej w tej relacji to albo brak pomysłu albo marna próba wzbudzenia kontrowersji. | |
| Autor: | jacek96 [ 02 Lut 2018 16:22 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
cypel napisał(a): Anonymous napisał(a): Norymberga zawsze będzie brunatnym miastem, tak jak Neapol zawsze będzie stolicą pizzy. Można też tak: Norymberga zawsze będzie miastem pierników (Nürnberger Lebkuchen) tak jak Neapol zawsze będzie stolicą Camorry. Każdy ma takie skojarzenia, jakie myśli i upodobania | |
| Autor: | Antares [ 02 Lut 2018 19:24 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
namteH napisał(a): Sorry, ale brunatność Norymbergi przedstawionej w tej relacji to albo brak pomysłu albo marna próba wzbudzenia kontrowersji. Nie od dziś wiemy, że panowie mają problemy z rozróżnianiem kolorów (zwykle znają dwa: czarny i babski), dlatego odsyłam do google: "brunatny kolor". A wszystkim, którzy chcą się dalej bawić w domysły "albo... albo...", polecam ewentualny zakup nowej szklanej kuli. Poza tym jest jeszcze niedźwiedź brunatny, węgiel brunatny i parę innych... | |
| Autor: | BrunoJ [ 02 Lut 2018 20:06 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
Mylisz się , mężczyźni odróżniają trzy kolory: fajny, do bani i gejowski. W pytaniach o kolor zaś chodziło właśnie o to , ze relacja nijak tego nie dotykała, również zdjęciami. | |
| Autor: | ewaolivka [ 03 Lut 2018 15:21 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
A to się chłopcy rozpisali o kolorach...Ha, ha,ha. Bardzo fajna relacja. I zdjęcia świetne! Zachęca to wszystko do podróży. | |
| Autor: | BrunoJ [ 03 Lut 2018 17:03 ] |
| Temat postu: | Re: Brunatna Norymberga |
Nikt nie pisał ze niefajna. Jakby ktoś miał chwile więcej czasu to warto wyjść z zamku na drugą stronę, jest kawałek ładnego parku w ramach „fosy”. W okolicach lata można tam od czasu do czasu trafić na festyn czy beerfest. Podobnie jak na głównym rynku. | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |