| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Jamajka - informacje ogólne jamajka-informacje-ogolne,1608,180780 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | Pim [ 21 Lut 2025 15:41 ] |
| Temat postu: | Jamajka - informacje ogólne |
Rzadko kto pisze o Jamajce, więc po niedawnym objechaniu w blisko 2 tygodnie wyspy uzupełnię wątek o najnowsze informacje i własne, subiektywne oceny. - Pieniądze - Bankomat na lotnisku (chyba jedyny po wyjściu, tak przynajmniej twierdzili) na zewnątrz terminala po lewej pobiera stałą opłatę 585 jmd. Podobnie 2 inne atm należące do różnych banków, z których korzystałem (może takie szczęście). Wymieniać w kantorach nie potrzebowałem, ale są, bez większego problemu można też płacić usd, ale tutaj kwestia kursu jak policzą. Generalnie znośnie, zwykle kilka procent gorzej od tego z bankomatu. W razie czego usd wymienią także w większych restauracjach czy barach (w turystycznych miejscach są i cinkciarze). - Transport - z lotniska drugą równoległą jezdnią naprzeciwko wejścia przejeżdżają route taxi (wcześniej zatrzymują się po prawej po wyjściu z terminala, chociaż właściwie zatrzymają się wszędzie, wystarczy machnąć), do transport centre 150 jmd (taksówkarze chcieli 20-25 usd i to była spesial prajs, a to całe 4 kilometry), z transport centre do Ocho 700, z Ocho do Port Antonio też 700, Port Antonio - Kingston 750, Kingston - Mandevill 650, Treasure Beach - Black River 350, pozostałe odcinki wzdłuż południowego i zachodniego wybrzeża 250-400. Transport międzymiastowy w miarę ok ale zależy od szczęścia i wymaga czasami cierpliwości (nie jeździłem knutsfordem). Najdłużej czekałem 1,5h na dopełnienie busika w Port Antonio, a jak przyszedłem była już połowa. Dawno nie jechałem w takim ścisku. Busik chiński, ciała jamajskie. Zwykle jednak było znacznie szybciej i sprawniej (najczęściej 10-15 minut czekania). Jeżdżą szybko i niezbyt bezpiecznie, często ile fabryka dała (na szczęście drogi zwykle są słabe, więc to ich ogranicza). W niedzielę na niektórych odcinkach praktycznie nic nie jeździ, trzeba brać taxi i indywidualnie się dogadywać. Ceny wówczas dość wysokie. W Kingston autobusowa komunikacja publiczna dość sprawna, bez problemu można dojechać do większości ciekawych miejsc (nie ma ich zbyt dużo). Każdy przejazd 100. Działa uber. - Ceny - Jest relatywnie drogo, porównywalnie z usa (w końcu 90% turystów to Amerykanie), szczególnie jak się weźmie pod uwagę co się dostaje za daną cenę. Zaskoczeniem negatywnym były ceny i jakość owoców. W porównaniu np z większością krajów Azji to dramat. Lokalsi tłumaczyli że huragan był i dlatego tak drogo, ekspaci raczej że to stała tendencja. Jak już ktoś wspominał w jakimś wątku nigdy nie wiadomo ile się zapłaci. Poza większymi supermarketami cen na produktach nie ma i sprzedawczyni rzuca jakąś kwotę. Zdarzyło się, że w kolejne dni inną za te same rzeczy. - Jedzenie - Jakość jedzenia, które można normalnie kupić na mieście (nie w hotelowych czy bardzo drogich restauracjach) raczej słabiutka. Gdzieniegdzie można dostać ryby i to ratuje, tak to tylko kurczak lub prosiak z ryżem lub fastfoody jak ktoś lubi. - Nagabywanie (najczęściej oferta sprzedaży trawki lub po prostu "daj tipa") dość powszechne chociaż w większości przypadków nie nachalne, jestem przyzwyczajony i całkowicie uodporniony więc ignoruję, wielu osobom może to przeszkadzać. Zdecydowanie najgorzej w Negril i Montego Bay. Zachowanie Jamajczyków to temat rzeka, z wieloma osobami tutaj rozmawiałem i niestety takie jest często podejście: należy się i trzeba im dawać bo każdy białas to bogacz. - Atrakcje w większości słabe lub co najwyżej przeciętne. Jak ktoś nie widział tropikalnej plaży i palm czy jakiegokolwiek wodospadu to ok, ale są dziesiątki przyjemniejszych, ładniejszych i tańszych miejsc na świecie. Jedyne miejsce które dla mnie było ok to Black River i trip po rzece (może dlatego że wziąłem małą prywatną łódkę a nie płynąłem razem z tłumem turystów na stateczku). Ładna przyroda, trochę ptaków i krokodyli. Wodospady widziałem dwa i o dwa za dużo. Podobnych i ładniejszych, a i mniej zatłoczonych widziałem wiele i zwykle nie trzeba było płacić 22-25 usd za wstęp. Podobne jak za wejście na niektóre plaże (a jak nie ma oficjalnej ceny to często jest dobrowolne "contribution"). Do smażingu i nieróbstwa Seven Mile Beach całkiem dobra. - Internet (karta digicel) przeciętny, w miastach generalnie ok, poza nimi często rwał i rozłączał. Generalnie moim zdaniem kraj dla osób lubiących all inclusive i nie zwracających uwagi gdzie są. Albo dla chcących imprezować, chlać i ćpać, bo oferty zakupu trawki i jakiś grzybków są na każdym kroku. | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |