Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 02 Kwi 2023 22:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Cze 2015
Posty: 13
Loty: 2
Kilometry: 17 572
Krajów: 2 / 0.9%
Cześć,

Rozważam zatrzymanie się w Szkodra na kilka dni wraz z rodzinką (małe dzieci). Oprócz samego miasta, kajaków po jeziorze, rejsie po jeziorze Koman, co jeszcze warto tu zobaczyć w odległości maks. 2h jazdy w jedną stronę? Lubimy aktywnie spędzać czas.

Czy ma sens wybieranie się z dziećmi do Parku Narodowego Thethit na jeden dzień?
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wakacje w Tunezji 🌊☀️ 7 dni z all inclusive w 4* hotelu za 2057 PLN Wakacje w Tunezji 🌊☀️ 7 dni z all inclusive w 4* hotelu za 2057 PLN
Szarm el-Szejk na wakacyjny urlop 🌊☀️ Tydzień w 4* hotelu all inclusive za 2909 PLN Szarm el-Szejk na wakacyjny urlop 🌊☀️ Tydzień w 4* hotelu all inclusive za 2909 PLN
Offline
#2 PostWysłany: 03 Kwi 2023 01:08 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 2116
złoty
Do Theth jedzie się górską krętą drogą, z niesamowitymi pejzażami, zwłaszcza w drugiej części. Droga niedawno zrobiona, w bardzo dobrym stanie. Sama wioska jest dość rozległa (to raczej kilka wiosek na przestrzeni kilku km w rozległej dolinie) i nawet jak nie macie ambitnych planów trekkingowych z dziećmi, to zasługuje na to, żeby sobie po niej spokojnie pochodzić. Moim zdaniem zasługuje na więcej niż jednodniową wycieczkę - przydałby się co najmniej 1 nocleg, a najlepiej to kilka i zrobienie paru wycieczek po okolicy (ale rozumiem, że z małymi dziećmi ambitniejsze niż spacery odpadają).

Jezioro Koman - weź poprawkę na to, że ostatnie 20+ km drogi jest w masakrycznym stanie, asfaltowa raczej w teorii niż praktyce (stan na lipiec 22). Da się przejechać osobówką, ale to męczarnia dla auta i pasażerów, no i jedzie się powolutku.
Jeżeli chcecie popłynąć promem z Koman do Fierze i z powrotem, to promy odpływają o 9.00 rano. Żeby dojechać na czas ze Szkodry, trzeba byłoby wyjechać jakoś całkowicie bladym świtem. Chyba że planujecie jakąś inną wycieczkę, np. do rzeki Shala, wtedy być może zaczynają się później. Tu jest strona jednego z operatorów promów i komercyjnych wycieczek: https://komanilakeferry.com/en/ Jest jeszcze drugi mniej internetowy.

Jak chcecie sobie zrobić jednodniową wycieczkę autem, to bardzo polecam też drogę SH20, tę wzdłuż granicy czarnogórskiej. Widoki nieziemskie, a droga w b. dobrym stanie, niedawno zaliczyła solidny remont. W drugiej jej części widać, jak dość szybko zmienia się przyroda z śródziemnomorskich jasnych i suchych gór na bardziej zielone środkowoeuropejskie. Vermosh, ostatnia wieś w Albanii, wygląda już, jakby leżała gdzieś w Karpatach.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
Kri$ uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#3 PostWysłany: 04 Kwi 2023 01:07 

Rejestracja: 14 Lip 2018
Posty: 540
niebieski
Zamiast samej Szkodry (która oczywiście jest ciekawa, dla mnie takie połącznie Włoch z Bałkanami) polecam np. kemping Shkodra Lake Resort, kilkanaście kilometrów na północ od miasta, jako nocleg. Nad jeziorem, warunki europejskie, mimo dużej frekwencji dość spokojnie, można oprócz namiotów także spać w bungalowach i tym podobnych.

@meczko
Zaintrygowałeś mnie tą SH20. Nie wiesz jak wygląda droga od czarnogórskiej strony? Bo może zamiast jechać tam i z powrotem spod Szkodry to może ją zrobić lepiej od Czarnogóry i potem na stronę albańską?
_________________
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#4 PostWysłany: 04 Kwi 2023 13:15 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 2116
złoty
@Pudelek, bardzo dobrze wygląda też od strony czarnogórskiej. My właśnie tak jechaliśmy, tylko w odwrotnym kierunku. Po kilku dniach w Albanii, w tym w Theth, przejechaliśmy SH20 do Gusinje w Czarnogórze, gdzie też byliśmy kilka dni i stamtąd robiliśmy sobie wycieczki po Prokletije od czarnogórskiej strony.
Droga na całej długości niezła. Przejście graniczne bezproblemowe. strażnicy byli tak znudzeni, że aż nam zasalutowali :-)
Rejon Plav-Gusinje jest bardzo ciekawy kulturowo - dominują w nim muzułmanie, ileś pokoleń temu pochodzenia albańskiego, ale obecnie mówią w słowianskim języku, więc uznają się za... Bośniaków. Podobny mechanizm zadziałał w Sandżaku po serbskiej stronie - jeżeli ktoś jest muzułmaninem mówiącym w słowiańskim języku, to uważa się za Bośniaka, a swój język za bośniacki. W okolicy Gusinje jest też trochę ludzi uznających się za Albańczyków, ale mniejszość. Przejazd z Albanii do Czarnogóry tamtą trasą daje wrażenie trochę odwrotne od oczekiwanego, bo wiejskie regiony północnej Albanii są katolickie, a tu wjeżdżając do Czarnogóry trafiasz do muzułmańskiego regionu z meczetami i śpiewem muezzinów (ale bez obaw, piwo i rakiję też się wszędzie da kupić :-) ).
W lecie w Gusinje było sporo aut na amerykańskich i kanadyjskich tablicach, a po miasteczku chodziły dzieciaki rozmawiające płynnym American English, bo z tego regionu była bardzo duża emigracja za ocean. Najwyraźniej koszty transportu auta w obie strony przez ocean nie są przeszkodą, jak trzeba się pochwalić przed rodziną pozostałą w "starym kraju" :-)
W Plav ciekawym miejscem do zobaczenia jest Kula Redžepagića - mieszkalna obronna wieża z 16 wieku, obecnie muzeum, ale stojąca dosłownie w obejściu rodziny jej pierwotnych mieszkańców. Oprowadził nas po niej pan Redžepagić, na oko 60-70-latek, który się w niej jeszcze urodził.
Już kilka kilometrów na północ za Plav od Brezojevicy w górę zaczyna się teren zamieszkały przez ludność uważającą się za Serbów, z mocno nacjonalistycznymi przekonaniami, co widać po graffiti na murach. Tylko jak się trochę o nich poczyta (klan Vasojevići), to kilkaset lat temu ich przodkowie też byli Albańczykami, ale w pewnym momencie przyjęli słowiański język i przeszli na prawosławie. Zostało trochę tradycyjnych piosenek z albańskimi słowami śpiewanych przez matki małym dzieciom.
Podsumowując - bardzo ciekawy region, nie tylko krajobrazowo, ale też kulturowo.
Góra
 Profil Relacje PM off
PiotrNH lubi ten post.
 
      
Offline
#5 PostWysłany: 04 Kwi 2023 22:58 

Rejestracja: 14 Lip 2018
Posty: 540
niebieski
Akurat ci muzułmanie "pochodzenia albańskiego" mogą być jak najbardziej Słowianami - potomkowie tych, którzy za Turków przeszli na islam, czyli Boszniaków (a nie Bośniaków, bo Bośniak to mieszkaniec Bośni ;)). Plav i Gusinje to właśnie nadal Sandżak, tyle, że czarnogórski, a więc wszystko się zgadza ;) Byłem w ubiegłym roku w Nowym Pazarze i klimaty niesamowite, po czarnogórskiej stronie także do pewnego momentu rzeczywiście przeważały meczety.
Swoją drogą Serbów w MNE jest nadal sporo, oni chyba ciągle nie chcą się pogodzić z tym, że oderwano się od Belgradu. A w północnej Albanii w okolicach Szkodry są dla odmiany wioski z potomkami prawdziwych Czarnogórców, którzy kilkaset lat temu uciekli ze swoich gór po jakimś tam konfliktach międzyklanowych, prawdziwe multi - kulti.
_________________
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Góra
 Profil Relacje PM off
meczko lubi ten post.
 
      
Offline
#6 PostWysłany: 05 Kwi 2023 00:54 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 2116
złoty
-- 05 Kwi 2023 00:39 --

Ci z Plav i Gusinje są pochodzenia albańskiego, a dominacja słowiańskiego języka jest ponoć dość świeża. Jeszcze na przełomie XIX i XX w. doszło tam do kilku powstan Albańczyków przeciwko włączeniu najpierw do Czarnogóry, a potem do Krolestwa SHS. Dość mocno ten temat zgłębiłem z ciekawości, bo te historie są rzeczywiście fascynujące. Pogranicze albańsko-czarnogórsko-kosowskie historycznie dzieli się na tereny poszczególnych klanów (plemion? - po serbsku/czarnogórsku "pleme", po angielsku "tribe"). Gusinje i Plav to pogranicze terenów Kelmendi/Klimenti, do których należy też spory kawałek północnej Albanii, oraz już czarnogórskiego klanu Kuči, ktory jest też pochodzenia albańskiego, chociaż trochę bardziej odległego. Zresztą tożsamość tych klanów jest mocno płynna, w ramach tego samego klanu potrafią istnieć wioski katolickie, muzułmańskie i prawosławne, uznajace się za jedną czy drugą narodowość. W każdym razie miejscowy dialekt czarnogórskiego/serbskiego/bośniackiego z Gusinje i Plav podobno ma sporo gramatycznych pozostałości z albańskiego - chociaż to na odpowiedzialność Wikipedii, moja znajomość "ogólnojugosłowiańskiego" (dawniej znanego jako serbskochorwacki) jest za słaba, żeby to wychwycić.

Dalej w Sandżaku, zwłaszcza po serbskiej stronie, już nie ma takich wyraźnych podziałów plemiennych/klanowych i tamtejsza ludność rzeczywiście jest pochodzenia słowiańskiego, a na islam przeszła w czasie panowania tureckiego. Podobnie jak muzułmańscy Bośniacy/Boszniacy np. z Sarajewa.
Wracając do czysto podróżniczych wspomnień - zahaczyliśmy w zeszłym roku też o Novi Pazar, byliśmy tam nawet 2 noce i zwiedzaliśmy trochę okolice. Miasteczko o mocno muzułmańskim charakterze i było to jedyne miejsce na naszej trasie, gdzie w prawie wszystkich knajpach nie podawali alkoholu. Byliśmy tam akurat w rocznicę masakry w Srebrenicy i trafiliśmy na upamiętniający ją milczący pochód przez centrum miasta. Widzieliśmy też mural z przekazem, że językiem miejscowych jest właśnie bośniacki ("Bosanski - govorim, pišem i mislim"). A nad miastem spore koszary serbskiej armii i w okolicach kilka starych serbskich klasztorów.
Z tego co wiem, w latach 90-tych w tym regionie nie doszło do żadnych walk, ale myślę, że przy wiadomościach docierających z pobliskiej Bośni klimat musiał być niesamowicie napięty...

-- 05 Kwi 2023 00:54 --

PS. Jeszcze o Serbach z Czarnogóry. Wybór tożsamości czarnogórskiej/serbskiej to też trochę wybór polityczny i w przeszłości był dość płynny. Widziałem gdzieś mapki, na których pod koniec Jugosławii zasięg Czarnogórców był znacznie większy niż obecnie. Tym niemniej prawie cały pas wzdłuż serbskiej granicy poza samym południem (Plav/Gusinje i Rožaje) jest teraz mocno serbski, co widać, jak się tamtędy przejeżdża. My po kilku dniach w Gusinje pojechaliśmy jeszcze do Žabljaka zahaczyć o Durmitor i serbskie klimaty zaczęły się dosłownie kilka km na północ od Plav.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#7 PostWysłany: 05 Kwi 2023 01:06 

Rejestracja: 14 Lip 2018
Posty: 540
niebieski
meczko napisał(a):
-- 05 Kwi 2023 00:39 --

Ci z Plav i Gusinje są pochodzenia albańskiego, a dominacja słowiańskiego języka jest ponoć dość świeża. Jeszcze na przełomie XIX i XX w. doszło tam do kilku powstan Albańczyków przeciwko włączeniu najpierw do Czarnogóry, a potem do Krolestwa SHS.

tylko, że biorąc pod uwagę iż to jest Sandżak, to do 1908 roku należał on do Austro-Węgier i nie mogło tam dojść do żadnych powstań w tej treści - formalnie on pozostawał w rękach tureckich pod administracją Wiednia. Do Serbi i Czarnogóry został on dopiero włączony w 1912/13 roku po wojnach bałkańskich, gdy pokonano Turcję, więc jeśli rzeczywiście doszło do jakiś buntów albańskich (a ja osobiście o takich w Sandżaku nie słyszałem), to dopiero wówczas. Trzeba pamiętać, że aż do tych czasów Sandżak był jednym tworem i nie dzielił się na "czarnogórski" i "serbski".
Faktem jest, że w Sandżaku oczywiście też mieszkali Albańczycy (chociażby w Nowym Pazarze), później Serbowie ich prześladowali i mordowali, ale jednak jest mało prawdopodobne, aby w tak krótkim czasie się oni zeslawizowali, prędzej uciekli w większości do nowo powstałej Albanii. Naleciałości z albańskiego niekoniecznie muszą świadczyć też o pochodzeniu ale np. o zapożyczeniach od sąsiadów. Wydaje mi się też, że w tamtejszym języku nie odróżnia się Boszniaków od Bośniaków, w polskim jak najbardziej, więc Boszniacy używają bośniackiego ;)


Cytuj:
Z tego co wiem, w latach 90-tych w tym regionie nie doszło do żadnych walk, ale myślę, że przy wiadomościach docierających z pobliskiej Bośni klimat musiał być niesamowicie napięty...

Boszniacy z Sandżaku nie przepadają za Albańczykami, delikatnie pisząc. I ponoć w latach 90. aktywnie to oni wspierali Serbów w Kosowie, bo dla nich większych wrogiem byli Albańczycy niż Serbowie, nawet jeśli mordowali oni muzułmanów w Bośni. Zresztą i w samej Bośni były przecież enklawy muzułmańskie współpracujące z Serbami.

A jeśli chodzi o Nowy Pazar to faktycznie w większości knajp nie było alkoholu, ale to były raczej takie małe bary w stylu jadłodajni. Piwo i inne wynalazki sprzedawano w pubach w centrum. W sklepach też spokojnie je kupiłem. Za to właściciel naszej kwatery mi rękę podał, lecz mojej kobiecie już nie ;)
_________________
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Góra
 Profil Relacje PM off
meczko lubi ten post.
 
      
Offline
#8 PostWysłany: 05 Kwi 2023 01:56 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 2116
złoty
Pudelek napisał(a):
tylko, że biorąc pod uwagę iż to jest Sandżak, to do 1908 roku należał on do Austro-Węgier i nie mogło tam dojść do żadnych powstań w tej treści - formalnie on pozostawał w rękach tureckich pod administracją Wiednia. Do Serbi i Czarnogóry został on dopiero włączony w 1912/13 roku po wojnach bałkańskich, gdy pokonano Turcję, więc jeśli rzeczywiście doszło do jakiś buntów albańskich (a ja osobiście o takich w Sandżaku nie słyszałem), to dopiero wówczas. Trzeba pamiętać, że aż do tych czasów Sandżak był jednym tworem i nie dzielił się na "czarnogórski" i "serbski".


Tylko rejon Plav/Gusinje ma trochę inną historię od reszty Sandżaku.

Do pierwszej próby przyłączenia Plav i Gusinje do Czarnogóry doszło w 1878 i wtedy wybuchła lokalna wojna między Czarnogórą a albańską Ligą Prizreńską, której wojskami dowodził Ali Pasza, miejscowy przywódca z Gusinje. Albańczycy się wtedy obronili, Plav i Gusinje zostały przy Turcji, a w zamian Czarnogóra dostała nadmorski Ulcinj, zresztą też aż do teraz etnicznie albański.
Sandżak nie był w takim stopniu kontrolowany przez Austro-Węgry jak Bośnia, był cały czas pod administracją Turcji, Austriacy ulokowali w nim tylko swoje garnizony w głównych ośrodkach.
Kolejny raz, tym razem już skutecznie, Plav i Gusinje przyłączono do Czarnogóry w 1912, a potem w 1919 do Królestwa SHS. W 1912-13 doszło do masakr miejscowej ludności przez wojska czarnogórskie, a w 1919 do powstania przeciwko włączeniu do Królestwa SHS. Właśnie w tamtych czasach zaczęła się duża migracja z tego regionu i stąd ta spora diaspora w USA i Kanadzie, którą w lecie widać na wakacjach w "starym kraju".
Góra
 Profil Relacje PM off
Pudelek lubi ten post.
 
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group