| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Tajlandia oceń mój plan zwiedzania [wątek zbiorczy] tajlandia-ocen-moj-plan-zwiedzania,1115,58056 | Strona 2 z 60 |
| Autor: | bzyfon [ 18 Wrz 2012 10:52 ] |
| Temat postu: | Re: Qatar Airws i ból głowy - Tajlandia i Kambodza plan |
Dzień dobry, Ułożyłem taki plan: 11 lis - przylot do BKK wieczorem, do hotelu - spanie 12 lis - przejazd do Siem Reap - pociąg, od granicy taxi lub bus 13 lis - Angkor Wat - zwiedzanie 14 lis - Angkor Wat - zwiedzanie 15 lis - przejazd z SR do Koh Chang - bus, busik, prom 16 lis - KC - spanie, plażowanie, pływanie , kajakowanie 17 lis - KC - jw. 18 lis - KC - jw. 19 lis - przejazd z KC do Kanchanaburi przez BKK 20 lis - wodospady Erewan, wieczorem przejazd do BKK 21 lis - BKK - spokojne zwiedzanie, zakupy aż do nocy (wylot o 2:30) 22 lis - wylot z BKK o 2:30 Bardzo proszę o ocenę, sugestie, gdzie budżetowo spać itd, szczególnie proszę Inspiratora Serdecznie pozdrawiam Zbyszek | |
| Autor: | mmis4167 [ 18 Wrz 2012 11:40 ] |
| Temat postu: | Re: Qatar Airws i ból głowy - Tajlandia i Kambodza plan |
12.11 - pociag do granicy jest cos kolo 5 rano i w SR jestes kolo 15-16. jesli zarezerwujesz hotel z polski, to mozesz juz tego dnia cos zwiedzic ze swiatyn czy zobaczyc zachod slonca, bo bilety sa wazne dzien wczesniej od wieczora (bilet wazny na srode jest wazny od wtoreku wieczorem itd). ja sugerowalbym autobus z BKK do granicy, a pozniej jakis bus lub taxi. jesli nie chcesz sie bawic mozna kupic gotowy transfer w BKK w dzielnicy backpakerow. 13.11 - jest sporo nocnych autobusow z SR. nie pamietam czy jest cos do KC. jesli tak warte rozwazenia. nie placisz za nocleg i jestes rano na KC odpusicilbym sobie wodospady - mnie transpost z KC do BKK zajal caly dzien prawie (z hotelu bierze busa na prom - godzina , czekasz na prom i plyniesz z jakas godzine, z przytsani bus na dworzec autobusowy, lapiesz autobus, ale nie wiesz kiedy bedzie, autobus jedzie jakies 6 godzin, wysiadasz na dworcu w niewiadomej czesci BKK i musisz dostac sie do innego dworca w innej czesci miasta, zeby pojechac dalej). jak macie tak malo czasu to tylko SR, KC i BKK. w BKK zawsze sie cos znajdzie ciekawego. glowne atrakcje historyczne to 1 dzien. zakup drugi i do domu. | |
| Autor: | jks [ 18 Wrz 2012 11:47 ] |
| Temat postu: | Re: Qatar Airws i ból głowy - Tajlandia i Kambodza plan |
,,15 lis - przejazd z SR do Koh Chang - bus, busik, prom,, Ostatni prom na Ko Chang odpływa ok 17-tej. ( tak było w 2011 roku). | |
| Autor: | bzyfon [ 18 Wrz 2012 13:51 ] |
| Temat postu: | Re: Qatar Airws i ból głowy - Tajlandia i Kambodza plan |
13.11 - jest sporo nocnych autobusow z SR. nie pamietam czy jest cos do KC. jesli tak warte rozwazenia. nie placisz za nocleg i jestes rano na KC odpusicilbym sobie wodospady - mnie transpost z KC do BKK zajal caly dzien prawie (z hotelu bierze busa na prom - godzina , czekasz na prom i plyniesz z jakas godzine, z przytsani bus na dworzec autobusowy, lapiesz autobus, ale nie wiesz kiedy bedzie, autobus jedzie jakies 6 godzin, wysiadasz na dworcu w niewiadomej czesci BKK i musisz dostac sie do innego dworca w innej czesci miasta, zeby pojechac dalej). jak macie tak malo czasu to tylko SR, KC i BKK. w BKK zawsze sie cos znajdzie ciekawego. glowne atrakcje historyczne to 1 dzien. zakup drugi i do domu.[/quote] - granica w Poipet jest otwarta od 8 do 20 wiec nocny autobus chyba odpada - masz racje wodospady trzeba odpuscic | |
| Autor: | bzyfon [ 18 Wrz 2012 14:00 ] |
| Temat postu: | Re: Qatar Airws i ból głowy - Tajlandia i Kambodza plan |
jks napisał(a): ,,15 lis - przejazd z SR do Koh Chang - bus, busik, prom,, Ostatni prom na Ko Chang odpływa ok 17-tej. ( tak było w 2011 roku). - widziałem że ostatnie po 19-tej, a w piątki i soboty o 21-szej (niepewne) | |
| Autor: | bzyfon [ 18 Wrz 2012 14:10 ] |
| Temat postu: | Re: Qatar Airws i ból głowy - Tajlandia i Kambodza plan |
|...o...| napisał(a): Odnosnie ostatniego dnia pobytu w BKK i pytania odnosnie 'budżetowo spać' : Nie wiem czy oplaca sie szukac calkiem taniego hotelu, rozgladnij sie za takim hotelem ktory umozliwi Wam pozostawienie bezpiecznie walizek w przechowalni hotelu po wymeldowaniu. Mielismy podobny lot nocny i po wymeldowaniu sie z hotelu o godz. 9 rano zostawilsmy walizki w hotelu w przechowaniu i do 21:30 buszowalismy spokojnie po BKK [akurat wynajelismy private tour na ten dzien, wieczorem po sklepach]. Taksowka z centrum podjechalismy pod hotel zaladowali bagaze z hotelu i dalej ta sama taksowka na lotnisko. - mielismy wolna reke od bagazy na CALY DZIEN bez placenia dodatkowo nocy w hotelu. - taksowka kosztowala mnie bo byly dwa kursy w jednym i dogadalismy sie na closc bez taksometru [i tak zarobil na nas]. - nie siedzielismy na lotnisku kilkunastu godzin w oczekiwaniu na swoj lot. - Dzieki za radę, oczywiście ma to byc niedrogi hotel, ale bez przesady | |
| Autor: | mmis4167 [ 18 Wrz 2012 16:47 ] |
| Temat postu: | Re: Qatar Airws i ból głowy - Tajlandia i Kambodza plan |
bzyfon napisał(a): - granica w Poipet jest otwarta od 8 do 20 wiec nocny autobus chyba odpada cos takiego udalo mi sie znalesc Night bus Siem reap to koh chang through Phnom penh and crossing koh kong $34 nocleg w SR http://www.goldentemplevilla.com/ mozesz juz w POL prze siec zalatwic sobie wize do Kambodzy, zeby uniknac problemow na granicy | |
| Autor: | erica_kane [ 20 Wrz 2012 05:38 ] |
| Temat postu: | Re: Qatar Airws i ból głowy - Tajlandia i Kambodza plan |
Cześć mój Mężczyzna i ja, 27 i 24 lata mamy bardzo zbliżone plany i na dodatek w podobnych datach. Jest to ostatni etap podróży, wcześniej odwiedzimy Singapur i Malezję. 12-15 listopada będziemy w Bangkoku łaczenie z Tiger Temple i Ayutthaya 16 list. przejazd na Ko Chang lub Ko Kood 17-20 list. plażowanie 21 - przejazd do Siem Reap 22-23 - Angkor Wat 24 - przejazd do BKK 25 list.- samolot do domu Mam pytanie która wyspa i plaża będzie najodpowiedniejsza i czy macie namierzone noclegi godne polecenia w jakimkolwiek miejscu na tych wyspach. Wstępnie myśleliśmy o Ko Kood jako miejscu docelowym z jakimś fajnym beach view domkiem. Chcielibyśmy sobie trochę poleżakować, dobrze pojeść, ale we względnej ciszy i spokoju. Nie marzą nam się specjalnie głośne imprezy z balowaniem do rana, a raczej romantyczne zachody słońca( no dobra mi Wszystkie rady mile widziane. ps. ten wątek pomocny viewtopic.php?f=136&t=7035&p=47068&hilit=ko+chang#p47068 Ps2. W BKK śpimy tutaj http://www.booking.com/hotel/th/rambutt ... za.pl.html | |
| Autor: | garry2012 [ 26 Wrz 2012 15:56 ] |
| Temat postu: | Nowicjusz prosi o pomoc- wylatuję na 2 tyg do Tajlandii |
Kupiłem dla siebie i żony wylot z Warszawy do Phuket (Tajlandia). Wylot 14 grudnia, powrót 29 grudnia. Jesteśmy totalnymi nowicjuszami. Nigdy nie spędzaliśmy urlopu bez biura podróży. Pierwszy raz w Azji. Proszę pomóżcie mi zaplanować noclegi z dojazdami... Czy rezerwować hotele teraz z Polski czy na miejscu (słyszałem, że w grudniu ciężko z noclegami)... Chcielibyśmy spędzić w Phuket dzień albo dwa i potem gdzieś pojechać w jakiejś fajniejsze miejsce na kilka dni... Będę wdzięczny również za każdą użyteczną informację | |
| Autor: | garry2012 [ 26 Wrz 2012 18:24 ] |
| Temat postu: | Re: Nowicjusz prosi o pomoc- wylatuję na 2 tyg do Tajlandii |
Wystarczy mi kilka wskazówek... Np. po przylocie do Phuket- warto się zatrzymać na 2 dni a potem na kilka dni do Ko Phi Phi ? | |
| Autor: | garry2012 [ 26 Wrz 2012 20:04 ] |
| Temat postu: | Re: Nowicjusz prosi o pomoc- wylatuję na 2 tyg do Tajlandii |
Czy kupić na Phuket 14 noclegów i zrobić z tego miejsca bazę wypadową ? Czy lepiej kupić np. 2 noclegi na Phuket, w innym miejscu 2 noclegi i tak do końca pobytu ? | |
| Autor: | lgm [ 27 Wrz 2012 12:29 ] |
| Temat postu: | Re: Nowicjusz prosi o pomoc- wylatuję na 2 tyg do Tajlandii |
Ile czasu planujecie przeznaczyć na plażowanie a ile na zwiedzanie? Co chcecie zobaczyć? polecam travelfish.org - pomaga w zaplanowaniu podróży. | |
| Autor: | garry2012 [ 27 Wrz 2012 16:16 ] |
| Temat postu: | Re: Nowicjusz prosi o pomoc- wylatuję na 2 tyg do Tajlandii |
Przylatujemy na Phuket, więc po kolei (z tego co przez kilka godzin wyczytałem i poskładałem z rożnych opinii i forów): 1. Nie wiemy jaki hotel zarezerwować na pierwsze 2-3 dni żeby odpocząć po podróży i się zaklimatyzować. Nie lubimy tłoku, drożyzny, tłumów ludzi... Wolimy spokojne miejsca, plaże, bungalowy, snurkowanie, rejsy, spływy, safari itp.- im bardziej orientalnie i inaczej niż w Europie tym dla nas lepiej. Może ze wszystkich miejscowości wybrać Rawai ? 2. Potem chcemy popłynąć na wyspę Phi Phi i tam nocleg 3. Potem 2 noclegi na Krabi 4. Następnie 1 nocleg na Railay koło Krabi 5. Potem wyprawa pociągiem do Bankogu, tam kilka dni 6. Następnie powrót do Phuket albo ewentualnie Ayuthaya, Sukhothai (2 noce), Chiang Mai (2 noce) i powrót do Phuket To nasza pierwsza daleka wyprawa bez biura podróży, więc chcemy trochę ograniczyć koszty i stresy, więc nie chcemy na siłę nazwiedzać się na maxa... Nie jesteśmy backpackerami, chcemy znaleźć złoty środek w wydatkach między oszczędnością a komfortem. Z drugiej strony wydaliśmy już dużo na bilety, więc też nie chcemy niewiadomo jak szaleć na miejscu... Zależy nam również na tym, żeby WYPOCZĄĆ i nie latać całymi dniami z językiem na wierzchu | |
| Autor: | energajzerka [ 27 Wrz 2012 17:04 ] |
| Temat postu: | Re: Nowicjusz prosi o pomoc- wylatuję na 2 tyg do Tajlandii |
hej Garry po pierwsze to spokojnie, Tajlandia to raj dla turystow, nie ma sie co bac,jak znasz troche angielski to spokojnie sie odnajdziesz bez biura podrozy! ja mialam bilet do BKK i kase w kieszeni, totalnie zero rezerwacji, wszystko zalatwisz na miejscu a skoro juz chcesz koniecznie stad to rezerwuj pierwsze dwa noclegi a potem znajdziesz cos fajniejszego.Poczytaj na forach typowo podrozniczych typu: www.globtroter.pl lub travelbit.pl -tam sa opinie i relacje a Tajlandia to mega popularny kierunek. W BKK polecam nocowac poza Khao-San road-niesamowicie glosna ulica i tlum na maxa-skoro lubicie spokoj. Ja z BKK jechalam pociagiem- bilet kupowalam bez problemu zaraz przed odjazdem- do Ayuthaya, potem dalej do Phitsanulok i do Sukhothai a nastepnie do Chaing Mai- piekne miejsce, niesamowita okolica! stamtad busem miejscowym do Chiang Rai. 2 tygodnie spokojnie powinno starczyc zeby wypoczac w Phuket i dojechac do Chiang MAi. A moze warto przyleciec do phuket , odpoczac 2-3 dni i poleciec do Chiang Mai i zjechac do BKK i do Phuket na odpoczynek przed wylotem do Polski? pozdr, e-rka | |
| Autor: | garry2012 [ 28 Wrz 2012 07:32 ] |
| Temat postu: | Re: Nowicjusz prosi o pomoc- wylatuję na 2 tyg do Tajlandii |
1. Do jakiej miejscowości pojechać na pierwsze noclegi po przylocie do Phuket ? Rawai, Khao Lak czy do jakiejś innej ? Gdzie będzie najładniej, najspokojniej, najbardziej orientalnie, aby wypocząć i zaaklimatyzować się po podróży ? Jak najdalej od burdeli, zatłoczonych plaż, taxiarzy, naganiaczy i tłumów ? 2. Noclegi rezerwować z Polski czy na miejscu z netbooka korzystać z hotspotów czy chodzić na miejscu po hotelach i się dopytywać o ceny ? Przypominam, że jadę w grudniu, więc szczyt sezonu... | |
| Autor: | blantomat [ 28 Wrz 2012 11:42 ] |
| Temat postu: | Re: Nowicjusz prosi o pomoc- wylatuję na 2 tyg do Tajlandii |
Powiem Ci tylko coś co już kiedyś wspominałem: -po pierwsze noclegi wyszukuj na Agoda.com, nie rezerwuj tylko zapamiętaj cene, wydrukuj cennik. Często w hotelech mają paradoksalnie wyższe ceny, ale jak im powiesz że na agoda.com sa za tyle, dadzą Ci za tą niższą cene. -odnośnie Tajlandii to pisałem już wiele, poszukaj bo w sumie musiałbym to kopiować, Phuketu nie polecam, żadnej miejscowości. jeżeli przylatujesz na Phuket wieczorem to prześpijcie się jedną noc w hotelu przy lotnisku, my spaliśmy w hotelu Airport Hotel, Pan w środku nocy przyjechał po nas pickupem a nazajutrz odwiózł rano na lotnisko skąd pojechaliśmy minibusami Toyota Commuter do miasta Patong. Tam na nasze nieszczęście zatrzymaliśmy się na 2 noce, ale mieliśmy jeden z najfajniejszych hoteli podczas całej wyprawy za grosze(jest tam dużo nowych i odremontowanych hoteli po tsunami). Jak znajdziesz takie busy to kieruj się od razu do miasta Phuket i stamtąd promem na Phi Phi, jak nie znajdziesz takich, to z miasta Patong spod skrzyżowania ulic Thaweewong i Prachanukro Rd. koło hotelu Ocean Plaza, odjeżdżają stare ciężarówki przerobione na autobusy do miasta Phuket. Ale jak nie planujesz w najbliższym czasie jechać 2 raz do Tajlandii to jedź do Chiang Mai i w okolice Złotego Trójkąta. Tam jest najładniejsza Tajlandia. pzdr | |
| Autor: | garry2012 [ 28 Wrz 2012 20:36 ] |
| Temat postu: | Re: Nowicjusz prosi o pomoc- wylatuję na 2 tyg do Tajlandii |
Nie chcę za bardzo po przylocie spać w hotelu przy lotnisku, wolałbym 1 noc spędzić w domku przy plaży, pierwsze wrażenie jest najważniejsze ... Co myślicie o takim planie: 1 dzień- przylot do Phuket, z lotniska 1 h do Phuket Town, potem 2 h do Khao Lak 2 dzień- Khao Lak (jakiś bungalow lub coś w tym stylu)- wypocznek + zwiedzanie okolicy 3 dzień Rawai- wypocznek + zwiedzanie okolicy 4 dzień Phi Phi- wypocznek + zwiedzanie okolicy 5 dzień Krabi- wypocznek + zwiedzanie okolicy 6 dzień Railay- wypocznek + zwiedzanie okolicy 7 dzień Bangok- zwiedzanie 8 dzień Bangok- zwiedzanie 9 dzień Ayutthaya- zwiedzanie 10 dzień Sukhothai- zwiedzanie 11 dzień Chiang Mai- zwiedzanie 12 dzień Chiang Mai- zwiedzanie 13 dzień- lot- powrót do Phuket (kupić bilet na miejscu czy w Polsce ?) 14 dzień- odpoczynek w Khao Lak | |
| Autor: | Haltern [ 29 Wrz 2012 01:36 ] |
| Temat postu: | Re: Nowicjusz prosi o pomoc- wylatuję na 2 tyg do Tajlandii |
Witam. Byłem w tamtym roku m.in. w Tajlandii przez 3 tygodnie też jak wy w grudniu. Z Phuket to uciekajcie jak najszybciej. Jak piszesz że nie lubicie tłoku, drożyzny, tłumów ludzi i chcecie być Jak najdalej od burdeli, zatłoczonych plaż, taksiarzy, naganiaczy i tłumów to gorzej niż na Phuket nie można trafić , no chyba że jeszcze parę ulic w Bangkoku:) Phuket to same hotele, sklepy restauracje , salony masażu itd plaże zatłoczone woda w morzu nieciekawa- brudna ( ja do takiej to nie wszedłem jeszcze jak zobaczyłem gdzie ścieki z hoteli odprowadzają). Na ulicach w barach pełno białych turystów a większość z nich od paru lat to Rosjanie, wszędzie napisy po angielsku i po rosyjsku właśnie. Nic to nie ma wspólnego z rajską wyspą. Jedno co jak ktoś już pisał hotele tanie i nowe po tsunami, o wysokim standardzie. I o nocleg nawet w grudniu nie musisz się martwić. Ja przyleciałem na Phuket z KUL gdzieś ok 22:00 bez żadnej rezerwacji i już na lotnisku dopadli mnie pośrednicy , jest ich pełno i pełno biur oferujących noclegi w różnych cenach i hotelach, do wyboru i oczywiście targowania setki ofert. Ja wybrałem coś przy plaży Karon Wydawało mi się że daleko od miasta Phuket i lotniska będzie spokój - nie ma szans - tam przez całe zachodnie wybrzeże wyspy jak jechałem to same hotele, sklepy , bary itd. Ale apartament miałem super za ok. 80PLN 2-osobowy TV, Klima itd. osobna kuchnia z lodówka, garderoba , duża łazienka itd a łóżko to chyba 3 na 4 metry miałem:) ( po Filipinach gdzie na Palawanie faktycznie w szałasie przy plaży spałem bez prądu wody itp. to przyjemna odmiana) Ale i tak chyba tylko 3 noce tam wytrzymałem. Jedno co warte polecenia na Phuket to wykupić jednodniowy rejs na wyspę Jamesa Bonda. Co 10 metrów na ulicy są ajenci co to sprzedają. Wypad na cały dzień zahacza się po drodze o kilka innych ładnych, mniejszych wysepek , dają kajaki można trochę popływać i przy tej "maczudze " z filmu o Bondzie zdjęcie sobie zrobić. Dzień 2 i 3 to bary i oczywiście "salony masażu" ale to wariant dla singli jak ja:) Reasumując na Phuket 1 dzień wypad na wyspę Jamesa Bonda i wystarczy. Phi Phi ładne i malownicze z Phuket promy pływają ale tam 2-3 godziny wystarczą żeby całe zwiedzić łącznie z wyjściem na górę - punkt widokowy i porobienie zdjęć. I dalej tego samego dnia można popłynąć do Krabi lub Railay. Na Railay byłem i tu warto się zatrzymać jak ktoś lubi spokój. Dużo cichsze miejsce, ładne plaże , góry , skałki, dżungla. Oprócz plażowania można tu wziąć kurs wspinaczki górskiej lub samemu po lesie połazić małp poszukać – jest ich pełno:) Też nic nie rezerwowałem zawsze na miejscu coś wolnego się znajdzie i zawsze można się targować. Wracając do waszego planu ja bym to wszystko odwrócił i zaczął od północy. Jak już ktoś pisał jedź do Chiang Mai i w okolice Złotego Trójkąta. Tam jest najładniejsza Tajlandia. Zgadzam się w stu procentach. A z praktycznej strony to lepiej wyspy i plaże zostawcie sobie na potem . Bo tak, w grudniu prosto po przylocie z Polski, to was słońce spali na wyspach. Rejsy między tymi wyspami czy wypady to od kilku do kilkunastu godzin na promach . Te większe maja kabiny niby klimatyzowane i jak się wsiada na początku to można się tam załapać ale jak później to są miejsca na pokładzie pod jakimś pseudo brezentowym daszkiem nieraz. Na małych łódkach to przed słońcem się ciężko czasem schować – zależy z której strony się siedzi. Chiang Mai i Złoty Trójkąt to super sprawa. Tam spokojnie tydzień można siedzieć a i to mało. W Chiang Mai w grudniu w dzień 30-35 C było za to noce chłodniejsze tak do 25-22 spadało i miejscowym i mi to już zimno było ( siedziałem w Azji już drugi miesiąc) ale dla przyzwyczajenia do klimatu po przylocie z Europy lepsze miejsce od gorących wysp. Chiang Mai i okolice to pomysłów na zwiedzanie i wycieczki jednodniowe wam nie braknie. Też tych agencji jest pełno gdzie wykupuje się rożne wycieczki. Do dżungli , na jazdę słoniami, spływy kajakowe czy tratwami czy wypady do innych miast tudzież do lokalnych plemion „Długie szyje” itp. . Polecam „Biała Świątynie i Złoty Trójkąt” przepływa się rzekę Mekong i jest się w Laosie bez paszportu czy jakiegokolwiek dokumentu. Ja często też pożyczam motorek na cały dzień i jeżdżę gdzie oczy poniosą a tam gdzie nie ma turystów. Po jakiś zapomnianych wioskach , dżungli czy polach ryżowych. Wtedy dopiero z lokalnymi ludźmi można się bliżej zapoznać. Bangkok też 2-3 dni wystarczy. Ważniejsze Świątynie i pałace pozwiedzacie. Jeden mi się podobał i godny polecenia Vimanmek pałacyk ze złocistego drewna tekowego. Noclegi to w tych miejscach turystycznych jak Khao San itp. tez bym odradzał bo spokoju ani w dzień ani w nocy. Ja z lotniska pojechałem kolejka naziemna z dala od miejsc polecanych w przewodnikach wysiadłem pod Pomnikiem Zwycięstwa i połaziłem po okolicznych uliczkach i jakiś college z internatem studenckim się trafił. Dali mi małe mieszkanie na parterze ( duży pokój TV, klima itp, aneks kuchenny z lodówką i łazienka. Codziennie sprzątany i w kuchni uzupełniany zapas wody mineralnej , kawy, herbaty do tego jakieś zupki i potrawki tajskie w śmiesznej cenie 50PLN za dobę za mieszkanie. 6 dni tam spędziłem a jak pisałem 2-3 wystarczy na zwiedzanie miasta reszta to było na życie nocne w Bangkoku tez ciekawe Już kończę ( ale się rozpisałem) Widzę ze w planie wiele miejsc macie i praktycznie codziennie co dwa dni zmiana hotelu. Tak nie róbcie bo szkoda czasu . Codziennie pakowanie i rozpakowywanie , za- i wykwaterowanie , czasem się hotel podoba czasem nie i szuka się innego , przejazdy to wam po pół dnia minimum jak nie cały zajmie. Ja to bym po przylocie na Phuket proponował nawet z lotniska nie wychodzić tylko od razu samolot do Chiang Mai łapać. Chiang Mai to podstawa i baza wypadowa na północną Tajlandię i tu 4-5 dni bym proponował. Potem Bangkok 2-3 dni a potem południe i wyspy. Krabi lub Railay 2-3 dni i prom przez Phi Phi na Phuket 1-2 dni Pozdrawiam | |
| Autor: | garry2012 [ 29 Wrz 2012 10:08 ] |
| Temat postu: | Re: Nowicjusz prosi o pomoc- wylatuję na 2 tyg do Tajlandii |
Dzięki za wyczerpujące informacje... Mam wiele pytań do tego co napisałeś, ale w pierwszej kolejności: Cytuj: Widzę ze w planie wiele miejsc macie i praktycznie codziennie co dwa dni zmiana hotelu. Tak nie róbcie bo szkoda czasu . Codziennie pakowanie i rozpakowywanie , za- i wykwaterowanie , czasem się hotel podoba czasem nie i szuka się innego , przejazdy to wam po pół dnia minimum jak nie cały zajmie. To jak Twoim zdaniem ograniczyć liczbę hoteli ? Może przez te 14 dni skupić się na wyspach a za rok czy dwa Bangok + Chiang Mai ? Czy zawsze turyści łączą zwiedzanie północy z wyprawą na plażowanie na południe ? Jakie jest najlepsze wyjście ? Nie chcemy całymi dniami się stresować i "latać z językiem na brodzie".... Jak ułożyć wyjazd żeby co 2 dzień nie zmieniać hotelu ? | |
| Autor: | czapla [ 29 Wrz 2012 12:21 ] |
| Temat postu: | Re: Nowicjusz prosi o pomoc- wylatuję na 2 tyg do Tajlandii |
Ja bym proponował 1 tydzień zostać w 1 miejscu np. Phi phi,Railey lub Koh Lanta i wykupić jakiś pakiet wycieczek np. Phang Nga Bay+James Bond Island,Maya bay itp. Szkoda czasu na codzienne zmiany hotelu. | |
| Strona 2 z 60 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |