| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Polski podróżnik w więzieniu polski-podroznik-w-wiezieniu,18,176911 | Strona 7 z 11 |
| Autor: | jar188 [ 29 Maj 2024 00:36 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
opo napisał(a): jar188 napisał(a): Jak ktoś w trampkach w zimę w tatrach nogę złamie to też jest pech ? Nie, zostawiają go na pożarcie misiowi, ratują tylko tych w czapkach na uszach. Jak zamarza gość w drogim kombinezonie w drodze na Everest to jak to nazwiesz? Wypadek przy pracy zdobywcy i łowcy przygód? Takich jak on było zapewne wielu w DRK, on miał pecha. Człowiek, który idzie na Everest wie jakie wiążą się z tym ryzyka. Pecha to może mieć jak w namiocie palec sobie złamie, cała reszta jest świadomie podjętym ryzykiem. Wg twojej definicji pod pecha można podciągnąć wszytko, tylko po co na siłę to robić ? Zapuścił się gdzieś gdzie nie powinien, to nie jest pech tylko mniej lub bardziej świadome podjęcie ryzyka. | |
| Autor: | opo [ 29 Maj 2024 05:56 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Z Twojego postu wynika dość śmiałe założenie. Człowiek idący na Everest zna ryzyko. Człowiek jadący do DRK nie zna ryzyka. Oboje to podróżnicy i zdobywcy. Oboje mieli doświadczenie, dla obu nie była to pierwsza podróż w życiu. | |
| Autor: | jar188 [ 29 Maj 2024 06:55 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Idąć na Everst ryzyko jest wciąż te same. Sam jestem ciekawy czy człowiek jadący w rejon konfliktu i idący w rejony odradzane przez lokalsów zna ryzyko i je akceptuje czy jest lekkomyślny i beztroski. Jakieś dotychczasowe relacje znamy, być może jak pan Mariusz dojdzie do siebie przedstawi swój punkt widzenia i okaże się, że było trochę inaczej. | |
| Autor: | tom971 [ 29 Maj 2024 07:12 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
opo napisał(a): Oboje to podróżnicy i zdobywcy. Troszkę przesadziłeś, i tu i tu znajdą się zaliczacze. Choć ci pierwsi to zawsze choć trochę sportowcy Przed 7 w Trójce był wywiad z panem. Z pamięci, mniej wiecej: "Chwila po przylocie do Kinszasy, wziął auto, ruszali do prowincji. Posiedzieć w wioskach, jak ludzie żyją, co jedzą czym się zajmują. No i nas zatrzymali. Zarzuty prokuratorskie byly wyssane z palca. Zabrano mi buty, kamery, telefony, laptopa. Okradziono ze wszystkiego. Slabo jedliśmy, 15000 wiezniow i jeden bialy, bylem bity, i ponizany, grozono mi smiercia nie raz. Dziekuje polskiej dyplomacji i prezydentowi DRK. Nowocześni znajdą na www zapis dzwiekowy czy tam podkast to nazywacie | |
| Autor: | jar188 [ 29 Maj 2024 07:29 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
https://polskieradio24.pl/artykul/33845 ... -mi-pieklo | |
| Autor: | Tomo14 [ 29 Maj 2024 08:04 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
sko1czek napisał(a): @kumkwat_kwiat trochę wcześniej @pabien to przewidywał i wyjaśniał. Trzeba było człowieka przykładnie osądzić i skazać, żeby potem go wypuścić. Przed skazaniem nie można było. Och - z tym ułaskawieniem przed skazaniem to bym nie przesadzał, że się nie da Mamy spore doświadczenie z tym w Polsce | |
| Autor: | cart [ 29 Maj 2024 08:34 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Dobre | |
| Autor: | wtak [ 29 Maj 2024 09:30 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
-- 29 Maj 2024 08:18 -- opo napisał(a): ... Jak widać z ostatniego przykładu nawet w turystycznej Tunezji można trafić za kratki w sumie nie wiadomo za co. Ten też był nierozważny i spełniał swoje "ryzykowne potrzeby", bo nie wykupił wycieczki autokarem z BP? Erystyka? Ten drugi nie, ten pierwszy tak. -- 29 Maj 2024 08:30 -- kumkwat_kwiat napisał(a): @jaco027 Jesteś pewien, że w MSZ był to "cały sztab za grubą kasę"? A może kilka osób za swoje standardowe pensje, które i tak do ogromnych nie należą? A może Duda czy Sikorski wzięli dodatkowe wynagrodzeni za wykonane telefony i opublikowane twitty? Masz świadomość ile osób jest zaangażowanych w poważną operację chirurgiczną lub onkologiczną oraz dalsze leczenie? Podejrzewam, że liczba osób oraz koszt takiej jednej operacji oraz dalszego leczenia jest istotnie wyższa niż ten przypadek z MSZ. Czym się różni idee fix podróżnika od idee fix narciarza czy dowolnego sportowca, który doznał skomplikowanych złamań czy kontuzji? A może idee fix leczenia onkologicznego? W Polsce cały czas studia, leczenie czy ratownictwo medyczne (ale też morskie, górskie i wodne) jest pokrywane z podatków i bezpłatne. Zatem jest delikatna różnica w porównaniu z USA. Ale idziemy już w grupy offtop. Nie mylmy Hipokratesa z Sokratesem. | |
| Autor: | jaco027 [ 29 Maj 2024 09:56 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Rozwiniesz? wtak napisał(a): ....Nie mylmy Hipokratesa z Sokratesem. | |
| Autor: | cypel [ 29 Maj 2024 10:21 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Polak skazany został przed sądem wojskowym w pokazowym procesie, przy dwustuosobowej widowni, na karę dożywocia i grzywnę 10 mln dolarów Coś czuję, że na wycieczkę Mariusza wszyscy się zrzuciliśmy. | |
| Autor: | hiszpan [ 29 Maj 2024 10:46 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Ta historia powinna być również lekcją dla nas wszystkich, podróżników. To znaczy w takich miejscach na świecie lub niepewnych krajach koniecznie trzeba brać lokalnego, sprawdzonego a najlepiej poleconego fixera. Taka osoba lub miejscowe biuro ma w perspektywie kolejnych klientów i powinna zrobić wszystko aby przynajmniej minimalne bezpieczeństwo zapewnić. Wiem na własnym przykładzie, że dobrzy fixerzy są drodzy ale to jest czasami też cena bezpieczeństwa. Oczywiście zgadzam się, że jak się kilka razy udało to nie znaczy, że tak będzie zawsze w każdym miejscu. Mówię to o np. wzięciu samodzielnie taksówki/samochodu/lokalnego transportu i jechanie w trudne miejsce. | |
| Autor: | sko1czek [ 29 Maj 2024 10:48 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Pomysł odwiedzenia wszystkich regionów DRK wydaje mi się bardzo trudny do realizacji i mocno ryzykowny. W Nomadmanii naliczyłem 16 regionów do odwiedzenia w DRK, wyróżniono też 12 regionów DARE, czyli takich nie za bardzo odwiedzanych i niedostępnych. Nie wiemy, jaki plan wyjazdu miał nasz Pan Mariusz. Moja podróż do DRK, w zimie 2019 roku, trwała tylko 2 dni, wjechaliśmy z Rwandy do Gomy, przepłynęliśmy statkiem w dół jeziora Kivu do Bukavu, następnego dnia pojechaliśmy do parku Kahuzi-Biega pobiegać za gorylami, wieczorem wróciliśmy do Bukavu i wjechaliśmy do Rwandy. Tylko raz zapłaciliśmy łapówkę, kiedy umudurowany urzędnik nie chciał wypuścić nas ze statku do miasta. Potrzymał jakieś 1,5 godziny twierdząc, że mamy nieważne wizy, pogaszono światła w porcie (ograniczona podaż elektryczności). W końcu wynegocjowaliśmy 20 czy 40 USD za 4 osoby, jak darmo. Nocowaliśmy w jakimś mrocznym hotelu w zrujmowanym budynku w Bukavu. Park i goryle to wspaniałe miejsce i niezapomniana przygoda. Ale napiszę tak: po raz pierwszy w życiu naprawdę miałem ssanie w dołku, co tam nas spotka na granicy przy wyjeździe. I potem wielką ulgę, że udało się opuścić DRK bez przygód i problemów, żaden kolejny urzędnik nie uznał, że wizy przeterminowane. Dla tych, którzy nie znają realiów podróży w DRK, dla tych którzy zastanawiają się, czy nasz podróżnik nadmiernie ryzykował czy też nie, wrzucam autentyczną relację Kanadyjczyka Xaviera, który w 2022 roku przemierzył Kongo WSZERZ DROGĄ LĄDOWĄ. Bez fixera Podróż Xaviera prześledziłem na mapach, wiele z tych wiosek w dżungli ciężko było namierzyć. Relację udostępnił na swoim blogu i na Every Passport Stamp na FB jako Xavier PG, tam są też zdjęcia. Podobno Xavier był pierwszym od kilkudziesięciu lat podróżnikiem, który przejechał lądem Kongo w ten sposób. Przynajmniej Białasem. https://docs.google.com/document/d/1C9N ... oVEHk-Jey3 | |
| Autor: | meczko [ 29 Maj 2024 11:45 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
-- 29 Maj 2024 10:13 -- Cytuj: https://polskieradio24.pl/artykul/3384515,Uwolniony-Polak-opowiada-o-horrorze-w-Kongu-To-prezydent-zafundowal-mi-pieklo Mariusz Majewski wskazał, że chodzi o wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Rwandzie. - Jego niefortunna dyplomacja, wypowiedzi, zachowanie spowodowały to, że mieszkańcy Demokratycznej Republiki Konga uważają, że jesteśmy zaangażowani nie tylko politycznie, ale również militarnie w konflikt, jaki ten kraj prowadzi na wschodzie (...), na terenach okupowanych przez Rwandę, bardzo bogatych w złoża mineralne. W przekonaniu tych mieszkańców nasi żołnierze walczą ramię w ramię u boku armii Rwandy i zabijają ich braci i siostry - dodał. Jak wiadomo nasz prezydent do geniuszów dyplomacji nie należy, ale akurat tu widać wyraźną rosyjską rękę, bo szerzenie takich fejków to ich modus operandi. W ich propagandzie cały czas pojawiają się rzekomi polscy (i inni zachodni) najemnicy walczący w Ukrainie. Nawet zupełnie absurdalne fejki zwiększają zamęt informacyjny i czasem do kogoś trafiają, właśnie często w krajach globalnego Południa. Najwyraźniej po wizycie Dudy w Rwandzie Rosjanie postanowili skorzystać z okazji i puścili w obieg w DRK ileś fejków o "polskich żolnierzach" infiltrujących z Rwandy. Nieprzemyślane wypowiedzi Dudy były do tego idealną podkładką. Wystarczyło poskładać parę budzących emocji filmików, puścić je przez tik toka czy whatsappowymi łańcuszkami przez troll konta i inba gotowa. Dużo ludzi się na takie zagrywki łapie nawet w krajach Zachodu mimo ich relatywnie wysokiego poziomu wykształcenia, rozwiniętych mediów i debaty publicznej, więc w takim kraju jak DRK tego typu zabiegi tym bardziej muszą wchodzić jak w masło. Inaczej nie jestem sobie w stanie wyjaśnić nagłego przekonania Kongijczyków o polskim udziale w ich wojnie, do tego podszytego takimi emocjami. Same wypowiedzi Dudy pewnie przeszłyby praktycznie niezauważone. Ktoś na ich bazie nakręcił profesjonalną internetową kampanię dezinformacyjną i jedynym podmiotem, który miał w tym interes, była Rosja. -- 29 Maj 2024 10:45 -- sko1czek napisał(a): ... wrzucam autentyczną relację Kanadyjczyka Xaviera, który w 2022 roku przemierzył Kongo WSZERZ DROGĄ LĄDOWĄ. Bez fixera https://docs.google.com/document/d/1C9N ... oVEHk-Jey3 Gość musi mieć żelazne nerwy albo jakieś zaburzenia z postrzeganiem ryzyka, a może jedno i drugie Cytuj: I spent the rest of the day with my guide Francois trying to convince the Okapi Reserve people to let me do the trip I’d agreed on with the pygmies. i był bardzo niepocieszony jak się nie udało | |
| Autor: | kumkwat_kwiat [ 29 Maj 2024 12:05 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Od teraz najważniejsze przed każdym wyjazdem to sprawdzić kalendarz podróży prezydenta Dudy. | |
| Autor: | DMW [ 29 Maj 2024 12:13 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Prezydent był w Rwandzie - wkurzył Kongijczyków, będzie w Chinach - wkurzy Tajwańczyków, będzie na Tajwanie - wkurzy Chińczyków itp. Może forumowi spece od dyplomacji | |
| Autor: | cart [ 29 Maj 2024 12:14 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Jeszcze rok przetrzymać, potem już z górki | |
| Autor: | pabien [ 29 Maj 2024 12:39 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Potem przyjdzie Tobiasz, więc nie liczyłbym na lepszą zmianę | |
| Autor: | Anonymous [ 29 Maj 2024 13:01 ] |
| Temat postu: | Stan wyjątkowy i więzienie dla Polaka za kilka fotek |
https://wydarzenia.interia.pl/zagranica ... Id,7539537 https://www.gov.pl/web/tunezja/informac ... rozujacych | |
| Autor: | KKL [ 29 Maj 2024 13:07 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Sporo tutaj o prezydencie, MSZ, że nawalili, potem że "naprawili", whatever.. ale ja uważam, że ten człowiek jest sam sobie winien. Teraz mówi, że wiele przeżył, że ma traumę, że mu padła firma ale sorry. Wyjazd w takie miejsce to trochę proszenie się o kłopoty. Serio? To takie ważne postawić nogę w każdym regionie DRK? Naprawdę? I ok, może jest tu robota ruskich i głupota Andrzeja, ale jak ktoś nie napina się, by odhaczyć kolejne miejsce na mapie, nie doświadczy tego co Pan Mariusz. Do tego miejsca jak Nomadmania, to też trochę mam wrażenie "rak". "Zaliczenie" kraju to za mało. Prawdziwy podróżnik "odhacza" konkretne miejsca w tym kraju. Stworzono nowa dyscyplinę, bo w starej za dużo osób dochodziło do finalnego bossa.. Podróże to nie tylko pogoń za pinezka na mapie korkowej. To poznawanie innych kultur, uczta dla ciała i ducha w bywaniu w pięknych przyrodniczo miejscach, poszerzanie horyzontów. Myślę, że można spokojnie to robić nie przekraczając granic ryzyka, a w DRK nie ma nic tak unikalnego na skale świata, ze TRZEBA tam pojechać.. A jeśli ktoś to zrobi? To jego wybor, ale niech nie płacze potem, że to wina Andrzeja.. nie, to jego wina że się w to wpakował bo nie rozeznał ryzyka.. tyle. Tu na forum też czasem widzę, jak niektórzy kreują się na lepszych, bo pojechali w miejsce, z którego można nie wrócić. Ok.. do czasu | |
| Autor: | pabien [ 29 Maj 2024 13:12 ] |
| Temat postu: | Re: Polski podróżnik w więzieniu w DRK |
Trochę nie rozumiem tego bicia piany. Postąpił głupio czy nie głupio to jest zupełnie inna sprawa. Obowiązkiem państwa jest zadbanie o jego uwolnienie. Do tego m.in. ono służy. A przedtem państwo pograło bezsensownie i bezmyślnie myśląc że w Afryce można sobie robić rzeczy bez przemyślenia bez żadnych konsekwencji dla polskich obywateli. | |
| Strona 7 z 11 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |