Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką
bezpieczenstwo-z-niepodrozujaca-partnerka,1487,159709
Strona 2 z 2

Autor:  Maktravel [ 07 Lip 2021 15:19 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

maginiak napisał(a):
wasil10 napisał(a):
Zamiast Czarnej Góry, polecam Biały Stok :p

A ja Często Chowę. W sam raz dla tych co by chcieli, ale się trochę boją.

Najlepszy będzie Koło Brzeg :-)

Autor:  xyrxis [ 07 Lip 2021 15:24 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

Halik87 napisał(a):
jak zareaguje w sytuacjach stresowych

W Czarnogórze nie przewiduje się sytuacji stresowych. Żeby mieć jeszcze większy spokój rozważ wynajęcie auta. Nie będziecie zależni od siatki tras autobusowych, od godzin odjazdów i dostępności niektórych atrakcji.

Autor:  BrunoJ [ 07 Lip 2021 15:45 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

Jeżeli nigdy nie podróżowała i boi się , to masz dwie opcje - albo przestawisz się, że też przestajesz podróżować, albo ... zmieniasz dziewczynę. Jeśli myślisz, że ona to polubi albo przyzwyczai się do "dzikich krajów"... tracisz czas.

Autor:  elwirka [ 07 Lip 2021 16:27 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

Halik87 napisał(a):
Jadę z dziewczyną, która nie podróżowała wcześniej zbytnio zagranicę i też nie wiem, jak zareaguje w sytuacjach stresowych .


A ja myślę, że to ty się boisz. Boisz się reakcji swojej dziewczyny. Najbardziej tego, że ona chciała luksusowy hotel w Rzymie, Paryżu czy Madrycie, albo chociaż taki trzygwiazdkowy na Makarskiej Riwierze. A ty wynająłeś bałkański apartament pośrodku niczego, żeby było taniej. Z dala od sklepów, knajp i atrakcji. Przestań już opowiadać o strachach swojej partnerki i wyimaginowanych rekacjach na stres. I trzymaj ją z dala od tego forum. Bo jak przeczyta, że przedstawiłeś nam ją jako rozhisteryzowaną pańcię, to cię rzuci. Ja bym tak zrobiła;-)

Autor:  lluukk [ 07 Lip 2021 16:30 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

A ta dziewczyna to w ogóle jest? Dla kolegi pytam.

Autor:  Cicha_Woda [ 07 Lip 2021 18:15 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

Halik87 napisał(a):
Teraz pytam o ogólnie jak człowiek się czuje tam, czy bezpiecznie czy nie.

Warto rozróżnić dwie kwestie - poczucie bezpieczeństwa, a rzeczywiste bezpieczeństwo to dwie osobne sprawy. Podam stary przykład z Warszawy - pod koniec lat 90 i na początku 2000 za "niebezpieczną" dzielnicę uchodziła biedna i stara Praga, ale według policyjnych statystyk najwięcej przestępstw popełniano na Wilanowie w osiedlu bogatych domków. Niektórzy ludzie bali się Pragi i jej unikali podczas gdy statystycznie większe ryzyko, że zostaną okradzeni było na Wilanowie czy w Centrum, które nie miały "łatki" niebezpiecznego miejsca. Inna sprawa, że ta część mieszkańców Pragi, która zajmowała się przestępstwami to jeździła "na gościnne występy" do bogatszych dzielnic :) Za to na samej Pradze, jak się do nikogo z miejscowych nie pyskowało, to było spokojnie.
Nikt z nas nie siedzi ani w Twojej głowie, ani w głowie Twojej Dziewczyny i na Wasze wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa nie mamy wpływu. Jak któreś z Was ma się stresować to lepiej wybierzcie takie miejsce gdzie poziom stresu będzie niski.
Halik87 napisał(a):
nie wiem, jak zareaguje w sytuacjach stresowych

Co rozumiesz przez "sytuacje stresowe"? To bardzo pojemne pojęcie, ale wiele sytuacji stresowych może zdarzyć się w dowolnym miejscu, a poziom stresu ma niewiele wspólnego z poziomem "cywilizowania" lub "dzikości" danego kraju. Autobus międzymiastowy może się zepsuć czy spóźnić wszędzie, zarezerwowany nocleg może wszędzie być odwołany na ostatnią chwilę, albo nie spełniać podstawowych warunków umowy, wszędzie można mieć wypadek samochodowy lub być potrąconym przez samochód jako pieszy, wszędzie można być okradzionym przez kieszonkowca albo samemu zgubić dokumenty itp. W Europie naprawdę rzadko się zdarza, żeby ktoś mijany na ulicy bez powodu wyciągnął nóż czy jakąś broń i chciał jej użyć akurat na przypadkowej parze turystów. Mogę doradzić tylko unikanie pyskówek czy obrażania lub podśmiewania się z miejscowych "bo na pewno nie rozumieją polskiego", a w rozmowach unikanie tematów drażliwych (polityka, religia, historia najnowsza) oraz szybkie i stanowcze kończenie rozmów, na które nie ma się ochoty np. z dowolnej narodowości handlarzami dobrem wszelakim czy z pijanymi osobami.
No i pogadaj z dziewczyną o jej oczekiwaniach wobec tego wyjazdu, bo może zamiast się włóczyć po całych Bałkanach ona by wolała trochę poleżeć na plaży, albo po prostu nie spędzać każdej nocy w innym miejscu?

Autor:  Halik87 [ 07 Lip 2021 22:27 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

elwirka napisał(a):
Halik87 napisał(a):
Jadę z dziewczyną, która nie podróżowała wcześniej zbytnio zagranicę i też nie wiem, jak zareaguje w sytuacjach stresowych .


A ja myślę, że to ty się boisz. Boisz się reakcji swojej dziewczyny. Najbardziej tego, że ona chciała luksusowy hotel w Rzymie, Paryżu czy Madrycie, albo chociaż taki trzygwiazdkowy na Makarskiej Riwierze. A ty wynająłeś bałkański apartament pośrodku niczego, żeby było taniej. Z dala od sklepów, knajp i atrakcji. Przestań już opowiadać o strachach swojej partnerki i wyimaginowanych rekacjach na stres. I trzymaj ją z dala od tego forum. Bo jak przeczyta, że przedstawiłeś nam ją jako rozhisteryzowaną pańcię, to cię rzuci. Ja bym tak zrobiła;-)


Cooo? O czym Ty mówisz? Pytam o bezpieczeństwo kraju, a Ty jakieś osobiste wycieczki. Myślałem, że podróże otwierają głowę i empatię, ale jednak nie u wszystkich:)

Autor:  dyzio1 [ 07 Lip 2021 23:10 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

Kilka lat temu wraz z żoną i kilkuletnim dzieckiem wybraliśmy się autem na ponad 30-dniową objazdówkę po Bałkanach (niestety z pominięciem Kosovva). Rodzina, znajomi, z niedowierzaniem słuchali o naszych planach. Zaczęły się pytania, stwierdzenia, że tam niebezpiecznie itd. Nikt nie był, każdy wszystko wiedział :-). Podczas wyjazdu, nawet przez chwilę nie czuliśmy się zaniepokojeni a tym bardziej zagrożeni. Ludzie pomocni, otwarci itp.
Moja rada: nie kombinuj, chcesz jechać to jedź i nie wpuszczaj do głowy "demonów" :-).

Autor:  Pudelek [ 07 Lip 2021 23:37 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

Zeus napisał(a):
Nie każdy musi zacząć z głębokiej wody.

no przecież nie zaczyna od głębokiej wody, chce lecieć do Czarnogóry :) Gdyby poleciał do Albanii to ho,ho ;)

Autor:  Zeus [ 07 Lip 2021 23:40 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

Mojej ex zajęło dobre 4 lub 5 lat żeby poleciała ze mną do Stambułu, gdzie się zakochała miastem i Turcja.

Autor:  Japonka76 [ 07 Lip 2021 23:43 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

5 lat? I pewnie dlatego jest ex.

Autor:  Pudelek [ 08 Lip 2021 01:19 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

Zeus napisał(a):
Mojej ex zajęło dobre 4 lub 5 lat żeby poleciała ze mną do Stambułu, gdzie się zakochała miastem i Turcja.


Pamiętam jak z moją kiedyś pojechałem na "obóz pionierów" obok Skopje. A tam toaleta po turecku i ogólnie lekki syf. Pierwsza reakcja: rano jedziemy dalej! A potem poszliśmy do knajpy gdzie było karaoke z miejscowymi, szef stawiał piwo jedynym obcokrajowcom, byliśmy główna atrakcją dla tubylców i rano stwierdziła, że nigdzie się nie ruszamy ;)

Autor:  Halik87 [ 09 Lip 2021 09:34 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

@Abcn "A ja myślę, że to ty się boisz. Boisz się reakcji swojej dziewczyny. Najbardziej tego, że ona chciała luksusowy hotel w Rzymie, Paryżu czy Madrycie, albo chociaż taki trzygwiazdkowy na Makarskiej Riwierze. A ty wynająłeś bałkański apartament pośrodku niczego, żeby było taniej. Z dala od sklepów, knajp i atrakcji. Przestań już opowiadać o strachach swojej partnerki i wyimaginowanych rekacjach na stres. I trzymaj ją z dala od tego forum. Bo jak przeczyta, że przedstawiłeś nam ją jako rozhisteryzowaną pańcię, to cię rzuci. Ja bym tak zrobiła;-)" - a osobiste wycieczki Elwiry to o nie offtopic? Bo jakoś jej post nie został usunięty

Autor:  kostek966 [ 09 Lip 2021 15:00 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

A ja bym polecił Albanię, ludzie pomocni i uczynni, i przede wszystkim nie nastawieni jeszcze na wyciąganie kasy od turystów, jedyne dwa problemy to trudności z dogadaniem się ale można mimicznie (przypomniał mi się zakup białych serów, ale musiały być owcze, więc nie muu, tylko bee) i drugi problem to jazda samochodem, a szczególnie wykonywanie manewrów bez dawania znaków, np zakręcanie czy nagłe zatrzymywanie

Autor:  Raphael [ 13 Lip 2021 20:36 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

@Halik87
byłem i ledwo uciekłem, w tym dzikim kraju łapią turystów na ulicy, a potem gotują na plaży w wielkim kotle, a potem zjadają ich popijając winem i paląc przy tym peta za petem, dzicy ludożercy ;)

... a teraz na serio: poruszałem się komunikacją publiczną, ani razu nie czułem się niebezpiecznie, nikt na mnie spode łba nie patrzył, ludzie zdawali się być sympatyczni.
Z dyskomfortów: wszędzie palą papierosy, poza tym bywają miejsca trochę zaśmiecone (np. plaże - tu muszą jeszcze dorosnąć do tego, że reklamówek, pudełek po petach itp. nie wyrzuca się gdzie popadnie), rozkłady jazdy nie zawsze spinają się z rzeczywistością (ale w stopniu "akceptowalnym" i "niestresującym").

Autor:  Pudelek [ 13 Lip 2021 23:01 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

Dodajmy do tego, że w niektórych miejscowościach spuszczają nieczystości prosto do morza ;) Kilka lat temu taki problem był np. w Sutomore.

Autor:  marcin.krakow [ 13 Lip 2021 23:36 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

Najlepsze moje wspomnienia są z Bałkanów. Przytaczał nie będę bo 90% nie uwierzy, a reszta pomyśli że jestem nienormalny :twisted:

Autor:  ghostwriter [ 23 Wrz 2021 12:30 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

Nie bardzo rozumiem po co ironizować, skoro zagadnienie jest dość zrozumiałe, a gość chciał zapewnić w miarę bezstresowe warunki wyjazdu partnerce. Czarnogóra to nadal względnie biedny kraj, a to może mieć różne konsekwencje w zależności od klimatu społecznego - ludzie mogą biedni, ale z uśmiechem ugoszczą obcokrajowca, a mogą być też biedni i go okradną przy pierwszej lepszej okazji. Nie był, nie wie i chce się dowiedzieć. Np. MSZ w informacjach o Czarnogórze informuje o wojnach gangów, stąd np. uważam, że pytanie o bezpieczeństwo na ulicach i poziom patologii jest dość zasadne. Są państwa, gdzie znacznie łatwiej o "przygody", a nie zawsze też można liczyć na pomoc instytucji publicznych w razie problemów.

Osobiście uważam, że do Czarnogóry trzeba jechać z nieco większą uwagą i ostrożnością i ktoś kto pierwszy raz jedzie samodzielnie za granicę może się zrazić. Np. kierowcy autobusów to w moim skromnym rankingu top chamstwa na świecie, w autobusach komunikacji publicznej to człowiek trzyma barierki, a nie się ich chwyta, nikt nie ma problemu żeby wpuścić nawalonego i agresywnego gościa do autobusu, żeby męczył pasażerów przez 2 godziny. Oczywiście, że to się nie musi wydarzyć, ale są to odpowiednio większe szanse, bo kraj jest na takim etapie swojej ewolucji, a charakterystyczne uwarunkowania sprawiają, że nie każdy kocha turystów. Żeby nie było tak gorzko to część ludzi jest naprawdę sympatyczna i zapewne można przywieźć z Czarnogóry same pozytywne doświadczenia.

Autor:  gecko [ 23 Wrz 2021 16:37 ]
Temat postu:  Re: Bezpieczeństwo z niepodróżującą partnerką

Autor wątku: "Byłem w różnych dzikich miejscach"

Tymczasem prawdziwie dzikie miejsca:



:lol:

Strona 2 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/