| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Cabo Verde - impresje po podróży cabo-verde-impresje-po-podrozy,616,185563 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | PawelSz [ 20 Lut 2026 13:31 ] |
| Temat postu: | Cabo Verde - impresje po podróży |
Cabo Verde to Afryka jakiej od dawna szukałem. Egzotycznie, ale bezpiecznie. Bez naciągania, wymuszania łapówek i check-pointów. Bez problemów w fotografowaniu. Wspaniałe krajobrazy, ciekawa kultura i niesłychanie mili mieszkańcy. Obok Namibii i Egiptu (no, może jeszcze dodam Malawi i Madagaskar) to kraj Czarnego Lądu, w którym czułem się najlepiej, a zwiedzanie było źródłem radości, a nie stresu, czy wręcz walką o przeżycie (jak choćby w Gwinei czy DRK). Zaś Santo Antao znalazło się na mojej prywatnej liście Top 10 najpiękniejszych miejsc na świecie, które dane mi było dotychczas odwiedzić. To wyspa z zapierającymi dech krajobrazami. Początkowo planowałem tydzień, potem z uwagi na kosztowny wynajem auta skróciłem do 6 dni, ale już w połowie pobytu wiedziałem, że to jednak za krótko (dodam, że ze względów zdrowotnych niestety żadne trekkingi nie wchodzą w grę. Poruszałem się samochodem robiąc niedługie spacery). Kiedy zaś spektakularną drogą, poprowadzoną w księżycowym krajobrazie, dotarłem do Tarrafal na zachodnim wybrzeżu, szczęka mi opadła. Niesamowite miejsce. Tam właśnie przedłużyłem pobyt, aby przez cały dodatkowy dzień chłonąć atmosferę, bez żadnego zwiedzania… Kilkadziesiąt domów „na krzyż” i 3 knajpki na piasku, tuż przy wodzie. Caipirinha, ceviche i zachód słońca nad Atlantykiem…. W międzyczasie zaś podziwianie błękitnego merlina (ok. 2 metrów, dobrze ponad 100 kg) złowionego „przed chwilą” przez miejscowych rybaków. A potem spektakl oporządzania ryby… … Dodatkową atrakcją są brukowane, wąskie, kręte i miejscami przepaściste drogi. Ale puste. Prowadzenie auta w takich warunkach to frajda sama w sobie. Z każdym kolejnym zakrętem coraz bardziej się cieszyłem, jak dziecko Po 40 latach podróżowania mało, które miejsce jest w stanie mnie zachwycić (tak naprawdę świat jest do siebie bardzo podobny), ale Santo Antao i Tarrafal się udało… W drugiej części podróży spędziliśmy 4 dni na Sao Vincente. Najpierw całodniowy objazd wyspy zakończony nurkowaniem z żółwiami, tzn. syn nurkował, ja obserwowałem z łódki. Byłem pod wrażeniem, a syn szczęśliwy… Kolejne 3 dni to pobyt w Mindelo. Początkowo myślałem, że za dużo. Nic z tych rzeczy. Codziennie odkrywaliśmy jakąś ciekawostkę. Targ rybny, knajpkę dla lokalsów z daniami za 3 euro, muzykę na żywo ulicznej mini orkiestry. A wieczorami…. wisienka na torcie. Karnawał. Tak naprawdę termin całego wyjazdu był ustalony właśnie „pod” to wydarzenie. I nie zawiodłem się. Rzeczywistość przeszła oczekiwania. W odróżnieniu od sławniejszego, ale trącego już „cepelią” Rio, karnawał na Cabo Verde, w Mindelo, jest autentyczny. Widzowie mogą wejść do środka pochodu (nie każdej grupy, ale do tej najciekawszej czyli Mandingas – tak !) i bawić się razem z nimi. Do zapamiętania na bardzo długo… Na zakończenie chcę w tym miejscu podziękować kol. @meczko, który od lat w korespondencji prywatnej zachęcał mnie do odwiedzin Cabo Verde. Wszystko, co pisał, okazało się prawdą. I że nawet bez trekkingów nudzić się nie będę. Cieszę się, ze najatrakcyjniejsze cenowo bilety poniekąd „wymusiły” pobyt bez mała 2-tygodniowy. Po tym co widziałem i przeżyłem krótszego pobytu na pewno bym żałował…. Serdeczności | |
| Autor: | jekyll [ 20 Lut 2026 19:04 ] |
| Temat postu: | Re: Cabo Verde - impresje po podróży |
A gdzie foty | |
| Autor: | cypel [ 21 Lut 2026 00:41 ] |
| Temat postu: | Re: Cabo Verde - impresje po podróży |
Świetny jak zawsze, krótki i konktetny post Z Makaronezji brakuje mi właśnie Cabo Verde, które traktowałem jako nic tam nie ma. A tu prosze. Czy Santo Antao ma przyrodniczo podjazd do Flores na Azorach? | |
| Autor: | meczko [ 21 Lut 2026 01:18 ] |
| Temat postu: | Re: Cabo Verde - impresje po podróży |
Super! @PawelSz, no to teraz czas planować wyjazdy na pozostałe wyspy @cypel, Santo Antão nie porównałbym do Flores. Północno-wschodnie "zielone" fragmenty prędzej do Madery, minus tłumy i infrastruktura. Czyli trochę tak jak pewnie wyglądała maderyjska prowincja z 50 lat temu. Byłem kilka razy na Azorach (6 z 9 wysp), po 2 razy na CV (Santiago, Santo Antão i São Vicente) i Maderze. Mam wrażenie, że tworzą pewną skalę - północne kawałki Madery przypominają Azory, co bardziej zielone kawałki Santiago i Santo Antão - Maderę. Dość pidobna jest portugalska estetyka. Chociaż od mokrych i momentami dość surowych Azorów do afrykańskiego i w dużej mierze pustynnego CV klimatycznie jest przepaść. Nie byłem jeszcze nigdzie na Kanarach, więc tu nie mam porównania. | |
| Autor: | PawelSz [ 21 Lut 2026 22:41 ] |
| Temat postu: | Re: Cabo Verde - impresje po podróży |
@meczko, jeśli inne wyspy Cabo Verde są równie ciekawe, to jadę w te pędy Ale Santo Antao zawyżyło poprzeczkę... Tym niemniej wszystkich wybierających się ostrzegam Cabo Verde to kierunek do "posmakowania" Uff, jeszcze emocje nie mogą ze mnie zejść | |
| Autor: | meczko [ 23 Lut 2026 16:56 ] |
| Temat postu: | Re: Cabo Verde - impresje po podróży |
Inne wyspy są pewnie są mniej spektakularne niż Santo Antão (te widoki trudno pobić!), ale też ciekawe i przyjemne. Nie licząc będącego "w pakiecie" São Vicente, z innych wysp byłem tylko na Santiago - jest bardziej ludna (jest na niej stolica) i bardziej "afrykańska" z charakteru. Niektóre miejsca krajobrazowo niewiele ustępują Santo Antão - zwłaszcza wnętrze wyspy wokół Assomady i Serra Malagueta. To jedyna wyspa, na której podobno czasem może być niebezpiecznie, zwłaszcza w Prai. My nic takiego nie odczuliśmy i wszędzie było przyjazne "no stress", chociaż stopień ufortyfikowania bogatych domów w Prai dawał trochę do myślenia. My poruszaliśmy się busikami, ale też wygląda na fajną do jeżdżenia autem - drogi są w większości niezłe, kręte i widokowe, no i docierają w prawie każdy zakątek. Poza tym bardzo chciałbym jeszcze zobaczyć trzy wyspy: São Nicolau - z tego, co czytałem i oglądałem, to może być "siostra" Santo Antão, ale z mniejszym ruchem, bo trudniej dostępna. Fogo z wulkanem, ale i ciekawym miasteczkiem. Brava - trochę "koniec świata", to może być klimat Tarrafal z Santo Antão na całej wyspie Reszta wysp mnie nie ciągnie - Sal i Boa Vista są przeznaczone dla masowej plażowej turystyki (nie moja bajka), a Maio wygląda na taką, na której nic specjalnie nie ma. | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |