Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Filipiny- moje największe rozczarowanie
filipiny-moje-najwieksze-rozczarowanie,1134,81067
Strona 2 z 2

Autor:  jobi [ 05 Paź 2015 21:12 ]
Temat postu:  Re: Filipiny- moje największe rozczarowanie

W supermarketach Emperador Light albo Tanduay 0,7L kosztuje jakieś 80 pesos.
Bardzo popularne są piersiówki 0,2L, tanie, ale ceny nie pamiętam (coś 25-30).

Piwo: rządzi browar San Miguel i w zasadzie chyba nie ma innego lokalnego na Filipinach - prawdopodobnie tak łatwiej kontrolować zloty biznes.
Ale jest kilka gatunków lokalnych piw:
- San Miguel Pilzner najtańszy w beczułkowatej butelce koloru brązowego - od 22P (dawno temu były takie w Polsce), w puszce droższe o 10P.
- San Miguel Light albo (SML) - cena w sklepach od 25P za smukłą, białą butelkę 0,33L, w knajpach od 40 (zwykle 50).
- drugi pod względem popularności po SM (i mój ulubiony) to RED HORSE - mocne piwko około 6%, sprzedawane w butelkach 0,33, 0,5 i 1L
- piwo - killer, czyli Colt45 (chyba z innego browaru?). Bardzo mocne, smak niespecjalny, ale do zniesienia. Półlitrowe albo 1L.
- piwo - siki, czyli "złoty orzeł" (gold eagle) - taniocha, od 50P za litrową butlę, ale w smaku nieszczególne :?

Potem to już są piwa zagraniczne, np. Heineken, ceny oczywiście odpowiednie.
Wino jest drogie, od około 160 pesos, wybór bardzo ograniczony (często do 2-3 sztuk na sklep).
Piwo jest dla ludzi przy kasie, wino - synonimem luksusu.

Załączniki:
ScreenShot936.jpg
ScreenShot936.jpg [ 54.28 KiB | Obejrzany 4402 razy ]

Autor:  Japonka76 [ 05 Paź 2015 21:19 ]
Temat postu:  Re: Filipiny- moje największe rozczarowanie

elwirka napisał(a):
Jako, że za rumem nie przepadam, to mam pytanie, czy na Filipinach jest wódka czysta w sklepach?! Ichnia czy importowana? I najważniejsze, w jakiej cenie?

Jest, i ichnia i importowana, ale droższa. Cen nie znam, bo nie kupowałam. Ale chyba też nie takie wielkie koszta, bo kupiliśmy w drinkach za grosze. Właściciel naszego hotelu "Boss" pił wódkę twierdząc, że od filipińskiego rum dostaje kociego rozumu :lol: My piliśmy rum twierdząc, że wódeczkę mamy na co dzień w Polsce. Butelka rumu tańsza od coli :) po 55 php
Piwo też piliśmy San Miguel - nasz przyjaciel z Hiszpanii 8-) . Wolimy Pilzner chyba po 35 php, bo Light to sikacz.

Autor:  Anonymous [ 05 Paź 2015 21:37 ]
Temat postu:  Re: Filipiny- moje największe rozczarowanie

elwirka napisał(a):
Jako, że za rumem nie przepadam, to mam pytanie, czy na Filipinach jest wódka czysta w sklepach?! Ichnia czy importowana? I najważniejsze, w jakiej cenie?

@elwirka
Koniecznie wybierz się na zlot F4F do Lwowa.
Tam tego towaru będzie do oporu. :mrgreen:

Autor:  elwirka [ 06 Paź 2015 06:21 ]
Temat postu:  Re: Filipiny- moje największe rozczarowanie

Zadanie domowe odrobiłam. Net przekopałam. Ale wszyscy podają tylko ceny piwa i rumu na Filipinach. Boję się, że będzie tak jak w Tajlandii. Czyli w sklepikach brak miejscowej wódki, a importowany Smirnoff w cenie 100 zł za 0,7. I jak tu się napić budżetowo? Chyba jednak pozostanie mi rum z colą z plastikowego kubełka;-)

Autor:  tomwie [ 06 Paź 2015 07:51 ]
Temat postu:  Re: Filipiny- moje największe rozczarowanie

Rum rzeczywiście na Filipinach króluje, ale nie jest jedynym alkoholem.
W sklepach polecam zerknąć na dolne półki. Można tam znaleźć całkiem ciekawe wynalazki. Jednym z nich jest VINO KULAFU - alkohol o pomarańczowym kolorze, który winem w żadnym wypadku nie jest. Ma około 30 gradusów, z lodem wchodzi całkiem, całkiem
Przebojem mojego pobytu na Filipinach były jednak słaboalkoholowe napoje Tanday Ice (w różnych kolorowych odsłonach). Napitek na bazie rumu, ale rum nie jest w nim wyczuwalny. Schłodzony jest super na tamtejsze upały. Nie gnębi tak, jak sam zwykły rum.

Autor:  jobi [ 06 Paź 2015 08:54 ]
Temat postu:  Re: Filipiny- moje największe rozczarowanie

Ja rumu Tanduay w ogóle nie trawię - jest dla mnie za ciężki, za słodki i za gęsty.
Za to Emperador Light (Brandy 35%) wchodzi z colą jak wódeczka.

Co do "rajskiej plaży" w Manili, to tak wyglądała w 2007 roku:

Załączniki:
pict0019.jpg
pict0019.jpg [ 222.21 KiB | Obejrzany 4037 razy ]
pict0018.jpg
pict0018.jpg [ 212.18 KiB | Obejrzany 4037 razy ]

Autor:  Japonka76 [ 15 Paź 2015 23:01 ]
Temat postu:  Re: Filipiny- moje największe rozczarowanie

A tak wyglądało wybrzeże w Manili we wrześniu 2015 :cry:

Załączniki:
Manila plaza.jpg
Manila plaza.jpg [ 112.59 KiB | Obejrzany 3970 razy ]

Autor:  cypel [ 14 Lis 2015 19:29 ]
Temat postu:  Re: Filipiny- moje największe rozczarowanie

elwirka napisał(a):
Zadanie domowe odrobiłam. Net przekopałam. Ale wszyscy podają tylko ceny piwa i rumu na Filipinach. Boję się, że będzie tak jak w Tajlandii. Czyli w sklepikach brak miejscowej wódki, a importowany Smirnoff w cenie 100 zł za 0,7. I jak tu się napić budżetowo? Chyba jednak pozostanie mi rum z colą z plastikowego kubełka;-)

Dzisiaj specjalnie zerknąłem na zwykłą białą wódkę. Jest taki filipiński wynalazek - Toska vodka. Nie wiem jak toto smakuje bo ja ładuję tylko rum, który jest pyszny :mrgreen:
Flakon 0,7 tej toski w markecie w El Nido kosztuje 145 php. W mniej turystycznych miejscach pewnie taniej.
Co ciekawe na dole jest tekst po rosyjsku a na tylnej etykiecie flaszki info, że wódka to wynalazek rosyjski i jakaś tam super woda czy coś, nie pamiętam dokładnie. Wódka jednak jest produkowana przez Filipiny
Image

Autor:  lia [ 14 Lis 2015 21:08 ]
Temat postu:  Re: Filipiny- moje największe rozczarowanie

Z całego serca polecam Filipiny. Dziwi mnie narzekanie na zawyżanie cen, bo ceny tam są dla nas bardzo przystępne, praktycznie wszystko jest tanie: taksówki, jeepneye, jedzenie, noclegi, loty pomiędzy wyspami, nie mówiąc o rumie, który jest chyba tańszy niż u nas piwo. Czasem trzeba się targować np. w jeepneyu, bo w taksówce już nie, bo jest jak u nas taksometr. Jednakże targowania się nie uznaję za próbę naciągnięcia turysty. Plaże są cudowne, mało ludzi, bardzo mnie dziwi, że to może komuś przeszkadzać. Dla mnie to ostatnie zakątki raju na ziemi, jeśli mogą wędrować szeroką, piękną plażą z palmami ponad godzinę i minąć w tym czasie ledwie kilka osób. Ludzie są bardzo życzliwi i w zasadzie oprócz rzeczywiście pokrzywdzonych przez los (bez nogi, ręki etc.) nikt nie żebrał i nie próbował od nas wyrwać kasy. W tej chwili akurat jest promocja na wyloty z Włoch do Manili. Za niewielkie pieniądze można spędzić piękne wakacje. Zazwyczaj każdy mój wyjazd to inny kraj, bo jest tyle ciekawych miejsc do zobaczenia, ale na Filipiny wybrałabym się chętnie jeszcze raz, jest tam tyle pięknych wysp. Polecam wszystkim.

Autor:  Koala22 [ 24 Lut 2016 16:17 ]
Temat postu:  Re: Filipiny- moje największe rozczarowanie

Odnoszę wrażenie, że loty między wyspami są tanie jedynie w jakichś super promocjach, kupowane z duuużym wyprzedzeniem oraz w porze deszczowej :roll:

Autor:  kienia [ 05 Paź 2016 12:53 ]
Temat postu:  Re: Filipiny- moje największe rozczarowanie

Byłam w tym roku na Filipinach w maju i jestem zauroczona tym krajem, mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę.
Z premedytacja ominęłam Boracay, czy Panglao, to miejsca zbyt turystyczne jak dla mnie.
Turystów wszędzie można spotkać, no przecież każdy chce zobaczyć Filipiny. Nie ma się co dziwić, że kraj jest nastawiony na turystykę, mieszkańcy Filipin też chcą z czegos żyć. Trzeba być tylko czujnym i nie dac się "skroić" :-)

Strona 2 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/