Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowania?
czy-ludzie-w-wiekszosci-maja-slomiany-zapal-do-podrozowania,18,41852
Strona 3 z 31

Autor:  bartek. [ 11 Lut 2014 19:14 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

Ja lubie jeździć sam bo dzieki temu moge miec super kontakt z lokalnymi osobami. Wiele rzeczy nie byłbym w stanie zrobic podróżując z kims dodatkowo.
Poza tym nie lubie tego wszystkiego co opisujecie wlasnie wiec jak ktos chce jechac to mowię "nie".
Aha, jedynie kolegę Kubę toleruje na wyjazdach, a troche juz zjezdzilismy swiata. Kuba zna sie na whiskey, ja znam sie na winie. Wiec sami rozumiecie....
Jakby ktos szukał towarzysza drogi to polecam Kubę. Widział z pol swiata, jest ogarnięty, nie narzeka, potrafi sam wszystko zaplanować, zna angielski i pare innych języków i lubi alkohol.

Autor:  marcino123 [ 11 Lut 2014 19:16 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

elwirka napisał(a):
Odpowiadam uczciwie, że przestałam chlać w weekendy i włóczyć się po barach tudzież innych spelunach, a zaoszczędzoną kasę wydaję na podróże. Nie wierzą. Idą zamówić kolejne piwo i popijając je w gronie sobie podobnych narzekają na mityczny kryzys.


Święte słowa :) Sam od niedawna przechodzę podobną "zmianę priorytetów" i efekty przychodzą szybciej, niż mogłoby się wydawać.
Nie wspominając już, o zbawiennym wpływie takiej zmiany na zdrowie ;)

Autor:  refiko [ 11 Lut 2014 19:21 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

Odbiegając trochę od tematu, jak stoicie z językami? Czy wystarczy słaba znajomość angielskiego aby móc sprawnie podróżować po całym świecie? (za wyjątkiem specyficznych regionów/ krajów)

Autor:  szymonpoznan1 [ 11 Lut 2014 19:24 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

Ja stoję słabo, a jeżdżę i daję radę. To nie jest wymówka, a wręcz powinna być motywacja, bo wtedy dużo szybciej się uczy ;)

Autor:  elwirka [ 11 Lut 2014 19:26 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

bartek. napisał(a):
Ja lubie jeździć sam


Nienawidzę jeździć sama. Jak prawie każda baba gadam dużo i namiętnie, więc pewnie umarłabym gdybym na wyjeździe nie miała do kogo gęby otworzyć. Dlatego bardzo doceniam na forum posty "napisz, gdzie lecisz" itp.

Autor:  Anonymous [ 11 Lut 2014 19:27 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

Heh myslałam, ze to tylko ja tak mam z imprezami ;) Jak sobie człowiek uświadomi ile wydaje w weekend w swoim miescie to naprawde mozna za to spedzic fajnych paredziesiąt godzin w jakims miescie w Europie. No bo wejscie do klubu jednego, drugiego, drink, taksowka - no naprawde prawie to samo co lowcostowy weekend we Wloszech.

I znowu wracamy do priorytetow. Moi znajomi tak samo - bo oni nie mają kasy. A mają tyle samo tylko wolą wydawac na ciuchy z metkami, imprezy czy inne rzeczy materialne. Kwestia wyboru. Nikt z nas (przynajmniej w wiekszosci) na pieniądzach nie spi. Kwestia na co sie chce je wydac.

Autor:  elwirka [ 11 Lut 2014 19:34 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

Anonymous napisał(a):
Heh myslałam, ze to tylko ja tak mam z imprezami ;) Jak sobie człowiek uświadomi ile wydaje w weekend w swoim miescie to naprawde mozna za to spedzic fajnych paredziesiąt godzin w jakims miescie w Europie. No bo wejscie do klubu jednego, drugiego, drink, taksowka - no naprawde prawie to samo co lowcostowy weekend we Wloszech.



Ja wydawałam na imprezy 150-200 zł w każdy piątek. Miesięcznie dawało to 600-800 zł. Drinki w knajpach są zazwyczaj drogie. Jak uświadomiłam sobie, że za taką kasę mam jakieś 5 wyjazdów w roku na południe Europy (4-7 dniowych), to .... nie, nie przestałam pić, przestałam się włóczyć po knajpach, a kasę odkładam na podróże.

Autor:  lukas63 [ 11 Lut 2014 19:56 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

Jeżeli studiujecie i macie czas to pół biedy z zebraniem paczki - tak kiedyś miałem i nie był to problem. Natomiast kilka lat po zakończeniu studiów to już inaczej to wygląda. Nawet zorganizowanie wyjazdu na 1 dzień nad wodę gdzieś 100km od miejsca zamieszkania to problem, bo ci jadą do teściów, ci nie mają z kim zostawić dziecka, a to jeszcze coś... a wy tu jeszcze prawicie o jakiś wyjazdach na weekend na koniec Europy :D:D:D już nawet próby wstępnego planu na pół roku przed nic nie dają :) więc musicie się przyzwyczaić, że z wiekiem trudniej zatrzymać paczkę swoich znajomych :)

Autor:  kiew [ 11 Lut 2014 19:57 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

Ja piszecie o tych priorytetach to przypomniała mi się historia znajomego, który mieszka w Irlandii. Nie jest wielkim podróżnikiem, u niego większym priorytetem jest snowboard i surfing i trochę jeździ po świecie, ale głównie jeździć/pływać, choć czasem też gdzieś wyskoczy turystycznie. Ale ogólnie loty tanie dobrze ogarnia (tylko w innej skali, po europie prawie nie lata, tylko co do PL).

I on tak jeździ i go znajomi z pracy zaczęli pytać jak to jest czy gdzieś dorabia czy jak. To ich tylko zapytał ile zostawiają w weekend w pubie i ile weekendów ma rok... Powychodziły im kwoty w tysiącach euro i przestali pytać... Ale piątek i sobotę dalej spędzają w pubie :)

Autor:  adik78 [ 11 Lut 2014 20:12 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

refiko napisał(a):
Odbiegając trochę od tematu, jak stoicie z językami?


Kiepsko i to był główny hamulec w rozpoczęciu włóczenia się po świecie na własną rękę, nadal się kilkakrotnie zastanowię czy dam sobie rade w obcym kraju :), ale tak jak pisze szymonpoznan1 jest to motywacja do nauki i pomaga w niej.

Autor:  Milag92 [ 11 Lut 2014 20:18 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

A ja np nienawidzę jeździć sama. Nie wiem tak to już jest, lubię mieć znaną twarz przy boku. Ale mimo, że wszyscy mówią wow kiedy mówię gdzie tym razem jadę co planuje, podtykam jak to już było powiedziane pod nos na gotowe to i tak chętnych nie ma bo istnieje milion powodów by nie jechać. W takim razie nie rozumiem czemu ludzie zazdroszczą, mówią, że chcą podróżować (najlepiej za darmo) i zastanawiają się skąd biorę kasę skoro jeszcze studiuje :P

Autor:  Morzyslaw84 [ 11 Lut 2014 21:34 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

Moim zdaniem im bardziej tzw. towarzysze zaangażują się w organizowanie wyjazdu tym trudniej jest im zrezygnować. Jeżeli zrobi się wszystko za innych często zostaje się samemu.

Autor:  bartek. [ 11 Lut 2014 21:38 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

elwirka napisał(a):
bartek. napisał(a):
Ja lubie jeździć sam


Nienawidzę jeździć sama. Jak prawie każda baba gadam dużo i namiętnie, więc pewnie umarłabym gdybym na wyjeździe nie miała do kogo gęby otworzyć. Dlatego bardzo doceniam na forum posty "napisz, gdzie lecisz" itp.


Kwestia podejścia. Podejrzewam, ze ja na takim wyjeździe ja bym nie wytrzymał z Toba zatem :)

Ale co ciekawe jest na codzień bardzo rozmowny i dosc towarzyski. Po prostu wyjazdy traktuje troche jak medytacje. Lubie oddychać zapachami, kolorem i nieznanym językiem. Rodzimego trejkotu nad uchem mam dosc juz w Polsce ;)

Autor:  Chriss [ 11 Lut 2014 21:58 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

Morzyslaw84 napisał(a):
Moim zdaniem im bardziej tzw. towarzysze zaangażują się w organizowanie wyjazdu tym trudniej jest im zrezygnować. Jeżeli zrobi się wszystko za innych często zostaje się samemu.


Święta słowa. Zazwyczaj Ci co nie angażują się we wspólny wyjazd, nie doceniają trudu włożonego w jego organizację i często mają potem pretensje, że coś im się nie podoba :/

Autor:  Chriss [ 11 Lut 2014 22:04 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

elwirka napisał(a):
Mimo iż czytam forum od jakiegoś roku i wiele rzeczy znalezionych tutaj okazało się prawdziwą skarbnicą wiedzy, nie czułam żadnej potrzeby logowania. Ten temat zmusił mnie niejako do tego. Jeśli nie napiszę o swoich doświadczeniach to pęknę po prostu...


Dziękuję za wyróżnienie :) Zwłaszcza, że to mój pierwszy post na forum (niedawno zarejestrowałem się), a forum czytam chyba też od roku jako anonim.

Autor:  Chriss [ 11 Lut 2014 22:05 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

Anonymous napisał(a):
Po moim powrocie z miesięcznego pobytu w USA i Kanadzie byłem u b.zamożnych sąsiadów , żeby poopowiadać jak to jest w dalekim świecie.
Pani domu słucha uważnie i na konieç skwitowała
"Po co było tam jechać ? Żeby zobaczyć jakieś wieżowce czy wodospad ?” :lol:


Tekst Pani domu rozwalił mnie totalnie :lol:

Autor:  Chriss [ 11 Lut 2014 22:08 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

szymonpoznan1 napisał(a):
Zawsze jak opowiadam o wyjazdach to każdy jest chętny. Zawsze są teksty, żebym przypadkiem następnym razem nie zapomniał dać znać jak będę jechał, a jak przychodzi co do czego to i tak większość nie jedzie.

To nie jest kwestia pieniędzy. Nie jest to też kwestia strachu przed wyjazdem daleko, przed organizacją itp. A już mówię dlaczego.

Dla mnie już sama organizacja wyjazdu jest fajną zabawą i zazwyczaj ja i tak robię wszystko. Więc jak ja już proponuję komuś to praktycznie cały pakiet. Bywało, że dzwoniłem z propozycją: lot za kilka złotych, hotele za grosze, samochód i paliwo również, do tego ja jako kierowca, wstępny plan, ogarnięty region do którego mamy jechać. I nawet na taki plan jest wymówka i to nie finansowa w zasadzie bez konkretnych powodów.

Ostatecznie już nie proponuję wyjazdów nikomu, jeżdżę z 1-3 stałymi osobami, a resztę po prostu pomijam milczeniem jak mówią, że następnym razem pojadą ze mną :D

To po prostu taka polska przypadłość, że każdy chętny na wszystko do póki przychodzi do realizacji planu. Nie chodzi tu tylko o wyjazdy, ale w sumie o wszystko. Najlepiej siedzieć i narzekać :)


Nawet jak proponujesz cały pakiet to odrzucają go? :shock: Nie wiedzą co tracą.

Autor:  Chriss [ 11 Lut 2014 22:14 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

adik78 napisał(a):
refiko napisał(a):
Odbiegając trochę od tematu, jak stoicie z językami?


Kiepsko i to był główny hamulec w rozpoczęciu włóczenia się po świecie na własną rękę, nadal się kilkakrotnie zastanowię czy dam sobie rade w obcym kraju :), ale tak jak pisze szymonpoznan1 jest to motywacja do nauki i pomaga w niej.


Mam to samo, bo lubię podróże, ale pomimo mojego angielskiego na poziomie średnim to bardzo obawiam się czy podołałbym w rozmowach :/ A że nie cierpię jeździć sam, to jestem zdany na towarzystwo kogoś. Niestety moi znajomi lubią podróże tylko palcem po mapie, ewentualnie do najbliższego baru :(

Autor:  lukas63 [ 11 Lut 2014 22:18 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

Cytuj:
Zawsze jak opowiadam o wyjazdach to każdy jest chętny. Zawsze są teksty, żebym przypadkiem następnym razem nie zapomniał dać znać jak będę jechał, a jak przychodzi co do czego to i tak większość nie jedzie.


też tak mam :D dlatego wtedy daje sobie spokój i nie namawiam, bo tylko szkoda nerwów i mojego czasu :)

Autor:  Krzysiekgd [ 11 Lut 2014 22:18 ]
Temat postu:  Re: Czy ludzie w większości mają słomiany zapał do podróżowa

Witam forumowiczów!
Osobiście uwielbiam podróże i planowanie wszystkiego,co jest z tym związane.Na tutejszym forum spędzam sporo czasu,przeglądając pojawiające się relacje z podróży,porady,wskazówki i to mi dodaje energii do planowania swoich kolejnych podróży.
Zgodzę się z tym,że większość ludzi ma słomiany zapał - chcą podróżować,ale gorzej z realizacją tych planów.
Zazwyczaj jeździłem ze swoją drugą połową,ale teraz zacząłem podróżowanie samemu.Na pewno jest inaczej,ale nie narzekam.Mam czas dla siebie,robię co chcę,chodzę tam gdzie mam ochotę i jak np.czuję,że chcę przysiąść w jakimś miejscu,żeby odpocząć czy podziwiać widoki,to własnie to robię ;)
W zeszłym roku byłem na kilku fajnych wyjazdach,które sam zaplanowałem,porobiłem rezerwacje lotów czy busów,hoteli i zrobiłem rozpiskę tego,co jest warte zwiedzenia (chociaż zawsze coś po drodze było jeszcze warte odkrycia i plany wciąż były modyfikowane).Taki mały spontan,heh :D

Sam poleciałem do Belgradu (mało znane jeszcze okolice przez polskich turystów-podróżników),przez Szwecję i był to trzydniowy wypad,który zaliczam do bardzo udanych.Jak znajdę więcej wolnego czasu,to postaram się zamieścić relację z fotkami.

W tym roku jadę do Pragi (byłem ta dwa lata temu i zakochałem się w tym mieście) i na pewno jeszcze coś wymyślę.
Sporo inspiracji czerpię właśnie tutaj,na tym forum,które jest skarbnicą wiedzy i porad.

Co do znajomości języków,to zawsze się jakoś dogadam,nawet łopatologicznie,hehe...

Pozdrawiam podróżników i życzę udanych wyjazdów!!!

Strona 3 z 31 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/