Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Czy (durno)latanie to ZŁO?
czy-durno-latanie-to-zlo,18,133803
Strona 8 z 8

Autor:  Kothson [ 25 Wrz 2026 15:46 ]
Temat postu:  Re: Czy (durno)latanie to ZŁO?

Dla jednego "doświadczeniem" będzie lot i powrót tym samym samolotem, a dla drugiego dwa dni dreptania po Bergamo. W sensie, że dla niektórych przelot jest etapem podróży, a dla innych celem samym w sobie. No i paella to bardziej hiszpańska niż włoska raczej jest.

Autor:  wujekp [ 25 Wrz 2026 16:54 ]
Temat postu:  Re: Czy (durno)latanie to ZŁO?

-- 25 Wrz 2026 15:48 --

Kothson napisał(a):
No i paella to bardziej hiszpańska niż włoska raczej jest.

Walencja też ... :shock: :D

-- 25 Wrz 2026 15:53 --

arturro napisał(a):
Oczywiście, jest jeszcze kwestia popytu kształtującego podaż, ale nasze jednostkowe wybory mają tu znaczenie na granicy błędu statystycznego.

No ale z tych jednostkowych wyborów robią się duże liczby. To tak jak na wyborach - niby jeden głos ma małe znaczenie (chociaż jeden głos może zdecydować czy ktoś się np. dostanie do sejmu, czy osoba z innej listy i zmieni koalicję większościową :D ). Tymi małymi codziennymi wyborami produktów, usług itp. kształtujemy rzeczywistość wokół nas.

Autor:  Szymon2020 [ 26 Wrz 2026 01:28 ]
Temat postu:  Re: Czy (durno)latanie to ZŁO?

meczko napisał(a):
Hmm, tak to sobie czytam i mam wrażenie, że trochę w dyskusji zaciera się różnica między lataniem bez celu, żeby tylko polecieć (typu: wsiadam w samolot do Bergamo i nie opuszczając lotniska wsiadam w samolot powrotny) a lataniem jednak po to, żeby gdzieś dotrzeć i jakoś doświadczyć tego miejsca, nawet na krótko, chociażby idąc do knajpy na tę paellę. Durnoloty to chyba tylko to pierwsze?


To drugie to po prostu lotnicza jednodniówka :D która może być czasami całkiem sensowną opcją na spędzenie wolnego czasu

A co do durnolotów rozumianych w ten sposób, jak napisałeś @meczko - dla mnie to nie jest zło (bo i co mi do tego, w jaki sposób ktoś lubi latać), ale trochę bez sensu. Etap, kiedy sam lot samolotem do przysłowiowego Sandefjord był wielkim WOW, to miałem w liceum, czyli gdzieś w okolicach 2019 roku [a latanie dla samego latania już parę lat temu przestało mnie bawić - tzn jeśli lecę gdzieś, nieważne czy na 1 dzień, czy nie, to fajnie żeby to miejsce miało coś do zaoferowania, najlepiej unikalnego*]

Mniej więcej w tamtym okresie sypały się też z ust niektórych ludzi wyrazy oburzenia dot. mojego śladu węglowego na trasach typu KRK-SZZ czy KTW-LWO :D i za tamte loty nie mam zamiaru przepraszać, podobnie jak za prawie 300, które nastąpiły po nich ;) (tym bardziej, że jak już @arturro zauważył, samolot i tak poleci)

ps. co do latania dla samego latania - przypomina mi się wycieczka z końcówki 2024 - lot KRK-BZG w piątek, potem do Trójmiasta. Zastanawiałem się, jak wrocic z Gdanska do Krakowa w niedzielę, inaczej niż po prostu i zwyczajnie pociągiem: znalazłem GDN-TRF-WAW za 16 pln (do Krk pociąg). Kupiłem i poleciałem.

Przez cały czas w TRF (jakieś 6h) zastanawiałem się nad celowością tej części wycieczki :lol: to, co było fajne w 2019 czy 2020 (do tego stopnia, że poleciałem tam na jednodniówkę na swoją 18-tkę), już przestało być w 2024. Teraz, w 2026, już bym chyba wybrał [w większości przypadków] zwyczajny i nudny pociąg/ryanair GDN-KRK - efekty starości :lol:

* z tego względu też ograniczyłem latanie np do Włoch - w 2022 czy 2023 było "o super, weekend we Włoszech", a teraz "no dobra, czasem można, jak się da to zrobić bez urlopu, ale te wszystkie miasta są na jedno kopyto" :D

Autor:  meczko [ 26 Wrz 2026 11:56 ]
Temat postu:  Re: Czy (durno)latanie to ZŁO?

Szymon2020 napisał(a):
- w 2022 czy 2023 było "o super, weekend we Włoszech", a teraz "no dobra, czasem można, jak się da to zrobić bez urlopu, ale te wszystkie miasta są na jedno kopyto" :D


Sorry za offtop, ale no nie, włoskie miasta "na jedno kopyto"? To chyba najbardziej różnorodny kraj Europy, na różne sposoby wracam do niego już od ponad 35 lat, jeszcze mi się nie znudził i chyba nigdy się nie znudzi, dopóki będę w stanie wgramolić się do samolotu :-)

Autor:  pabien [ 26 Wrz 2026 12:37 ]
Temat postu:  Re: Czy (durno)latanie to ZŁO?

Sorry za ageizm, ale Szymon2020 przed chwilą skończył 18 lat i na razie idzie w ilość nie w jakość.

Jest pewna szansa, że w Twoim wieku będzie myślał podobnie

Edit: dla takiego Chińczyka np, a pewnie i dla Amerykanina Europa taka jest - stara ze średniowiecznym planem centrum, wiec Florencja będzie raptem takim większym Krasnystawem

Autor:  Szymon2020 [ 26 Wrz 2026 13:10 ]
Temat postu:  Re: Czy (durno)latanie to ZŁO?

@meczko miasta. Nie Włochy jako calość. Wycieczki w Dolomity, Umbria i Lampedusa będą się od siebie diametralnie różniły, mimo że to jeden kraj.

Bardziej mam na myśli, że np. Piza, Genua i Ankona, chociaż oczywiście się od siebie różnią pewnymi szczegółami, to konwencja tych miast jest podobna - to mam na myśli, mówiąc, że na jedno kopyto :D

Ale w sumie trochę odchodzimy od zasadniczego tematu

Autor:  meczko [ 26 Wrz 2026 13:16 ]
Temat postu:  Re: Czy (durno)latanie to ZŁO?

No tylko ja pierwszy raz byłem we Włoszech jak miałem 11 lat, a w wieku 18-20 lat miałem na punkcie tego kraju totalną fazę. Potem trochę mi złagodniało, głównie ze względów ekonomicznych (to było jeszcze przed tanimi lotami, a ja byłem "na dorobku"), ale potem - jak pojawiły się tanie loty - wróciło i trzyma do teraz.
Więc wiek niekoniecznie robi tu różnicę.

@Szymon2020, miasta też są bardzo różne, uwierz mi, tylko trochę trzeba się w nie bardziej "wgryźć", poczytać o historii i kulturze i zauważać więcej szczegółów. No i znajomość języka też bardzo w tym pomaga.

Nie odchodzimy trochę, ale nawet całkiem, ale w końcu to "luźne gatki" :)

Autor:  kumkwat_kwiat [ 28 Wrz 2026 13:07 ]
Temat postu:  Re: Czy (durno)latanie to ZŁO?

Szymon2020 napisał(a):
To drugie to po prostu lotnicza jednodniówka :D która może być czasami całkiem sensowną opcją na spędzenie wolnego czasu

[...] to miałem w liceum, czyli gdzieś w okolicach 2019 roku [...]


Ta wypowiedź idealnie pokazuje jak kolejne pokolenia mają inne wzorce konsumpcji. I choćby 1% młodzieży nadal przyklejało się do dróg, a 20% zrezygnowała ze słomek w drinkach to cała reszta nadal "sensownie i rozsądnie" konsumuje coraz więcej i więcej (latając, kupując, wyrzucając itp.).

Autor:  pabien [ 28 Wrz 2026 14:02 ]
Temat postu:  Re: Czy (durno)latanie to ZŁO?

To jest trochę specyfika kraju, który szybko się wzbogacił.
Poza tym chyba mamy tu do czynienia z lekarzem, a więc to nasz przypadek do trzeciej potęgi.

Strona 8 z 8 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/