| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Czy (durno)latanie to ZŁO? czy-durno-latanie-to-zlo,18,133803 | Strona 7 z 8 |
| Autor: | pabien [ 22 Wrz 2026 21:32 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Dokładnie - obecnie postęp zdaje się zmierzać ku ogłupieniu, a potem unicestwieniu ludzkości. Ostatnio chciałem zobaczyć co takiego robi X i okazało się, że FB to grzeczniutkie narzędzie. Coś nieprawdopodobnego. I jeszcze widać cię tylko kiedy zapłacisz Muskowi (przy czym on pewnie i tak może tym sterować) Nieprawdopodobne narzędzie do ogłupiania Dla zdrowia psychicznego na pewno lepiej jest latać niż ogladać X Dla planety czyli naszego zdrowia najlepiej jest nie latać i nie produkowac pomyj AI, dla zdrowia psychicznego innych lepiej jest nie produkować pomyj AI *to żeby nie było OT * a także żeby pokazać, że Polacy nie gęsi | |
| Autor: | Darek M. [ 23 Wrz 2026 08:18 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
vincenz napisał(a): Elektrownie jądrowe są, zdaje się, jednymi z bardziej przyjaznym emisjom CO2 źródłami energii. Elektrownie wspomniałem tylko z uwagi na pokazanie skali prądożerności AI. Więcej CO2 zyskamy chyba mniej korzystając z AI niż z latania | |
| Autor: | pabien [ 23 Wrz 2026 08:34 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Zapytałem o to AI. Poniżej odpowiedź Emisja CO2 z krótkiego lotu po Europie (np. na dystansie ok. 300-500 km) odpowiada wygenerowaniu od 500 tysięcy do ponad 1,6 miliona zapytań tekstowych do systemów sztucznej inteligencji, takich jak ChatGPT. Dla przeciętnego użytkownika oznacza to od około 50 do 450 lat codziennego korzystania z AI. także ten, @Darek M. nie używając AI nie fundujesz sobie kredytu na loty | |
| Autor: | Darek M. [ 23 Wrz 2026 17:58 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Czytałem, że zużycie energii AI vs lotnictwo jest na zbliżonym poziomie. | |
| Autor: | pemat [ 23 Wrz 2026 18:33 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
trzeba by sprawdzić globalnie, ale detaliczne porównanie poniżej zapytałem AI ...w kontekście sobotniego lotu Załącznik: air vs ai.png [ 56.79 KiB | Obejrzany 640 razy ] | |
| Autor: | abelincoln [ 23 Wrz 2026 18:39 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Może jeszcze dodaj ile trzeba chałkoni bądź śmiesznych filmików by mieć podobne zużycie A i doliczmy też zużytą wodę na chłodzenie centrów danych - też szkodzi to planecie, a chyba nie do końca ma to odpowiednik w podróżach lotniczych... | |
| Autor: | oskiboski [ 23 Wrz 2026 19:27 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Porównywalną ilość zasobów zużywa 3 mintowy filmik wygenerowany przez AI co krajówka per pax | |
| Autor: | bigosm [ 24 Wrz 2026 00:07 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Nie wiem czy durnolatanie jest złem, ale złem jest na pewno wypominanie czegoś komuś a robienie tego samego tak samo lub mocniej. Moralizowanie przy jednoczesnym robieniu tego samego jest bardzo złe. | |
| Autor: | Kothson [ 24 Wrz 2026 08:06 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Co wy tam wiecie o śladzie węglowym. | |
| Autor: | pabien [ 24 Wrz 2026 10:44 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
bigosm napisał(a): Nie wiem czy durnolatanie jest złem, ale złem jest na pewno wypominanie czegoś komuś a robienie tego samego tak samo lub mocniej. Moralizowanie przy jednoczesnym robieniu tego samego jest bardzo złe. Ależ Bigosie, przecież ja siebie nie wykluczam z odpowiedzialności, no kaman! Po prostu piszę z czym się latanie wiąże, żeby nie zapominać, że robimy kuku w zależności od wieku sobie albo potomności | |
| Autor: | Kolo345 [ 24 Wrz 2026 14:33 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
pabien napisał(a): bigosm napisał(a): robimy kuku w zależności od wieku sobie albo potomności tekst niemal identyczny do takiego z 1894r.: "Za 50 lat każda ulica w Londynie zostanie pogrzebana pod 9 stopami (ok. 2,7 metra) końskiego łajna" Czasy się zmieniają, ale ludzie niezbyt | |
| Autor: | Djorkaeff [ 24 Wrz 2026 15:06 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Dyskusja o durnolataniu i zmniejszaniu emisji pomija zazwyczaj wiele kluczowych faktów. Chociażby: 1. Ktoś lata regularnie, ale jak żyje na codzień? Czy codziennie jeździ samochodem w dieslu, a jego żona ma swój własny? A może jeszcze nastoletni syn jeździ wszędzie Uberem? A może odwrotnie, na codzień komunikacja miejska/rower i jeden rodzinny samochód w hybrydzie tylko raz na jakiś czas? Ta różnica między tymi dwoma stylami życia przez powiedzmy 20 lat potrafi wynieść tyle, co samolotowe emisje przeciętnego forumowicza przez te 20 lat. I mówimy tylko o codziennym transporcie. 2. Mniej dzieci to mniej emisji CO2? Czy to przekłada się w tak prosty sposób? A może znalezienie sobie pracy za 2000 PLN więcej, ale za to po drugiej stronie zakorkowanego miasta powinno być krytykowane? A może kupienie domu kilometry pod miastem zamiast w bloku z wielkiej płyty bliżej centrum? Przecież zupełna wygoda nie jest nam potrzebna do przetrwania, tak samo jak latanie. A może zainteresowanie grafikami i filmami AI? Może przyzwoity człowiek pyta AI tylko tekstowo? Ot, trafiło akurat kilka lat temu na latanie, był podatny grunt, była gorąca dyskusja. | |
| Autor: | wtak [ 24 Wrz 2026 17:18 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Ja często jem ser biały, własne pomidorki i grzyby z lasu (elektrycznym pociągiem dojeżdżam). Staram się nie puszczać wiatrów w Towarzystwie. Zbieram jako jedyny papierki pod klatką w bloku. Patrzą się na mnie, jak na kosmitę. Czuję, że dbam i chciałbym czasem polecieć, na jednodniówkę, czy w kosmos. Katty Perry może, a ja nie? Bo planeta? wtf? Edit: aaa, dzieci mam. Nie przepraszam, ze tak jest. Dumny jestem z nich. Mimo dwutlenku. | |
| Autor: | kumkwat_kwiat [ 24 Wrz 2026 17:31 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Djorkaeff napisał(a): 2. Mniej dzieci to mniej emisji CO2? Czy to przekłada się w tak prosty sposób? Akurat w kwestii liczby dzieci to ostatnimi lat w Polsce obserwujemy wyraźny trend coraz większej dbałości o środowisko. | |
| Autor: | pabien [ 24 Wrz 2026 19:12 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Rzecz jest bardziej złożona, bo z braku potomstwa musimy brać siłę roboczą z importu, co powoduje pożywkę dla pewnej, chyba najbardziej cynicznej grupy polityków. A oni oprócz tego, że szczują na ludzi, którzy pracują na nasz dobrobyt to jeszcze w każdej innej sferze mają najbrdziej wsteczne poglądy. To dotyczy jak najbardziej ochrony środowiska A wracając do Ejajów, to dziś się dowiedziałem, że centra danych zużywają 23% energii wykorzystywanej w Irlandii (to światowy rekord, ale u naszej sąsiadki Litwy też jest dwucyfrowo - 11%). Upraszczając zaczął się czas, w którym ludzie rywalizują z AI o dostęp do energii. W irlandii występują znaczące problemy z przeciążeniem sieci energetycznych. | |
| Autor: | Maciek737 [ 25 Wrz 2026 08:27 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
I nie mają narzędzi, żeby skutecznie blokować takie centra - wtedy centrum jest dzielone na mniejsze. W Japonii hurtowo skupowane są stare książki z różnych okresów i wysyłane do USA. Karmi się nimi AI, a potem prawdopodobnie niszczy. Wiedzą już jest reglamentowana, a ta wyrafinowana i pełna nie będzie powszechna. Być może była najbardziej dostępna i szczegółowa niż kiedykolwiek, ale gdy żyje się w złotej epoce to nie ma się tej świadomości. Durnolatanie to zło implikowane księgowo przez hydrę maksymalizacji, jednak z moje perspektywy najpierw przykleję się do asfaltu i wypomnę ślad Taylor Swift, potem porozmawiam o regulacjach i kompensacji obejmującej całość emisji z podziałem na tak zwane państwa i inne abstrakcyjne granice, a na końcu zmienię swoje latanie, jeśli jakieś pole na to zostanie. | |
| Autor: | arturro [ 25 Wrz 2026 11:45 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
pemat napisał(a): trzeba by sprawdzić globalnie, ale detaliczne porównanie poniżej Te wyliczenia zawsze zawierają jeden podstawowy błąd, który trochę mnie z logicznego punktu widzenia drażni. zapytałem AI ...w kontekście sobotniego lotu Załącznik: air vs ai.png Samolot I TAK LECI. Jeśli nie polecimy tym samolotem, to emisja CO2 danego lotu nie spadnie o kilkadziesiąt kilo. Będzie prawie taka sama. Spadnie (dla tego lotu) o dziesiątki gramów - chyba że nasze miejsce zajmie osoba cięższa i z większym bagażem Oczywiście, jest jeszcze kwestia popytu kształtującego podaż, ale nasze jednostkowe wybory mają tu znaczenie na granicy błędu statystycznego. | |
| Autor: | pabien [ 25 Wrz 2026 12:01 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Też mam excuse taki, że staram się latać za cenę, która jest nieopłacalna dla linii lotniczej, więc przyczyniam się do pogorszenia jej sytuacji finansowej. Ale jednocześnie zajmując miejsce własnie przyczyniam się do tego, że poleci. Tam nie ma błędu logicznego, jeśli tysiące ludzi dojdą do wniosku, że nie latają to samoloty nie beda latać puste. Poza tym zważywszyże samolot słuzy do tego, żeby takiego Przywarskiego czy podobne indywiduum zabrać gdzieś daleko, to myślę że one jednak nie powinny latać | |
| Autor: | Jac [ 25 Wrz 2026 15:01 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Ja sobie lubię zadać takie pytanie wsiadając do samolotu jak lece na symboliczną paelle do Walencji - w czym moja paella jest gorsza od lotu na mecz wyjazdowy drużyny piłkarskiej, delagacji rządowej na obchody rocznicowe czy prezydenta na audiencje do Watykanu? | |
| Autor: | meczko [ 25 Wrz 2026 15:31 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Hmm, tak to sobie czytam i mam wrażenie, że trochę w dyskusji zaciera się różnica między lataniem bez celu, żeby tylko polecieć (typu: wsiadam w samolot do Bergamo i nie opuszczając lotniska wsiadam w samolot powrotny) a lataniem jednak po to, żeby gdzieś dotrzeć i jakoś doświadczyć tego miejsca, nawet na krótko, chociażby idąc do knajpy na tę paellę. Durnoloty to chyba tylko to pierwsze? Pomijając oceny moralne, coś takiego ciężko mi zrozumieć. Lotniska, dostawanie się na nie, boardingi, czekanie w kolejkach itp. są dla mnie jakąś dolegliwością, którą muszę ścierpieć, żeby gdzieś się dostać, a przyjemność z podróżowania jest na miejscu. Drugie bardziej rozumiem, chociaż sam jestem już na tyle leniwy, że lecieć gdzieś, żeby wracać na drugi dzień, spędzając połowę czasu podróży na lotniskach albo w drodze do nich, najnormalniej mi się nie chce. Takie minimum, żeby poczuć trochę lokalny klimat to dla mnie 2 noce na miejscu. | |
| Strona 7 z 8 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |