| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| AMS i aklimatyzacja - jak to z nią jest? ams-i-aklimatyzacja-jak-to-z-nia-jest,1120,115800 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | Mar77 [ 10 Sie 2017 18:56 ] |
| Temat postu: | AMS i aklimatyzacja - jak to z nią jest? |
Pytanie - czy wcześniejsze przebywanie na dużych wysokościach (3000-5000 m n.p.m.) ma jakikolwiek wpływ (pozytywny rzecz jasna) na ponowne, szybkie osiągnięcie znacznej wysokości po kilkudniowej przerwie na nizinach? Przykład - w przyszłym roku wybieram się do Nepalu. Tam mam zamiar zrobić m.in. ABC i Annapurna Circuit. Około miesiąca chodzenia po górach. Oczywiście bez szaleństw, z odpowiednią aklimatyzacją. Następnie kilka dni chcę poświęcić na Kathmandu i okolice, po czym samolot do Delhi, a następnego dnia lot do Ladakhu (3500 m n.p.m.). Czy to, że kilka/kilkanaście dni wcześniej byłem na podobnych wysokościach sprawi, że osiągnięcie od razu 3500 metrów będzie łagodniejsze dla organizmu, czy nie będzie to miało znaczenia i efekt będzie ten sam, jakbym dopiero co przyleciał z Europy? | |
| Autor: | pbak [ 10 Sie 2017 19:09 ] |
| Temat postu: | Re: AMS i aklimatyzacja - jak to z nią jest? |
Zalezy od organizmu ale z reguly powrot po w miare krotkiej przerwie pomaga w szybszej aklimatyzacji. Tylko lepiej zakladac, ze tak nie bedzie i miec dzien albo dwa w Leh na ponowne przyzwyczajenie sie Enviado desde mi ALE-L21 mediante Tapatalk | |
| Autor: | Cicha_Woda [ 11 Sie 2017 09:39 ] |
| Temat postu: | Re: AMS i aklimatyzacja - jak to z nią jest? |
Pod względem fizjologicznym aklimatyzacja wysokogórska polega na wytworzeniu przez organizm większej liczby krwinek czerwonych. Krwinki czerwone żyją do 120 dni. Z tego można wnioskować, że kilkudniowa przerwa i zejście na niższe wysokości nie powinno "zniszczyć" wcześniej zbudowanych efektów aklimatyzacji, gdyż nowo wytworzone przez organizm krwinki nie zdążą zginąć. Podkreślam jednak, że powyższe wiadomości są informacjami teoretycznymi. A praktycznie to mam podobne zdanie jak @pbak, że lepiej jest nastawić się na gorszą możliwość i ewentualnie mieć miłe zaskoczenie, niż na odwrót | |
| Autor: | Zeus [ 11 Sie 2017 09:45 ] |
| Temat postu: | Re: AMS i aklimatyzacja - jak to z nią jest? |
Przykład Rok temu w Peru - Boliwii, ja w ogóle nie odczułem choroby wysokogórskiej (oprócz zmęczenia) ale koleżanka ledwo chodziła. Polecam Ci załatwienie tabletek sorochi na chorobę wysokogórską. | |
| Autor: | Mar77 [ 11 Sie 2017 14:46 ] |
| Temat postu: | Re: AMS i aklimatyzacja - jak to z nią jest? |
Najlepiej pokonałbym trasę do Leh drogą lądową, ale w okresie w którym się wybieram, najprawdopodobniej drogi będą jeszcze zamknięte, więc samolot to jedyna opcja. Mam nadzieję, że będzie dobrze, bo pobyt w Ladakhu będzie dość krótki i nie chciałbym spędzić połowy tego czasu na nicnierobieniu;) | |
| Autor: | KKL [ 11 Sie 2017 15:05 ] |
| Temat postu: | Re: AMS i aklimatyzacja - jak to z nią jest? |
Wydaje mi sie, że jeśli zaaklimatuzujesz się w Nepalu to Leh niestraszne. My wiele lat temu jechaliśmy do Leh z Manali. Przejazd jeepem w 1 dzień. Nikt z nas nie miał większych problemów poza moze lekkim bólem głowy przez 1 dzień. Przed Manali bylismy cały czas na nizinach. Samo Leh nie jest tak strasznie wysoko polozone. | |
| Autor: | Mar77 [ 12 Sie 2017 03:35 ] |
| Temat postu: | Re: AMS i aklimatyzacja - jak to z nią jest? |
Poszperałem trochę w sieci i znalazłem informację, że stan lepszej wydolności organizmu (związany ze zwiększoną produkcją erytrocytów) utrzymuje się do ok. 3 miesięcy od powrotu z dużej wysokości. Czyli wygląda na to, że to co pisała @Cicha_Woda to nie tylko teoria i dobrze kombinowałem planując najpierw Nepal powoli, żeby później, nie mając innej możliwości transportu, szybkim skokiem uderzyć do Leh. Jestem więc dobrej myśli | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |