Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Statyw a podróż?
statyw-a-podroz,242,65881
Strona 3 z 6

Autor:  konradzik [ 12 Mar 2015 18:42 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

Aga_podrozniczka napisał(a):
chaleanthite napisał(a):
Ja tez kiedys kupilam jakis tani statyw z Lidlacza i (o dziwo) sluzyl mi bardzo dobrze przez ponad rok (mialam wtedy lustrzanke, wiec ciezki sprzet). Potem postanowilam kupic cos porzadnego, dalam za statyw 110 zl i co? Po jednym uzyciu peklo mocowanie nozki :( W sumie to nie wiem nawet jak to sie stalo, statyw ciagle w podrecznym-tak jak reszta sprzetu foto, dbam o te torbe bardziej niz o siebie...Tak wiec nawet jesli bedziesz chcial kupic drozszy statyw to polecam poczytac opinie o roznych statywach, moze mialam pecha, a moze po prostu przeplacilam za bubel...A duzy statyw w podrecznym nigdy nie sprawial problemow na security...

Nawet statyw firmy uwazanej za dobra moze byc bublem. Kupilam niedawno Manfrotto BeFree i przy pierwszych testach wyszlo, ze noga sie zamyka tudziesz wysuwa. Sruba nie trzymala. Tani nie byl, a mam watpliwosci czy przezyje tak dlugo jak moj duzy Manfrotto.

tez bralem befree pod uwage przy wyborze ale ma tragiczne opinie na zagranicznych forach, zglos na gwarancje niech wymieniaja

Autor:  Aga_podrozniczka [ 12 Mar 2015 20:43 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

Ja czytam tylko "zagraniczne" fora i akurat nie widzialam nigdzie tragicznych opini. Kolega uzywa od poltora roku, wiec widzialam statyw w akcji i wydawal mi sie ok rozmiarowo i ciezarowo. On ma 5d mk3 z gripem i duzymi obiektywami i statyw dawal rade. Wymienili mi statyw bez problemu i przyslali kluczyk do regulacji srub i podstawke do aparatu (quick release plate), ktorych brakowalo w pierwszym egzemplarzu, ktory otrzymalam. To tyle o jakosci dobrych marek. Moze sie okazac, ze cos taniego moze byc calkiem niezle.

Autor:  BrunoJ [ 13 Mar 2015 10:23 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

A ja np. używam jakiegoś starego Velbona DX (444? 888?) , podobny do tego na zdjęciu za 20PLN, chociaż w oryginale to on raczej powyżej 200 PLN kosztował. Wybrany głownie dlatego że nogi składają się na 4 części na nie na 3 jak w większości statywów. Jest relatywnie lekki, i w miare nie duży po złożeniu, a po pełnym rozłożeniu jest naprawdę wysoki (ale już się mocno giba). Od wielu lat smiga bez problemów z lustrzanką innymi sprzętami (tutaj różnie bo płytka mocowania jest duża i z małym aparatem nie jest wygodnie. Mam też gdzieś kupiony chyba w 90tym w Niemczech jakiś tani (19EUR ;-) z nogami 'skręcanymi', bez żadnej konstrukcji rozpórkowej między tymi nogami. Ustawienie tego żeby się nie przewróciło, nie złożyło pod ciężarem aparatu - to wyzwanie. Nie mniej używałem go przez lata, z racji braku alternatywy, i przy odrobinie cierpliwości wszystko się udawało. Najwyżej asekurowałem (np. miałem pasek aparatu na szyi ;-) Dużego Manfrotto też miałem i szybko sobie odpuściłem (poza umyślnymi wyprawami fotograficznymi). Również dlatego że nigdy nie gustowałem w wielgachnych aparatach, wolałem (wolę?) małego dalmierza niż wielką lustrzankę.
Powyższe pozwala mi zachować pewien dystans to tego jak solidny musi być statyw i ile trzeba na niego wydać. Ma być na tyle solidny żeby dało się zdjęcie zrobić. Ma być na tyle lekki, żeby dało się go nosić.
Rzeczony Velbon DX jest wystarczająco solidny do wszystkich potrzebnych mi zastosowań. A w ramach miniaturyzacji mam tez małego teleskopowca kieszonkowego, ale lustra czy innego cięższego lub niecentralnie wyważonego aparatu nie utrzyma. Za to idealny do kompakta.

Autor:  zbyhu [ 13 Mar 2015 10:42 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

A używa ktoś z Was może statywu gorillapod?

Image

Wiem że nie zastąpi to normalnego statywu, ale do podróży wydaje się spoko, zawsze znajdzie się coś żeby go oprzeć i uniknąć żabiej perspektywy, jedynie obawiam się czy przy nocnych zdjęciach i kłapaniu lustrem nie giba się to zbytnio.

Zastanawiam się ostatnimi czasy nad kupnem takiego czegoś, i chyba wezmę najwyższą wersję (http://joby.com/gorillapod/focus). Mam wrażenie że udźwig jest przeszacowany i druga od końca nie utrzyma mojego zestawu który podchodzi pewnie pod 2+ kilo jak lampę założę. Ktoś mógłby się podzielić wrażeniami? Pożyczyłem dzisiaj od kumpla jakiegoś podobnego no-name'a, nie próbowałem jeszcze, ale już widzę że trzeba raczej kupić oryginał.

Autor:  RaDiDaM [ 13 Mar 2015 12:22 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

Powiem Ci szczerze, że korzystałem z tego no-name'a - mam Canona 600D i niestety statyw coś podobnego do tego po prostu się pękł między miejscem, gdzie się przytwierdza aparat a resztą statywu, więc masz racje - lepiej zainwestować w lepszy sprzęt niż potem się zdziwić jak aparat spadnie.

Autor:  zbyhu [ 13 Mar 2015 12:25 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

Cytuj:
Udźwig 0,9kg

Tyle to u mnie samo body waży :P

No-name'y odpadają, ale może ktoś z Was ma oryginalnego gorillapoda.

Autor:  Aga_podrozniczka [ 13 Mar 2015 13:43 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

zbyhu napisał(a):
A używa ktoś z Was może statywu gorillapod?
Wiem że nie zastąpi to normalnego statywu, ale do podróży wydaje się spoko, zawsze znajdzie się coś żeby go oprzeć i uniknąć żabiej perspektywy, jedynie obawiam się czy przy nocnych zdjęciach i kłapaniu lustrem nie giba się to zbytnio.

Zastanawiam się ostatnimi czasy nad kupnem takiego czegoś, i chyba wezmę najwyższą wersję (http://joby.com/gorillapod/focus). Mam wrażenie że udźwig jest przeszacowany i druga od końca nie utrzyma mojego zestawu który podchodzi pewnie pod 2+ kilo jak lampę założę. Ktoś mógłby się podzielić wrażeniami? Pożyczyłem dzisiaj od kumpla jakiegoś podobnego no-name'a, nie próbowałem jeszcze, ale już widzę że trzeba raczej kupić oryginał.

Moj kolega to kupil i mial na jednym z wyjazdow. Probowalam przymocowac gorillapod do barierki balkonu, cos jak na tym zdjeciu i nie udalo mi sie tego zrobic na tyle dobrze, zeby byl stabilny i zeby wyszlo ostre zdjecie. Widzialam raz jak kolega tego uzywal, ale to chyba bylo na tyle. Ostatnio nawet mowil, ze jak chce, to moze mi go oddac, ale dla mnie to nie ma zastosowania i nie potrzebne mi.

Autor:  pitero [ 03 Kwi 2016 14:05 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

Grzegorz Firlit napisał(a):
konradzik napisał(a):
Ten Sirui rozłożył mnie na łopatki. Muszę go upolować jako podróżny, chociaż kilka stów trzeba dać...


Mam go i nie jestem jakoś specjalnie zachwycony (może za duży ze mnie malkontent :)). Stabilność tego statywu pod Nikonem D610 z lekkim obiektywem jest słaba (porównuję to chociażby z Sherpą 5370D) i to nie jest kwestia dociążenia tylko sztywności części nad rozwidleniem. Dopiero po odkręceniu pionowej rurki, statyw staje się dla mnie użyteczny (ale przez to niższy). Generalnie jednak polecam ze względu na masę i gabaryty. Zawsze lepsze coś takiego niż hydrant czy inny słupek :)

Autor:  becek [ 03 Kwi 2016 15:14 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

chaleanthite napisał(a):
Ja tez kiedys kupilam jakis tani statyw z Lidlacza i (o dziwo) sluzyl mi bardzo dobrze przez ponad rok (mialam wtedy lustrzanke, wiec ciezki sprzet). Potem postanowilam kupic cos porzadnego, dalam za statyw 110 zl i co? Po jednym uzyciu peklo mocowanie nozki :( W sumie to nie wiem nawet jak to sie stalo, statyw ciagle w podrecznym-tak jak reszta sprzetu foto, dbam o te torbe bardziej niz o siebie...Tak wiec nawet jesli bedziesz chcial kupic drozszy statyw to polecam poczytac opinie o roznych statywach, moze mialam pecha, a moze po prostu przeplacilam za bubel...A duzy statyw w podrecznym nigdy nie sprawial problemow na security...

za 110 zeta to tylko szita można kupić
dobre się zaczynają od około 500 stówek
@zbyhu
teraz w Japonii zamierzam kupic gorilla zoom srl
do lustrzanek jest ten model i focus, ale focus kosztuje wiecej
http://joby.com/gorillapod
od razu przetestuje go tam ale myślę ze spełni pokładane w nim nadzieje

Autor:  Aga_podrozniczka [ 03 Kwi 2016 15:59 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

Napisze cos wiecej o Manfrotto BeFree po roku uzytkowania. Na poczatku byl problem z wysuwajaca sie noga. Niedawno podczas zdjec zimowych w Polsce odpadla mi gumowa zaslepka nozki i rurka wjechala do srodka i nie chciala wyjechac. Przez to robilam zdjecia na krzywym statywie stojacym bez jednej gumowej podstawki. Potem udalo mi si to jakos naprawic i teraz pilnuje, zeby gumowe podstawki nie wysunely sie.

Glowica, ktora jest w standardzie w tym statywie nie nadaje sie do ciezkich/dluzszych obiektywow. Sruba nie trzyma i aparat opuszcza sie do przodu pod ciezarem statywu. Takze jak planuje uzywac teleobiektywu, to biore normalna pelnowymiarowa glowice Manfrotto, bo ta standardowa jest po prostu za slaba. Rozmiar i waga sprawdzaja sie, nogi sa w miare stabilne. Statyw kosztowal okolo 100 funtow (jakies 500-600zl).

Autor:  zbyhu [ 03 Kwi 2016 16:18 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

becek napisał(a):
@zbyhu
teraz w Japonii zamierzam kupic gorilla zoom srl
do lustrzanek jest ten model i focus, ale focus kosztuje wiecej
http://joby.com/gorillapod
od razu przetestuje go tam ale myślę ze spełni pokładane w nim nadzieje

Slr jest chyba jeszcze plastikowy. Do jakiegoś mniejszego aparatu na pewno spoko. Bałem się że mojego Canona 7 ze szkłem 2.8 po prostu nie utrzyma. Focus jest full metal i sprawuje się naprawdę super. Nawet z długim i stosunkowo ciężkim 70-200 f4 daje radę.

Autor:  becek [ 03 Kwi 2016 16:47 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

ja kupuje do 5dmk3+70-300 L ;)

Autor:  zbyhu [ 03 Kwi 2016 16:56 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

No to zestaw podobny wagowo, może nawet odrobinę cięższy :) Daj znać jak ocenisz w sklepie że slr jest wystarczająco solidny. Ja kupowałem wysyłkowo w amazonie to nie chciałem ryzykować.

Autor:  chaleanthite [ 04 Kwi 2016 05:34 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

@becek -teraz moze 110zl to nie jest duzo, ale x lat temu to wcale malo nie bylo ;) Poza tym znam ludzi, ktorzy kupili statywy za mniejsze pieniadze i nadal im sluza, wiec wiesz... Czasami to po prostu kwestia szczescia, a nie tylko wydanych pieniedzy. ;)

Autor:  becek [ 04 Kwi 2016 06:27 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

ja tez znam takich ludzi,korzystają z laptopa a zdjęcia wrzucają na fejsa
i jest ok
ale na moim 22' monitorze te zdjęcia poszły by do kosza
tez przechodziłem przez okres "tanich zamienników"
w fotografii to nie działa
lustro kosztuje i akcesoria do niego tez

Autor:  konradzik [ 04 Kwi 2016 18:52 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

pitero napisał(a):
Grzegorz Firlit napisał(a):
konradzik napisał(a):
Ten Sirui rozłożył mnie na łopatki. Muszę go upolować jako podróżny, chociaż kilka stów trzeba dać...


Mam go i nie jestem jakoś specjalnie zachwycony (może za duży ze mnie malkontent :)). Stabilność tego statywu pod Nikonem D610 z lekkim obiektywem jest słaba (porównuję to chociażby z Sherpą 5370D) i to nie jest kwestia dociążenia tylko sztywności części nad rozwidleniem. Dopiero po odkręceniu pionowej rurki, statyw staje się dla mnie użyteczny (ale przez to niższy). Generalnie jednak polecam ze względu na masę i gabaryty. Zawsze lepsze coś takiego niż hydrant czy inny słupek :)

dziwne bo u mnie pod d750+N24-70jest ok ;) ale jak ktos chce wykupowac bagaz i brac 15kg manfrotto no to nie ta liga :) dla mnie ten statyw cena/jakosc/wielkosc to jest nr 1 ;) miesci sie w damskiej torebce i do 500zl nie widzialem nic lepszego ;) ale znajda sie i zadowoloni z plastikowej hamy za 50zl.

Autor:  becek [ 04 Kwi 2016 18:59 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

ja mam karbonowy triopo
zlozony ma 30 cm i wazy niecaly kg
i jest ok

Autor:  BrunoJ [ 04 Kwi 2016 19:00 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

czarno-białe podejście w szarym świecie nie zawsze się sprawdza. Czasem byle jaki statyw sprawia, że zrobimy zdjęcie którego bez statywu nie udałoby się zrobić w ogóle. Osobiście jestem zdania że lepiej mieć statyw który się zabiera - jakikolwiek by on nie był - niż mieć superduper, którego się potem nie zabiera bo jest za ciężki. Kompromis i pragmatyzm czasem wygrywa z profesjonalizmem, tak po prostu. Inaczej jest to popadanie w ortodoksyzm (hmm, jest takie słowo?). Powinieneś odrzucać zdjęcia wszystkich którzy śmieli użyć bezlusterka z "pół-klatkową" matrycą, bo bez FF nie ma mowy o plastyce i głębi ostrości. Oczywiście dopóki nie porównasz do średnioformatowego Hassel'a...
Statyw, nawet taki tanszy i mniej solidny, trzeba po prostu używac z głową. Np. nie wysuwać środkowej kolumny czy najchudszego segmentu nóg. I 'gibalność' natychmiast się zmniejsza. A że trzeba przyklęknąć? Trudno. Weź też pod uwagę że inne wymagania będzie miał ktoś to ustawia tamrona 150-600 do polowania na ptaki, a ktoś to ma jakiegoś 70-210/4 to bezlusterka. Inna wymagania co do minimalnej stabilności statywu, ale również odnośnie jest wagi i możliwości transportowych. Co więcej - w przypadku podróżników, ten drugi przypadek może być częstszy, niż pierwszy, nieprawdaż?

-- 04 Kwi 2016 19:08 --

becek napisał(a):
ja mam karbonowy triopo
zlozony ma 30 cm i wazy niecaly kg
i jest ok

Jaki model? Bo 130-ka owszem malutka ale udźwig do 1kg wg danych, czyli porządnego aparatu na tym nie postawisz teoretycznie. A wszystkie inne sa większe po zlozeniu.

Autor:  becek [ 04 Kwi 2016 23:45 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

bo jakiś gamon tak napisał, i wszystkie sklepy krajowe to za nim powtarzają
udźwig ma 3 kg

Autor:  cypel [ 05 Kwi 2016 00:16 ]
Temat postu:  Re: Statyw a podróż?

3kg, czyli w praktyce 1 albo 2 ;)
każda sroka własny ogon chwali

Strona 3 z 6 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/