| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Skąd bierzecie tyle urlopu? skad-bierzecie-tyle-urlopu,18,117202 | Strona 4 z 8 |
| Autor: | fortuna [ 20 Wrz 2017 00:35 ] |
| Temat postu: | Re: Homeoffice a korporacje |
Tutaj jest lista firm, ktore pozwalaja na prace zdalna, jesli ktos ma odpowiednie kwalifikacje to mozna smialo aplikowac: http://zdolnizdalnie.pl/lista-firm-dla- ... c-zdalnie/ | |
| Autor: | j_brawo [ 20 Wrz 2017 06:56 ] |
| Temat postu: | Re: Homeoffice a korporacje |
W mojej obecnej pracy mam dość sporo travel-office ze wzgledu na dosc duza ilosc wyjazdow sluzbowych w rozne czesci swiata. Do tego uskuteczniałem tez juz nie raz prace podczas podrozy bo sie tak dogadalem z szefem. Fajnie jak sie ma mozliwosc popracowania z hotelu, tam gdzie jest cieplo i przyjemnie. Ale to co potrafi baaardzo uprzykrzyć prace to po prostu brak porządnej infrastruktury albo czysty pech. Przy tym chcialbym zaznaczyc ze jednak wiekszosc swiata to nie jest raj z latwym dostepem do internetu. O ile wifi jest prawie zawsze to jego predkosc czesto przypomina ta z poczatku internetu. No i teraz spróbuj wyslac maile z zalacznikami, pogadac na widekonferencji/whatappie itp Zalatw cos na zdalnym kompie/wspolnym dysku itp. Nie mozesz tego zrobic bo lacze za slabe, a terminy gonia. Albo niech ci sie zepsuje komputer z milionem zabezpieczen albo ważnymi danymi, ktorego ze wzgledu na panujace ustalenia/zasady, nie mozesz oddac do naprawy lokalnie ponieważ musisz to zawsze robic oficjalnie przez firmowy dzial IT. No i jest sie w czarnej d****. Mialem juz tak ze np. siedzialem na lotnisku w Lagos, przede mna prawie cala doba podrozy z przesiadkami z perspektywa braku neta. Musze cos pilnie wyslac, a tu nic. Neta publicznego brak, karta lokalna mi sie wyladowala a nie moge kupic nowej bo juz siedze przy gate a tam nic nie ma, zadnego kiosku bo sie juz jest za security przy gate i nie chca cie puscic bys sie cofnal "bo nie". innym razem bylem w Wenezueli i wyskoczylo cos pilnego (a nie mialem ze soba kompa, z pewnych przyczyn musial zostac w kraju) i skonczylo sie tym ze jak wszyscy spali to ja siedziałem w rogu pokoju hotelowego z blackberry w rece, podlaczonym do wifi i pracowalem tak kilka nocy. Juz nie mowie o zmianie czasu bo to i pracujac w biurze w PL tez czesto dyktuje nam rytm pracy. Do czego zmierzam: taka praca zdalna jest fajna, lekka i przyjemna gdy lecisz sobie np na miesiac do fajnego hotelu na Bali. Ale jak juz np chcesz to polaczyc z miesiecznym wloczeniem sie z plecakiem po Ameryce Pld to juz wcale nie będzie tak kolorowo. | |
| Autor: | BrunoJ [ 20 Wrz 2017 07:36 ] |
| Temat postu: | Re: Homeoffice a korporacje |
Chyba nie można w tym wszystkim pomijać samego charakteru konkretnej pracy. Jeden musi napisać wiadro maili, inny wysłać 2x dziennie dane które może przygotować off-line. A jeszcze ktoś inny musi podpiąć się do żywych systemów, bez obaw że mu będzie zrywało połączenie. W wielu przypadkach zamiast zdalnego dostępu efektywniej jest po prostu wysłać pracownika żeby pracował bezpośrednio tak gdzie jest praca do wykonania, bo potencjalne straty z niewykonania pracy są wyższe niż koszt wysłania pracownika na koniec świata. Co - łapiąc taką pracę - może być ciekawym sposobem na zobaczenie paru zakątków, i to niekoniecznie 'po kosztach' | |
| Autor: | cccc [ 20 Wrz 2017 07:37 ] |
| Temat postu: | Re: Homeoffice a korporacje |
j_brawo napisał(a): W mojej obecnej pracy mam dość sporo travel-office ze wzgledu na dosc duza ilosc wyjazdow sluzbowych w rozne czesci swiata. Przy tym chcialbym zaznaczyc ze jednak wiekszosc swiata to nie jest raj z latwym dostepem do internetu. O ile wifi jest prawie zawsze to jego predkosc czesto przypomina ta z poczatku internetu. No i teraz spróbuj wyslac maile z zalacznikami, pogadac na widekonferencji/whatappie itp Zalatw cos na zdalnym kompie/wspolnym dysku itp. Nie mozesz tego zrobic bo lacze za slabe, a terminy gonia. Albo niech ci sie zepsuje komputer z milionem zabezpieczen albo ważnymi danymi, ktorego ze wzgledu na panujace ustalenia/zasady, nie mozesz oddac do naprawy lokalnie ponieważ musisz to zawsze robic oficjalnie przez firmowy dzial IT. No i jest sie w czarnej d****. Do czego zmierzam: taka praca zdalna jest fajna, lekka i przyjemna gdy lecisz sobie np na miesiac do fajnego hotelu na Bali. Ale jak juz np chcesz to polaczyc z miesiecznym wloczeniem sie z plecakiem po Ameryce Pld to juz wcale nie będzie tak kolorowo. @j_brawo, nie rozumiem czym sie przejmowac, skoro to wyjazdy sluzbowe do krajow z mocno ograniczonym dostepem do internetu, to taka firma powinna zdawac sobie sprawe, ze mozesz byc pewien czas nieosiagalny. Nie wiem co to za firma, ale normalnie firmy bookuja w miare przyzwoite hotele i nie rozumiem czemu mialbys wloczyc sie z plecakiem? Inna sprawa, gdy jedziesz do krajow z mizerna infrastruktura polaczeniowa, czy tez zostajesz dluzej na wlasna reke, bez polecenia szefa i chcesz zdalnie pracowac, wtedy niestety "selber schuld". | |
| Autor: | j_brawo [ 20 Wrz 2017 07:58 ] |
| Temat postu: | Re: Homeoffice a korporacje |
@cccc Oj wierz mi, nawet dobre hotele wynajete za gruba kase potrafia miec baaardzo kiepskie wifi Przyklady miast z ostatniego czasu gdzie firma oplacila mi porządne hotele, a internet i tak byl do d****: Lagos, Nairobi, Addis Abeba. Co do włóczenia się z plecakiem to juz bardziej odnoszę sie do takiego podejscia, ze mozna pracowac i jechac sobie w swiat na jakies super wakacje. Owszem, mozna, ale czesto ta praca jest moooocno utrudniona. Znam takich co tak kombinuja bo chca sobie pojezdzic a urlop to tylko 26 dni. No i samemu zdarzylo mi sie tak zrobic. Stad moj przykald Wenezueli. Jak zjesc ciastko i miec ciastko | |
| Autor: | artpi [ 01 Lip 2018 19:37 ] |
| Temat postu: | Re: Homeoffice a korporacje |
Ojejciu! Ten temat to mój konik Otóż pracuję z jednej z tych firm, które są bardzo głośne w promowaniu pracy zdalnej. Automattic - zrobiliśmy WordPressa i prowadzimy WordPress.com . Moja narzeczona też tu pracuje, więc to stawia mnie w dość unikalnej sytuacji z podróżniczego punktu widzenia. Myślę, że poza granicami kraju spędzamy około 50% czasu i to nie biorąc urlopu. Jak się pracuje podróżując - realia Generalnie do pracy potrzeba mi 4 rzeczy: - miejsca żeby wygodnie usiąść - prądu - ciszy - internetu Paradoksalnie, internet jest najłatwiejszy do ogarnięcia. Na wifi nie ma co liczyć.. Zawsze powiedzą, że jest super a okazuje się dupowate, albo z limitem urządzeń, itd itp. Zresztą w PL jesteśmy przyzwyczajeni do całkiem dobrego internetu, bo infrastruktura przyszła do nas dość późno. Generalnie zasada jest taka: im bardziej rozwinięty kraj, tym gorsze 3G/LTE. Mniej rozwinięte kraje stawiają nadajniki dopiero teraz i przez to śmigają jak malina. W USA na przykład, karty SIM są bardzo drogie i słabe, za to jest duża szansa na wifi w Starbucksach i McDonaldach. Tajlandia która słynie z "super wifi wszędzie" to ściema. To wifi nadaje się może do scrollowania instagrama, ale nie do pracy. LTE natomiast praktcyznie wszędzie jest super. Super rozwiązaniem jest telefon z dual SIM (mam OnePlus 5T ) "Biurka" w pokojach hotelowych to jakieś nieporozumienie. Nawet w dobrych hotelach ( a zdarza mi się za firmową kasę 4* ) czasem nie da się wysiedzieć. Lobby jest zawsze głośne i trzeba trzybać laptopa na kolanach. Zwykle mix kawiarni i knajp sprawdza się najlepiej. Czasem korzystam z https://workfrom.co/ . Jeśli chodzi o prąd, to mam dedykowaną, przerobioną ładowarkę i noszę ze sobą 10m kabel. Uratował nam życie kilka razy. Generalnie, na przykład w stanach dużo bardziej ratuje samochód niż dobry hotel, bo pozwala na poszukiwanie miejsc do pracy. Jaki jest mój setup prawny Jestem na B2B, wystawiam faktury do USA Ważne przy pracy zdalnej Przy pracy zdalnej jest ważne nie tylko to, żeby był dostęp przez internet. Jest kilka innych warunków a) praca musi być asynchroniczna b) pracownicy muszą być rozliczani za zrobioną robotę a nie dupę w stołku c) wszyscy muszą jechać na tym samym wózku. Jeślii zespół siedzi gdzieś w HQ a ja zawsze z doskoku, to to nie zadziała, bo oni sobie coś ustalą, a ja nie będę wiedział. Z kolegami napisaliśmy całego ebooka do tego jak przekonać szefa do pracy zdalnej: https://zdalnyninja.pl/bezplatny-e-book/ Powiem szczerze, że trochę mnie dziwi setup "praca z domu ale znikąd indziej". Wydaje mi się, że bardziej chodzi o obawy managementu niż o jakieś inne praktyczne obostrzenia. W tym przypadku - polecam techniki z ebooka - przede wszystkim krótki okres "na próbę". Umów się na próbę z szefem na powiedzmy tydzień Twojej pracy z nie-domu. Jeśli masz jakieś pytania jak co rozwiązać w podróży - wal śmiało, przetestowałem wiele technik łącznie ze spakowaniem roweru składanego do walizki. W stanach się przydaje do przemierzania parkingów. | |
| Autor: | dzierzyslaw [ 12 Gru 2018 21:07 ] |
| Temat postu: | Wasza praca / urlop |
Powiem wprost - niektórym mocno zazdroszczę pracy / możliwości na realizowanie rok w rok takich tras, jak niektóre w podsumowaniach rocznych a) ciągłe przebywanie w delegacji, a firma bookuje hotele (sieciowe) oraz bilety lotnicze bezpośrednio na ich stronach, dzięki czemu można nabijać sobie prywatne punkty b) ponadnormatywny urlop / zawód / inne rozwiązanie, które pozwala na więcej niż ustawowe 26 dni Jak to u Was wygląda ? Ja na zarobki nie narzekam, ale - no właśnie - jak już gdzieś jadę, to firma bookuje przez agenta hotelowego i lotniczego, a urlop to 26 dni i koniec, bez gadania. Nie mam więc możliwości, aby natrzepać sobie punktów, nie mam też możliwości, aby kilka razy w roku polecieć gdzieś na 2 tygodnie. Tymczasem niektóry użytkownicy jak się zliczy to 100-150 dni rocznie w podróży, albo przeloty biznesowe z mil / free nights w 5* z upgradem. Dodatkowo, podróżowanie we wszelkie majówki, nowy rok, itp. oznacza znacznie większe koszty podróży niż poza tym szczytem - mając więc do dyspozycji "normalny" urlop i brak darmowych przelotów / hoteli, w praktyce ogranicza się to do wyboru - albo jeździsz poza szczytem / sezonem, ale nie masz "bonusu" urlopowego (np. w przyszłym roku 3 dni urlopu na majówkę dają 9 dni wolnego), więc urlop schodzi znacznie szybciej, albo korzystasz z wszelakich długich weekendów, ale akceptujesz sporo wyższe ceny ---> co wyklucza tanie podróżowanie. Może przy okazji jakaś lista stanowisk / zawodów, które pozwalają na połączenie przyzwoitych dochodów z możliwością swobodnego podróżowania ? | |
| Autor: | kiimi [ 12 Gru 2018 21:46 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
wolny zawód | |
| Autor: | eskie [ 12 Gru 2018 21:49 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
-- 12 Gru 2018 21:48 -- Czego pragniesz, tak z grubsza. 1. Jedno-, dwu-dniówek, typu wylot sobota rano, powrót niedziela wieczór i w poniedziałek przerzutki w firmie. Wypady typu pizza w Rzymie, rozróby w Paryżu, zorza polarna w Tromso, orgia w Kijowie, popijawa w Kutaisi, czy... 2. Trzy tygodnie w Złotym Trójkącie Birma Tajlandia Laos. -- 12 Gru 2018 21:49 -- juggler5 napisał(a): Wsadziłem popcorn do mikrofalówki ? juz czas go wyjąć!!! | |
| Autor: | cccc [ 12 Gru 2018 21:57 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
dzierzyslaw napisał(a): Jak to u Was wygląda ? Less work i wypady weekendowe. | |
| Autor: | Djorkaeff [ 12 Gru 2018 22:16 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
dzierzyslaw napisał(a): Jak to u Was wygląda ? Ja na zarobki nie narzekam, ale - no właśnie - jak już gdzieś jadę, to firma bookuje przez agenta hotelowego i lotniczego, a urlop to 26 dni i koniec, bez gadania. Nie mam więc możliwości, aby natrzepać sobie punktów, nie mam też możliwości, aby kilka razy w roku polecieć gdzieś na 2 tygodnie. No ale chyba firma nie zabrania Ci podania numeru M&M przy odprawie? Co do punktu drugiego, to od dwóch lat uskuteczniam głównie durnolatanie, ale gdybym chciał, nie byłoby problemu żebym kilka razy w roku poleciał gdzieś na dwa tygodnie. Zwykła praca w korpo, mamy "busy" i "non-busy period" i jeśli zakomunikuję to odpowiednio wcześniej to np. w okresie grudzień-styczeń mogę na 5 tygodni zniknąć. Często pracujemy w dni teoretycznie wolne, więc np. zamiast majówki mam dwa dni do dopisania do tych 26. | |
| Autor: | marcino123 [ 12 Gru 2018 22:23 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
Podaj nicki osób, które tak Ciebie zainspirowały do stworzenia tego tematu swoim podsumowaniem rocznym, a rozwieję Twoje wątpliwości i pamiętaj, że to forum f4f, więc... . . . "im not rich but i live like a millionaire: | |
| Autor: | neverstopexploring [ 12 Gru 2018 22:31 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
Djorkaeff napisał(a): dzierzyslaw napisał(a): Jak to u Was wygląda ? Ja na zarobki nie narzekam, ale - no właśnie - jak już gdzieś jadę, to firma bookuje przez agenta hotelowego i lotniczego, a urlop to 26 dni i koniec, bez gadania. Nie mam więc możliwości, aby natrzepać sobie punktów, nie mam też możliwości, aby kilka razy w roku polecieć gdzieś na 2 tygodnie. No ale chyba firma nie zabrania Ci podania numeru M&M przy odprawie? Co do punktu drugiego, to od dwóch lat uskuteczniam głównie durnolatanie, ale gdybym chciał, nie byłoby problemu żebym kilka razy w roku poleciał gdzieś na dwa tygodnie. Zwykła praca w korpo, mamy "busy" i "non-busy period" i jeśli zakomunikuję to odpowiednio wcześniej to np. w okresie grudzień-styczeń mogę na 5 tygodni zniknąć. Często pracujemy w dni teoretycznie wolne, więc np. zamiast majówki mam dwa dni do dopisania do tych 26. Rozumiem, że bez wynagrodzenia? | |
| Autor: | boots [ 12 Gru 2018 22:35 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
Cytuj: Może przy okazji jakaś lista stanowisk / zawodów, które pozwalają na połączenie przyzwoitych dochodów z możliwością swobodnego podróżowania ? 1. Milioner 2. Żona/kochanka milionera 3. Pilot 4. Steward | |
| Autor: | cccc [ 12 Gru 2018 22:37 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
Ale sie rozbuja fajowy watek. @dzierzyslaw, istnieje jeszcze c.) czyli urlop bezplatny. | |
| Autor: | Djorkaeff [ 12 Gru 2018 22:53 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
neverstopexploring napisał(a): Djorkaeff napisał(a): dzierzyslaw napisał(a): Jak to u Was wygląda ? Ja na zarobki nie narzekam, ale - no właśnie - jak już gdzieś jadę, to firma bookuje przez agenta hotelowego i lotniczego, a urlop to 26 dni i koniec, bez gadania. Nie mam więc możliwości, aby natrzepać sobie punktów, nie mam też możliwości, aby kilka razy w roku polecieć gdzieś na 2 tygodnie. No ale chyba firma nie zabrania Ci podania numeru M&M przy odprawie? Co do punktu drugiego, to od dwóch lat uskuteczniam głównie durnolatanie, ale gdybym chciał, nie byłoby problemu żebym kilka razy w roku poleciał gdzieś na dwa tygodnie. Zwykła praca w korpo, mamy "busy" i "non-busy period" i jeśli zakomunikuję to odpowiednio wcześniej to np. w okresie grudzień-styczeń mogę na 5 tygodni zniknąć. Często pracujemy w dni teoretycznie wolne, więc np. zamiast majówki mam dwa dni do dopisania do tych 26. Rozumiem, że bez wynagrodzenia? Jeśli komuś by bardzo zależało akurat na 5 tygodniach i zostawiłby sobie urlop plus miał okazję wykorzystać 6 świąt (2 listopadowe, 2 grudniowe, 2 styczniowe), to z wynagrodzeniem. | |
| Autor: | cart [ 12 Gru 2018 23:34 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
Praca w takim korpo, gdzie masz trochę podróży służbowych (ja mam 10-15 w roku, w tym kilka międzykontynentalnych) i szef, który pozwala ci zostać dłużej na swój koszt lub też zrobić skok w bok jak cena składaka jest niższa niż cena lotu tylko w ramach podróży służbowej. Przy międzykontynentalnych o to akurat nie trudno z powodu Sunday rule. Wtedy dla mnie jest win-win, bo pracownik zwiedza za darmo, a firma oszczędza na tańszym locie. Ja zawsze pozwalam w takich sytuacjach jak ktoś z mojego zespołu mnie prosi. W ten sposób udało mi się zwiedzić kawał świata za czapkę gruszek. Mile jak ktoś zauważył możesz nabić przy odprawie. W hotelach też często możesz podać własny numer, nawet przy rezerwacji przez agenta. Niektóre podróże służbowe też mogą się znudzić. Ja byłem np. 40 razy w Chicago i 15 razy w Mumbaju | |
| Autor: | dzierzyslaw [ 12 Gru 2018 23:44 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
-- 12 Gru 2018 23:40 -- Ale latam na tyle rzadko, że lata zajęłoby mi uzbieranie na cokolwiek sensownego - no i jakoś tak się składa, że a to LOTem a to Air France a to czymś innym, więc marny potencjał byłby rozbity na wiele programów - szkoda sensu No dobra, przyznam się, że zainteresował mnie użytkownik, który już zdążył się wypowiedzieć Cytuj: 1.) Nowy Rok spedzony na szczycie Kilimanjaro 2.) styczen: Tanzania, Burundi 3.) luty: Niemcy Polud. pociagiem 4.) marzec: weekend w MAN oraz zlot w BUD 5.) kwiecien: niezapomniany weekend w Bahrajnie 6.) maj: przelot na Biegun Polnocny z Air Berlin oraz 2-krotne okrazenie globu 7.) czerwiec: 16 dni mega safari w Tanzanii, polnoc i poludnie. Zwiedzilem ten kraj az 4 razy w przeciagu niecalego roku i nie mam dosyc, gdyz moje podroze nie polegaja na zaliczaniu krajow tylko zobaczeniu ciekawych miejsc. 8.) lipiec, sierpien: wyprawa yachtem po Spitsbergenie i odwiedzilem 3 polskie stacje polarne: Polska Stacja Polarna im. Stanislawa Siedleckiego Stacja Polarna Calypsobyen UMCS Stacja Polarna Uniwersytetu Mikolaja Kopernika 9.) wrzesien: weekend w Skopje 10.) pazdziernik: 2 tyg. fascynujacy Madagascar 11.) listopad: 1 x weekend ADD + DXB oraz 1 x weekend w NYC 12.) grudzien: 1 x weekend YUL + NYC oraz kolejny weekend w NYC, w sumie 4 weekendy w NYC, jakby nie bylo innych miast na wyjazdy weekendowe Samo 16 dni w czerwcu w Tanzanii + październik 2 tyg. Madagaskar, to już mamy co najmniej 20 dni urlopu, a lipiec i sierpień to przecież wyprawa jachtem -- 12 Gru 2018 23:41 -- cccc napisał(a): Ale sie rozbuja fajowy watek. @dzierzyslaw, istnieje jeszcze c.) czyli urlop bezplatny. W praktyce ogranicza się on do konkretnego typu firm - w zdecydowanej większości nie jest tak, że pstryk i szef daje tydzień bezpłatnego. -- 12 Gru 2018 23:44 -- cart napisał(a): Praca w takim korpo, gdzie masz trochę podróży służbowych (ja mam 10-15 w roku, w tym kilka międzykontynentalnych) i szef, który pozwala ci zostać dłużej na swój koszt lub też zrobić skok w bok jak cena składaka jest niższa niż cena lotu tylko w ramach podróży służbowej. Przy międzykontynentalnych o to akurat nie trudno z powodu Sunday rule. Wtedy dla mnie jest win-win, bo pracownik zwiedza za darmo, a firma oszczędza na tańszym locie. Ja zawsze pozwalam w takich sytuacjach jak ktoś z mojego zespołu mnie prosi. W ten sposób udało mi się zwiedzić kawał świata za czapkę gruszek. Mile jak ktoś zauważył możesz nabić przy odprawie. W hotelach też często możesz podać własny numer, nawet przy rezerwacji przez agenta. Niektóre podróże służbowe też mogą się znudzić. Ja byłem np. 40 razy w Chicago i 15 razy w Mumbaju Jeszcze trzeba być wysyłanym w odpowiednie regiony Ja niestety latam 3-4 razy do roku, raz poza Europę, 2-3 razy po Europie - mil się z tego nie nazbiera... Co do hoteli, to nasz agent korzysta z wholesalers (prepaid voucher), przyjeżdżam z opłaconą już rezerwacją i żadne zaklęcia nie pozwolą w tym przypadku nabić punktów. | |
| Autor: | neverstopexploring [ 12 Gru 2018 23:51 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
Może nauczyciel? Ci po iluś tam latach mają rok urlopu....płatnego:) | |
| Autor: | BooBooZB [ 13 Gru 2018 00:15 ] |
| Temat postu: | Re: Wasza praca / urlop |
IMO, warto też zwrócić uwagę na kraj, w którym pracuje ww / użytkownik. | |
| Strona 4 z 8 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |