Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Skąd bierzecie tyle urlopu?
skad-bierzecie-tyle-urlopu,18,117202
Strona 3 z 8

Autor:  Czesuaf [ 10 Wrz 2017 15:06 ]
Temat postu:  Skąd bierzecie tyle urlopu?

Cześć, czy ktoś z was miał sytuacje, że udało mu się w korporacji pracować home office z zagranicy? Jak właściwie korpo do tego podchodzą? Pracuje w dużym korpo motoryzacyjnym ~100 tys. pracowników, jako programista (.NET). Mój [prawie cały] team jest z US, więc z tej strony nikomu nie zrobi różnicy skąd pracuję. Do tej pory z home office nigdy nie miałem problemu, po pare dni w tygodniu sporadycznie sobie pracowałem.

Nigdy jednak nie poruszałem tematu home office z zagranicy - chciałbym wyjechać na cały miesiąc. Zanim zacznę temat z managerem liniowym, ktoś może się podzielić wrażeniami?

Autor:  Sudoku [ 10 Wrz 2017 15:24 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Ja przez kilka lat pracowałem właściwie z domu lub skądkolwiek chciałem. Ale ułatwiało mi to, że zarówno szef był za granicą, jak i cały zespół był rozproszony po świecie. Nie miało zatem znaczenia, gdzie w danym momencie fizycznie jestem, o ile miałem dostęp do systemów itd.

Autor:  oskiboski [ 10 Wrz 2017 15:45 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

@Aga_podrozniczka pytaj ekspertki to jest hotel office gorl

Autor:  maarcin1938 [ 10 Wrz 2017 17:34 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

hotel office :D dobre okreslenie

Autor:  zawiert [ 10 Wrz 2017 20:13 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Dobry temat :), jednak nie jest tak prosto.

Jak masz umowę o pracę w Polsce to generalnie co do zasady tutaj musisz siedzieć. Oczywiście jest to wszystko jedno Twojemu managerowi, klientowi i wszystkim innym z wyjątkiem działu Payroll/HR oraz: ZUS, US i może NFZ.
Wyjazd "po cichu" to zawsze ryzyko, bo ciężko będzie z np Tajlandii udowadniać wypadek w pracy, więc bez formalności bym raczej nie mógł na dłuższą metę tak funkcjonować. Moja firma mi powiedziała, że trzeba by jakiś globalny dział "mobilności" pracowników uruchomić i przepiąć mnie kadrowo do innego kraju. Czyli prosto nie jest.

Słyszałem też od kolegi kolegi że znajomy jadąc na pół roku do innego kraju wziął w polskiej firmie bezpłatny urlop oraz podpisał umowę o zlecenie; praca była przez zdalny pulpit na komputerze w Polsce więc zdaniem kadr była wykonywana w Polsce, ale.....

Pogadaj w firmie, przecież to nie musi być fanaberia, że chcesz wyjechać, może jesteś wątłego zdrowia i wolisz zimę spędzić w Hiszpanii albo musisz pojechać za chorym bratem na leczenie. Jestem żywo zainteresowany stanowiskiem innych działów HR.

Wysłane z mojego 2014813 przy użyciu Tapatalka

Autor:  BrunoJ [ 10 Wrz 2017 22:06 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Home office home office'owi nie równy. Jak kiedyś moja firma przymierzała się do home office, to wstępnie postawili warunki że musi być osobny pokój, zamykany, z zamykanymi szafkami na dokumenty, i inne takie "fabanerie", dość mało realistyczne w naszych warunkach. Chociaż niekoniecznie zupełnie wydumane, biorąc pod uwagę pracę z danymi klienta czy 'zastrzeżonymi' technologiami.
W każdym razie męczarnie były spore zanim ostatecznie to wystartowało i tylko na niektórych stanowiskach. Ale to były jeszcze czasy gdzie teleworking był w ogole czymś egzotycznym w PL (nie mylić ze zdalnym dostępem).

Autor:  Aga_podrozniczka [ 10 Wrz 2017 23:54 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

@Czesuaf to kwestia dogadania sie w pracy. Zalezy od firmy, szefa, itp. Na stale jestem w UK, ale w tym tygodniu pracuje z "domu" z Polski, a potem z hotelu w Polsce. 2 tygodnie temu pracowalam z hotelu z Niemiec. Moj koordynator powiedzial, ze chce wiedziec gdzie jestem z grubsza, jakby ktos inny zainteresowal sie tym. Po prostu, zeby wiedzial gdzie sa jego "zasoby" w danym momencie. W standardzie pracuje min. 2 dni z domu, ale czasami caly tydzien, jak nie ma potrzeby jechac do biura czy tak jest wygodniej z jakiegos powodu. Koordynator jest w innym miescie niz ja, wiec i tak go nie spotykam osobiscie.

Kto tu podkreslil kwestie kadrowe, odpowiedzialnosci, itp. Ja jestem sama sobie sterem, zeglarzem i okretem i mam umowe B2B z firmami dla ktorych pracuje. Swiadcze dla nich uslugi, a nie obowiazek pracy.

Autor:  john_doe [ 11 Wrz 2017 00:02 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Jak już pisano- życie życiem, ale formalności formalnościami.

Regulamin miejsca pracy a nawet umowa powinny precyzować to, na jakich zasadach możliwa jest praca z domu. W mojej firmie praca z domu została zdefiniowana jako praca w miejscu podanym w firmie jako miejsca zamieszkania.
Dodatkowo pracę z domu należy zgłaszać oficjalnie w narzędziu do "godzinówki". Reszta warunków odnoście czasu pracy itd taka sama jak w biurze. Tyle te twarde formalności.

Co do "życia"- poza faktycznie kwestią ewentualnych wypadków no i nie wiem, czego... problemu, kiedy przełożony wzywa Cię do biura z jakiegoś powodu- to nie widzę scenariusza, w którym taki regulamin miałby mieć realne znaczenie dla kogokolwiek.

A realny problem polega na tym, że- tutaj troszkę neutralnej polityki, nie chcę się kłócić o zasadność takich czy innych przepisów, po prostu stwierdzę fakty- skostniałe "zdobycze" marksistowskie w postaci kodeksu pracy i regulaminów nie nadążają za nowoczesnym życiem.

Bronić można się tylko w jeden sposób- po prostu nie pracować na umowie o pracę.
Ale to z kolei w wielu firmach po prostu nie jest możliwe. Takie to nasze IT-życie. Niektórzy psioczą na "śmieciówki", a nam "śmieciówek" nie wolno.

Autor:  zawiert [ 12 Wrz 2017 00:43 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Wiesz, inna percepcja na umowę b2b jest u singla podróżnika, a inna u ojca rodziny.

Wysłane z mojego 2014813 przy użyciu Tapatalka

Autor:  Juve [ 13 Wrz 2017 10:18 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Pewnie wszystko zależy od firmy i menadżera. Znam przypadek z jednego z największych korpo we Wrocławiu, facet dopiero co wrócił z miesięcznego pobytu w Hiszpanii, posiedzi tydzień w Polsce i wraca do Hiszpanii na 3 tygodnie. To teraz, ale ogólnie pewnie 1/3 roku spędza w Hiszpanii. Wszystko na HO. Jedynym warunkiem jest bezpieczny dostęp do sieci.

Autor:  Czesuaf [ 14 Wrz 2017 08:40 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Damn... Faktycznie może być problemem moje UoP i kwestie ZUSu US itp. - nie wiem na ile możliwe jest przełączenie się na B2B u mnie (niestety). Biorąc pod uwagę masę dokumentów i bezsensownej biurokracji zawsze, ze wszystkim to strzelam, że u mnie też byłyby jakieś fanaberie o których mówiliście przy załatwianiu tego.
Chyba nie ma innej opcji niż pogadać z managerem, ale no... Bez "realnego" powodu, będzie ciężko dojść do czegokolwiek, kto raczej nie podróżuje, bo nawet nie zrozumie czemu chciałbym takiej zmiany. Przewertuje wszystkie regulaminy i zobaczę, czy coś się da wykorzystać.
Dzięki za dyskusje!

Autor:  BrunoJ [ 14 Wrz 2017 08:59 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Wczuwając się trochę w rolę managera, jedną z wątpliwości którą bym miał, to czy dany pracownik faktycznie będzie pracował, czy też najzwyczajniej podróżował na mój koszt, tyle że sprawdzi maile raz kiedyś. Samo bycie "online" niczego nie gwarantuje.
Stąd charakter wykonywanej pracy jest ważny, ale i ważna jest również indywidualna relacja pracownik-manager, dobry manager wie któremu pracownikowi może zaufać, a któremu nie za bardzo. Niestety realia są takie że tych drugich pracowników bywa więcej.
Chociaż czasem wolałbym mieć takiego co pracuje zdalnie z nie wiadomo skąd 4h zamiast 8 , niż takiego co siedzi 8h w biurze i nie pracuje w ogóle ;-)

Autor:  Aga_podrozniczka [ 14 Wrz 2017 10:34 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Moj dzisiejszy home office wyglada tak: lezak, ktory ustawilam za budynkiem hotelu, zeby nie wialo. Myszka na parapecie ogrodkowym, obok kubek z herbata, z drugiej strony plecak technologiczny z gadzetami. Z prawej strony widze Tatry. I zeby nie bylo, pracuje, bo mam taki nawal zadan, ze nie moge obijac sie. Popracowalam tez pare godzin wczoraj w nocy, zeby miec troche zrobione na zapas, jakby cos nie wyszlo dzis i jutro. Codziennie mam conference call z omowieniem statusu zadan, bo siedzenia zaczely palic sie ludziom na gorze, w zwiazku z goniacymi terminami.

Autor:  Czesuaf [ 14 Wrz 2017 11:00 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

BrunoJ napisał(a):
Wczuwając się trochę w rolę managera, jedną z wątpliwości którą bym miał, to czy dany pracownik faktycznie będzie pracował, czy też najzwyczajniej podróżował na mój koszt, tyle że sprawdzi maile raz kiedyś. Samo bycie "online" niczego nie gwarantuje.
Stąd charakter wykonywanej pracy jest ważny, ale i ważna jest również indywidualna relacja pracownik-manager, dobry manager wie któremu pracownikowi może zaufać, a któremu nie za bardzo. Niestety realia są takie że tych drugich pracowników bywa więcej.
Chociaż czasem wolałbym mieć takiego co pracuje zdalnie 4h za miast 8 z nie wiadomo skąd, niż takiego co siedzi 8h w biurze i nie pracuje w ogóle ;-)

Z tym raczej nie ma problemu. Moją pracę się weryfikuje w krótkich odstępach czasowych, moja praca jest też oceniana pod paroma względami i manager dostaje to na biurko. W moim przypadku managera w ogóle nie interesują takie tematy, czy ja będę pracował czy nie. Zawsze wychodzimy z założenia, że tak - a jak nie, to wiadomo, że to wyjdzie. Zresztą już teraz co któryś dzień pracuje zdalnie, z domu i żadnych problemów.

@Aga_podrozniczka zazdroszcze! Moze kiedys tez tego zaznam. Zobaczymy :)

Autor:  zawiert [ 14 Wrz 2017 12:52 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Wiesz, @Aga_podrozniczka, na swoim albo nawet na umowie, ale "na zachodzie", to jest zupełnie inna sprawa.

Realia są takie, że duże korporacje IT w Polsce ostatnio odchodzą od kontraktorów (np. IBM, pogłowia pewnie grubo ponad 6000 pracowników). Większość moich kumpli, z którymi pracowałem, a którzy jechali w IBM na umowie B2B dostało informację o zakończeniu współpracy z dość małym wyprzedzeniem. Inna sprawa, że mogli sobie pozwolić na oszczędzenie kasy na taką ewentualność, bo stawki B2B były dużo lepsze niż na normalnej umowie. Ale powtarzam, nie dla każdego umowa B2B jest komfortowa (pomijam fakt czy firma się zgadza czy nie).

Wracając do formalności. W umowie o pracę (przynajmniej ja tak mam) jest wpisany adres miejsca wykonywania świadczenia pracy, w tym wypadku mój dom. Jeśli w czasie godzin pracy dostanę zawału albo wpadną tutaj wojownicy ajzis i mnie w domu poćwiartują, to ja ciągle byłem w pracy. Jak akurat tego dnia musiałem homeoffice robić z innego miejsca, to już z formalnego punktu widzenia powinienem mieć na to delegację. Idąc dalej, myślę, że nawet spontaniczna wycieczka do siedziby firmy w Warszawie na kawkę z szefem również wymaga delegacji (i nie chodzi o zwrot kosztów, tylko o to, że nie pracujesz w miejscu, w którym powinieneś).

Teraz wyobraź sobie sytuację taką, że na umowie takiej jak ja, czyli o pracę w Polsce, chcesz sobie w sezonie zimowym zrobić małe zawodowe RTW: najpierw 2 miesiące w KUL albo BKK, akurat masz klienta z Australii więc nawet bardziej to pasuje bo masz "ich" godziny pracy, szef się cieszy bo ogarniasz trudne 'calle' z klientem od samego rana. Popracujesz do 16-17 tamtego czasu i reszta dnia wolnego. Zwróćcie uwagę, że nie mówię tutaj o travel-home-office, czyli laptop włączony, komunikator ustawiony na busy/away i zwiedzamy miasto a wieczorem odpisujemy na maile, tylko o uczciwie przepracowanych godzinach. No nieważne, po 2 miesiącach masz dość Azji więc korzystając z dobrego deal'a lecisz do Kanady, bo akurat masz tam ciotkę. I u ciotki robisz przez miesiąc HO, tym razem w strefie czasowej klienta z USA, więc znowu wszyscy się cieszą. A na koniec tripu miesiąc na Majorce, bo zimą miło i tanio.
Cały ten trip nie ma żadnego negatywnego wpływu na jakość Twojej pracy, szef się cieszy, klient też. Nic tylko ruszyć z miejsca tyle... tyle, że formalnie miałeś mieć w umowie miejsce pracy we Wrocławiu. Wyjechałeś z Wrocławia i chcesz to mieć formalnie - delegacja. Delegacja=koszty dla firmy i inne konsekwencje.
Ale jak ktoś z korpoświata tutaj na F4F znajdzie kadrową, która to ogarnie, to chętnie skorzystam z recepty.

I wiem o czym mówię, bo od 15 miesięcy mam permanentny HO. ;)

R.

Autor:  cccc [ 15 Wrz 2017 00:52 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Nie wiem co to sa korporacje i jaka jest roznica pomiedzy duza firma, a korpo?
Wydaje mi sie, ze zalezy od stanowiska, jak mialem home office, to zalatwialem jakies sprawy, czy popijalem winko i praktycznie nic nie robilem, poza przeczytaniem maili, czasem tylko ktos aatakowal telefonem, czy jakies cc. :D
No coz, od niektorych Szwajcarow mozna sie wiele nauczyc...
Byly okresy, ze sie skumulowalo i pozniej musialem noce, czy nawet cale weekendy poswiecic.
Niestety, robota ma byc wykonana na czas i nalezy trzymac sie waznych terminow.
Na pewno lepiej pracowac systematycznie, jak kolezanka Aga_podrozniczka, ktora jak pisze, jest solidnym pracusiem i ciagle na wysokich obrotach.
Znow znalem takich, co sie za bardzo przejmowali i doslownie zaharowywali, moze miedzy innymi dlatego dochodzi coraz czesciej do przypadkow Burnout.
Zreszta ostatnio wiele firm drastycznie redukuje ludzi i przez to rezygnuje z home office do wyjatkowego minimum.

Autor:  Aga_podrozniczka [ 15 Wrz 2017 07:18 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Czasami mialam dni, gdy kompletnie nic nie robilam, bo czekalam na zalatwienie spraw przez kogos innego albo zwyczajnie nie bylo roboty. Ale jak jest, to trzeba ja zrobic, bo sama sie nie zrobi. Nie mam zamiaru pracowac po nocach pozniej, tak jak napisales. Spreze sie teraz przez pare miesiecy, zarobie, a potem bede miala wolne ile bede chciala. Do nastepnej roboty.

Autor:  jack.strong [ 15 Wrz 2017 09:59 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Dokładnie tak jest jak piszesz. Czasem nakłada się kilka projektów i trzeba to tak ustawić aby każdy ukończyć we właściwym czasie. Czasem są "wolne chwile" oczekiwania z różnych powodów i wtedy jest chwila oddechu.

Autor:  zawiert [ 19 Wrz 2017 10:26 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Dobra, wiemy, że się da i tutaj nikt nie dyskutuje. Jak ta praca wygląda też wiadomo. Pytanie, na które nie ma odpowiedzi to czy da się to formalnie w polskiej firmie na umowie o pracę zorganizować.

Możliwe, że będę za miesiąc w biurze ;), to porozmawiam przy kawie z działem HR.

Autor:  BrunoJ [ 19 Wrz 2017 19:07 ]
Temat postu:  Re: Homeoffice a korporacje

Po prostu pogadaj i popytaj, typowe podejście to "stacjonarny" office, chociaż to pewnie zaszłość z epoki internetu łupanego, czytaj kabli i drutów.

Strona 3 z 8 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/