| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Skąd bierzecie tyle urlopu? skad-bierzecie-tyle-urlopu,18,117202 | Strona 2 z 8 |
| Autor: | MaSell [ 16 Lip 2015 14:33 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
No tak, jakby podróżowanie definiowało zmarnowanie i niezmarnowanie życia. To jest tylko dodatek, jeden z wielu elementów tworzący całokształt. Tak samo zresztą jak praca. | |
| Autor: | H778 [ 16 Lip 2015 14:41 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
Dla mnie podróże to realizowanie marzeń, a praca (nawet taka, którą się uwielbia) to tylko narzędzie do jego finansowania. Bez marzeń zgniłbym w realiach "codziennie 10-18 i raz na rok z rodziną do Łeby", a przed 50-tką nie zamierzam. | |
| Autor: | BrunoJ [ 16 Lip 2015 15:57 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
H778 napisał(a): Dla mnie podróże to realizowanie marzeń, a praca (nawet taka, którą się uwielbia) to tylko narzędzie do jego finansowania. Bez marzeń zgniłbym w realiach "codziennie 10-18 i raz na rok z rodziną do Łeby", a przed 50-tką nie zamierzam. To tylko znaczy że nie masz pracy którą uwielbiasz. Połączenie zarabiania z realizowaniem swoich zainteresowan, hobby i personalnego rozwoju sprawia że nie traktujesz pracy jako "codziennie 10-18" (skąd takie godziny wziąłęś w ogóle?), tylko jako miejsce do którego rano lecisz, a po poludniu żal Ci wychodzić i zostawić ulubione zabawki. A że przy okazji zarabiasz, a może równiez jeździsz to tylko na plus... Oczywiście trzeba zdrowy balans zachować, żeby nie odbyło sie to kosztem innych rzeczy - zanim przekształcimy się w zupełnego nerda -- 16 Lip 2015 16:00 -- Bydgoszcz1990 napisał(a): U mnie jedyny problem stojący na przeszkodzie częstemu podróżowaniu to praca.Kasa jakas by sie oszczędziła ale o wolnych dłuższych weekendach w danym miesiącu dowiaduje sie na końcu poprzedniego jak juz tanie loty wykupione To jest niestety typowy problem ludzi pracujących i oczywiście łatwo jest powiedzieć komuś że trzeba pracę zmienić na inną, ale realia są różne. Ja mam dokładnie to samo, dlatego strategia jest inna - skoro praca "nie wypuszcza mnie" żebym mógł łapać okazję, to ma dawać takie dochody, żebym mogł sobie pozwolić bez okazji, tak po prostu. W ten sposób nie muszę zmieniać pracy pod wyjazdy, i nie muszę rezygnować z wyjazdów pozdrowienia w Bydgoszczy | |
| Autor: | ciacho_majonez [ 16 Lip 2015 16:00 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
@BrunoJ Ja na przykład bardzo lubię swoją pracę. Co nie zmienia faktu, że to o czym piszesz powyżej byłaby dla mnie w stanie spełnić chyba jedynie posada kierowcy formuły 1, gwiazdy rocka albo rycerza jedi. | |
| Autor: | becek [ 16 Lip 2015 16:16 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
no albo paniusia z sejmowej komisji spraw zagranicznych ta to ma all4free | |
| Autor: | H778 [ 16 Lip 2015 16:21 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
@BrunoJ Godziny wzięte z systemu bankowego. | |
| Autor: | BrunoJ [ 16 Lip 2015 16:53 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
H778 napisał(a): @BrunoJ Godziny wzięte z systemu bankowego. Mój bank od 8-ej otwarty, więc jako użytkownik końcowy nie skojarzyłem Spoko, nie twierdze, że czyjaś droga jest lepsza lub gorsza. Na to składa sie zbyt dużo czynników i wiele rzeczy musi wydarzyć się po drodze, żeby dojśc do jakiegoś stabilnego stanu, dającego satysfakcje (czymkolwiek ona jest). Znam szczęśliwych ludzi którzy maja hobby w pracy, albo prace w hobby, podobnie jak znam szcześliwych ludzi którzy rozdzielają te dwie rzeczy zupełnie. W obu przypadkach znam jeżdzących dużo i mało, więc to do końca się wcale nie przekłada. Nie mniej rozumiem takie pierwsze wrażenie czytającego to forum: kurcze - ktoś wrzuca bilety na październik czy marzec przyszłego roku i ludzie chmarami kupują, a ja nie mam pojęcia czy będę miał wolne za miesiąc lub dwa, wieć najzwyczajniej nie moge kupić (domyślnie, bo praca). Ale to pobudza pozytywne myślenie "co zmienić żeby się dało". Czego wszystkim życzę A jeszcze co do okazji - zdarzyło mi sie pare razy kupić bilety na lowcosta za grosze, na kilka miesiecy do przodu, bez wystarczającej wiedzy że uda się polecieć w danym terminie. Raz sie udało, innym razem nie (niewielka strata). Czasem trzeba się ze szczęściem posiłować na rogi, kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa. -- 16 Lip 2015 17:05 -- ciacho_majonez napisał(a): @BrunoJ Ja na przykład bardzo lubię swoją pracę. Co nie zmienia faktu, że to o czym piszesz powyżej byłaby dla mnie w stanie spełnić chyba jedynie posada kierowcy formuły 1, gwiazdy rocka albo rycerza jedi. Coś z tym jest Swego czasu koledzy obwołali mnie Yoginem w temacie którym sie zajmowałem, więc już tylko jeden level niżej od rycerza Jedi W temacie gwiazdy rocka też miałem jakiś epizod (może wcale jeszcze nie zamknięty? Wychodzę z założenia że trzeba próbować zostać gwiazdą rocka, kierownikiem F1 czy "Jedajem" w swojej specjalności, i można osiągnąć zaskakujący poziom satysfakcji z wykonywanej pracy (szczególnie gdy praca odwdzięcza się odpowiednio | |
| Autor: | oskiboski [ 16 Lip 2015 18:25 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
Ze swojej strony polecam zrobić uprawnienia elektryczne, podszlifować angielski i udać się w tournee z jakimś dobrym bandem. Ile to świata człowiek zobaczył z Cirque du Soleil | |
| Autor: | lillymy [ 17 Lip 2015 10:40 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
Tez mialam ten problem. Praca mnie ograniczala, rzucilam, zajelam sie wlasnymi projektami - nie dosc, ze zarabiam wiecej niz wczesniej na etacie, to nie mam problemu z czasem na podroze | |
| Autor: | Anonymous [ 17 Lip 2015 10:49 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
Gratulacje, że Ci własny biznes wypalił. Niestety, mogę sypać jak z rękawa ,przykładami ludzi, którzy narobili sobie kłopotów ( kredyty, długi, urzędy) idąc "na swoje". Chyba nawet statystyki podają, że większość nowych biznesów pada w ciągu. max 2 lat. Ale z drugiej strony..."kto nie ryzykuje itd...." | |
| Autor: | maarcin1938 [ 17 Lip 2015 11:02 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
No to chyba jeszcze nie pracowaliscie w korporacji.. Pozdrowienia z Open Space`a niedlugo rzucam to wszystko w pierrrrrrrrrrrrrrrrony i jade w swiat | |
| Autor: | BrunoJ [ 17 Lip 2015 12:09 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
Pracowaliśmy pracowaliśmy, a nawet wdrażaliśmy open space'y, jako nowy bardziej efektywny model pracy. Zaś z prywatnymi biznesami to różnie bywa, jak zostało napisane. Znam sporo ludzi którzy z pocałowaniem w rękę wracali na łono korpo, po przygodach z własnym biznesem. Bo własny biznes nie oznacza wcale automatycznie lepszych pieniędzy, większej swobody czasowej czy mniejszej ilości 'pracy' którą trzeba przyłożyć do osiągnięcia obu wcześniejszych. A czasem najlepiej idący biznes potrafią rozłożyć czynniki zewnętrzne. Ale tutaj nie ma jednego dobrego rozwiązania, inaczej wszyscy byliby szczęśliwi i bogaci... Gdzieś obok pracy trzeba sobie postawić pytanie - czy jeżdżenie jest dodatkiem, jedną z wielu fajnych rzeczy które robię, i musi czekać w kolejce na wolny czas i środki, nawet kosztem przegapiania okazyjnych biletów i połączeń? Czy też jest to na tyle poważne hobby i ma wysoki priorytet, że należy poprzestawiać inne obowiązki, tak żeby nie przeszkadzały nam w realizacji tegoż. Wszystkiego jednocześnie nie da się robić. Jeśli ja np. uznałem że jest to jedno z wielu zainteresowań, to poza lekkim smutkiem, że okazje przechodzą koło nosa, nie rwę sobie włosów z głowy, bo to moja decyzja. Jeśli kiedyś zdecyduje inaczej to może zmienie pracę czy inne priorytety i będę jeździł gdzie i kiedy zechcę. | |
| Autor: | lillymy [ 17 Lip 2015 12:27 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
Oj pracowalismy w korpo, oj pracowalismy na open space'ach u mnie nie bylo wielkiej ucieczki w podroze, poswiecenia pracy kosztem latania - raczej kosztem lepszego, mniej stresujacego zycia, bo w wieku 21 lat bylam strzepkiem nerwow po orce w korpo ;p Absolutnie nie pochwalam podejscia "a moze by tak rzucic wszystko i jechac w Bieszczady". Zanim zaczelam brac sie za swoje rzeczy, zbudowalam sobie "kapital" na pierwsze "pol roku". Nie wrzucilam wszystkiego w inwestycje czy podroze | |
| Autor: | shiver [ 17 Lip 2015 14:35 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
Życie się różnie układa. Niektórzy nie mają kasy. Jak mają kasę to praca nie puszcza. Jak praca by puściła to praca żony nie puszcza. Jak jedno i drugie puszcza to jeszcze czasem zdrowie nie puszcza (a wiem co piszę). A jeszcze jak się ma dzieci, to dochodzi 100 innych "nie puszcza". Jak już wszystko puszcza, to potem się okazuje, że trawnik zarósł, w koszu sterta prania, na kanapie druga sterta do prasowania, itd. itp. Ot życie I nie mówię tego żeby marudzić. Po prostu różnie bywa. Co nie zmienia faktu, że wyrwać się w świat warto, bo to piękna rzecz. | |
| Autor: | rw30 [ 18 Lip 2015 00:26 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
@dworkam , @mashacra ---- jaka jest różnica w zorganizowaniu wyjazdu z Krakowa do Gdańska a z Krakowa do, dajmy na to, Alicante czy innej Larnaki? | |
| Autor: | BrunoJ [ 18 Lip 2015 14:35 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
W zorganizowaniu różnica pewnie żadna. Wyraźnie było napisane ze chodzi o "przetarcie" procedury rezerwacji przez net, logistyki lotu itp. Z takiego Gdanska to wrócisz od biedy pociągiem nawet gdyby cos z lotem nie wyszło. Podobnie hotel czy inne rzeczy. To wersja dla tych którzy po prostu obawiają sie jechac w nieznane i obce. Wysłane z mojego iPhone (łatwo zgadnąć po błędach z "ułatwiacza" pisania), przez Tapatalk | |
| Autor: | konahu [ 18 Lip 2015 16:27 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
oskiboski napisał(a): Ze swojej strony polecam zrobić uprawnienia elektryczne, podszlifować angielski i udać się w tournee z jakimś dobrym bandem. Ile to świata człowiek zobaczył z Cirque du Soleil Pracowałem w CdS jako usher. W Warszawie, przełom września i października. Serdecznie polecam | |
| Autor: | remonnie2313 [ 19 Lip 2015 14:49 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
I dobrze i o to chodzi ! Posłałem podanie do tych dwóch miejsc i zobaczę co będzie. | |
| Autor: | mashacra [ 19 Lip 2015 20:41 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
rw30 napisał(a): @dworkam , @mashacra ---- jaka jest różnica w zorganizowaniu wyjazdu z Krakowa do Gdańska a z Krakowa do, dajmy na to, Alicante czy innej Larnaki? Dla mnie tylko mentalna i tę chyba granicę trzeba samemu przekroczyć | |
| Autor: | vladek [ 19 Lip 2015 21:12 ] |
| Temat postu: | Re: Podróżowanie a praca. |
Z wlasnych doswiadczen. Bylem gotow rzucic prace by moc ruszyc w daleka podroz, 2 miesiace. Praca na etacie, przeszlo, udalo sie ladnie. Pozniej udawalo sie rowniez. Praca jest srodkiem, a nie celem. Mam rodzine, wiec jest trudniej, ale ryzyko trzeba podjac. | |
| Strona 2 z 8 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |