Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Relacja Fuerteventura - Lanzarote
relacja-fuerteventura-lanzarote,1255,9989
Strona 1 z 1

Autor:  jabtom [ 12 Lut 2012 14:31 ]
Temat postu:  Relacja Fuerteventura - Lanzarote

Przedstawiam, krótką relację z podróży na Fuerteventurę i Lanzarote, może komuś się przyda trochę informacji. Wylot z Łodzi do Bergamo 2.02.2012 r. bilety po 28 zł (na początku stres śnieżyca w Bergamo - samolot do Łodzi wylatuje z 2 h 15 min. opóźnieniem, a mamy na przesiadkę 2 h , więc mamy problem). Na szczęście w powietrzu odrabia trochę czasu , lądujemy 1 h przed następnym wylotem, szybki bieg, a przy security niestety kolejka masakra, musieliśmy trochę na chama się wepchnąć i w ostatniej chwili zdążyliśmy na Last Call, wsiadamy prawie ostatni do samolotu na Fuerteventurę ( na szczęście samolot wypełniony w 50 % , więc możemy sobie wybrać siedzenia) . Bilety zakupione z pomocą kolegi z forum posiadającego Ryan Passport Card - około 30 euro za bilet. Samolot leci równiutko 4 h , po drodze pilot pokazuje nam Gibraltar oraz Casablancę ;). Lądujemy o godz. 18.00 (należy pamiętać, że 1 h do tyłu z naszym czasem) , pogoda słoneczko i 20 stopni, kurtki i czapki lądują w walizkach. Od razu kierujemy się na wprost do wyjścia i skręcamy w lewo na przystanek autobusowy. Cel podróży Caleta de Fuste, uwaga rozkład podany jest, ale dotyczy wyjazdu z przystanku początkowego, więc parę minut trzeba dodać. Bilety kupujemy u kierowcy do Calety 1,2 euro (nie ma zniżki dla dziecka, my podróżujemy z 10 latkom) , trzy przystanki, 15 min i jesteśmy na miejscu. Apartament zarezerwowany w Club Dorada , przez serwis hotels4you, voucher okazany w recepcji bez problemu zakwaterowanie. Apartamenty - w pełni wyposażona kuchnia, salon, sypialnia, łazienka. W hotelu sporo Anglików , ale nie młodych , w sile wieku, że tak powiem, więc jest spokojnie, trochę Polaków z Itaki. W hotelu jesteśmy 3 dni, basen niestety woda lodowata, w morzu to samo 18 stopni, czyli polskie morze, ale moja córka zadowolona i zażywa kąpieli. Zakupy robimy w centrum Atlantico , w środku market sieci Spar, 1 km w stronę Morro Jable od centrum. Ceny przyzwoite porównywalne z polskimi , część rzeczy droższa , część tańsza np. wino, owoce morza. Na Fuercie wypożyczamy samochód na jeden dzień - rezerwacja przez stronę Cabrera Medina (nie trzeba nic płacić , płatne przy odbiorze auta). My bierzemy Opel Astra 3 w cenie za jeden dzień z pełnym ubezpieczeniem 30,80 euro, auto dostajemy z 1/2 paliwa i z taką trzeba oddać. Na miejscu miła niespodzianka zamiast Opla Astry dostajemy rodzinnego Opla Merivę - czyli myślę, że auto w dwie klasy większe, cena pozostaje ta sama. Płacimy kartą debetową mBanku - 54,80 , czyli 24 euro kaucji ( zwrot na kartę w ciągu tygodnia).
Robimy objazd całej wyspy , a więc Corralejo , El Cotillo, Betancuria, Ajuy, La Pared, Costa Calma - plaża Sotavento super). Robimy 300 km w jeden dzień , spokojnie bez pośpiechu, drogi w bardzo dobrym stanie, puste, benzyna 98 po 1,06 euro, takie mamy zalecenie żeby tankować , my tankujemy za 20 euro i jest ok. Następnego dnia auto oddajemy w Porcie Corralejo, kluczyki wrzucamy do dziurki w drzwiach ( należy pamiętać, że w niedzielę wypożyczalnia zamknięta, w sobotę od 8 - 13 czynna, w inne dni jest sjesta od 13.00 do 16.00). W porcie jedyna wypożyczalnia to Cicar ( pamiętamy, że Cabrera Medina to na Fuercie Cicar to samo logo, spółka córka). Co polecamy jeszcze na Fuercie , na pewno widoki super i różnorodne, dla dzieci na pewno park Oasis Park La Lajita - różne pokazy , zoo, ogród botaniczny , wstęp dorosły 24 e, dziecko 12 e, w środku przejażdżka na wielbłądach 10 e i dziecko 5 e. Z ulotki wynika, że bardzo fajnie , my z braku czasu nie korzystamy, córka zawiedziona. Pora teraz na rejs na Lanzarote, my mamy rezerwację na prom Arras w jedną stronę - bilety 18,43 dorosły , dziecko 9,21 euro. Rezydenci mają taniej, ale numer z rezydentami nie przejdzie, w kasie pani sprawdza wszystkie dokumenty. Prom płynie 25 min. , bujało niesamowicie, dobrze, że były torebki jednorazowe ;). Do Playa Blanca pływa jeszcze katamaran Fred Olsen - 15 min. bilety droższe i nie zabiera samochodów. Promy pływają wahadłowo , więc dużo rejsów, w niedzielę trochę mniej. My mieliśmy rezerwację przez internet, z tą rezerwacją trzeba iść do okienka wymienić na bilety ją, w dniu rejsu można bilety kupić w porcie bez problemu. W Play Planca noclegi mamy w Cay Beach Sun, polecam fajny ośrodek , woda w basenie podgrzewana, spa z basenem krytym dla dorosłych, polskie animacje bo hotel jest w ofercie Itaka Relax Club, w hotelu sporo Polaków, my byliśmy 3 dni więc nam do nie przeszkadzało. Hotel zarezerwowany przez Otel.com ze zniżką 10 % z facebooka, w recepcji voucher oddany bez problemów. W Playa Planca zakupy robimy też w markecie Spar, są jeszcze ze 3 markety HiperDino - ceny trochę droższe. Z Playa Blanca robimy sobie wycieczkę na plażę Papagayo z centrum 2 h drogi spacerkiem wybrzeżem , po drodze 2 inne plaże na których sporo naturystów, dla zainteresowanych oczywiście. Można dojechać autem na Papagayo drogą szutrową wjazd bodajże 2 euro. W Playa Blanca bierzemy auto na jeden dzień z Cabrery , wcześniej zrezerwowane Opel Astra H z pełnym ubezpieczenie 30,80 i tyle nam ściągają z karty żadnej kaucji. Robimy objazd wyspy 200 km, El Golfo, Park Narodowy De Timanfaya, plaża Farmara, Tequise, Mirador del Rio, jaskinia Chueva de los Verdes, Arrecife.
Benzyna w podobnej cena, troche ponad 1 E, zalecenia już PB 95. Na pewno warto zobaczyć , Park Narodowy 8 e, dziecko 4 e, wjeżdża się samochodem na parking , tam autokary nas obwożą po całym parku. My byliśmy około 10.00 , park czynny od 9.00 około 12.00 problem z parkowaniem i robi się kolejka przy kasie, a następnie przy autobusach , które jeżdża co 15 - 30 min. Kolejna polecenia do jaskinia Cueva de los verdes - wstęp 8e/4e wejście w grupach co 30 min. od 10 do 18.00 , ostatnie wejście 1 h przed zamknięciem. Polecamy Mirador del Rio, nie trzeba wchodzić na taras, który kosztuje 3 e, w lewo od parkingu droga, którą można przejść kawałek i takie same widoki za darmo. Jest jeszcze jedna jaskinia Jameos del Aqua gorsza od poprzedniej wstęp j.w. Co można zobaczyć Jardin De cactus - ogród z katusami , wstęp 5e/2,5e, muzem twórcy wyspy Cesara Manrique w Tahiche - wstęp 8e/4e. My te rzeczy odpuszczamy, robimy krótki spacer po stolicy Arrcife ( problemy z parkowaniem w centrum należy pamiętać). Można kupić bilety łączone : Park, Ogród, Jaskinia - 26e/13 e, bądź Park , 2 jaskinie - 26e/13e. Jeszcze inne opcje dla zainteresowanych na stronie http://www.centrosturicticos.com. Autko oddajemy wcześnie rano na lotnisku , kluczyki wrzucamy do dziurki w biurze na dole lotnisko przy przylotach, na lotnisku specjalny parking w podziemiach dla wypożyczalni i tam wjeżdżamy. Szybka odprawa i lot 4 h z Lanzarote do Bergamo - bilety około 30 euro. Samolot w połowie wypełniony , my zajmujemy 6 foteli i 4 h drzemka. W Bergamo przymusowy nocleg w Winter Garden Hotel ( As Aeroporto) , my zrobiliśmy sobie 30 min. spacerek , hotel po drugiej stronie autostrady , przechodzimy drogą pod autostradą po lewej stronie po wyjściu z sali przylotów.Hotel rezerwowany przez Otel.com z 10 % zniżki facebookowej. W grę wchodziły NH Hotels albo Winter garden żeby było blisko i przez otel.com cena była najniższa. W tym dniu wypadzik do centrum Orio i następnego dnia wylot 7.15 do Łodzi za 28 zł. W hotelu pomimo tego , że śniadanie od 7.00 , przygotowany barek dla odjeżdżających wcześniej , o 7.00 podwożą na lotnisko, ale my musimy wcześniej.
Wypad bardzo fajny, jedna uwaga w lutym strasznie wieje, wieczorami musieliśmy zakładać kurki zimowe szczególnie na Fuercie, na Lanzarocie mniej trochę, podobno w styczniu , lutym , sierpniu wieją najmocniej pasaty. Jak słoneczko świeci to robi się gorąco, ale przede wszystkim fantastyczne widoki i krajobrazy, dla których warto tam pojechać.
Pozdrawiam. W miarę możliwości odpowiem na pytania, pisać PW.

Autor:  jaari [ 12 Lut 2012 15:06 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

jabtom napisał(a):
jedna uwaga w lutym strasznie wieje, wieczorami musieliśmy zakładać kurki zimowe szczególnie na Fuercie, na Lanzarocie mniej trochę


Jestem widać bardziej uodporniony... Byłem w styczniu. Kurtka zimowa??? Chodziliśmy max w bluzach wieczorem :)
Fajna relacja. Pozdrawiam.

Autor:  Andi [ 12 Lut 2012 22:32 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

jabtom napisał(a):
Wylot z Łodzi do Bergamo 2.02.2012 r. bilety po 28 zł (na początku stres śnieżyca w Bergamo - samolot do Łodzi wylatuje z 2 h 15 min. opóźnieniem, a mamy na przesiadkę 2 h , więc mamy problem). Na szczęście w powietrzu odrabia trochę czasu , lądujemy 1 h przed następnym wylotem, szybki bieg, a przy security niestety kolejka masakra, musieliśmy trochę na chama się wepchnąć i w ostatniej chwili zdążyliśmy na Last Call, wsiadamy prawie ostatni do samolotu na Fuerteventurę ( na szczęście samolot wypełniony w 50 % , więc możemy sobie wybrać siedzenia)

Ja wracałem tym samolotem z Fuerty do Bergamo właśnie 02.02 :-) Też przeżyłem szok widząc podczas lądowania w Bergamo jedynie białą scenerie.

jabtom napisał(a):
Na Fuercie wypożyczamy samochód na jeden dzień - rezerwacja przez stronę Cabrera Medina (nie trzeba nic płacić , płatne przy odbiorze auta). My bierzemy Opel Astra 3 w cenie za jeden dzień z pełnym ubezpieczeniem 30,80 euro, auto dostajemy z 1/2 paliwa i z taką trzeba oddać. Na miejscu miła niespodzianka zamiast Opla Astry dostajemy rodzinnego Opla Merivę - czyli myślę, że auto w dwie klasy większe, cena pozostaje ta sama

Też miałem taki przypadek tyle że na Lanzarote. Również rezerwowałem opla astre a dostałem 7-osobową zafire :-) Ciekawostka - dostałem auto z 1/2 paliwa a kazali oddac z 1/4, poza tym żadnych kaucji (nawet za paliwo) polecam Cabrera Medina :-)

jabtom napisał(a):
benzyna 98 po 1,06 euro, takie mamy zalecenie żeby tankować , my tankujemy za 20 euro i jest ok.

Zalecenia zaleceniami a i tak każdy tankuje tańszą 95 :-)

jabtom napisał(a):
Pora teraz na rejs na Lanzarote, my mamy rezerwację na prom Arras w jedną stronę - bilety 18,43 dorosły , dziecko 9,21 euro. Rezydenci mają taniej, ale numer z rezydentami nie przejdzie, w kasie pani sprawdza wszystkie dokumenty.

Ja w necie na 30 stycznia kupowałem coś za około 17E w jedną stronę. W kasie nikt nic nie sprawdza, idziesz prosto na statek i tam oddajesz jedną czesc biletu (pod warunkiem że odprawisz się sam i wydrukujesz) i tylko podpis na egzemplarzu dla Navierra Armas :-)

jabtom napisał(a):
My mieliśmy rezerwację przez internet, z tą rezerwacją trzeba iść do okienka wymienić na bilety ją, w dniu rejsu można bilety kupić w porcie bez problemu

Tak jak wyżej opisałem :-)

jabtom napisał(a):
jedna uwaga w lutym strasznie wieje, wieczorami musieliśmy zakładać kurki zimowe szczególnie na Fuercie, na Lanzarocie mniej trochę, podobno w styczniu , lutym , sierpniu wieją najmocniej pasaty

Daj spokój jakie kurtki zimowe, ja co najwyżej wieczorem koszula z długim rękawem. W polarze to ugotowac sie można, długie spodnie założone tylko na podróż z/do Europy :-)

Autor:  jabtom [ 12 Lut 2012 23:03 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

No tak tylko my jesteśmy ciepłolubni :) , a i nie mamy kurtek z polarem ;) , no a siedząc godzinę na animacjach z dzieckiem na otwartym powietrzu było zimno pomimo wspomagania ;) . O nie widziałem, że można odprawić się przez neta na prom, ciekawe czy by przeszła cena dla rezydenta? Na Fuercie różnica w cenie benzyny 98 a 95 wynosiła 0,01 euro, więc nie było sensu oszczędzać , na Lanzarocie różnica była większa. A zapomniałem dodać w nocy stacje zamknięte, chciałem dotankować z 5 literków jadąc na lotnisko wcześnie rano , aby oddać tyle ile należało, a niestety nie było mi dane, więc trochę paliwa brakowało, ale wypożyczalnia naprawdę solidna.

Autor:  Blackall [ 13 Lut 2012 02:03 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

jabtom napisał(a):
No tak tylko my jesteśmy ciepłolubni :) , a i nie mamy kurtek z polarem ;) , no a siedząc godzinę na animacjach z dzieckiem na otwartym powietrzu było zimno pomimo wspomagania ;) . O nie widziałem, że można odprawić się przez neta na prom, ciekawe czy by przeszła cena dla rezydenta? Na Fuercie różnica w cenie benzyny 98 a 95 wynosiła 0,01 euro, więc nie było sensu oszczędzać , na Lanzarocie różnica była większa. A zapomniałem dodać w nocy stacje zamknięte, chciałem dotankować z 5 literków jadąc na lotnisko wcześnie rano , aby oddać tyle ile należało, a niestety nie było mi dane, więc trochę paliwa brakowało, ale wypożyczalnia naprawdę solidna.

Ale kupujac bilet dla rezydenta musisz bodajze podac numer tego papieru

Autor:  pehape [ 13 Lut 2012 23:08 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

Czy ja dobrze rozumiem, że cena paliwo jest o 1 PLN niższa na wyspach niż w polsce ?

Autor:  Blackall [ 13 Lut 2012 23:25 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

pehape napisał(a):
Czy ja dobrze rozumiem, że cena paliwo jest o 1 PLN niższa na wyspach niż w polsce ?

teraz to i tak duzo, przykładowa cena z 2010

Image

zle im sie tam nie zyje ;)

Autor:  axis [ 14 Lut 2012 08:47 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

byliśmy w listopadzie 2011 i cena około 1€ za 1 litr 95

Ci ciekawe w sparze cena bagietki jest wyższa niż za litr paliwa na stacji :O

w Polsce takie pieczywo widziałem za 1,5 pln

Wysłano z LG-P990 z użyciem Tapatalk

Autor:  Robertos [ 14 Lut 2012 22:03 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

ja byłem na Lanzarote w styczniu tego roku paliwo 95 za 1,01 euro, jeśli chodzi o żarcie to najtaniej było w dużym hiperdino, przez okres jaki tam byłem 5 dni jeden dzień niebo było zachmurzone pozostałe słoneczko 23 stopnie :) ogólnie fajna wyspa i fajni ludzie :)

Autor:  MaSell [ 14 Lut 2012 22:24 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

W 2008 paliwo było po 0.7euro ;)

Autor:  Andi [ 14 Lut 2012 23:10 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

Blackall napisał(a):
pehape napisał(a):
Czy ja dobrze rozumiem, że cena paliwo jest o 1 PLN niższa na wyspach niż w polsce ?

teraz to i tak duzo, przykładowa cena z 2010

Image

zle im sie tam nie zyje ;)


Ja miesiąc temu na Fuercie tankowałem na stacji Texaco i nie było tam żadnych 95 czy 98 tylko jakas gazolina w tej cenie co pokazujesz. Zatankowałem i smigałem dalej :-)

Autor:  pehape [ 14 Lut 2012 23:43 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

O kurde. Jestem ciekaw czym spowodowana jest różnica w cenie paliwa pomiędzy lądem (Hiszpania) a wyspami Kanaryjskimi ?

Autor:  Komornik [ 15 Lut 2012 00:21 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

kanary to strefa wolnoclowa, stad roznica w cenie w roznych produktach miedzy kontynentem, a kanarami

Autor:  Blackall [ 15 Lut 2012 00:41 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

Komornik napisał(a):
kanary to strefa wolnoclowa, stad roznica w cenie w roznych produktach miedzy kontynentem, a kanarami

+ port przeładunkowy/rafineria na teneryfie ;)

Autor:  pehape [ 15 Lut 2012 12:26 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

Dzięki za info. Spojrzałem jeszcze na ceny mieszkań na wyspach. Również niższe niż np. w Krakowie. Nie wiem co myśleć :-)

Autor:  zabianek [ 22 Lut 2012 12:30 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

Tania opcja promu Lanzarote (Playa Blanca) <-> Fuerteventura (Corralejo) to oferta Lineas Maritimas Romero (www.videocosta.com) my w zeszły tydzień za rejs z Playa do Corralejo (w jedną stronę) zapłaciliśmy 12euro dorosły i 6euro dziecko.
Prom odpływa z Playa Blanca:9:30 12:00 16:15
Powrotny z Corralejo: 10:30 13:00 17:15
Możliwe miejsca na pokładzie i pod pokładem.

Autor:  correos [ 22 Lut 2012 12:52 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

zabianek nasze corki chyba bawily sie razem na placu zabaw w Matagordzie - jak masz wolna chwile napisz na gg

Ja proponuje statek pricess ico bilet kosztuje 10 euro OW
bilety do kupienia w budce na nabrzezu.
Wydruk pokazuje sie przy wejsciu na statek.
Odbieraja go a w zamian otrzymuje sie gumowa opaske na nadgarstek ktora stanowi "bilet na powrot" jesli ktos takowa opcje wykupil.
Czas przeprawy okolo 30 minut Lanza-fuerta plus ze jest "szklane" dno i dzieciaki cala dorge moga patrzec na plywajace rybki i delfiny. Cena z 15 luty 2012

Autor:  jabtom [ 22 Lut 2012 23:49 ]
Temat postu:  Re: Relacja Fuerteventura - Lanzarote

No to fajnie, czyli ja przepłaciłem . :(

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/