Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Przeziębienie po locie samolotem
przeziebienie-po-locie-samolotem,18,92632
Strona 2 z 3

Autor:  Grzegorz40 [ 18 Kwi 2016 10:31 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

Aga_podrozniczka napisał(a):
A jak ktos delikatny, to lepiej unikac miejsc kolo wyjscia awaryjnego, bo tam jest zwykle chlodniej.


Ale, że jak, wieje od drzwi? ;-)

Autor:  namteH [ 18 Kwi 2016 10:34 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

@Grzegorz40
Wyjścia awaryjne mają mniej izolacji. W Ryanairze nawet to wyraźnie czuć, nie trzeba do Azji lecieć :)

Autor:  Aga_podrozniczka [ 18 Kwi 2016 10:48 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

Grzegorz40 napisał(a):
Ale, że jak, wieje od drzwi? ;-)

Dokladnie tak ;-)

Autor:  jacek96 [ 18 Kwi 2016 11:28 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

Mam inne wspomnienia z lotow po Azji. Zawsze bardzo zimno jest w samolotach i autobusach.

Autor:  niekasia [ 18 Kwi 2016 16:23 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

Aga_podrozniczka napisał(a):
Azjatyckie loty maja to do siebie, ze jest goraco.

Coo? :shock: Ja mam totalnie odwrotne wspomnienia, na wszystkich moich lotach wewnątrz Azji było zimno jak w lodówce, niezależnie od przewoźnika i pory dnia. ;)

Autor:  Aga_podrozniczka [ 18 Kwi 2016 16:45 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

Wniosek: trzeba byc przygotowanym na wszystko. Ostatni raz to zmrozili mnie chyba w samolocie Alaska Airlines. 3h lot, wiec nie bylo kocykow i prawie, ze trzeslam sie tam.

Autor:  rw30 [ 18 Kwi 2016 21:36 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

u mnie problemem jest gdy klima za mocno wieje [ten nawiew glowny, ktorego nie mozna sobie wyregulowac], ja ogolnie bardzo latwo sie przeziebiam, natomiast do samolotu na dluzsze loty biore ze soba zimowa czapke, taka z cienkiej welny, + zawsze dlugie spodnie i bluza

ludzie bardzo mi sie przypatruja na poczatku lotu, jednak czesto gesto z czasem zaczynaja rozumiec po co mi to [podoba mi sie jak ludzie latajo do Dubaju w szortach i w japonkach, a w samolocie 14C]. Choc zdarza mi sie tez poprosic o zmiane miejsca jesli siade w miejscu w ktorym wieje szczegolnie mocno

Autor:  chaleanthite [ 19 Kwi 2016 00:20 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

lataczuk napisał(a):
chaleanthite napisał(a):
Warto brac witaminy


Czy warto to kwestia dyskusyjna ;). Teoretycznie, jeżeli Twoja dieta jest OK - nie potrzebujesz żadnych syntetycznie wytwarzanych witamin ;).



No wlasnie-problem tkwi w tym, ze Twoja dieta moze byc ok, mozesz jesc duzo warzyw, owocow itp, jednak ile z tego sie wchlonie to juz osobna kwestia. Kobiety bardzo zcesto cierpia na niedobory zelaza i nawet jedzac mieso moze byc ciezko je uzupelnic. A wiadomo, ze anemia oslabia systemy obronne oranizmu. Mysle wiec, ze warto sie suplementowac w niektorych przypadkach.

-- 19 Kwi 2016 01:23 --

niekasia napisał(a):
Aga_podrozniczka napisał(a):
Azjatyckie loty maja to do siebie, ze jest goraco.

Coo? :shock: Ja mam totalnie odwrotne wspomnienia, na wszystkich moich lotach wewnątrz Azji było zimno jak w lodówce, niezależnie od przewoźnika i pory dnia. ;)


A widzisz, mi tez zawsze bylo goraco podczas azjatyckich lotow. A tez latalam roznymi przewoznikami o roznych porach. Tak wiec to chyba kwestia indywidualna...

Autor:  LaVarsovienne [ 19 Kwi 2016 00:44 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

rw30 napisał(a):
natomiast do samolotu na dluzsze loty biore ze soba zimowa czapke, taka z cienkiej welny (...)
ludzie bardzo mi sie przypatruja na poczatku lotu, jednak czesto gesto z czasem zaczynaja rozumiec po co mi to

Pewnie kojarzą Twój avatar z forum;-) O, to ten w czapce :D

Autor:  Darek M. [ 19 Kwi 2016 12:59 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

My mamy podobne problemy z dzieckiem w podróży samolotem.
Liczba osób na lotnisku i w samolocie robi swoje. Bakterie i wirusy występują tu w niespotykanej ilości. Póki co wyjazdy ograniczamy do minimum. Na szczęście zostaje jeszcze samochód i zwiedzanie kraju. Tutaj póki co nie mieliśmy problemów ze zdrowiem.

Autor:  tompot [ 19 Kwi 2016 15:24 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

@Darek M.
We wszystkich miejscach gdzie mamy duże skupiska ludzi (galerie handlowe, autobusy, kościoły itp.) ryzyko infekcji rośnie. W samolotach jest o tyle gorzej, że suche powietrze upośledza pracę śluzówek w nosie i zatokach, które nie wyłapują wtedy skutecznie bakterii i wirusów. Dlatego dobrze mieć ze sobą na pokładzie coś do nawilżania nosa (np. izotoniczna sól morska w aerozolu). Dodatkowo przy podróżach lotniczych sprawę pogarsza nierzadko nieprzespana noc, zmęczenie, stres.

Dużo mówi się o myciu rąk, ale ważne jest też żeby rękami nie dotykać twarzy, a szczególnie nosa, oczu czy ust. Chociaż i tak pewnie większość przeziębień roznosi się drogą kropelkową.

Nie zawsze da się uniknąć lotu kiedy jesteśmy już zainfekowani. Jeżeli mamy katar to warto zaaplikować sobie coś na zmniejszenie obrzęku śluzówek, tak żeby wydzielina nie utknęła nam w przewodach słuchowych przy zmianie ciśnienia.

Autor:  cccc [ 20 Kwi 2016 08:32 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

Ja generalnie nie stosuje nic i nie mam nigdy problemow, oprocz tego ze dobrze myje rece po skorzystaniu z toalety samolotowej. ;)
Staram sie tylko nie przegrzewac, albo zakladam sweter czy kurtke, jak jest kompletna lodowka.
Czasemi przy dlugich przelotach, jak jest za suche powietrze i podraznia sluzowki, to biore bezcukrowego cukierka ziolowego marki "Ricola".

Autor:  Anonymous [ 20 Kwi 2016 08:43 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

Amerykańscy naukowcy odkryli, że całowanie wzmacnia odporność i ludzie mniej chorują. Kolega @cccc w drodze na biegun wycałował Rosjanki i Chinki i jest zdrowy jak ryba ;)
http://zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/ ... rowie.html

Autor:  calinka1 [ 23 Paź 2016 13:15 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

U mnie po locie często mam kaszel, nawet nie wiem skąd co i jak się bierze. ALe na szczęście mam swój syrop, który mnie nie zawodzi no i ma 100 ml, także spowobodnie mogę go przewozić

Autor:  jacek96 [ 23 Paź 2016 13:51 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

Wskutek wysuszenia drogi oddechowe są bardziej narażone na infekcje.
Pomijam wspominane środowisko, ktore się pięknie rozmnaża w samolotach.

Autor:  jopek91 [ 23 Paź 2016 15:23 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

Mnie nic nie rusza, nawet zbyt mocna klimatyzacja. Nie pamietam kiedy ostatni raz bylem przeziębiony... może z 10-15 lat temu??

Autor:  mysimpleworld [ 23 Paź 2016 19:21 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

U mnie zawsze sprawdza się picie dużej ilości wody, więc nigdy nie żałuję na koszmarnie drogą wodę mineralną na wolnocłowym :P popijam sobie małymi łyczkami, bo przy długich lotach wysychają mi oczy, nos i gardło. Dodatkowo mam problem z zatokami, więc w każdą podróż zabieram ze sobą wodę morską do nosa.

Autor:  ms993 [ 23 Paź 2016 19:41 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

@‌mysimpleworld‌, jeśli tylko jesteś w jakimś cywilizowanym kraju, to możesz ze sobą zabrać pustą butelkę i nalać wody z kranu. Niektóre lotniska mają nawet specjalne sikawki z wodą do picia (widziałem na pewno na kilku lotniskach w Szwecji i w Dubaju), na innych lejesz ze zwykłego kranu. Oszczędności znaczne, a woda jak każda inna.

Osobiście bardzo źle wspominam Cebu Pacific, tam była straszna lodówka i trochę mnie bolało gardło po tym locie.

Autor:  mzukowski [ 24 Paź 2016 08:02 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

Są też butelki z filtrami do wody, np. Bobble - super sprawa w takich sytuacjach.

Autor:  Raphael [ 31 Gru 2016 12:32 ]
Temat postu:  Re: Przeziębienie po locie samolotem

Samolotowa klima potrafi być upierdliwa! I nie chodzi tu nawet o temperaturę (można się ubrać, rozebrać) i nawiew (zakręcić), tylko o masy drobnoustrojów i inszych zarazków. Zwykle dużo piję w czasie lotu, mam pastylki z prawoślazem/propolisem i jest OK, co najwyżej pieczenie oczu. Ale ostatnio po KTW-ACE/ACE-KTW miałem nieprzyjemne stany przeziębieniowe.

konrado12 napisał(a):
u nas zawsze byl kwas askorbinowy na wszelkie dolegliwosci wirusowe w ilosciach nawet 30g (tak, gramów) dziennie. Ja zawsze biore przed lotem nawet jak sie dobrze czuje bo wczesniej po kazdym locie byłem przeziebiony.

Nie masz po tym, mówiąc delikatnie, zwielokrotnionej przemiany materii powiązanej z wielokrotnie zwiększonym wydalaniem?
Słyszałem, że stosuje się bardzo dużo dawki (Pauling?), ale wydawało mi się, że 30 g to chyba tylko dożylnie.

Strona 2 z 3 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/