| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Przekonanie dziewczyny przekonanie-dziewczyny,18,95062 | Strona 2 z 3 |
| Autor: | chester0 [ 01 Cze 2016 10:15 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
[ Ona nie ma nic przeciwko podrozowaniu we 2. Tylko: - jej praca nie pozwala na takie swobodne podrozowanie, ja mam tylko weekendy wolne, ona niestety nie i to sie na pewno nie zmieni przez dlugi okres czasu. - co do psiaka: on nie jest ograniczeniem samym w sobie, mamy hotel niedaleko wiec bez problemu mozna go oddac, jednak w mojej wizji podrozowania samemu, nie musialbym tego robic, a za zaoszczedzone pieniadze juz mialbym 25% kwoty na nastepna podroz Hmm a postawmy się teraz w odwrotnej roli - "chciałabym jeździć w dwójkę ale mój Narzeczony woli samemu bo szkoda mu pieniędzy na hotel dla psa ( pies rozumiem wspólny) a do tego podróże muszą być tylko w weekendy bo On ma wtedy wolne a jak jak mam wolne w tygodniu to jemu szkoda? urlopu " co mam zrobić aby go przekonać. Osobiście z takim podejściem słabo to widzę .Ciekawy też jestem co by było jakby Ona powiedziała że chce jeździć sama dwa razy w miesiącu na weekend - cóż chyba takie stwierdzenie o czymś świadczy ( wypalenie związku ?) Jak to mówią każdy medal ma dwie strony a najważniejsze jest dążyć do porozumienia a nie stawiać na swoim. | |
| Autor: | Mikolaj23 [ 01 Cze 2016 10:28 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
Dla mnie osobiście wyjazdy w pojedynkę mając kogoś są trochę nie do zaakceptowania. Po to mamy dziewczynę/żonę żeby wspólnie podzielać swoją pasję, a jeżeli coś nas ogranicza to po prostu trzeba to wyeliminować. Co z tego, że twoja przyszła żona teraz pracuje i nigdzie nie może wyjechać? W takim razie po co pracuje? Po co zarabiać jak nie ma gdzie tracić pieniędzy Wiem, wiem. Mieszkanie, życie, pies. Kiedyś wspólny dom z ogrodem. Trzeba na to odłożyć. Ale moim zdaniem nie takim kosztem. Zmieniłbym po prostu pracę. Ogólnie kieruję się zasadą, że wole pracować żeby żyć niż żyć żeby ciągle tyrać | |
| Autor: | Kravkrk [ 01 Cze 2016 10:34 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
@up Pożyjesz pare lat w małżeństwie to Ci się zmieni, spokojnie I nie mówie tu o nagminnym podróżowaniu samemu. Czasami, raz na jakiś czas na prawdę fajnie pojechać gdzieś samemu, pobyć samemu i zrobić sobie od siebie przerwę, nawet po to żeby troszkę zatęsknić. I nie rozwala to związku. Wręcz przeciwnie, cementuje. | |
| Autor: | Anonymous [ 01 Cze 2016 10:45 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
Kravkrk napisał(a): I nie rozwala to związku. Dokładnie, nie ma co się bać życia i trzymać cały czas za rąbek spódnicy, ewentualnie rękaw. W ten sposób łatwo dojść do absurdu, w którym heteroseksualny związek czyni z mężczyzny pedała | |
| Autor: | Mikolaj23 [ 01 Cze 2016 10:47 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
Kravkrk napisał(a): @up Pożyjesz pare lat w małżeństwie to Ci się zmieni, spokojnie I nie mówie tu o nagminnym podróżowaniu samemu. Czasami, raz na jakiś czas na prawdę fajnie pojechać gdzieś samemu, pobyć samemu i zrobić sobie od siebie przerwę, nawet po to żeby troszkę zatęsknić. I nie rozwala to związku. Wręcz przeciwnie, cementuje. Oczywiście zgadzam się. Raz na jakiś czas jest to całkiem zdrowe i jestem za. Miałem na myśli ciągłe podróżowanie w pojedynkę mając kogoś. | |
| Autor: | becek [ 01 Cze 2016 10:49 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
od takich rzeczy to są poradnie małżeńskie tam psycholog wszystko wytłumaczy i pomoże zrozumieć się nawzajem oczywiście można samemu spróbować porozmawiać o tym co nas kreci i co nas podnieca | |
| Autor: | singielka_1976 [ 01 Cze 2016 10:51 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
Mikolaj23 napisał(a): Dla mnie osobiście wyjazdy w pojedynkę mając kogoś są trochę nie do zaakceptowania. Po to mamy dziewczynę/żonę żeby wspólnie podzielać swoją pasję, a jeżeli coś nas ogranicza to po prostu trzeba to wyeliminować.) Powiedz to np. Hajerowi (Mietkowi Bieńkowi) albo kilku innym podróżnikom mającym rodziny | |
| Autor: | marcino123 [ 01 Cze 2016 10:54 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
bez zdrowych, samotnych wypadów 90% uczestników nie dotarłaby nigdy na Zlot we Lwowie | |
| Autor: | jasiek1212 [ 01 Cze 2016 10:54 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
Podzielam zdanie użytkownika Kravkrk. Czasem krótki samotny wypad jest potrzebny. Osobiście jestem po ślubie 2 lata ale mieszkam z moją obecną żoną już lat 7 więc jest to trochę życia razem i lubię raz na jakiś czas sam pojechać np. do rodzinnego domu wtedy można się zdystansować od wszystkiego, odpocząć od codzienności (praca, mieszkanie), zatęsknić. Miałem podobnie jak autor tematu, żona też ciągle mówiła a bo praca, a bo szkoda pieniędzy...kurcze...nie na tym to polega...zaraz po ślubie zabukowałem bilety do Hiszpanii, oczywiście wysłuchałem wpierw narzekania ale pobyt tam ją zmienił nieco...i po powrocie była zachwycona...potem minęło kilka miesięcy i znowu ciach i Paryż...oczywiście narzekanie było ale bardziej o miejsce bo wolała gdzie będzie cieplej...no nic Paryż w lutym był tez klimatyczny, spacery po kilkanaście km dziennie...po powrocie cieszyła jak małe dziecko i nawet te spacery wspominamy z uśmiechem teraz...niedawno zrobiłem 2 albumy ze zdjęciami...uwierzcie, że jak Żona je teraz w wolnej chwili ogląda to widzę ten uśmiech na twarzy...Ostatni rok mamy spokojny bo kupno mieszkania, wiele spraw na głowie i faktycznie brak funduszy na dalsze wyprawy ale za to zaliczyliśmy niedawno i Kazimierz Dolny oraz Karpacz na dłuższe weekendy. Każda wyprawa jest wyjątkowa dla nas i czegoś się uczymy. Oczywiście za wszystkim stoję ja i stawiam Żonę przed faktem dokonanym...mówię po prostu, że ma załatwiać urlop wtedy i wtedy a jak nie to jadę sam... Gdyby nie to nie zobaczyłbym Paryża, wspaniałej Andaluzji...nie było by tych zdjęć, wspomnień...także czasem trzeba postawić mocno na swoim. A chwila samotności jest potrzebna każdemu | |
| Autor: | wiater [ 01 Cze 2016 13:38 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
Czasami samotny wypad jest dobry, odstresować się i pobyć sam ze sobą. Ale nie cały czas. Warto czasami zapytać się swojej drugiej połówki, czy nie ma chęci pojechać w jakieś ciekawe miejsce. Na pewno się zgodzi, gdyż i nasza połówka mniej czy więcej, ale lubi poznawać nowe miejsca. Także trzeba patrzeć nie tylko na siebie, ale i na drugą osobę. | |
| Autor: | Anonymous [ 01 Cze 2016 13:42 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
wiater napisał(a): [...] i nasza połówka mniej czy więcej, ale lubi poznawać nowe miejsca. Skąd wiesz? Macie wspólną? | |
| Autor: | OradeaOrbea [ 01 Cze 2016 14:47 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
Ekhem, temat zapalny Kusi Ciebie podróżowanie samemu? Cóż, jeżeli lubi literaturę wysoką, zacytuj swojej prawie-że-żonie słowa „The only way to get rid of a temptation is to yield to it” (G.B. Shaw). Jeżeli lubi literaturę typu Wharton albo inne „mądrości”, rzuć jej mimochodem => „Jeżeli coś kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to, że nigdy od początku Twoje nie było”. A jak to babka z jajami, to powiedz jej, że właśnie kupiłeś bilety do XXX, po prostu tam lecisz sam bo TAK, i będziesz tak robić raz na pewien czas. Ale oczywiście będziesz wspaniałym mężem, bo nie chcesz być sam, i nie chcesz jak Woody Allen skwitować swojego życia że jest żałosne, bo ostatni raz byłeś w kobiecie zwiedzając Statuę Wolności Poważniej: wszystko jest do uzgodnienia i do zrealizowania. Trzeba tylko dobrej woli obu stron. | |
| Autor: | zulu [ 01 Cze 2016 14:56 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
Dla mnie temat jest prosty. Sam piszesz że za chwilę kończy się temat pt. "ja" a pojawia się "my". Jeżeli tego nie rozumiesz to po co się żenisz ? Chłopie małżeństwo to inna bajka. Jak kobieta będzie tolerować twoje wypady to OK. Jak nie będzie to niestety będziesz miał jazdę a jej nie zmusisz. Nawet jak ci przytaknie to w pewnym momencie to się wszystko odbije. Tak jak pisałem musisz zdecydować czy chcesz być wiecznym chłopcem czy jesteś mężczyzną. Musisz wybrać. Wybieraj mądrze by nie unieszczęśliwić innych. | |
| Autor: | ane.wald [ 01 Cze 2016 16:02 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
W Polsce by to wyszło na kursie przedmałżeńskim, w UK są jedynie testy komputerowe i wspólne porównywanie wyników z psychologiem, cóż | |
| Autor: | Djorkaeff [ 01 Cze 2016 16:27 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
Nadal nie padła odpowiedź na istotne pytanie - a urlopów to nie macie? | |
| Autor: | Monika Kozakiewicz 1 [ 01 Cze 2016 16:30 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
Czytam i myślę, że macie inne wartości - związek w tym przypadku, to najczęściej projektowanie sobie 'pięknej tragedii'. A może by tak pożyć jeszcze trochę bez tego ślubu, - z rok na przykład, pojeździć samemu i zobaczyć, jak się to potoczy? Mówiłam to ja - kobieta. Z partnerskim podejściem. I co niejedną piękną tragedię widziała. A nawet jedną zaliczyła nieco. | |
| Autor: | ane.wald [ 01 Cze 2016 16:41 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
becek napisał(a): od takich rzeczy to są poradnie małżeńskie(...) gdzie można nauczyć się podstaw dialogu, BINGOmode, rób wikiposta | |
| Autor: | Biko [ 01 Cze 2016 16:44 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
Będzie ciężko ... jak kobieta od czasu do czasu nie chce się przelecieć.......... z mężem / własnym / oczywiście - samolotem A tak poważnie to wpólne pasje łączą a inne priorytety oddalają ...... | |
| Autor: | Kara [ 01 Cze 2016 16:46 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
@Dark_Passenger moim zdaniem, @chester0 @wiater i @zulu napisali, co najważniejsze. Nie do końca rozumiem, dlaczego rozmawiasz z siostrą czy nieznajomymi przez forum, a nie z narzeczoną. Nikt inny nie przeżyje Waszego życia za Was. Znając natomiast realia UK, większe szanse integracji widzę po stronie Twojej partnerki, może więc pierwszym pytaniem powinno być "gdzie widzę siebie za 10-15 lat", a drugim - "jaki standard życia chcę mieć". @ane.wald to, co napisałeś o UK w kontekście tzw. kursu przedmałżeńskiego, nie jest prawdą. | |
| Autor: | Dark_Passenger [ 01 Cze 2016 18:30 ] |
| Temat postu: | Re: Przekonanie dziewczyny |
Kara napisał(a): Znając natomiast realia UK, większe szanse integracji widzę po stronie Twojej partnerki, może więc pierwszym pytaniem powinno być "gdzie widzę siebie za 10-15 lat", a drugim - "jaki standard życia chcę mieć". Możesz rozwinąć? Urlopów nie ma akurat w tej 1 konkretnej pracy. Jest dorywcza 2-3h dziennie i niestety 365 dni w roku. | |
| Strona 2 z 3 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |