Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Poza Dhaką
poza-dhaka,1073,184789
Strona 1 z 1

Autor:  mmaratonczyk [ 22 Gru 2025 09:57 ]
Temat postu:  Re: Poza Dhaką

A powiedzcie mi jak z bazą noclegową, chodzi mi głownie o Inani bo w samym Cox Bazar to raczej za długo się chyba nie ma co zatrzymywać. Zamawiać coś wcześniej czy lepiej na miejscu ogarniać. Czy Bengalczycy też są tam tacy nachalni jak Hindusi tzn nagabują na tuktuki , swoje produkty itp ?

Autor:  DMW [ 22 Gru 2025 10:18 ]
Temat postu:  Poza Dhaką

Nie są tak namolni jak Hindusi, chyba dlatego że jest to jeszcze kraj mało turystyczny. Ale bałagan to chyba mają większy niż w Indiach.
Hotele są na tyle tanie, że lepiej brać te lepsze.
Na południe od Cox's Bazar jest kilkadziesiąt obozów uchodźców Rohingja, warto się tam wybrać, spotkać tych ludzi, porozmawiać, powygłupiać się z dzieciakami. Żeby wejść do samych obozów trzeba mieć permit ale na głównej ulicy wokół której są rozlokowane obozy można spokojnie chodzić.

Autor:  piotrgryz [ 24 Gru 2025 02:35 ]
Temat postu:  Re: Poza Dhaką

mmaratonczyk napisał(a):
A powiedzcie mi jak z bazą noclegową, chodzi mi głownie o Inani bo w samym Cox Bazar to raczej za długo się chyba nie ma co zatrzymywać. Zamawiać coś wcześniej czy lepiej na miejscu ogarniać.


Ja miałem nocleg (bez wcześniejszej rezerwacji) w Cox Bazar i stamtąd robiłem jednodniowe wycieczki na pobliskie plaże jak również do Teknaf.
Z ronda na Kolatoli w Cox Bazar odjeżdża co ok godzinę klimatyzowany minibus do Teknaf. Do Inani przejazd trwa ok 30-40 minut (100 taka).
Na tej trasie jeżdżą też autoriksze za 300 taka (cena wywoławcza 500 taka). Można też jechać dzieloną rikszą z 3ema innymi pasażerami (3 z tyłu, jeden przy kierowcy) i wtedy kurs wychodzi po 70 taka na osobę.

W samym Cox Bazar też ze 2-3 dni można w sumie spędzić.

Inani to jest taki mini kurort w stylu Bangla, nie ma dużego tłoku, jest tam kilka hoteli, Booking pokazuje najniższą cenę 120zł (są też ceny 300-400 zł). Jak na Bangladesz to sporo.

mmaratonczyk napisał(a):
Czy Bengalczycy też są tam tacy nachalni jak Hindusi tzn nagabują na tuktuki , swoje produkty itp ?


Bengalczycy nie są tak namolni jak Hindusi. Wręcz przeciwnie. Są bardzo mili i bezinteresownie pomocni.
Czasami może nawet za bardzo, wykazują duże zainteresowanie turystą (kraj absolutnie nieturystyczny, zero "białych") i choć praktycznie prawie nikt (w przeciwieństwie do Indii) w ogóle nie mówi po angielsku, to zawsze znajdzie się ktoś, kto zada proste pytanie: "Jak się nazywasz?", "Z jakiego kraju jesteś?"
Niektórzy tak mocno się czasami wpatrują, że sprawiają wręcz wrażenie jakby "białego "pierwszy raz w życiu widzieli..

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/