Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Pola wielkich bitew - podróże historyczne
pola-wielkich-bitew-podroze-historyczne,135,89853
Strona 2 z 3

Autor:  luck1991 [ 04 Mar 2016 15:46 ]
Temat postu:  Re: Odp: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Jeśli chodzi o twierdzę Toruń to warto się wybrać tam jak będzie Toruń za pół ceny,22-24 kwietnia. W zeszłym roku było to na promocji. Polecam!

Wysyłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2

Autor:  otakesan [ 04 Mar 2016 15:47 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Jesli chodzi o nurkowania, to faktycznie, Coron robi wrazenie, jeszcze ofiary nalotu na Truk. Dla bardziej zaawansowanych Ciesnina Zelaznego Dna. No i jedno z moich ulubionych, choc to nie pole bitwy - Scapa Flow. Mozliwosc zobaczenia z bliska uczestnikow Bitwy Jutlandzkiej robi wrazenie. Niedaleko lezy tez Royal Oak, ale tam bez pozwolen sie nie nura, to grobowiec.
Na ladzie natomiast szlak wielkich bitew frontu zachodniego I WS. Flandria, rejon rzeki Sommy, okolice Amiens, St Quentin, no i wspomniane Verdun. Sa jeszcze pozostalosci po walkach dobrze widoczne. Wspomne jeszcze o Dardanelach. W Turcji zreszta odwiedzilem jeszcze Magnezje, ale to teren ciekawy dla archeologow glownie. Zreszta tak jak i Termopile w Grecji, ktore sporo bitew widzialy w roznych epokach. Ogolnie z czasow starozytnych czy sredniowiecza to pola mozna zobaczyc, co pod ziemia to juz natomiast pole dzialania archeologow.
Milosnikom wojny secesyjnej polecam natomiast parki bitew pod Gettysburgiem, Antietam no i wzgorze pod Fredricksburgiem. Wszedzie sporo do zobaaczenia.

Wysłane z mojego X2_Twin przy użyciu Tapatalka

Autor:  Japonka76 [ 04 Mar 2016 16:14 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Ja byłam w Grecji w wąwozie, gdzie określa się, że miała miejsce Bitwa pod Termopilami – starcie wojsk greckich z perskimi w roku 480 p.n.e. w czasie II wojny perskiej.
Może miejsce niezbyt fascynujące. Stoi tam pomnik Leonidasa - króla spartańskiego.
Szczerze mówiąc, byliśmy mimo wszystko pod ogromnym wrażeniem miejsca, tym bardziej, że mieliśmy w głowie film "300" i to wielkie męstwo i odwagę Spartan, jakże niespotykaną w innych bitwach.

Autor:  krasnal [ 04 Mar 2016 16:17 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Chyba nikt nie wspomniał o Slavkovie koło Brna, dawnym Austerlitz. Miejsce jednej z bardziej znanych bitew w Europie - tzw. Bitwy Trzech Cesarzy (1805). A wystarczy zjechać 5 kilometrów z autostrady, którą większość podąża z Górnego Śląska do Pragi/Austrii i dalej na południe.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Po ... ckim_kopcu
Co roku grudniu odbywa się rekonstrukcja bitwy.

Autor:  olus [ 04 Mar 2016 16:25 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

To ja coś bliższego - Bitwa pod Mławą, jedna z pierwszych bitew w II WŚ. Co roku w okolicach 1 września jest rekonstrukcja bitwy na polach pod Mławą, a na rynku w Mławie przedstawienie plenerowe o pierwszych dniach wojny.
Szczerze mówiąc co roku się wybieram, ale jeszczetam nie dotarłam, znam tylko z opowieści rodziny i mówią, że warto, chociaż są ogromne tłumy.

Autor:  Anonymous [ 04 Mar 2016 16:41 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Co do rekonstrukcji bitew, to o Grunwaldzie 15 lipca warto pamiętać.

Wizna k/Łomży - "Polskie Termopile" i bohaterski kpt. Raginis.
Racławice k/Krakowa. Jest okazały pomnik Bartosza Głowackiego. Chłopa, który wykazał się wielkim bohaterstwem w walce z Moskalami. Oraz groby powstańców z insurekcji kościuszkowskiej.

Autor:  otakesan [ 04 Mar 2016 17:12 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Jesli rekonstrukcje to jeszcze Bannockburn. Szkoci maja serce do tego i warto. Cos ciekawego dzieje sie tez w temacie rekonstrukcji Bosforth Field, ale tego nie widzialem.
Jeszcze tak na szybko w temacie pol bitewnych: wielu ludzi poleci na Palau. Jest tam co zobaczyc. Duzo materialnych pamiatek na wyspach i pod woda. ( Aichi E13 mniam...). Sporo tez jest na Biak i Molukach polnocnych. No i Wyspy Salomona, ale to juz inny rejon Pacyfiku. Ogolnie tamten rejon ma wiele do zaoferowania, ale daleko...

Wysłane z mojego X2_Twin przy użyciu Tapatalka

Autor:  kuracjusz [ 04 Mar 2016 17:27 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Od kilku lat zbieram się i szykuję do wielkiej wyprawy na Ukrainę śladami XVII-wiecznych bitew na terenach byłej I Rzeczypospolitej. Na razie tylko częściowo udało się to marzenie zrealizować, bo byłem w Zbarażu (legendarna obrona zamku za czasów powstania Chmielnickiego), Chocimiu i Kamieńcu Podolskim (zamki znane wszystkim fanom Trylogii).
Ogólnie przygotowuję sobie listę ciekawych miejsc do zobaczenia na Ukrainie, związanych z bitwami z udziałem wojsk polskich, kozackich, tureckich czy tatarskich. Staram się też (np. na Google Maps) wyszukiwać jakichś istniejących jeszcze pamiątek z tamtych czasów. Taki może fragment tej listy przytoczę:
-kopiec z krzyżem, upamiętniający bitwę pod Zborowem
-mogiły kozackie w Płotyczy, Denysowie i Lubiankach Wyższych
-kamienne krzyże kozackie przy cerkwi w Załużu koło Zbaraża
-kolumna św. Anny na polu bitwy pod Podhajcami 1667
-dwa kopce na mogiłach poległych w tej bitwie Kozaków (pod Starym Miastem i Zahajcami)
-obelisk pamięci żołnierzy polskich poległych w bitwie z Turkami w Żabinie
-pomnik na miejscu bitwy z Tatarami w Hodowie
-XVII-wieczny kamienny obelisk na tureckiej mogile w Łuczce koło Mikuliniec
-Oleksiivka koło Piławiec
-okolice wsi Dmytrivka koło Żółtych Wód
-cerkiew w Subotowie (tam był kiedyś prawdopodobnie pochowany Chmielnicki).

W ogóle wydaje mi się, że Ukraina to idealny kierunek dla osób zainteresowanych turystyką historyczną, ale jakoś nie mogę znaleźć chętnych do takich wypraw :) .

Autor:  Kalispell [ 04 Mar 2016 17:53 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Nikt wcześniej nie wspomniał, a to miejsce bez wątpienia zasługuje na pamięć, ponadto jest blisko nas – Wieluń.

Kiedyś uznawane za jedno z najpiękniejszych polskich miasta, przez wieki pisało swoją własną kronikę historyczną – najazdy szwedzkie, zabory (najpierw pod panowaniem pruskim, a następnie rosyjskim) i ostatecznie najbardziej krwawą kartę zapisało w dniu 1 września 1939 r. - jako miejsce rozpoczęcia II wojny światowej.

Z Wielunia niedaleko jest do Byczyna. Miejsca gdzie rozegrała się jedna z najważniejszych bitew dla losów Polski, upamiętniona przez wielkich polaków Kossaka i Matejkę – słynna Bitwa pod Byczyną.

Autor:  horacy19 [ 04 Mar 2016 17:53 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Bilety na Palau kupione i jeszcze nie anulowane, więc może będzie szansa odwiedzić miejsce Bitwy o Peleliu między USA a Japonią podczas II WŚ.

Z odwiedzonych cmentarzy m.in: Cmentarz Żołnierzy Amerykańskich w Luksemburgu.
http://www.abmc.gov/cemeteries-memorial ... jY6_isjmVA#_=_
https://pl.tripadvisor.com/Attraction_R ... _City.html

Autor:  Anonymous [ 30 Kwi 2016 19:06 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Bitwa pod Kircholmem: https://pl.wikipedia.org/wiki/Salaspils

Autor:  Anonymous [ 01 Maj 2016 10:55 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

W Rydze jest ulica Warszawska, odbyła się tam defilada po zwycięstwie nad Armia Czerwoną. Polskie Wojsko wspólnie z Łotyszami pokonało Rosjan w styczniu 1920 roku. Jest też cmentarz polskich i łotewskich żołnierzy ale nie wiem gdzie.

Autor:  BrunoJ [ 01 Maj 2016 12:26 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Bitwy moga byc wielkie przez ich rozmiar jak i przez ich znaczenie historyczne.
Nasz Grunwald mozna chyba zaliczyć do obu. Ale takich miejsc jest naprawde dużo, choćby plaże w Normandii.
Ale na mnie janwieksze wrażenie robią takie miejsca jak Monta Cassino czy wymieniony juz Austerlitz (Slavkov), gdzie mozna docenić kunszt strategii, wyboru miejsca obrony czy ataku itp.

Autor:  Anonymous [ 01 Maj 2016 12:58 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Jak mogłem o Normandii zapomnieć. :roll:
Dzięki @BrunoJ za przypomnienie.
Po Francji to trzeba będzie dłuższą podróż zrobić. Verdun i miejsca związane z 1 wojną.
A póżniej na wybrzeże Normandii. Szczególnie plażę Omaha chciałbym zobaczyć.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pla%C5%BCa_Omaha

Z 5 plaż, na których lądowali Alianci 6 czerwca 44, tam mieli najgorzej. Amerykanie trafili na doskonale wyszkoloną 352 dywizję piechoty Wehrmachtu.
Urwiska, klify. Jest zapewne co oglądać.

Autor:  Anonymous [ 01 Maj 2016 13:17 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Bitwa pod Raszynem: http://raszyn.pl/prezentacja-gminy/zabytki
Niedaleko Ikei w Jankach ;)

Autor:  Stasiek_T [ 01 Maj 2016 14:12 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Jadąc autem na południe przez Czechy, w okolicach Brna, często zatrzymywaliśmy się w zajeździe (motorest) Rohlenka w Slavkovie u Brna. Kiedyś to miasteczko nazywało się Austerlitz.

Autor:  BrunoJ [ 01 Maj 2016 18:00 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

W pobliżu Slavkowa są 3 miejsca do obejrzenia. Wzgórze z samotnym drzewem - miejsce z którego Napoleon dowodził, to miejsce naprawdę pobudza wyobraźnię, kawałek dalej małe muzeum i pomnik, oraz w pobliskiej wiosce miejsce gdzie Napoleon miał nocować - tutaj atrakcją dla grup jest pokaz strzelania ze starej armaty w strojach z epoki. A w samym Slavkowie (mieście) jest całkiem ładny pałac w centrum, bardziej związany z lokalną historią arystokracji...

Odnośnie Normandii, to oczywiście Omaha, ale tak naprawdę wzdłuż wybrzeża Francji i Belgii na plażach można znaleźć regularnie resztki bunkrów, np. w okolicach Dunkierki.

Autor:  kendi [ 01 Maj 2016 20:04 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

Jeśli chodzi o Normandię to bardzo polecam wyjazd w rocznicę lądowania.
Można spotkać setki jeśli nie tysiące pojazdów, które poruszają się po lokalnych drogach, biorą udział w różnych zlotach i inscenizacjach.
Te dni są co roku prawdziwym świętem dla tysięcy ludzi i cały czas można jeszcze spotkać, niestety coraz mniej licznych uczestników tamtych wydarzeń.

Autor:  Gollum [ 02 Maj 2016 14:11 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

To może bitwa pod Łopiennikiem, której efektem było zniknięcie narodu Jaćwingów
Jaćwingowie, blisko spokrewnieni z Prusami i Litwinami, żyli pomiędzy Niemnem, i Wielkimi Jeziorami Mazurskimi. Jak Prusowie, mieszkali w pojedynczych zagrodach i niewielkich wsiach, miast nie budowali. Podobnie jak Prusowie i Litwini, długo trzymali się swoich wierzeń.
Jaćwingowie byli grupą luźno powiązanych rodów. Nie tworzyli żadnych związków a'la państwo. Ba, nie mieli nawet wodzów. Wybierali ich tylko na czas wypraw wojennych, częstych z powodu często powracającego głodu. Przez Polaków i Rusinów uważani za najniebezpieczniejszy z ludów bałtyckich.
Jaćwingowie wiele razy napadali na nasze ziemie, szczególnie Lubelszczyznę i Sandomierszczyznę, zamożniejsze od najbliższego im Mazowsza. Dla chrystianizacji Jaćwingów książę Bolesław Wstydliwy w 1250 roku sprowadził do Łukowa zakon Templariuszy i zorganizował tam misyjne biskupstwo. W 1282 roku Jaćwingowie napadli na wschodnią Polskę po raz kolejny. Zapędzili się aż pod Sandomierz. Zdobyli wiele bogactw i nabrali jeńców. Aby ujść pogoni rozwścieczonego księcia krakowskiego Leszka Czarnego, Jaćwingowie nie uciekali z łupami na północ, lecz na wschód, na ziemie przyjaznego im księcia chełmskiego Lwa.
Leszek Czarny dopadł ich na granicy, tam, gdzie dziś leżą miejscowości Łopiennik Górny, Krzywe, Marysin, Dziecinin i Suchodoły. Otoczył Jaćwingów i wyrżnął. Nieliczni zdołali uciec. Jeńcy zostali odbici, łupy odebrane. Zmęczeni walką piastowscy woje odpoczywali. Zasnął i książę. Jak mówi legenda, przyśnił mu się archanioł Michał, który mu dał swój ognisty miecz. Leszek Czarny zrozumiał i ruszył za jaćwieskimi niedobitkami. Po raz drugi dopadł ich już na granicy ich kraju, nad Narwią. Tam ich wysiekł prawie do ostatniego.

Wieści o rzeziach pod Łopiennikiem i nad Narwią dotarły na dwór Mangolda von Sternberga, pruskiego mistrza krajowego (wielki mistrz urzędował wtedy w Palestynie) Krzyżaków w Królewcu. Zakon właśnie „dorżnął” drugie powstanie Prusów (Herkusa Monte, to najniebezpieczniejsze), więc von Sternberg chciał, wykańczając pruskie niedobitki, „dorżnąć” także Jaćwingów, którzy wspomagali Prusów podczas wszystkich powstań i którzy 19 lat wcześniej spalili krzyżackie zamki Birgelau (Bierzgłowo) i Strasburg (Brodnica). Wysłał więc rycerzy zakonnych pod dowództwem Friedricha von Holle, by rozprawił się z resztkami Jaćwingów. Ci, co uciekli spod krzyżackich mieczy, wynieśli się na Litwę i Mazowsze. Pozostałą garstkę Krzyżacy przesiedlili na płw. Sambia, by mieć ich pod kontrolą.
Ziemie Jaćwingów zionęły pustką przez ponad wiek. Dopiero w 1422 roku bezludna Jaćwież została podzielona pomiędzy Polskę, Litwę i Zakon Krzyżacki. Najmniejszy kawałek, nad Narwią, dostała Polska. Największy – Litwa. I dopiero wtedy zaczęli tam napływać osadnicy.
O Jaćwingach wszyscy zapomnieli.

Na pamiątkę zwycięstwa książę Leszek Czarny w najbliższym swoim mieście, czyli Lublinie, ufundował kościół św. Michała Archanioła. Świątynia wielokrotnie szła z dymem, aż w XIX wieku została rozebrana, bo groziła zawaleniem. Dziś grupka zapaleńców myśli o jej odbudowie.
W Fajsławicach w 550 rocznicę bitwy pod Łopiennikiem stanęła Kolumna Toskańska. Stoi do dziś; trafiła nawet do fajsławickiego herbu.
Po bitwie pozostało też kilkadziesiąt kurhanów, ciągnących się od Łopiennika po Krzywe. Choć kurhany – to może za dużo powiedziane. To raczej zbiorowe mogiły poległych Jaćwingów, usypane naprędce przez jaćwieskich jeńców. Te znajdujące się na polach zostały dawno rozorane i nie ma po nich najmniejszego śladu. Natomiast te w Lesie Łopieńskim uważny obserwator może zobaczyć tylko bardzo późną jesienią, gdy opadłe liście przegniją, albo wczesną wiosną, zaraz po ustąpieniu śniegów. Bo są to niziutkie, wystające kilkadziesiąt centymetrów ponad otaczający grunt wzgóreczki.

Autor:  Anonymous [ 03 Maj 2016 12:31 ]
Temat postu:  Re: Pola wielkich bitew - podróże historyczne

To jeszcze jedno ciekawe miejsce. O wiele bliżej, bo w naszych Bieszczadach. :D
28 marca 1945 roku pod Baligrodem, w potyczce z sotniami UPA , zginął gen. Karol Świerczewski ps " Walter".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_%C5%9Awierczewski

Jest tam pomnik u podnóża góry Chryszczata , skąd atakowali Ukraińcy, jemu poświęcony. Warto również odwiedzić pobliski Baligród.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Karola_%C5%9Awierczewskiego_Waltera_w_Jab%C5%82onkach

Jego śmierć w potyczce z UPA miała bardzo poważne i szerokie konsekwencje.
W odwecie przeprowadzono akcję "Wisła". Wysiedlenia całej miejscowej ludności pochodzenia ukraińskiego[ ok 140 000 ludzi] na Ziemie Zachodnie, gdzie ich potomkowie żyją do dzisiaj.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_%E2%80%9EWis%C5%82a%E2%80%9D

Za komuny Świerczewski został wykreowany na wielkiego stratega i charyzmatycznego dowódcę.
W rzeczywistości był nałogowym alkoholikiem. Ciągle pijanym. ;)
Pod koniec kwietnia 45 roku, poprowadził 2 Armię LWP [ po pijanemu jak zwykle] do bezsensownego ataku na Drezno. Miasta nie zdobył, a młodzi chłopcy ginęli masowo, dosłownie kilka dni przed końcem wojny.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Walki_o_Drezno

Te tereny w okolicy Bautzen objechałem wielokrotnie. Żadnych śladów tamtych walk nie ma tam obecnie.
Polegli żołnierze Świerczewskiego zostali pochowani w Zgorzelcu.

http://groby.radaopwim.gov.pl/grob/9217/

Strona 2 z 3 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/