Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Pół roku w Azji
pol-roku-w-azji,261,32301
Strona 1 z 1

Autor:  Farson [ 19 Lip 2013 11:26 ]
Temat postu:  Pół roku w Azji

Witam,

Wraz z czwórką znajomych mamy zamiar w październiku wybrać się na półroczną wyprawę. Od miesiąca wertujemy różnego rodzaju fora jak i blogi, jednak nie wszystko jest dla nas jasne. Proszę bardziej doświadczonych podróżników o odpowiedź na pytania :) :

1.Zdecydowaliśmy, że będziemy spać pod namiotami, gdy tylko będzie to możliwie i rozsądne. W jakich krajach rozbicie namiotu będzie miało sens z punktu ekonomicznego i gdzie będzie to najbezpieczniejszą opcją?

2.Jak to jest z tą malarią? Lekarz med. podróży stwierdził, że skoro jedziemy na tak długi okres czasu, to na pewno zachorujemy. Na stronie poświęconej tej chorobie wyczytałem, że szansa zachorowania w tamtym rejonie wynosi 1:2500, czyli raczej niewiele.

3.Czy suma 10000pln na przeżycie na taki okres czasu, będzie wystarczającą kwotą? W tej sumie ma się zmieścić wszystko: jedzenie, nocleg, koszta podróży (nie licząc przelotu z Europy do Azji) i na jakieś tam suweniry.

Autor:  brigante32 [ 19 Lip 2013 12:09 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

Ale gdzie do tej Azji jedziecie? Chodzi mi o choroby i budżet.

Autor:  Farson [ 19 Lip 2013 12:15 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

Tajlandia, Malezja, Wietnam, Laos, Kambodża, Singapur. Właściwie co tylko się zwiedzić da z takim budżetem ;)

Autor:  Zeus [ 19 Lip 2013 12:32 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

[quote="Farson"]
2.Jak to jest z tą malarią? Lekarz med. podróży stwierdził, że skoro jedziemy na tak długi okres czasu, to na pewno zachorujemy. Na stronie poświęconej tej chorobie wyczytałem, że szansa zachorowania w tamtym rejonie wynosi 1:2500, czyli raczej niewiele.
[quote]

Nie powiedzialbym. Ale na tak dlugo, mozecie kupic opakoanie (jedno dla kazdego), i jak bedzie przypadek malarii, wziasc tabletki. Lekarz o tym wam poimformuje. A najlepiej (i najwazniejsze) to kupic detergent z DEET (nie pamietam dokladnie ile %, musze poszukac). No i dlugie rekawy

Autor:  jobi [ 19 Lip 2013 12:51 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

Mam wrażenie, że żaden z pomysłodawców nie był jeszcze dotąd w tych rejonach.
Bo niby gdzie chcielibyście rozbijać tam namioty?
- w dżungli - zjedzą Was mrówki i inne świństwa
- na polu - na ryżowym będzie trudno, lokalesi odławiają tam szczurki, żabki i chętnie zapolują też na Wasze ekwipunki
- w mieście - w najlepszym razie odłowi Was policja
Pozostają parki z zezwoleniem na camping, ale tam się płaci podobnie (o ile nie więcej) jak za tanie hoteliki, więc po co ten namiot ciągle dźwigać.

Wystarczy wrzucić do googlarki "camping south-east Asia" i mamy wszystko jasne, np. w pierwszym wyniku:
http://travellingtwo.com/resources/southeast-asia/tent

Wynajmijcie sobie jakieś lokum na miesiąc czy dwa w ulubionych miejscach, to wyjdzie Wam tanio.
Jeśli chcecie się non-stop poruszać przez całe 6 miesięcy, to będzie trudno to zrobić to w takim budżecie, bo i hoteliki i podróżowanie musi kosztować.
Takie moje zdanie.

Autor:  kleyo [ 19 Lip 2013 13:07 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

Moim zdaniem namiot w Południowo-Wschodniej Azji sprawdziłby się jedynie na jakiś mało zaludnionych rajskich wysepkach. Poza tym ceny noclegów są tam raczej niskie, więc nie opłaca się taszczyć namiotów.

Ja tam nie byłem, ale czytałem sporo i przy tych 10. tys na 6 miesięcy wychodzi niecałe 1700 na miesiąc, a to już tak bogato nie wygląda jak całkowita kwota. Owszem pewnie da się zmieścić w tej kwocie, tak jak kolega wyżej napisał, jeśli sporą część czasu posiedzicie gdzieś, gdzie jest taniej w droższe miejsca wyskakując tylko na chwilkę.

Czy koniecznie musicie pojechać tam na to pół roku? Wydaje mi się, że przy tak długiej podróży zaplanowanie wszystkiego dokładnie mija się z celem, a takie byłyby wymagania, aby się zmieścić w budżecie. No, bo trochę bez sensu, jeśli załóżmy na jakieś wysepce w Tajlandii, którą zaplanujecie na 2-dniowy pobyt, spodoba się Wam tak bardzo że zechcecie tam siedzieć co najmniej tydzień to przy dokładnym planowaniu nie będzie takiej możliwości.

Zasadniczo im dłuższy wyjazd tym więcej rzeczy wychodzi już w czasie podróży, ja dotąd głównie latałem na kilkudniowe wypady, a i tak nigdy nie trzymałem się planu, bo bieżące wydarzenia wszystko weryfikowały. Przy wyjeździe na np. miesiąc to jeszcze chyba można jakiś sensowny plan ułożyć, oczywiście odpowiednio elastyczny i się go z grubsza trzymać, ale na pół roku jest to niemożliwe.

Takie długie wyjazdy chyba najlepiej wychodzą gdy są elastyczno-spontanicze, np. w Hanoi poznajecie super gościa, podróżującego po Azji powiedzmy Holendra, który proponuje Wam przejechać się do jakiegoś pięknego miejsca, o którym nie ma nic w przewodnikach.

Dlatego ja na Waszym miejscu rozważyłbym, albo zwiększenie budżetu (żeby móc być spontanicznym, nie martwiąc się, że kasy braknie, jak zostanie to super i może się zmieścicie w tych 10 tys. ale jak nie to dacie radę i podróż nie zamieni się w złe wspomnienia) albo skrócenie czasu podróży do powiedzmy 3-4 miesięcy.

A i jeszcze rzuciło mi się Twoje wyrażenie: "Właściwie co tylko się zwiedzić da z takim budżetem", żebyście broń Boże nie zamienili takiej podróży w odbębnianie miliarda miejsc i zabytków. Dajcie się ponieść tym miastom, pożyć tam trochę, poczuć kulturę.

Autor:  Farson [ 19 Lip 2013 13:16 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

Dzięki za odpowiedzi. Faktycznie opcja z namiotem wydaje się być mało sensowna.

Prawdę powiedziawszy wydawało mi się, że 10k na osobę starczy, ale chyba faktycznie będziemy musieli to przemyśleć.

Autor:  Washington [ 19 Lip 2013 13:33 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

jw ;)
namiot w Azji to bardzo kiepski pomysł - jeśli będziecie brać pokoje 4 osobowe to nocleg wyjdzie Was do ok 8zł/dzień/os, w dwójkach do 10zł/os.. a warunków do rozbijania tam nie ma

ihmo 10k na osobę starczy - osobiście będąc 2 msc wydałem ok 1k-1,5k na miesiąc (Wietnam, Indonezja taniej, Tajlandia tanio, Kambodża drożej, Malezja już prawie jak w PL, Singapur europejskie ceny)- z wszelkimi atrakcjami typu kilka nurkowań, wycieczki snorklowe, zabytki itd - oczywiście zawsze wybierając najtańsze prywatne pokoje, jedzenie z ulicy, transport lokalny/kombinowany a nie taxy czy prywatne busy itd - ale nie zmniejszyło to w żadnym wypadku przyjemności wycieczki :D
przy dłuższych pobytach to powinno jeszcze taniej wyjść bo są zniżki za noclegi

co do antymalaryków - sprawa bardziej skomplikowana - sprawdźcie gdzie są regiony jakiego ryzyka malarycznego
ihmo najdokładniejsze wytyczne są na http://traveldoctor.co.uk/asia.htm
malezja, wietnam, singapur, południe tajlandii praktycznie nie wymagają antymalaryków, laos, kambodża, i granice z Tajlandią jak najbardziej - najrozsądniej było by jednak w odpowiednich regionach brać profilaktykę; ponadto NIE lecz się sam - w razie zachorowania udaj się natychmiast do lokalnego lekarza (dowiedz się jakie są pierwsze objawy itd)

Autor:  bolusss [ 19 Lip 2013 13:48 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

1. Drogie noclegi będziecie napewno mieli w Singapurze, Siem Reap i innych bardzo turystyczych lokalizacjach jak Ha Long, gdzie i tak raczej nie rozbijecie namiotu. Z resztą ogólnie najdroższe noclegi są w dużych miastach gdzie namiot jest niewykonalny. Na wioskach można spać za kilka dolarów więc namiot trochę traci sens. Tylko dla upartych.
2. Jeżeli planujecie trekking w dżungli to malaria jest ryzykiem. W dużych miastach malarii nie ma. Ogólnie jeżeli będziecie stosować dobre środki na komary (ewentualnie malarone) w okoliach wiejskich to powinno być ok.
3. Moim zdaniem wykonalne jest, ale przy wyrzeczeniach i niskim standardzie, zależy co chcecie robić. Laos czy wioski w Kambodży są tanie. Drożej jest na plażach, dużych miastach i największych atrakcjach turystycznych. Ja też wyjeżdżam we wrześniu na 6 miesięcy do tanich krajów (Indie, Nepal, Birma, Malezja, Indonezja, Filipiny, tbd) więc je też możecie rozważyć :) Przy czym budżet założyłem jednak sporo większy

Autor:  Zeus [ 19 Lip 2013 13:57 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

bolusss napisał(a):
1. Drogie noclegi będziecie napewno mieli w Singapurze, Siem Reap i innych bardzo turystyczych lokalizacjach jak Ha Long, gdzie i tak raczej nie rozbijecie namiotu. Z resztą ogólnie najdroższe noclegi są w dużych miastach gdzie namiot jest niewykonalny. Na wioskach można spać za kilka dolarów więc namiot trochę traci sens. Tylko dla upartych.


drogo?
http://www.booking.com/hotel/kh/hak-s-g ... eed87cdbX1

Serious?

Autor:  mariusz_3city [ 19 Lip 2013 14:01 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

Farson napisał(a):
1.Zdecydowaliśmy, że będziemy spać pod namiotami,...




We wrześniu wyjeżdżamy do Azji na kilka mc. Pewnie skończy się rokiem. Byłeś kiedyś w Azji ? Proponowałbym dobrze przemyśleć dźwiganie namiotu przez pół roku. Pomijam temperaturę, higienę, robaki i wygodę. Gdzie w Indiach/chinach zostawisz namiot żeby iść coś pozwiedzać, na imprezę ? Hostele są tak symbolicznie tanie. Jeśli nie straszne Wam spanie w namiotach to nie lepiej pomyśleć aby skupić się na obniżeniu kosztów noclegów ? (mega tanie hostele, może jakiś system workaway, couchsurfing ?) nawet w mega turystycznych miejscach w 4 osoby znajdziecie coś taniego. Trzeba trochę pomyśleć i uda się !

Farson napisał(a):
2.Jak to jest z tą malarią?



Ja z doświadczenia swojego, znajomych ale i opinii lekarzy wybrałbym złoty środek. Kupujesz malarone (itp) i zażywasz tylko po fakcie. Tzn. jeśli czujecie że są to objawy malarii bierzecie uderzeniową dawkę. Nie ma sensu (no i chyba kasy) żeby jeść malarone zapobiegawczo przez pół roku. Teraz kupowałem paczkę za 160zł. (12 tabletek, wychodzi 26zł za dzień ochrony. Policz to sobie przez pół roku :P ). Jak wspomnieli koledzy podstawa to Deet na komary i dobra lekka moskitiera.
Farson napisał(a):
3.Czy suma 10000pln na przeżycie ...


Myślę że łącznie z hotelem. Minimalizujecie koszty żarcia i szukacie tanich lotów, może autostop ? Nie zgodzę się z bolusssem. Jest to jak najbardziej wykonalne.

Autor:  bolusss [ 19 Lip 2013 14:10 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

Zeus napisał(a):
bolusss napisał(a):
1. Drogie noclegi będziecie napewno mieli w Singapurze, Siem Reap i innych bardzo turystyczych lokalizacjach jak Ha Long, gdzie i tak raczej nie rozbijecie namiotu. Z resztą ogólnie najdroższe noclegi są w dużych miastach gdzie namiot jest niewykonalny. Na wioskach można spać za kilka dolarów więc namiot trochę traci sens. Tylko dla upartych.


drogo?
http://www.booking.com/hotel/kh/hak-s-g ... eed87cdbX1

Serious?



drogo w porównaniu z nieturystycznymi obszarami - w Kambodży poza Siem Reap czy Phnom Penh to i za 3 USD bez większego problemu pośpisz. Ale przyznaje że może "drożej" byłoby lepszym słowem :)

Autor:  Zeus [ 19 Lip 2013 14:18 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

aha no spoko. Bo poczytalem drogo, to dla mnie 10-20 euro za nocleg. Ale 10$ na 2 noclegi z sniadaniem to nie drogo

Autor:  jollka [ 19 Lip 2013 17:53 ]
Temat postu:  Re: Pół roku w Azji

Możesz poczytać bloga z ok. półrocznej wyprawy znajomych, nocowali m.in. w namiotach, czasem korzystali ze stopa, skromny budżet:
http://137dniwazji.wordpress.com/plan-wyprawy/
Poznałam ich na dzikiej wyspie w Tajlandii - Ko Tarutao. Gorąco polecam, jeśli szukasz cichego miejsca z minimalną do przeżycia cywilizacją :) Cała wyspa pokryta jest dżunglą, kilka domków przy porcie lub 4 km dalej (te polecam). Przyrodę masz dosłownie na wyciągnięcie ręki: makaki kradły żarcie, gekon toke siedział pod sufitem, u sąsiadów włochate pająki, na szybie jadowita żabka, warany nocą na plaży, ryki bawołów nocą przy domkach, a na koniec pobytu za plecakiem siedział młody pyton (!). Jeśli lubisz takie klimaty plus kilometrowe plaże bez ludzi i mega głośne cykady w dżungli- to szczerze polecam :)

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/