| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Podróże a języki obce podroze-a-jezyki-obce,18,157395 | Strona 1 z 2 |
| Autor: | marcin.krakow [ 13 Lut 2021 22:05 ] |
| Temat postu: | Podróże a języki obce |
Języki obce, tak przydatne w czasie podróży. Bazujecie na tych, które poznaliście w szkole czy może uczycie się nowych pod kątem podróżowania? A może to prodróże kształcą i opanowaliście jakiś dzięki kontaktom z nativami? Rozpoczynając, angielski znam ze szkoły. Serbskiego nauczyłem się pod kątem moich bałkańskich podróży. Jeden język a dogadam się się w Serbii, Bośni, Czarnogórze, Macedonii, Chorwacji (jeśli nie będą mieć uprzedzeń i udawać, że to inny język) a nawet Bułgarii. W Kosowie niby też ale jak się źle trafi to można paść ofiarą przemocy (Pomijając moje początki, kiedy zamiast za spacer zaprosiłem zapoznaną dziewczynę na... cukier Włoski na tyle by trafić do celu i z głodu nie umrzeć wpadł sam w czasie podróży. Planuję też co nieco liznąć hiszpańskiego z racji tego, że ciągnie mnie na zachód od Europy. A jeszcze 3 lata niemieckiego w liceum, ale ani razu nie uzyłem go w praktyce i po latach wyparował. Zapraszam do dyskusji | |
| Autor: | brzemia [ 13 Lut 2021 22:26 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
Polski ze szkoły Śląski ze względu na wychowanie Czeski ze względu miejsce zamieszkania Rosyjski ze względu na wiek Angielski ze względu na podróże i pracę Niemiecki ze względu na studia Obecnie staram się uczyć hiszpańskiego ze względu na ogromną ilość ludzi na świecie posługujących się hiszpańskim i osobiście uważam iż dzieci w szkołach powinny uczyć się angielskiego i hiszpańskiego do matury. | |
| Autor: | Zeus [ 13 Lut 2021 22:34 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
Grecki ze szkoły Polski bo rodzice Angielski de facto drugi język w Grecji Rosyjski bo było banalne łatwe znając gramatykę i alfabet grecki z polską wymową Ukraiński bo bajerowałem kiedyś laskę z Ukrainy i chciałem zaimponować, no i zostało Hiszpański żeby nie być gringo w Ameryce Łacińskiej Włoski i portugalski podstawowe rozmowy Turecki i gruziński bo mi się nudziło w pracy Francuski po 3 latach w gimnazjum Podstawy arabskiego do ułatwienia w podróży Czeski bo myślałem nad emigracją tam Serbochorwacki żeby zrozumieć hity Bijelo Dugme | |
| Autor: | john_doe [ 13 Lut 2021 22:50 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
Angielski- lepiej, niż myśli kol. @snooka Długo długo długo nic. Troszeczkę hiszpańskiego (praca własna) , rosyjskiego (3l nauki w trakcie studiów ale nie NA studiach), włoskiego (tu po 4 latach nauki w LO). Na tyle słabo i niekomfortowo, że w podróży używam wyłącznie wtedy, kiedy korzyści ze stosowania przewyższają niebezpieczeństwo i ryzyko dla podróżnego Jedną z niewielu sytuacji, w której MUSIAŁEM użyć hiszpańskiego, aby zamówić jedzenie i picie był jakiś przydrożny punkt z owocami i sokami... na wschód od Miami. W Meksyku i Hiszpanii nie musiałem, a na Florydzie musiałem. Taka ciekawostka. | |
| Autor: | naimad [ 13 Lut 2021 23:01 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
Angielski wiadomo nauka od czasów przedszkola do końca studiów. Francuski, wstyd przyznać ale po 3 latach nauki w liceum praktycznie go nie umiem, mimo że z łatwością co roku miałem ocenę 4. Hiszpański, podstawy tak aby móc swobodnie podróżować po Ameryce Środkowej i Południowej. Portugalski podstawy podstaw, nauka na potrzeby podróży na Wyspy św. Tomasza i Książęce, pewnie rozszerzę znajomość gdy wpadną bilety do Brazylii Przez chwilę chodziłem (3 lekcje) na japoński ale odpuściłem, nie dla mnie. | |
| Autor: | mezo23 [ 13 Lut 2021 23:17 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
A ja nie znam zadnego jezyka obcego i zyje i podrózuje | |
| Autor: | billabong [ 13 Lut 2021 23:32 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
W tych językach mogę się porozumieć bez problemu polski - szkoła, pierwsze 16 lat życia (ostatnie miesiące też przejściowo angielski - szkoła, studia, praca, dom, rodzina hiszpański - praca i kilka lat w Am Płd japoński - 6 lat pracy - przez pierwsze 3 lata było ciężko nawet będąc otoczoną tym językiem, potem już z górki (najpierw mówiłam i rozumiałam, dużo później przyszło czytanie - wpierw, i pisanie - na końcu) Potem: włoski - zaczęłam się uczyć, bo to nie taki duży przeskok z hiszpańskiego, jak trzeba to się dogadam, ale o wiele więcej rozumiem niż z siebie wyduszę francuski - potrzebny był mi tylko do pracy swego czasu, podobnie jak z włoskim - dogadam się, ale brakuje mi słów portugalski - podstawy, myślałam, że łatwiej mi pójdzie - może bym przetrwała, ale nie zbyt długo rosyjski - bo niestety nie mam już 18 lat więc od 5 klasy podstawówki trzeba było śląski - nieważne kaj miyszkom, żech je hanyska Zeus napisał(a): Ukraiński bo bajerowałem kiedyś laskę z Ukrainy i chciałem zaimponować, no i zostało bajer chociaż udany? | |
| Autor: | NikodemFM [ 13 Lut 2021 23:41 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
Jak się wie i rozumie czego chce to czasem bez słów można się dogadać w podróży | |
| Autor: | metia [ 14 Lut 2021 00:11 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
Bardzo dobrze znam trzy: niemiecki (chociaż z nim ostatnio gorzej w mowie, nie mam z kim gadać), angielski i niderlandzki. Na studiach uczyłam się dwa lata łaciny (chociaż były to dwa razy podstawy, bo nie chcieli ma na drugim kierunku zaliczyć roku łaciny z pierwszego), dzięki temu rozumiem całkiem nieźle włoski i hiszpański (oczywiście pisany). Plus jestem w stanie zrozumieć proste zdania w mowie i sama też coś prostego w mowie złożę (np. zamówienie jedzenia). Chciałabym nauczyć się lepiej włoskiego, ale obawiam się, że to nigdy nie nastąpi (no może na emeryturze). Przez niderlandzki ogarniam Afrikaans (również w mowie, chociaż nigdy się go nie uczyłam) i generalnie inne języki germańskie w wersji pisanej też ogarniam (fryzyjski, szwedzki chyba najbardziej, duński i norweski gorzej). Z zajęć językoznawczych znam cyrylicę i alfabet grecki - na tyle, żeby sobie coś przeczytać i domyślić się, o co może chodzić. A, i przez trzy lata prowadziłam zajęcia na uniwersytecie w Czechach, więc po czesku się dogadam i nawet umowę o wynagrodzenie przeczytam ze zrozumieniem, ale to nie też nie była żadna zorganizowana nauka. Generalnie uważam, że mam całkiem niezłe tzw. wyczucie językowe, ale nie wiem w tym momencie, czy wrodzone, czy wypracowane. Skończyłam studia filologiczne ze specjalizacją językoznawczą, dwa moje ulubione pola badawcze to językoznawstwo porównawcze i wielojęzyczność - języki obce to moja praca | |
| Autor: | snooka [ 14 Lut 2021 01:23 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
Rosyjski: bo był na szczęście obowiązkowy, w czasach dla niektórych będących prehistorią. Poza tym rodzina na Ukrainie. Angielski: bo inaczej nie wypada. Niemiecki: bo babcia, która w czasie wojny spędziła 4 lata w obozie pracy, zawsze powtarzała, że język wroga należy znać. Hiszpański (podstawowy): bo bez niego podwójny Burrito Deal w 2017 r. byłby znacznie utrudniony. Włoski (podstawowy): bo gnoczczi i macziato smakują lepiej, gdy potrafisz je samodzielnie zamówić. | |
| Autor: | j_a [ 14 Lut 2021 01:29 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
Nie ma się czym chwalić, ale niech tam Mieszkam w naszym pięknym kraju, na dodatek w centrum więc gwar nie znam. Co gorsza przez długie lata uważałem się za beztalencie językowe, podobnie jak muzyczne Do tych trzech trudno coś dorzucić, włoski trochę próbuję ze słuchu i podobieństwa do hiszpańskiego, choć Włosi twierdzą że to zupełnie niepodobne języki | |
| Autor: | BrunoJ [ 14 Lut 2021 01:52 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
Moja lista nie jest specjalnie długa, chyba że można doliczyć języki komputerowe polski - raczej dobrze, od urodzenia angielski - raczej dobrze, praca i na codzień, nie miałem w szkole, uczyłem się samodzielnie z kaset, a potem na żywo niemiecki - średnio, szkoła i studia, pomieszkiwałem + praca rosyjski - średnio, naście lat w szkole, teraz dla przyjemności hiszpański - słabo, pomieszkiwałem + praca norweski - słabo, wstyd mieszkając na miejscu, ale pracuję nad tym włoski - słabo, nabyty w ramach częstych pobytów pewnie kilka innych, na poziomie survivalowym swego czasu z ciekawości troche migowego, pashto czy inne hieroglify, chociaż to już bardziej kryptografia Szkoda że za moich czasów szkolnych nie było takich zabaw jak lingwistyka matematyczna... | |
| Autor: | metia [ 14 Lut 2021 02:24 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
W sumie mogę dopisać sobie jeszcze jedną językową rzecz - byłam w trakcie studiów 3 miesiące na stypendium w Belgii, gdzie uczyłam się niderlandzkiego z podręcznika dla osób francuskojęzycznych. Od tamtej pory potrafię całkiem dobrze czytać na głos francusku nie rozumiejąc tekstu | |
| Autor: | michcioj [ 14 Lut 2021 02:42 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
u mnie wygląda to tak: niemiecki - mówię płynnie ze względu na chwilowe mieszkanie w Niemczech, obecnie używam ze wzgledów zawodowych, podczas podroży to raczej się nie przydaje, no bo i gdzie ? angielski - po tylu latach w Irlandii i USA raczej bez to nie wypada, przydaje się w pracy w korpo do szkoleń czy gadkach o pierdołach. no wiadomo nowa łacina, ułatwia bardzo życie. w tych językach swobodnie rozmawiam, czytam, są płynne biznesowo, nie mam bariery językowej, mam polski akcent. a hobbistycznie to znam trochę hiszpański raczej bardziej gadki barowe o pierdołach niż coś sensownego, ale się przydawał szczególnie w Ameryce Południowej czy Środkowej, dużo łatwiej coś załatwić jak się mówi po hiszpańsku w jakimś nieturystycznym miejscu gdzie miejscowi angielskiego nie rozumieją. poza luźnymi gadkami z miejscowymi hiszpański kilka razy przydał się tez na poważnie np. w Kolumbii podczas przypału z policja czy ze względu na pilną potrzebę zakupu leków na Dominikanie czy tam na miejscu problemów z policja, czy po nielegalnym przekroczeniu granicy na lotnisku w Limie. no wiecie podróżnicze przygody ach jak mogłem zapomnieć - oczywiście hiszpański przydawał się tez podczas pobytu w Dublinie i rozmów z obywatelkami Królestwa Hiszpanii czy krajów Ameryki Łacińskiej rosyjski obecnie to słabo słabo, ale czytać umiem, coś powiedzieć i nawet trochę porozmawiać, ostatnio w roku 2019 miałem okazje sprawdzić mój rosyjski w Gruzji w Batumi, szło mi całkiem nieźle do tego można by jeszcze na sile dorzucić słowacki pracowaliśmy razem, dość dużo rozumiałem, no i z racji 2 miesięcy na miejscu i płynnego angielskiego i niemieckiego trochę rozumiem norweski. Generalnie mówiąc języki bardzo lubię i wydaje mi się, ze uczę się ich bardzo szybko. szkoda tylko ze od wielu lat nie mam na to poprostu czasu, a zawodowo stara kombinacja niemiecki/angielski w zupełności wystarczy. | |
| Autor: | cccc [ 14 Lut 2021 03:42 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
mezo23 napisał(a): A ja nie znam zadnego jezyka obcego i zyje i podrózuje Spoko, zawsze mozesz sprobowac ogarnac na miejscu, w sumie to nie jest wcale takie trudne, pod warunkiem, ze potrafisz sie wsluchac, bedziesz cierpliwie praktykowal i przede wszystkim nie bedziesz sie bal cos powiedziec. A poznajac dobrze choc jeden obcy jezyk to z czasem poznasz inne. W jezykach jest tyle podobnych slow, np. Swahili czy Amharski maja dosc sporo slow arabskich. Mnie fascynuja jezyki starozytne, gdy uslyszalem pierwszy raz maltanski to powalilo mnie z nog, myslalem, ze jestem w starozytnym Karthago. De facto od dziewczyn mozna sie wiele nauczyc, wystarczy, ze poznasz sympatyczna i mila Lokaske... Dziewczyny sa doskonalymi nauczycielkami i uwielbiaja jak gosc potrafi sluchac. Milej Niedzieli. | |
| Autor: | e-prezes [ 14 Lut 2021 10:25 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
Trochę to dziwnie brzmi jak podajecie język ojczysty jako obcy. Do kompletu podróżniczego powinienem uczyć się innych powszechnych języków obcych, ale jak na razie wystarczył mi angielski i rosyjski. Trochę żałuję, że 3 lata z podstawówki francuskiego poszło w las, ale nawet samodzielnie uczony włoski mi nie szedł. | |
| Autor: | eskie [ 14 Lut 2021 12:01 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
Angielski, rosyjski i... trochę zajęć z pantomimy. Z tego co zapamiętałem, sekretem pantomimy nie są same gesty i ruchy, ale ich ekspresja i ułożenie w ciąg logiczno-skutkowy. | |
| Autor: | Zeus [ 14 Lut 2021 12:07 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
billabong napisał(a): Zeus napisał(a): Ukraiński bo bajerowałem kiedyś laskę z Ukrainy i chciałem zaimponować, no i zostało bajer chociaż udany? Nie udał się. Ale nie zmarnowałem ten czas Do języków które jeszcze umiem, to podstawa greki (6 lat nauki) i łaciny (3 lata) chociaż z tego drugiego dużo nie pamiętam. A co do dialektów to podstawa dialektu cypryjskiego i argentyńskiego no i planuję ślunskiej godky się uczyć, bo po dziadku (Polaku) nikt w mojej rodziny nie mówi po ślunsku. Próbowałem także nauczyć się języka drugiego dziadka (Greka) - znany jako język gwizdów ale za kija nie wychodzi mi. | |
| Autor: | meczko [ 14 Lut 2021 12:31 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
cccc napisał(a): Mnie fascynuja jezyki starozytne, gdy uslyszalem pierwszy raz maltanski to powalilo mnie z nog, myslalem, ze jestem w starozytnym Karthago. Maltański akurat nie jest aż tak starożytny. Wywodzi się z miejscowego dialektu arabskiego z czasów panowania arabskiego nad Maltą i Sycylią. Na Sycylii ten dialekt zaginął, na Malcie zachował się, przez wieki doszły do niego spore włoskie naleciałości i najnowsze angielskie. | |
| Autor: | mama4 [ 14 Lut 2021 13:20 ] |
| Temat postu: | Re: Podróże a języki obce |
Czytam was i jestem pod wrażeniem ? U mnie: niemiecki - uczę tego języka, myślałam, że w podróżach nieprzydatny, a jednak! Na Sri Lance i w Tanzanii bardzo mi się przydał. angielski - jako lektorat na studiach, króciutko, w podróżach jakoś sam wszedł, podobno poziom B1, dużo gorzej z pisaniem, ale to ogarniają moje dzieci. rosyjski - uczyłam się całą podstawówkę i liceum, później jeszcze sama hobbystycznie, piękny język hiszpański - uczyłam się sama, powtarzam przed każdym wyjazdem do Ameryki Południowej, staram się tam mówić tylko po hiszpańsku włoski - bo podobny do hiszpańskiego, rozumiem kontekst rozmowy, jedzenie zamówię ? języki germanskie - bo biegły niemiecki, więc i tu trochę latwiej francuski - liczebniki i pojedyncze słowa (restauracja, hotel i bilety). To tyle. | |
| Strona 1 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |