Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

[Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o porady
podroz-zycia-prosba-o-porady,135,87613
Strona 4 z 5

Autor:  cypel [ 04 Lut 2016 21:35 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Sam mam hopla na punckie fotografii. Ze sprzętem foto jest identycznie jak z bagażem podróżnym. Z wiekiem z doświadczeniem wyrasta się z targania wielu klamotów. Jest tu na forum relacja kolegi @stock który zawodowo się zajmuje fotografią i całą wyprawę na Filipiny objechał fuji x100s

Żeby nie było, sam w podróż zabieram lustro, grip, 2 baterie, filtr to w zasadzie polar i szara połówka, przyzwoite szkło spacerniaka i spokojnie się w 7 kg razem z ciuchami mieszczę. To są tropiki a nie Islandia, ilość i różnorodność ciuchów niewielka. Dodatkowo, moja jedna koszulka zajmuje 5 razy więcej miejsca niż mojej żony.
Nie namawiam, nie kwestionuję tylko uświadamiam ;)

Autor:  Bandzi [ 04 Lut 2016 22:28 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Wracajac do pierwotnego tematu.

Jesli chcialbym dostac sie z Sydney lub Kuala Lumpur do Puerto Princessa to tylko promocja cebu wchodzi w gre tak ? Bo na dzien dzisiejszy ceny sa kosmiczne...

Autor:  kb_poland [ 04 Lut 2016 22:42 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Na dziś masz SYD-MNL za 279 AUD ( 800 PLN ) OW sporo dat na listopad ( oczywiscie mozna taniej , poczekac na promo na SYD-KUL lub SYD-MNL )
Plus MNL-PPS-MNL za 100PLN RT tak jak mowilem , mase dat na listopad bo wskoczyła promocja wlasnie dzis.

Powrót Airasią MNL-KUL za ok 150 PLN OW na promocjach do dostania do listopada spokojnie , dziś mozesz kupic za ok 220PLN listopadowe daty.

Czy masz juz bilet glowny plus do SYD ?

Autor:  Bandzi [ 04 Lut 2016 23:33 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Jeszcze nie mam glownego, mam za to stresa bo chcialbym juz kupic a wciaz nie jestem pewny co wybrac po sydney.

Wysłane z mojego GT-I9060I przy użyciu Tapatalka

Autor:  smieci [ 04 Lut 2016 23:41 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Zerknij na stronę Cebu Pacific bo dziś znowu mają promo na drugą połowę roku.
https://www.cebupacificair.com/Pages/se ... promo.aspx

Autor:  Bandzi [ 04 Lut 2016 23:53 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Super promo! Tak jak mowiles @kb_poland ;)

Czy nie stawienie sie na lot wiaze sie z jakimis oplatami w cebu ??

Autor:  smieci [ 05 Lut 2016 00:20 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Spokojnie nie ma opłat.

Autor:  nick [ 05 Lut 2016 00:23 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Ja tylko dodam, że całe to nieporozumienie wiąże się przez brak zrozumienia kolegi @Bandzi.
Otóż kolega @Bandzi nie jest podróżnikiem, tylko zwykłym turystą.
Kolega szuka wygodnego hotelu, może resortu, a jego celem podczas urlopu jest komfortowy wypoczynek, nagranie filmów i zrobienie zdjęć - nie ma tu mowy o żadnym podróżowaniu, tylko przemieszczaniu się w różne miejsca w celu spędzenia urlopu i praktykowania hobby 8-)
Dla podróżnika takie spędzanie czasu, troska o bagaż będzie conajmniej śmieszne i godne pożałowania, ale świat składa się też z ludzi, którzy zajeżdżają się na etacie cały rok, a te kilka dni wolności chcieliby:

- przespać w zakładzie pracy typu hotel, a nie u miejscowych (gdzie pewnie wynajem nie ma żadnej formy prawnej, a już na pewno nie wystawiają faktur i nie mają książki skarg i zażaleń)
- zjeść w zakładzie pracy typu restauracja, a nie ulicznej garkuchni, gdzie choróbsko można złapać
- skorzystać z licencjonowanego przewodnika z akredytacją i firmową naszywką na polówce, który wzorowo pracuje na rzecz lokalnego zakładu pracy przewodników

itd, itp.

Jakiekolwiek rady dla podróżnika podawane turyście nigdy nie mają sensu, stąd frustracja niektórych kolegów z forum, którzy mają dobre zamiary ;)

Autor:  Bandzi [ 05 Lut 2016 00:50 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Wyczulem ironie, nie rozumiem zartu z "zakladem pracy typu hotel" ale tak - nie jestem podroznikiem tylko turysta ktory chce pojechac w ciekawe miejsce to sie zgadza ;)

//

Czy oplaca sie czekac na promo
SYD-PPS ??

Autor:  nick [ 05 Lut 2016 01:02 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Chodzi o zobrazowanie tego, że turysty nie obchodzi żadna interakcja, turysta najeżdża a nie odwiedza, turysta traktuje miejsce do którego raczył przyjechać i jego mieszkańców jak towar, za który zapłacił a posiłkowanie się "instytucjami" i "zakładami pracy" utwierdza go w przekonaniu zasadności modelu płacę-żądam (to moje 2 tygodnie "życia" w roku i hajlajf mi się należy :mrgreen:))
Odpowiedzą na takie potrzeby nie są fora dla budżetowych podróżników, a kombinaty turystyczne zwane resortami.
Tam turysta otrzyma iluzję za którą zapłaci i na której tak mu zależy: "local foods", "local drinks", "local girls" - niektóre resorty dbają nawet o odpowiednie oświetlenie, by nocne zdjęcia wychodziły bardziej efektownie amatorom fotografii 8-)


Oczywiście ten post nie jest skierowany wobec kogokolwiek :)

Autor:  Bandzi [ 05 Lut 2016 01:28 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

I w dalszym ciagu sie spieramy co jest bezcelowe i dziecinne. Macie swoj swiat, wspaniale. Wchodzcie sobie w interakcje z tubylcami z fauna, flora i karaluchami. Noscie w plecakach dwie pary majtek a na sobie odwrocone brazowym do przodu a zoltym do tylu zeby zmienic strony, prosze bardzo ja juz powiedzialem kilkakrotnie ze szanuje kazdy rodzaj podrozowania ale kpinom i tak nie ma konca to stracilem cierpliwosc. Udziela sie w tym temacie kilka osob ktore maja cierpliwosc i dziela sie ze mna swoimi doswiadczeniami bo wiedza po przeczytaniu pierwszego posta ze mam praktycznie zerowe doswiadczenie w tak dalekich podrozach. Za pomoc za jestem bardzo wdzieczny.
A Szydercow pozdrawiam i wspolczuje. Czujecie sie tacy najmadrzejsi na swiecie bo macie za soba dziesiatki lotow i chyba zapomnieliscie ze kiedys tez byla wasza pierwsza wyprawa, wasza pierwsza samodzielna podroz. Bo przeciez odrazu byliscie takimi wieelkimi podroznikami, pakowaliscie sie w podroze do malego plecaczka i jechaliscie w swiat. Taaa peeewnie...

Autor:  cypel [ 05 Lut 2016 02:03 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Mała niezgodność poglądów i już brązowe i żółte się pojawia :lol:

Jak nasz kolega pensjonariusz @Bandzi wyląduje w Puerto Princesa, wyjdzie z terminala, tfu z baraku to miejscowi Filipińczycy na jego nieszczęście a ku naszemu zadowoleniu, sprowadzą go na ziemię :mrgreen:

Autor:  maarcin1938 [ 05 Lut 2016 08:29 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

kazdy sobie bierze to co uwaza za sluszne i mysle ze dyskusja nad tym tematem do niczego i tak nie doprowadzi, po co pakować jego walizke.

tez zawsze dorzucam pare złotych wiecej do noclegi, zawsze to milej spedza się czas w hotelu z kobietą w nocy bez karaluchów

no i git.

Autor:  dziabulek [ 05 Lut 2016 08:37 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Padło tutaj sformowanie, że to fly4free i tutaj podróżuje się tanio, a nie po resortach i lata się z podręcznym. Polecam w takim razie lekturę wielu wątków na forum, zbierania punktów w sieci intercontinental, accor, hilton . Polecam relacje filmowe z podróży @Kamil założyciela forum, który dzięki uzbieranym punktom IHG spał w tak wypasionym resorcie na Bora Bora, że trudno o lepszy (ale uzbierał je spiąć w sieci hoteli która nie należą do lokalnych pensjonatów po 50 zł doba)

. Polecam też jego filmik w którym pokazuje jak tanio zabezpieczyć bagaż rejestrowany!

to tylko dwa przykłady pokazujące, że fly4free to nie spanie w domkach na placu zabaw (tak był taki wątek) ale ogólne podróżowanie po kosztach. Tyle tylko, że po kosztach biorąc pod uwagę promocje, błędy taryfowe itd. Tak jak pisałem nie sztuką jest spać w norze za 50 zł, naprawdę każdy to potrafi, tak jak każdy potrafi spać w resorcie za grube tysiące (no może już nie każdego stać).

Autor:  Bandzi [ 05 Lut 2016 09:01 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Nie rozumiem Cie. Wchodzisz tu by tylko ze mnie kpic i gwiazdorzyc. Traktujesz mnie z gory choc wogole mnie nie znasz. Oceniasz mnie choc ja po raz wtory powtarzam ze ja szanuje kazdy rodzaj podrozowania. Ty nie potrafisz?

Kilka dobrych lat temu kupilem domek na jeziorem. Taka mala drewniana stara chatka. Powoli wlasnymi silami i srodkami najpierw doprowadzilem go do stanu uzywalnosci a teraz powoli odnawiam i dbam o niego. Domek stoi na skraju jeziora w sasiedzwie innych ktore znajduja sie praktycznie w lesie. Z racji ze nie ma tam biezacej wody ani kanalizacji trzeba bylo inaczej kombinowac. Jest pompa i jest woda ciagnieta z jeziora a "kanalizacja" to system beczek i rozsączeń pod domkiem i ciagle pilnowanie tego wlasnego przybytku poprzez rozne srodki bakteryjne ktore mowiac najprosciej powoduja by gowno sie rozkladalo.W lesie jak to w lesie plus to ze nad jeziorem zyje cala masa robactwa pajakow, mrowek i latajacych stworzonek. Normalna rzecza jest spotkac nieproszonego goscia w domku a i mrowki czasem przespaceruja sie po scianie i suficie. Ale ze lubie czystosc, komfort i wygode staram sie sytuacje na bierzacp kontrolowac. Mowie tu p srodkach owadobojczych a przede wszystkich o dbaniu o czystosc. I w taki prosty sposob w moim domku nie mieszkaja kolonie mrowek, pajakow ani innych zyjatek bo im na to nie pozwalam. Nie mamy tez parkingu przy domkach bo dojazd tu nawet terenowka stanowi nie lada wyczyn. Auta zostawiamy pod prywatnym domem 700 metrow dalej. Ale kocham to miejsce wlasnie za to. Za cisze, za spokoj i obcowanie z natura.

I czy jest rzecza dla Ciebie nie do pojecia ze jadac na urlop spodziewam sie ze wlasciciele hotelu/pensjonatu (wszak jestem pensjonariuszem!) beda w taki sam sposob dbac o czystosc i porzadek miejsca w ktorym mam zamiar spedzic kilka dni ? Czy to i zamiar zabrania ze soba walizeczki do samolotu robi ze mnie jakiegos zadufanego w sobie gogusia ktory spodziewa sie czerwonych dywanow i drinkow z palemka ??

Jesli tak bardzo Ci zalezy to jak juz kupie bilet do PPS to podam Ci termin. Przylecisz i sobie zobaczysz jak filipinczycy sprowadzaja mnie na ziemie. Popcorn czy czipsy Ci kupic na ten spektakl ? Jakies piwko tez? Nie krepuj sie, bede mial miejsce w walizce!

Autor:  Bandzi [ 05 Lut 2016 09:01 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Nie rozumiem Cie. Wchodzisz tu by tylko ze mnie kpic i gwiazdorzyc. Traktujesz mnie z gory choc wogole mnie nie znasz. Oceniasz mnie choc ja po raz wtory powtarzam ze ja szanuje kazdy rodzaj podrozowania. Ty nie potrafisz?

Kilka dobrych lat temu kupilem domek na jeziorem. Taka mala drewniana stara chatka. Powoli wlasnymi silami i srodkami najpierw doprowadzilem go do stanu uzywalnosci a teraz powoli odnawiam i dbam o niego. Domek stoi na skraju jeziora w sasiedzwie innych ktore znajduja sie praktycznie w lesie. Z racji ze nie ma tam biezacej wody ani kanalizacji trzeba bylo inaczej kombinowac. Jest pompa i jest woda ciagnieta z jeziora a "kanalizacja" to system beczek i rozsączeń pod domkiem i ciagle pilnowanie tego wlasnego przybytku poprzez rozne srodki bakteryjne ktore mowiac najprosciej powoduja by gowno sie rozkladalo.W lesie jak to w lesie plus to ze nad jeziorem zyje cala masa robactwa pajakow, mrowek i latajacych stworzonek. Normalna rzecza jest spotkac nieproszonego goscia w domku a i mrowki czasem przespaceruja sie po scianie i suficie. Ale ze lubie czystosc, komfort i wygode staram sie sytuacje na bierzacp kontrolowac. Mowie tu p srodkach owadobojczych a przede wszystkich o dbaniu o czystosc. I w taki prosty sposob w moim domku nie mieszkaja kolonie mrowek, pajakow ani innych zyjatek bo im na to nie pozwalam. Nie mamy tez parkingu przy domkach bo dojazd tu nawet terenowka stanowi nie lada wyczyn. Auta zostawiamy pod prywatnym domem 700 metrow dalej. Ale kocham to miejsce wlasnie za to. Za cisze, za spokoj i obcowanie z natura i ucieczke z miasta (na codzien mieszkam w prawie 2 milionowym miescie)

I czy jest rzecza dla Ciebie nie do pojecia ze jadac na urlop spodziewam sie ze wlasciciele hotelu/pensjonatu (wszak jestem pensjonariuszem!) beda w taki sam sposob dbac o czystosc i porzadek miejsca w ktorym mam zamiar spedzic kilka dni ? Czy to i zamiar zabrania ze soba walizeczki do samolotu robi ze mnie jakiegos zadufanego w sobie gogusia ktory spodziewa sie czerwonych dywanow i drinkow z palemka ??

Jesli tak bardzo Ci zalezy to jak juz kupie bilet do PPS to podam Ci termin. Przylecisz i sobie zobaczysz jak filipinczycy sprowadzaja mnie na ziemie. Popcorn czy czipsy Ci kupic na ten spektakl ? Jakies piwko tez? Nie krepuj sie, bede mial miejsce w walizce!

Autor:  kb_poland [ 05 Lut 2016 09:34 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Co poniektórym sugerowałbym zajęcie się sobą , wydaje mi się ze każdy ma swoją piaskownicę i podróżuje jak chce , i niektore ironiczne czy wrecz przesmiewcze komentarze , które padają w tym temacie świadczą tylko o autorze. Sam podróżuje czasem z podręcznym , czasem z rejestrowalnym i nie widze w tym nic zlego. Za to standard hotelu nie ma dla mnie super istotnego znaczenia , przede wszystkim lokalizacja z naciskiem na widoki i stosunek cena/jakosc ale jak ktos ma ochote zawsze nocowac w resorcie z basenem coz mi to przeszkadza ? Dajcie ludziom podróżować jak chcą , Wam nikt rejestrowalnych na siłe do samolotu nie wciska skoro Wam wygodniej z podręcznym...

Jesli chodzi o SYD-PPS to nie ma lotów bezposrednich , ja osobiscie nie widywalem promocji na takiej trasie , jedynie SYD-MNL , ale nie śledzilem jakos wnikliwie nigdy w zyciu kierunkow australijskich wiec niech wypowiedza sie bardziej doswiadczeni w temacie.

Autor:  cypel [ 05 Lut 2016 10:36 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

@Bandzi, człowieku czytaj ze zrozumieniem
problem z Tobą polega na tym, że jak jest jakiś post nie po Twojej myśli to odwracasz kota ogonem i wypisujesz takie idiotyzmy
Bandzi napisał(a):
Wchodzcie sobie w interakcje z tubylcami z fauna, flora i karaluchami. Noscie w plecakach dwie pary majtek a na sobie odwrocone brazowym do przodu a zoltym do tylu zeby zmienic strony

Bandzi napisał(a):
I czy jest rzecza dla Ciebie nie do pojecia ze jadac na urlop spodziewam sie ze wlasciciele hotelu/pensjonatu (wszak jestem pensjonariuszem!) beda w taki sam sposob dbac o czystosc i porzadek miejsca w ktorym mam zamiar spedzic kilka dni ? Czy to i zamiar zabrania ze soba walizeczki do samolotu robi ze mnie jakiegos zadufanego w sobie gogusia ktory spodziewa sie czerwonych dywanow i drinkow z palemka ??

Tak właśnie myślę
Bandzi napisał(a):
Punta Cana + fajny hotel i nic wiecej nie potrzeba. Poczujecie sie jak Krol i Krolowa. Na plazy beda wam donosic drinki, dosuwac krzeslo w restauracji ,dolewac wina w sekunde po wypiciu ostatniego łyka z lampki i usmiechac sie non stop.


Filipiny to jeden z biedniejszych krajów na świecie i to, że wybulisz 500 PLN/doba za hotel na Palawane nie da Ci gwarancji, że nie odwiedzą Cię mrówki. Za to gwarancję masz, że ludzie będą się do Ciebie uśmiechać, nieopłaceni i nawet Ci w obdartych koszulkach na ramiączkach bez zębów i bez butów.

Sam napisałeś, że nie masz dużego doświadczenia w podróżowaniu, więc zamiast wziąć sobie rady do serca od osób, które trochę więcej widziały i doświadczyły wolisz atakować i obrażać.

Na koniec ze szczerego serca życzę Ci udanej wycieczki, żebyś wypoczął, porobił ładne zdjęcia, ale też doświadczył tego, że świat to nie tylko rajska plaża z resortu, ale też bezdomne dzieci śpiące na ulicy i ludzie jedzący 7 dni w tygodniu ryż z sosem bo na nic więcej ich nie stać.
Wszystkiego dobrego.

Autor:  Bandzi [ 05 Lut 2016 11:35 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

A moze wreszcie ty zaczniesz czytac ze zrozumieniem kogos a nie tylko siebie?

Wyciagasz post z innego tematu gdzie gosc pytal gdzie pojechac w podroz poslubna. odezwalem sie w temacie i polecilem Dominikane bo sam tam bylem w podrozy poslubnej. Co w tym zlego ? W dodatku wyrywasz z kontekstu dea zdania i robisz ze mnie kogo chcesz. gosc w tym temacie jako jeden z kierunkow planowanych wybral karaiby i pytal gdzie najlepiej a skoro na karaibach bylem i byla to tez podroz poslubna dla mnie czemu mialem sie nie odezwac.
Widze ze patrzysz na mnie przez pryzmat resortu all inclusive i wyobrazasz sobie mnie jak jakiegos bogatego goscia zawod syn. Nawet nie wiesz jak grubo sie mylisz.

Gdzie w ktorym miejscu pisze o tym ze oczekuje po filipinach takich resortow jak na dominikanie ? Masz mnie za durnia, twoja sprawa ale durniem nie jestem. Potrafie czytac i myslec i przejrzalem mase relacji z filipin i mase zdjec z miejsc do ktorych rozwazam by pojechac.
Jesli czytales(ze zrozumieniem) posta wyzej o domku nad jeziorem to dobrze wiesz ze nie chodzi mi o to zeby miec sterylny pokoj do ktorego nie wejdzie zadna mrowka. Nie chce tylko spac w jakims syfie gdzie robactwo z karaluchami na czele nie stanowi problemu dla obslugi i nie staraja sie nawet tego tepic. Jade z kobieta na urlop a nie z kumplami na ognisko w lesie.
Czemu sie tak czepiasz tego ze chce znalezc normalny hotel a nie jakas nore? Nie jestem kims komu pieniadze leca z nieba i staram sie madrze wydawac zarobione przez siebie i zone pieniadze i nie jestem czlowiekiem ktorego stac na najdrozsze hotele. Ale skoro mam oferte dziesiatek hoteli w roznych cenach to dlaczego nie moge wybrac tego czystego z dobrymi opiniami bawet jesli kosztowaloby to 60-70 euro za noc zamiast 30-40 ? A jesli znajde cos z dobrymi opiniami za 30 to tez nie widze problemu.

Biore sobie rady do serca bo padlo ich tu wiele, ale od milych osob ktore nie pisza w tym temacie po to zeby sie ze mnie nasmiewac tak jak ty, tylko zeby cos podpowiedziec zoltodziobowi.
W tym temacie zaproponowano mi rozwazenie Palawanu jako destynacji zamiast Boracay, w tym temacie podzielono sie ze mna wrazeniami i radami co do przelotow tras i promocji. I jestem tym osobom szczerze wdzieczny.
Napisalem ze dwie strony temu ze nie ma sensu spierac sie o to w jaki sposob ktos podrozuje ale to zadzialalo jak plachta na byka na niektorych czego naprawde nie rozumiem...
To te osoby atakuja mnie a ja po prostu sie wkurzylem bo ile mozna sluchac kpin i wysmiewania gdy chyle czola i mowie ze szanuje kazdego. To tak jakbyscie mi pluli w twarz.
Uwierz mi jestem czlowiekiem ktory twardo stapa po ziemi i wie co to bieda i bezdomnosc choc nie bylem na filipinach. Nie znasz mnie, nie oceniaj mnie. Daj mi podrozowac tak jak chce.

Na koniec jeszcze raz dziekuje wszystkim za rady i pomoc. Wiem tyle ile mi potrzeba. Pozostaje mi tylko podjecie decyzji. Dalsze dyskusje nie maja sensu bo prowadza tylko do niepotrzebnych sporow dlatego ja z dalszego pisania w tym temacie rezygnuje.

Pozdrawiam

Autor:  Roku [ 05 Lut 2016 13:03 ]
Temat postu:  Re: [Australia, Malezja, Filipiny] Podroz życia -prośba o po

Mod:
W tym miejscu kończymy dywagacje na temat tego, czy w bagażu podręcznym zabierać ze sobą peceta do obróbki zdjęc na miejscu czy nie. Jest konkretny temat, autor ma konkretne oczekiwania, które dość jasno nakreślił, więc postarajmy się mu pomóc albo przenieśmy się do innego tematu. Nadchodzący offtopik będzie tępiony.

Strona 4 z 5 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/