| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Perypetie z bagażem i szczęśliwy finał perypetie-z-bagazem-i-szczesliwy-final,18,97933 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | marmur [ 25 Lip 2016 17:28 ] |
| Temat postu: | Perypetie z bagażem i szczęśliwy finał |
Muszę i ja podzielić się pewnymi doświadczeniami z zagubionym bagażem. Mniej więcej rok temu znalazłem tani przelot na trasie Włochy Panama. Wybrałem wylot w Bolonii, ze wzglądu na dogodny dolot z Katowic. Bilety dla dwóch osób na trasie BLQ – FRA – YYZ – PTY kosztowały niespełna 3000 zł. Kupione online bezpośrednio u przewoźnika, czyli AIR CANADA. Mieliśmy ze sobą dwa plecaki 65 i 35litrów. Na lotnisku w Bolonii zrobiło mi się żal nowego porządnego plecaka i postanowiłem go owinąć folią. Bez problemu znalazłem stanowisko firmy SAFE BAG. Cena za usługę 10 lub 14 €. Czarnoskóry Włoch, który go owijał nie znał słowa po angielsku ale pytał „normal” czy „special”. Różnica w cenie była niewielka więc zdecydowałem się na special. Pan okleił folią, przykleił jakąś naklejkę a mi dał broszurkę reklamową, również z naklejką. Wylatując z Bolonii postanowiłem nadać większy plecak bezpośrednio do Panamy, a drugi odbieraliśmy po każdym odcinku podróży. Po przylocie do Panamy okazało się, że nowy piękny plecak, starannie owinięty folię nie doleciał. Zgłosiliśmy zagubienie bagażu. Oczywiście nikt na lotnisku nie znał słowa po angielsku. W końcu pojawił się Manuel – przedstawiciel AIR CANADA. Z nim można było się dogadać. Wypełnił jakieś formularze, kazał podpisać i stwierdził, ze nie jest nam w stanie dać żadnego dokumentu potwierdzającego zagubienie bagażu. Obiecał, że w ciągu kilku godzin dostaniemy takie potwierdzenie na maila. Zrezygnowani pojechaliśmy do hotelu. W hotelu, przeglądając pocztę, okazało się, że Manuel nas nie oszukał. Dostaliśmy oficjalne potwierdzenie z AIR CANADA, że nasz bagaż zaginął. Przy okazji rzuciłem okiem ba broszurkę, którą dał nam czarnoskóry Włoch. Okazało się, ze nasz owinięty plecak jako „special” jest dodatkowo ubezpieczony i to na zupełnie przyzwoitych warunkach. Za zagubienie dają drugie tyle co dostaniemy z linii lotniczej, a za opóźnienie 100€ za każdy dzień począwszy od drugiego dnia. Natychmiast zarejestrowałem się na stronie SAFE BAG i zgłosiłem zaginięcie bagażu. Podałem numer z naklejki. W odpowiedzi wyskoczyła strona ze spisem dokumentów, które muszę im dostarczyć. Dość długa litania. Po kilku dniach dotarliśmy do San Jose na Kostaryce, czyli naszego celu podróży. Rozpoczęły się długie rozmowy z AIR Canada (na szczęście przez Skype, Bo inaczej bym się nie wypłacił) i wypełnianie różnych formularzy online. I nagle pod domem gdzie mieszkaliśmy o godz. 2:30 w nocy pojawił się kurier z naszą zgubą. Po 12 dniach nasz plecak odnalazł się. Cały, nieuszkodzony, z pełną zawartością. Z przywieszek bagażowych wynikało, ze polatał sobie gdzieś po Stanach. Odnalazły się wreszcie prezenty, kilka butelek Żubrówki, dobra polska kiełbasa itd. Przybyło również sporo dokumentów, których wymagał SAFE BAG, jednak nie było najważniejszego czyli PIR. 3 tygodnie na Kostaryce szybko zleciały i ponownie znaleźliśmy się na lotnisku w Panamie. Postanowiłem powalczyć o ów PIR. Pierwszym człowiekiem którego spotkałem przy odprawie na lot do Toronto był Manuel. O sprawie pamiętał i po 10 minutach dostarczył mi PIR do ręki. Po powrocie do domu wydębiłem z AIR CANADA ostatni dokument żądany przez SAFE BAG i po jego przesłaniu otrzymałem formularz stwierdzający, że otrzymam odszkodowanie w wysokości 800€ pod warunkiem, że podpiszę go i prześlę go pocztą na adres SAFE BAG. Było wszaj jeszcze jedno zastrzeżenie. Dają sobie 90 dni na potwierdzenie dokumentów. Odczekałem więc 90 dni i jeszcze kilka. Odszkodowania nie było. Wysłałem więc grzeczne zapytanie co się dzieje w mojej sprawie. W odpowiedzi otrzymałem: Dear Marek, Thank you for your email. Please find attached to this mail the copy of our bank transfer made by Safe Bag today, 07/07/2016 for your refund request Ref-No: XXXXXXX Your account will be credited in the coming days If satisfied with our service, please share your experience on our Facebook page and click Like www.facebook.com/SafeBagInternational We encourage you to continue to use our services, to follow us on the Web, Facebook, Twitter, and Instagram. Thank you and have a nice day! Kind Regards, Cordiali Saluti, Cordialement, Po dwóch dniach na moim koncie pojawiła się kwota 3420 zł. Wystarczy na ponowny wyjazd. | |
| Autor: | klimass [ 25 Lip 2016 22:12 ] |
| Temat postu: | Re: Perypetie z bagażem i szczęśliwy finał |
Gratulacje, fajnie, że aż tak Ci się udało. W mojej historii latania udało się wycisnąć tylko 80 EUR odszkodowania, no ale to był lot po Europie... Zdziwiło mnie, że ten cały SafeBag wypłacił Ci pieniążki, dostałeś jakieś potwierdzenie usługi, na którego podstawie bazowałeś przy wypłacie odszkodowania? | |
| Autor: | marmur [ 25 Lip 2016 22:25 ] | ||
| Temat postu: | Re: Perypetie z bagażem i szczęśliwy finał | ||
Jedyne co dostałem to taka naklejka
| |||
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |