Witam. Jest moja pierwsza relacja także proszę o wyrozumiałość  Będzie to krótka relacja z naszego pobytu w Japonii. Plan wyglądał następująco. 29.05 - 01.06 Osaka 01.06 - 03.06 Arima Onsen 03.06 - 07.06 Kyoto + 1 dzień Nara 07.06 - 08.06 Osaka Pierwsze 3 dni spędziliśmy w Osace. Nasz hotel znajdował się w dzielnicy Namba. Genialna lokalizacja tuż obok stacji metra i około 15 min od Dotonbori czyli kulinarnego serca Osaki. Okolice Dotonbori to także Shinsaibashi oraz Ame-Mura. Shinsaibashi to typowo zakupowa ulica, a Ame-Mura wzorowana na amerykańskiej dzielnicy jest zakupowo-rozrywkową miejscówką. Generalnie bardzo podobało nam się w Osace. Ja nie jestem wielbicielem tłumów, ale jakoś dałem radę chociaż ludzi jestem ogrom  31 maja udaliśmy się do Universal Studio na przyspieszony dzień dziecka i był to 2 najlepszy dzień dziecka w moim życiu Mnóstwo atrakcji i każdy znajdzie coś dla siebie. Na mnie największe wrażenie zrobił Hogwart i ulica Pokątna  Po Osace nadszedł czas na 2 dniowy pobyt w Arima Onsenie, miejscowości uzdrowiskowej słynącej ze swoich gorących źródeł. W Arimie zatrzymaliśmy się w tradycyjnym roykanie i był to pobyt który zostanie na zawsze w mojej pamięci (także ze względu na małe trzęsienie ziemi). Począwszy od obsługi , a skończywszy na posiłkach wszystko było idealne i naprawdę polecam każdemu kto będzie miał kiedykolwiek okazje z pobytu w takim miejscu. Po krótkim acz cudownym pobycie w Arimie kolejnym miejscem do którego postanowiliśmy się udać było Kyoto. W Kyoto spędziliśmy 4 dni odwiedzając tylko kilka miejsc i zabytków. Na mnie tak samo jak na mojej lepszej połówce największe wrażenie zrobił złoty pawilon oraz Arashiyama. Piękne miejsca do zobaczenia. Z Kyoto postanowiliśmy pojechac na pół dnia do Nary nie tyle by zwiedzać świątynie, a po to by nakarmić wszechobecne jelonki Pozostały czas spędziliśmy na włóczędze po Kyoto i chłonięcia klimatu tego pięknego miasta. Na koniec wróciliśmy do Osaki z której mieliśmy lot powrotny i cały dzień spędziliśmy na zakupach i jedzeniu  Podsumowując był to nasz drugi pobyt w Japonii, rok temu spędziliśmy tydzień w Tokio. Tak samo jak rok temu i ten wyjazd zaliczamy do udanych  Kilka moich spostrzeżeń na koniec : - Japonia jest drogim krajem, ale naprawdę da rade tanio i dobrze zjeść - moje subiektywne odczucie co do turystów jest takie że pełno chińczyków wszędzie i jak dla mnie to nie potrafią się zachować niestety - kultura japończyków i mam tu na myśli sklepy itp. oj będzie mi tęskno do tego  - z angielskim wyglądało to tak, że średnio z nim, ale nie przejmując się tym w cale, uśmiech na twarz i po polsku + migi i wszystko się dało załatwić  - ostatnia rzecz to to, że starsi mieszkańcy mówią po angielsku, a nawet jak mówią troszkę to i tak zaczepiają i próbują rozmawiać nam się taka sytuacja na stacji. Czekamy na pociąg podchodzi starsza pani i pyta, a wy gdzie ? my na to tu i tu, on na to to fajnie ja też tam jadę to wam pomogę ogarnąć, my na to super, dziękujemy jak się potem okazało pani była 79 letnia nauczycielką parzenia herbaty i jechała do dentysty na borowanko !?!?! żebym ja w tym wieku miał swoje ząbki jeszcze hehehe
Mam nadzieję że jak na pierwszy raz nie wyszło najgorzej w razie jakichkolwiek pytań bądź uwag zapraszam do komentowania. 
|