Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

o ochronie lasów w PL
o-ochronie-lasow-w-pl,18,115298
Strona 7 z 14

Autor:  jar188 [ 17 Sie 2017 01:40 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

@zulu
Dyrdymały to do tej pory Ty napisałeś, kilka akademickich cytatów i twoje wywody kontra opinie naukowców( leśnicy, botanicy, entomologowie), których zdanie też negujesz bez przytaczania kontrargumentów. Zdecydowana większość (nie będę tu wymieniał bo miejsca zabraknie) twierdzi, że wycinka drzew z kornikiem drukarzem może mieć sens jedynie w przypadku lasów gospodarczych a Puszcza Białowieska lasem gospodarczym nie jest ale TY wiesz lepiej. Żonglujesz sobie przykładami lasów raz zarzucając naukowcom, że nie znają puszczy by zaraz potem przytaczać przykład lasów skandynawskich kompletnie przecież innych od PB. Negujesz nie wiadomo na jakiej podstawie przykłady lasów, które z kornikiem sobie same poradziły. Piszesz o leśnikach,którzy wiedzą co robią i się znają a ci sami leśnicy przyznają,że popełnili błędy i źle kiedyś nasadzali lasy. Żeby nie było nie leśników się tutaj wszyscy czepiają bo robią kawał dobrej roboty w pozostałych lasach ale i w PB też, a człowiek jak to człowiek uczy się na własnych błędach. Mógłbym tu przytoczyć anegdotę o budowlańcu co od 30lat w ten sam sposób most naprawia i co roku są dziury w moście, ale on się zna, bo on ten most od 30 lat naprawia.

Mylisz cały czas PB z lasem gospodarczym i to celowo a nie z niewiedzy. Rozpisujesz się o lasach i leśnikach a mowa jest tylko i wyłącznie o PB. W tym co napisałeś do tej pory jest tyle sprzeczności, że szkoda to komentować. Ja jednak bardziej wierzę naukowcom niż twoim wywodom.
Każdy tu podkreśla,że problem nie jest w leśnikach bo leśnicy robią to co im przełożony nakazuje a w tym wypadku minister i tu się koło zamyka bo zauważalna rzecz,że twoja dyskusja ma związek z polityką i po linii polityki biegnie i stawia cię ewidentnie po jednej stronie co z góry powinno cię wykluczyć jako obiektywną osobę w temacie. Dyskusja z kimś politycznie ukierunkowanym i nastawionym bardziej na obronę racji politycznej niż dyskutowanie o faktach nie ma najmniejszego sensu.

Cytuj:
Sosna rośnie 100-120 lat. 120 lat temu to las był np. własnością dziedzica i miał przynosić mu dochód a o parkach narodowych można było sobie wtedy tylko pomarzyć.

W tym temacie to się wykazałeś, nawet Wikipedia się śmieje w tym momencie.
Ręce opadają.
Z mojej strony to tyle, bo i tak gównoburza roku będzie jak nic.








.

Autor:  zulu [ 17 Sie 2017 08:36 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

jar188 napisał(a):
Puszcza Białowieska lasem gospodarczym nie jest ale TY wiesz lepiej

jar188 napisał(a):
Mylisz cały czas PB z lasem gospodarczym i to celowo a nie z niewiedzy.


Podstawowe fakty są takie: Puszcza Białowieska to 3 nadleśnictwa Lasów Państwowych + teren Białowieskiego Parku Narodowego.

jar188 napisał(a):
Cytuj:
Sosna rośnie 100-120 lat. 120 lat temu to las był np. własnością dziedzica i miał przynosić mu dochód a o parkach narodowych można było sobie wtedy tylko pomarzyć.

W tym temacie to się wykazałeś, nawet Wikipedia się śmieje w tym momencie.
Merytoryczna odpowiedź ale skoro tak się powołujesz na Wilkipedię to pewnie czytałeś i to https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiek_r%C4%99bno%C5%9Bci

Więcej komentować nie ma czego.

Image

Autor:  jar188 [ 17 Sie 2017 10:52 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

Cytuj:
o parkach narodowych można było sobie wtedy tylko pomarzyć.

Mi o tą część wypowiedzi chodziło a nie o definicję kiedy ścinać drzewo co znowu odnosi do lasu gospodarczego a nie do PB.
Poczytaj sobie skoro nie wiesz (chociaż pewnie wiesz tylko pomijasz te fakty) o tym co się działo z PB od XV wieku bo od wtedy są wzmianki o PB, chociaż troska o PB nie wynikała z troski o naturę a o zwierzynę to jednak już od XV wieku dbano o PB.
Poczytaj sobie też o tym, że Białowieski Park Narodowy razem z przyległymi terenami to jeden las i nie można go traktować w oderwaniu od reszty bo tak sobie człowiek wymyślił albo co lepiej na mapie oznaczył jeden kwadracik do wycinki drugi do ochrony, tak to nie działa. Nauka w wielu dziedzinach idzie mocno do przodu czas i tutaj się ruszyć poza stare przyjęte schematy.

Autor:  zulu [ 17 Sie 2017 16:04 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

jar188 napisał(a):
Cytuj:
o parkach narodowych można było sobie wtedy tylko pomarzyć.

Mi o tą część wypowiedzi chodziło a nie o definicję kiedy ścinać drzewo co znowu odnosi do lasu gospodarczego a nie do PB.

Cały czas nie dopuszczasz do siebie faktów. BPN to nie cała PB. BPN to tylko fragment PB. Białowieski Park Narodowy jako pierwszy park narodowy powstał w 1932 roku czyli 85 lat temu. Z tego co wiem 85 to mniej niż 100 nie mówiąc o 120 czyli nie myliłem się pisząc że kiedy sadzono np. sosny 100-120 lat temu na terenie obecnej PB to o PARKU NARODOWYM nikt jeszcze nie słyszał.
jar188 napisał(a):
Poczytaj sobie skoro nie wiesz (chociaż pewnie wiesz tylko pomijasz te fakty) o tym co się działo z PB od XV wieku bo od wtedy są wzmianki o PB, chociaż troska o PB nie wynikała z troski o naturę a o zwierzynę to jednak już od XV wieku dbano o PB.
Wtedy to były to tereny królewskie i każdemu kto tak jak dziś odważył by się tam blokować cokolwiek wymierzyli by na poczekaniu baty na gołą dupę i było by po temacie. Król powiedział "to moje" i wam wara od tego. Jeżeli myślisz że w tym czasie nie prowadzono tam gospodarki leśnej w tym wyrębu to niech ci się tak dalej wydaje.
jar188 napisał(a):
Poczytaj sobie też o tym, że Białowieski Park Narodowy razem z przyległymi terenami to jeden las i nie można go traktować w oderwaniu od reszty bo tak sobie człowiek wymyślił albo co lepiej na mapie oznaczył jeden kwadracik do wycinki drugi do ochrony, tak to nie działa. Nauka w wielu dziedzinach idzie mocno do przodu czas i tutaj się ruszyć poza stare przyjęte schematy.
Chętnie poczytam o tym magicznym "to tak nie działa". Skoro tak nie działa to jak działa ? Może nieco rozwiniesz temat po za pisaniem takich banalnych ogólników.

Autor:  cccc [ 18 Sie 2017 01:02 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

zulu napisał(a):
Dla tych co nie wiedzą o co chodzi z tym wycinaniem drzew i usuwaniem ich z lasu. Kornik to taka bestia, która wygryza pod korą korytarz i tam samiczka co pewien odstęp składa jajo. Po jednej i drugiej stronie korytarza. Larwy (kilkadziesiąt) powoli wygryzają korytarze, które są coraz szersze. Na końcu korytarza larwy przepoczwarczają się w postać dorosła czyli imago i wygryzają korę na zewnątrz. Drzewo zamiera w miejscu gdzie larwy wygryzały korytarze i kora odpada.

Dlatego leśnicy monitorują świerka, wyszukują tzw. drzew trocinkowych. Samica wygryzająca korytarz wyrzuca trocinki na zewnątrz i są one widoczne. Jeżeli wiemy że drzewo jest zasiedlone (oczywiście nie jest to jedna samica ale np. kilkadziesiąt a nawet kilkaset) i jest to czas między złożeniem jaja a przepoczwarczeniem się to wycięcie takiego drzewa i wywiezienie go z lasu powoduje że de facto uniemożliwiamy wylegnięcie się kilkutysięcy dorosłych owadów które będą zasiedlać kolejne drzewa.

Oczywiście istnieje możliwość odłowienia części populacji kornika w pułapki feromonowe czyli oszukujemy kornika substancjami zapachowymi by go odłowić. On w swoim miłosnym uniesieniu daje się zwabić i wpada do pułapki. Takie pułapki od nas powszechnie stosuje się u nas i nie tylko na korniki.

Rozjasniles, dzieki. :)

Czyli skoro jest takie efektywne wyjscie, to nie trzeba wycinac?
Problem mnie wyjatkowo interesuje, bo chcialbym sie wybrac do Puszczy Bialowieskiej, dla mnie jedna z atrakcji na mojej liscie zyczen.

zulu napisał(a):
Podsumowując temat. Jak dla mnie leśnicy wiedzą co robią. Znają się na tym bo za nimi stoi doświadczenie całych pokoleń. Jesteśmy jednym z niewielu krajów (jak nie jedynym krajem w Europie), który nie dokłada do leśnictwa !!! Nie dość że pozyskujemy z roku na rok więcej drewna bo zapotrzebowanie na drewno jest coraz większe to mimo wszystko to co jest na pniu w lesie cały czas nam się zwiększa. Tniemy więcej, ale nie dość że nie uszczuplamy zasobów , to jeszcze je powiększamy. Nic tylko bić brawo.

Podoba mi sie, ze w PL nie ma gospodarki rabunkowej. :D

Szukalem wczesniej o problemach z wycinaniem lasow w PL, jak bylem ostatnio na Spitsbergenie, to uslyszalem od Rodakow, ze sie wycina lasy i znalazlem taka rozmowe telefoniczna: :D


Autor:  Anonymous [ 18 Sie 2017 01:31 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

cccc napisał(a):
[ Szukalem wczesniej o problemach z wycinaniem lasow w PL, bo jak bylem ostatnio na Spitsbergenie, to uslyszalem od Rodakow, ze sie wycina lasy i znalazlem taka rozmowe telefoniczna: :D


Matko, jaki suchar :lol: Wiesz, że to jest starsze od Internetu?

Autor:  cccc [ 18 Sie 2017 01:35 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

Wyglada ze jestem mlodszy od internetu, bo nie znalem. :lol:

Autor:  Anonymous [ 18 Sie 2017 01:43 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

To 'starsze od Internetu" to nie było dosłownie oczywiście ;) To taki popularny w PL tekst, sam pewnie równie suchy. A nagranie jest z początku lat 2k myślę.

Autor:  zulu [ 18 Sie 2017 09:53 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

cccc napisał(a):
zulu napisał(a):
Oczywiście istnieje możliwość odłowienia części populacji kornika w pułapki feromonowe czyli oszukujemy kornika substancjami zapachowymi by go odłowić. On w swoim miłosnym uniesieniu daje się zwabić i wpada do pułapki. Takie pułapki od nas powszechnie stosuje się u nas i nie tylko na korniki.

Rozjasniles, dzieki. :)

Czyli skoro jest takie efektywne wyjscie, to nie trzeba wycinac?

W takich sytuacjach nie ma jednego dobrego rozwiązania, stosuje się wszystkie dostępne lub możliwe do zastosowania w tym i usuwanie drzew zasiedlonych.

Dla tych co nie wiedzą a pewnie większość nie wie LP od ponad 20 lat wykorzystują bardzo zaawansowane narzędzia analityczne oparte o technologię GIS (geographic information system). Pozwala ona na połączenie danych przestrzennych z danymi tabelarycznymi. To co zostanie pomierzone w terenie w czasie wykonywania operatu urządzania lasu i jest wykonane w bieżących pracach szacunkowych, pozyskane z innych źródeł np. dane satelitarne, zdjęcia lotnicze itp i wprowadza się je do baz danych. Dzięki temu wiadomo co, gdzie i jak. Można to analizować na wszelakie sposoby i dzięki temu podejmować decyzję w oparciu o dostępny wachlarz danych. Efektem tych prac są analizy przedstawiane w formie map, tabel itd. Dlatego tak szybko udało się oszacować straty, ilość prac jak i do wykonania itp zarówno na co dzień jak i po takich zjawiskach. Zainteresowanych odsyłam do lektury http://www.geomatyka.lasy.gov.pl/aktual ... o-pobrania Z drugiej strony leśniczowie mają tzw. rejestratory, które pozwalają na gromadzenie bardzo wielu danych o zasobach na pniu i tych pozyskanych i przesyłanie ich do systemu informatycznego lasów państwowych. Jak widać las to również bardzo zaawansowana technologia. :mrgreen:

Aktualne dane z Pomorza
Image

Autor:  pawelos [ 20 Sie 2017 12:00 ]
Temat postu:  Re: Ubezpieczenie podróżne

Dyskusja zorganizowana przez lokalną Telewizję Podlasie, która odbyła się w Hajnowskim Domu Kultury.
Kwiatków w tej debacie jest wiele, szczególnie pani reprezentująca "ekologów" z Greenpeace.
Ciekawą wypowiedź, ma również wójt gminy Hajnówka pani Lucyna Smokutnowicz, zaczyna się ona od 2:14:05. Opowiada między innym, jak dzwonią do niej "pewne" stacje telewizyjne z prośba o wywiad. I kiedy mówi, że jest przeciwko "ekologom", to dziennikarz dziękuje za wywiad i się rozłącza.
Dodać należy, że "ekolodzy" którzy zapewne całkowicie "spontanicznie i oddolnie" zorganizowali "Obóz dla Puszczy" mają już zasądzone 70 tyś. PLN kary za pierwsze cztery z kilkunastu blokad, do tego dwie sprawy o pobicie i nielegalną zbiórkę funduszy na pokrycie zasądzonych kar. Według polskiego prawa, nie można organizować publicznej zbiórki pieniędzy na pokrycie mandatów i innych kar administracyjnych. Nieźle jak na spontaniczną grupkę "studentów". Ciekawe z czego zapłacą albo raczej kto za nich zapłaci.
Inną ciekawostką jest wpis pana dr Michała Żmihorskiego, jedengo z zagorzałych zwolenników "Obozu dla Puszczy" który stwierdził na facebooku, że "z przyrodniczego punktu widzenia nie ma żadnej szkody w wyniku ostatniego huraganu. Zniszczone zostały tysiące hektarów drzewostanu, wygląda to spektakularnie i straty ekonomiczne są poważne, ale nie ucierpiały żadne zasoby przyrodnicze. Jeden dzień pracy drwali w Puszczy Białowieskiej przynosi więcej strat przyrodniczych niż te 26 tys. ha monokultury sosny".
Jego zdaniem powalone drzewa, czyli powstały wiatrołom, jest cenniejszy niż zielony las, który był tam wcześniej.


Autor:  Tom K [ 20 Sie 2017 14:20 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

@zulu

Na wstępie uwaga techniczna - zmniejszenie obrazka w paincie to około 10 sekund pracy.

Do meritum. Bardzo pięknie nam tu opowiadasz o tych wszystkich metodach, starszych, nowszych i coraz bardziej technologicznie zaawansowanych. Szkoda, że wszystko się opiera na traktowaniu lasu niemal jak biotop i to w starym wydaniu tej definicji. Są drzewa, które możemy pomierzyć, sprawdzić roczny przyrost, "dojrzeć" gdzie które "upadło". Szacunek za wiedzę techniczną, ale możesz nam tutaj jeszcze pisać przez 10 stron, jak prawidłowo ułożyć łopatę przy sadzeniu świerka, ale ma to niewiele wspólnego z traktowaniem lasu jako ekosystemu, w którym poza drzewami są również tysiące innych organizmów.

Piszesz jak to wiele mogą leśnicy mogą - nic prostszego, skoro są tacy nowocześni (nie, niech co poniektórzy źle sobie tego nie kojarzą 8-)), to niech użyją tych wszystkich metod, które rzekomo nadają się do badania lasu jako zbiorowisko organizmów (a nie samych drzew) do dokładnego przedstawienia, motywacji i skutków ich aktualnych działań dla całej biocenozy, a nie prostej zależności kornik - świerk.

Możesz mi powiedzieć w jakim celu nieustannie wklejasz dane o huraganie? Co to ma do rzeczy? Ma stanowić jakiś przytyk, że w obliczu huraganu nikt nie protestuje? Otóż właśnie w obliczu możliwości zaistnienia podobnych zjawisk, tym bardziej powinno się pięć razy myśleć nad wycinką drzew w obszarze szczególnie cennym.
A odnośnie wklejania Twoich mapek z podziałem administracyjnym, to Puszcza Białowieska jest wpisana na listę UNESCO jako całość.

Ale mimo wszystko jest postęp - teraz sprawa wg Ciebie jest "złożona", to cieszy bo ostatnio wyniki badań naukowych to były lewackie fanaberie.

@pawelos I co Cie w tym dziwi? W tym przypadku znaczenie słowa przyrodniczo, jest nieco inne niż zaczerpnięte z podstawówkowej lekcji przyrody. Pomijam fakt, że brak szkody nie równa się temu, że coś jest cenniejsze. Zapewniam Cię, że nawet po wycięciu małej ilości drzew bądź uregulowaniu krótkiego fragmentu rzeki, które to działania doprowadzą do osuszenia jakieś podmokłego siedliska, efekt "przyrodniczy" będzie znaczący. "Wystarczy", że w owym siedlisku bytował gatunek rzadki, czy wręcz endemiczny.

Autor:  pawelos [ 20 Sie 2017 15:45 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

Tylko w tym momencie zawężasz pojęcie szkody do gatunków zwierząt, które zamieszkują dany obszar, co nie jest zgodne z prawdą. Pojęcie szkody, jest jednak dużo bardziej pojemne i nie ogranicza się tylko do zwierząt ale chociaż by do zmniejszenia walorów przyrodniczych danego obszaru. Dlatego w w omawianym przez nas przypadku trzeba patrzeć na sprawę dużo szerzej nie pomijając aspektu społecznego włożonego przez miejscową ludność w zabezpieczenie i rozwój danego obszaru.
Broniąc tezy dr Żmihorskiego i stosując własne zawężone pojęcie słowa "szkoda" sugerujesz również, że na obszarze zniszczonym przez burzę żadne gatunki rzadkie czy endemiczne nie zamieszkiwały. Rozumiem, że masz taką wiedzę i możesz to potwierdzić ?!

Autor:  Tomek Zien [ 20 Sie 2017 16:07 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

pawelos napisał(a):
sugerujesz również, że na obszarze zniszczonym przez burzę żadne gatunki rzadkie czy endemiczne nie zamieszkiwały.

A nawet jeśli to co? Natura stworzyła, natura zniszczyła. Naturalna kolej rzeczy. Widzisz różnicę?

Autor:  Tom K [ 20 Sie 2017 18:08 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

Że co robię? Ograniczam do zwierząt? A rośliny to nie mogą być rzadkie lub endemiczne? Bakterie, grzyby?

Odpowiedziałem Ci przede wszystkim na Twoje wielkie zdziwienie o szkody przyrodnicze, ich większość, mniejszość czy wystąpienie oraz wkładanie w usta, że wiatrołom jest cenniejszy.
Fajnie operujesz hasełkami, więc może opowiedz coś więcej o zmniejszeniu walorów przyrodniczych. Jest to ludzka tragedia (straty w dobytku), szkody bez wątpienia są ekonomiczne, społeczne. To, że są uszkodzenia domostw, infrastruktury, a do lasu ciężko wejść to jest obniżenie walorów turystycznych. Natura nie potrzebuje żadnego zabezpieczenia obszarów czy rozwoju.

Nie wiem gdzie w moim wytłumaczeniu rozumienia straty widzisz, to że mam pewność, że owe gatunki tam nie występowały. Ja tego nie widzę. A odpowiadając na "niezadane" pytanie - nie, pewności nie mam, chociaż sądząc po typie środowiska, myślę że nie występowały. Ale podkreślam, przypuszczam. Mimo to, nie stanowi to sedna w sprawie PB. Zwłaszcza, że są również pewne, wcale niesubtelne różnice w sukcesji po wycince lasu, a po pozostawionym (w tym przypadku, oczywiście w ramach możliwości) wiatrołomie.
Nie wiem czy można cytować, bo jak zauważyłem tutaj najważniejsze są opinie jakiś anonimowych leśników czy pana przewodnika, bo cała reszta to lewactwo. Mimo to, spróbuję:

- Wielu ludzi widząc powalone drzewa jest przekonanych, że trzeba je usunąć, bo natura sobie z nimi nie poradzi. To jak ze zwierzęciem hodowlanym, które bez należytej opieki zginie. Dla fauny zdrowe drzewa są zupełnie bez znaczenia. Istotne są te chore z mnóstwem kryjówek i środowisk. Jeżeli mielibyśmy tylko zdrowe drzewa, to mamy do czynienia z chorym ekosystemem. - prof. Jerzy Szwagrzyk, dyrektor Instytutu Ekologii i Hodowli Lasu Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie.

Autor:  zulu [ 21 Sie 2017 10:06 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

Tom K napisał(a):
Do meritum. Bardzo pięknie nam tu opowiadasz o tych wszystkich metodach, starszych, nowszych i coraz bardziej technologicznie zaawansowanych. Szkoda, że wszystko się opiera na traktowaniu lasu niemal jak biotop i to w starym wydaniu tej definicji. Są drzewa, które możemy pomierzyć, sprawdzić roczny przyrost, "dojrzeć" gdzie które "upadło". Szacunek za wiedzę techniczną, ale możesz nam tutaj jeszcze pisać przez 10 stron, jak prawidłowo ułożyć łopatę przy sadzeniu świerka, ale ma to niewiele wspólnego z traktowaniem lasu jako ekosystemu, w którym poza drzewami są również tysiące innych organizmów.

1. Po prostu chciałem nieco przybliżyć aspekty pracy jaką wykonują leśnicy (przypominam że nie mam nic wspólnego z LP) - wiele osób nie ma na ten temat bladego pojęcia
2. Pewnie zaraz w dyskusji zejdziemy na poziom bakterii, wirusów itp. (taki żarcik :mrgreen: )
3. Co do ekosystemu. Myślisz że leśnicy nie mają na ten temat wiedzy i tej wiedzy nie wykorzystują ? No odrobinę powagi.
Tom K napisał(a):
A odnośnie wklejania Twoich mapek z podziałem administracyjnym, to Puszcza Białowieska jest wpisana na listę UNESCO jako całość.
A co ma piernik do wiatraka ? Jakoś wpisywali puszcze na listę UNESCO kiedy były nadleśnictwa i nic w tym temacie się nie zmieniło. Może czegoś tu nie zrozumiałem więc oświeć mnie.
Tom K napisał(a):
Możesz mi powiedzieć w jakim celu nieustannie wklejasz dane o huraganie? Co to ma do rzeczy?
Przeczytaj sobie nazwę tematu "o ochronie lasów w PL" - ochrona lasu ma wiele aspektów wiec w czym problem ?
Tom K napisał(a):
Zapewniam Cię, że nawet po wycięciu małej ilości drzew bądź uregulowaniu krótkiego fragmentu rzeki, które to działania doprowadzą do osuszenia jakieś podmokłego siedliska, efekt "przyrodniczy" będzie znaczący. "Wystarczy", że w owym siedlisku bytował gatunek rzadki, czy wręcz endemiczny.
Na szczęście to już nie lata 50, 60 czy 70 kiedy nieboszczka partia kazała osuszać i regulować wszystko bo każdy "nie wykorzystany" fragment naszej kochanej ojczyzny, nie służył temu by "Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej".
Tom K napisał(a):
Ale mimo wszystko jest postęp - teraz sprawa wg Ciebie jest "złożona", to cieszy bo ostatnio wyniki badań naukowych to były lewackie fanaberie.

1. Nie wyniki badań są lewacką fanaberią a sposób podejścia do tematu. Nie mieszajmy pojęć. Pisałem że ataki na ministra są polityczne.
2. Dla mnie złożoność tematu akurat w aspekcie PB oznacza że sprawa nie jest na poziomie 0 i 1. Jest wiele czynników wpływających na to co i jak w przyszłości z PB. Pierwszy z nich: ludzie. Zrobić park narodowy na terenie całej PB ? OK nie ma problemu wystarczy decyzja na odpowiednim szczeblu ale co dalej ? Przecież przepisy ograniczają pewne działania ludzkie na terenie parku i w jego otulinie. Co zrobimy z tymi ludźmi co tam żyją ? Jak ich na siłę (bo przecież inaczej się nie da !) z dnia na dzień "przebranżowić" by mieli zapewniony byt ? Kto zwróci im pieniądze zainwestowane w działalność jaką prowadzą ? Z czego potem mają żyć ? Wielu z nich tam od dziada pradziada żyli z lasu. Tego problemu "autorytety moralne" i "środowisko akademickie" jakoś nie zauważa.

Problem PB jest banalny do rozwiązania potrzeba tylko rozwagi. Wystarczy określić długofalowy (pewnie dziesięciolecia) program zwiększania ochrony PB na terenach administrowanych obecnie przez LP. LP same z siebie zrobiły taki krok pozostawiając 1/3 terenu lasu "samemu sobie". Wystarczyło by spokojnie określać gdzie, kiedy i jak przebudowywać drzewostany. Z jakich metod odnowień korzystać, jakich metod ochrony, jakich metod hodowli lasu itp. Określić zasady co robić w przypadku wystąpienia zdarzeń nadzwyczajnych itp. Wszystko ubrać w normy prawne,działać i badać zachodzące zmiany.
Po prostu podejść do tematu z głową. W ten sposób można tak "przygotować" PB by docelowo była ona na całej (lub z decydowanej większości) powierzchni PN i ludzie tam w "naturalny" sposób mogli się do tego przygotować. Przecież to oczywista oczywistość. Niestety jedna ze stron nie chce przyjąć tego do wiadomości. Szczególnie ta która na co dzień nie ma nic wspólnego z PB.

Jakoś z tą przyrodą chyba nie jest u nas tak najgorzej i to nawet w tych lasach zarządzanych przez LP. Jakoś nie ma u nas problemu nie tylko z takimi gatunkami jak jeleń, sarna, daniel, łoś, dzik, muflon itd, itp ale nawet z takimi jak żubr czy wilk. Wilki są zauważane nawet na terenach, na których nie był ich od stuleci. Żubra wsadza się wszędzie gdzie to możliwe i jakoś świetnie. Bobry za chwilę będą traktowane jak "szkodniki" ;-) - Taka ciekawostka w Warszawie stawiają już tamy kanałach burzowych na terenie osiedli a w kolektory burzowe czy jak to się tam nazywa traktują jako żeremia. Coraz więcej miejsc gniazdowania ptaków drapieżnych, które są od razu obejmowane ochroną. Budowane lub odtwarzane jest bardzo wiele małych zbiorników retencji. W ostatnich 30 latach powstało 9 parków narodowych. W ostatnich 15 latach powstało prawie 200 nowych rezerwatów. Przykładów można podawać wiele ale zawsze znajdzie się ktoś kto powie że gorzej się ma jakiś tam pierdek śmierdzący albo coś koło tego.

Dla zaciekawionych polecam lekturę opracowania Ochrona środowiska 2016 http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/s ... ,1,17.html (pełna statystyka dotycząca obszarów chronionych w rozdziale 5)

Wcześniej w dyskusji była opinia jakiegoś "światowego autorytetu" od kornika ze Szwecji. No to tu taka fota. Tyle wyciętych drzew (nikt nie pomyślał by je zostawić w ramach bioróżnorodności ? niemożliwe !!!) i ani jednego "ekologa", ani jednego protestującego. Nikt nie blokuje, nikt nie protestuje, nie ma "dziennikarzy" z GW i TVN24, Unia nie protestuje ? Jakiś zaścianek, zero postępu. :twisted: A po za tym Szwecja a gdzie to jest ? :mrgreen: http://gadzetomania.pl/6168,jak-wyglada ... ecie-wideo warto poczytać.
Image

Autor:  olus [ 21 Sie 2017 10:44 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

zulu napisał(a):
Problem PB jest banalny do rozwiązania potrzeba tylko rozwagi. Wystarczy określić długofalowy (pewnie dziesięciolecia) program zwiększania ochrony PB na terenach administrowanych obecnie przez LP. LP same z siebie zrobiły taki krok pozostawiając 1/3 terenu lasu "samemu sobie". Wystarczyło by spokojnie określać gdzie, kiedy i jak przebudowywać drzewostany. Z jakich metod odnowień korzystać, jakich metod ochrony, jakich metod hodowli lasu itp. Określić zasady co robić w przypadku wystąpienia zdarzeń nadzwyczajnych itp. Wszystko ubrać w normy prawne,działać i badać zachodzące zmiany.
Po prostu podejść do tematu z głową. W ten sposób można tak "przygotować" PB by docelowo była ona na całej (lub z decydowanej większości) powierzchni PN i ludzie tam w "naturalny" sposób mogli się do tego przygotować. Przecież to oczywista oczywistość. Niestety jedna ze stron nie chce przyjąć tego do wiadomości. Szczególnie ta która na co dzień nie ma nic wspólnego z PB.

Ojej, nie wierzę. Czyli masz dokładnie takie samo zdanie w temacie jak ci znienawidzeni naukowcy. Plan jest świetny, teraz tylko wystarczy przekonać do niego pana ministra.

Autor:  zulu [ 21 Sie 2017 11:29 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

olus napisał(a):
Czyli masz dokładnie takie samo zdanie w temacie jak ci znienawidzeni naukowcy.
Dokładnie odwrotne od nich. Ci znienawidzeni "naukowcy" a szczególnie wspierający ich "aktyw oddolny" chcą czegoś zupełnie innego. Dla nich WSZYSTKO i NATYCHMIAST ma być PN i po temacie. I tak bez dyskusji i bez względu na wszystko i wszystkich. A tu jedna z form prowadzenia dialogu. :twisted:
Image

a potem jest "pocztówka z wakacji" :twisted:

Image

Autor:  olus [ 21 Sie 2017 11:44 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

To nie są naukowcy i jak już wcześniej pisałam raczej żaden naukowiec się z nimi nie identyfikuje.

Autor:  zulu [ 21 Sie 2017 11:58 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

olus napisał(a):
To nie są naukowcy i jak już wcześniej pisałam raczej żaden naukowiec się z nimi nie identyfikuje.

1. Nie przesłuchiwałem to nie mogę ani przyznać Ci racji ani zaprzeczyć. :lol:
2. Żaden ? No niech "towarzysze naukowcy" nie będą tacy skromni. :mrgreen:

Tylko nie bierz tego na poważnie - takie żarciki się mnie ostatnio trzymają. :D

Autor:  Tom K [ 22 Sie 2017 13:24 ]
Temat postu:  Re: o ochronie lasów w PL

To będzie mój ostatni post, ponieważ szkody pary w gwizdek, z kimś kto tkwi w swoim "leśniczym" wyobrażeniu lasu jak z obrazka, gdzie wszystkie drzewa równiutko rosną w rzędach, jest piękna wijąca się ścieżka, a gdzieś tam w oddali wygląda zza sosny sarenka. Drzewka ponadto można sobie potem pięknie wyciąć i poukładać jak zapałeczki. Plus oczywiście rozumienie w stylu tu i teraz, a nie w skali czasu wykraczającej poza jedno ludzkie życie (o czym świadczy np wklejenie zdjęcia 3.08.2017, mające wyciskać łzy na myśl o skansenie biologicznym). Ponadto wplata niby żarciki, pokazując celowo dyletanctwo lub po prostu braki wiedzy (vide bakterie), oraz jakąś fobię do naukowców.
Myślałem, że jednak znajdziesz trochę naukowych opinii tych znających się, jak mówisz, na rzeczy leśników. Tymczasem w swoim stylu sprytnie omijasz fakt, że np przeciw prowadzonej w ten sposób wycince są ludzie z uniwersytetów czy uczelni rolniczych, wydziałów czy katedr dotyczących leśnictwa (oraz wyniki badań dotyczące działalności samego kornika czy skutków walki z nim, na poszczególne poziomy troficzne). Ale rozumiem, że to jest ten zły odłam. Może nam chociaż wskażesz jaka jest technika doboru, kogo można słuchać a kogo nie :geek:

Odnosząc się (jak mówiłem po raz ostatni) do pewnych zagadnień
1) Oparcie o wpisanie całości do UNESCO ma dokładnie takie samo znaczenie jak Twoja odpowiedź @jar188 ,że niby podstawowy fakt jest taki, że PB to BPN + 3 nadleśnictwa. Rozumiem, że rolą nadleśnictwa jest tylko pozyskiwanie drewna?? Chronić już nie musi? O traktowaniu PB jako całości wiąże się również np pojęcie fragmentacji siedlisk, ale po co o tym wspominać, przecież to zupełnie nie ma nic związanego z lasem i zaraz wpleciesz jakiś swój uroczy żarcik.

3) Wspominka o latach 50,60 i rzekomym braku regulacji w czasach aktualnych tylko podkreśla, że pojęcie masz mgliste.

4) Odnośnie Szwecji - no pękam z dumy, możesz mi powiedzieć jak można wyciąć powalone drzewa? Porównując także wszelkie działania związane z lasami, w Polsce i w Szwecji, naturalnie wiesz i masz w małym palcu, że lesistość Szwecji to 75%, a Polski 30%, przy czym Szwecja ma o 30% większa powierzchnię? Na marginesie już, nie wiem czemu w ogóle dopuszczasz niegodziwe porównywanie reszty Europy, z Polską która przecież jest jedyną pozostała ostoją normalności :lol:

To by było na tyle. Nie osiągniemy konsensusu chociaż jak już napisała @olus sam piszesz czasem jakie powinno być podejście do tego problemu, przy czym popierasz podejście przeciwstawne. Przez 7 stron wątku nie zamieściłeś, poza górą teorii, żadnej wiążącej informacji czy konkretnej analizy. Ale Ty posadziłeś 100 000 drzew i wiesz wszystko o ich pomiarze, czyli funkcjonowanie ekosystemu pt PB masz w małym palcu.

The end, pozdrawiam.

Strona 7 z 14 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/