Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

O nauczycielach, ich wakacjach i truskawkach...
o-nauczycielach-ich-wakacjach-i-truskawkach,18,68679
Strona 1 z 3

Autor:  dyzio1 [ 19 Mar 2015 14:42 ]
Temat postu:  O nauczycielach, ich wakacjach i truskawkach...

Nie oszukujmy się, najdroższe wakacje są w czasie wolnym od zajęć szkolnych (szkoda mi z tego powodu nauczycieli). Myślę, że dla niektórych rodziców wyjazd w roku szkolnym to jedyna szansa by dzieci w podróż zabrać. Po co im wakacje, podczas których siedzą w domu z powodu braku finansów? Jeśli dziecko jest w stanie nadrobić..niech jedzie, wszak podróże kształcą.

Autor:  04patryk12 [ 20 Mar 2015 10:38 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

Szkoda Ci nauczycieli?

Jakbym miał tyle płatnego wolnego co oni, to nie miałbym problemu żeby dołożyć te kilkadziesiąt procent do wyjazdu akurat w wakacje.

Mogą np przez 1,5 miesiąca sobie dorabiać (znam kilka takich nauczycieli którzy wyjeżdżają wtedy na truskawki czy inne pieczarki, mogą zatrudnić się przy różnych wakacyjnych kursach np. językowych, możliwości jest wiele) i później pojechać gdzieś na dwa tygodnie jak zwykły etaciarz, a to co dorobią z nawiązka pokryje zwiększone koszty wyjazdu w lipcu czy sierpniu.

Autor:  kabierki [ 20 Mar 2015 12:40 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

Czy nauczyciel jest wykształcony do zbierania truskawek ? zastanów się. Mi też szkoda nauczycieli, bo mam żonę nauczycielkę w domu i wiem jak cierpi nasz budżet przez to że wszystko uzależniamy od weekendów lub ferii, wakacji.

Autor:  popcarol [ 20 Mar 2015 12:47 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

4ta klasa? to mam jeszcze 3 lata;) hehe

mnie nie zal nauczycieli, tyle godzin w tygodniu tez chcialabym pracowac, pus wolne okresy okoloswiateczne, ferie, wakacje.. ech
moze nie za taka kase... ale znam takich ktorzy dorabiaja 200% pensji na korkach, nikt im nie kaze truskawek zbierac, choc zadna praca nie hanbi!

Autor:  04patryk12 [ 20 Mar 2015 13:14 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

kabierki napisał(a):
Czy nauczyciel jest wykształcony do zbierania truskawek ? zastanów się. Mi też szkoda nauczycieli, bo mam żonę nauczycielkę w domu i wiem jak cierpi nasz budżet przez to że wszystko uzależniamy od weekendów lub ferii, wakacji.


A słyszałeś, że żadna praca nie hańbi? Mając dwa miesiące wolnego w szczycie sezonu turystycznego i nie tylko turystycznego jest multum możliwości żeby zarobić ciekawe pieniądze, którymi można sfinansować zwiększone koszty wyjazdu.

No ale, jeśli przez dwa miesiące się odpoczywa po ciężkim roku szkolnym to faktycznie można im współczuć.

Poza tym nikt nie zmusza do bycia nauczycielem, można iść na etat do korpo i jeździć na urlopy kiedy dusza zapragnie...

popcarol napisał(a):
ktorzy dorabiaja 200% pensji na korkach

i w co najmniej 90% przypadków jest do dochód nieopodatkowany, na kilkunastu nauczycieli których znam, żaden w jakikolwiek sposób nie wykazuje dochodów z korepetycji, o prowadzeniu działalności gospodarczej nie wspominając.

Autor:  namteH [ 20 Mar 2015 13:16 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

już miałem pytać: a kto wtedy będzie Twoje dzieci uczył?
ale zapomniałem, że przecież Siara i Rysia byli bezdzietni :mrgreen:

Autor:  04patryk12 [ 20 Mar 2015 13:21 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

Chętnych na nauczycieli nie brakuje, do pracy w szkole publicznej bez znajomości praktycznie nie sposób się dostać :)

Drażni mnie tylko, że szanowne grono pedagogiczne robi z siebie męczenników za wykształcenie narodu...a tak naprawdę są sytuowani lepiej niż większość ludzi pracy, którzy mimo wszystko nie narzekają co chwilę, nie oczekują współczucia, tylko po prostu robią swoje.

Autor:  oaza.dr [ 20 Mar 2015 13:23 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

Pracuję w szkole nie jako nauczyciel i ludzie, którzy twierdzą, że nauczyciele mają super bo pracują 18 godzin tygodniowo są w błędzie bo po pierwsze to nie prawda moja dziewczyna jest nauczycielem i pracuje czasem grubo ponad 40 godzin tygodniowo. Na czas pracy nauczyciela składa się np: 18 godzin lekcje plus 2 tzw. karciane, zaprowadzanie dzieci na obiady pilnowanie plus odprowadzanie na świetlicę daje to 5 dodatkowych godzin tygodniowo, zabrania, szkolenia, rady pedagogiczne, dni otwarte, dekorowanie klas, udział w konkursach, kontakty z rodzicami, kontakty z psychologiem, pedagogiem w sprawie trudnych dzieci, papierkologia (tony dokumentów) librus, a przede wszystkim przygotowanie się do prowadzenia lekcjii. Czasem jest to nawet 60 godzin tygodniowo za te pieniądze (szczególnie na początku) to rzeczywiście ekstra robota...

Autor:  namteH [ 20 Mar 2015 13:27 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

i jeszcze trzeba dodać, że w mało którym zawodzie trzeba tyle się nagadać, nie mówiąc już o użeraniu się z tymi gorzej wychowanymi.

Autor:  04patryk12 [ 20 Mar 2015 13:29 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

Proszę Cię.... 60 godzin tygodniowo to 12 godzin dziennie, sugerujesz nam że Twoja dziewczyna pracuje od 8 do 20 ? :)

Moja ciotka: ok. 20 godzin (45 minutowych oczywiście) tygodniowo, fakt najwyższy stopień awansu zawodowego,wiek 40 lat, pensja ponad 4 tysiące na rękę plus 13-stka i inne wczasy pod gruszą, wiem bo rozliczam jej PIT-a, takie mamy zdolne edukatorki :P

Do niej nic nie mam, bo nie narzeka, wręcz twierdzi że ma dobrą sytuację i nie ma marudzi, że wyjeżdża do Włoch na dwa tygodnie w lipcu w dwójką dzieci, a wolałaby we wrześniu bo taniej.

Autor:  oaza.dr [ 20 Mar 2015 13:33 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

Oczywiście wystarczy, że w danym tygodniu będzie rada pedagogiczna, która trwa czasem do 22, na drugi dzień zebranie do 21, koniec roku szkolnego za pasem.

Autor:  namteH [ 20 Mar 2015 13:34 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

http://kadry.infor.pl/kadry/wynagrodzen ... 42015.html

Autor:  04patryk12 [ 20 Mar 2015 13:36 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

namteH napisał(a):
nie mówiąc już o użeraniu się z tymi gorzej wychowanymi.


To akurat spory minus, dlatego nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło żeby byś nauczycielem, bo jakby mi taki nieuk zaczął podskakiwać to na ustnej reprymendzie by się nie skończyło i długo bym miejsca w oświacie nie zagrzał :P

Ja twierdze, że oświata w porównaniu do wielu innych grup zawodowych, ma zapewnione bardzo dobre warunki pracy i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej.

Nie twierdzę, że na nie zasługują, zasługują jak najbardziej.... tylko do jasnej ciasnej niech nie narzekają ciągle jak im jest źle.

namteH napisał(a):
http://kadry.infor.pl/kadry/wynagrodzenia/ochrona_wynagrodzenia/697903,Wynagrodzenie-nauczycieli-w-roku-szkolnym-20142015.html

Cytuj:
Wysokość minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego w złotych od 01 września 2014 r.

Resztę sobie dopowiedzcie, nauczyciele mają sporo benefitów płacowych i poza płacowych wynikających z komunistycznej karty nauczyciela.

oaza.dr napisał(a):
Oczywiście wystarczy, że w danym tygodniu będzie rada pedagogiczna, która trwa czasem do 22, na drugi dzień zebranie do 21, koniec roku szkolnego za pasem.

Ile jest takich przypadków w roku,10? Ja, jak się miesiąc kończy też siedzę nieraz w pracy od 8 do 22 i jedyne co mogę to wybrać sobie wolne za nadgodziny, którego nie ma za bardzo kiedy wybrać, ale nie użalam się nad tym, takie są realia współczesnego świata.

Koniec OT bo się moderacja zirytuje, a fajnie się dyskutowało :)

Autor:  wally [ 20 Mar 2015 14:37 ]
Temat postu:  Re: wakacje w trakcie roku szkolnego

popcarol napisał(a):
4ta klasa? to mam jeszcze 3 lata;) hehe

mnie nie zal nauczycieli, tyle godzin w tygodniu tez chcialabym pracowac, pus wolne okresy okoloswiateczne, ferie, wakacje.. ech
moze nie za taka kase... ale znam takich ktorzy dorabiaja 200% pensji na korkach, nikt im nie kaze truskawek zbierac, choc zadna praca nie hanbi!


Ty chyba tych nauczycieli słabych miałeś szczególnie z j polskiego :D

Autor:  BrunoJ [ 20 Mar 2015 18:13 ]
Temat postu:  Re: O nauczycielach, ich wakacjach i truskawkach...

oaza.dr napisał(a):
...dziewczyna jest nauczycielem i pracuje czasem grubo ponad 40 godzin tygodniowo.

Wlasnie - czasem. A większość pracuje tak zawsze.

Cytuj:
Na czas pracy nauczyciela składa się np: 18 godzin lekcje plus 2 tzw. karciane, zaprowadzanie dzieci na obiady pilnowanie plus odprowadzanie na świetlicę daje to 5 dodatkowych godzin tygodniowo, zabrania, szkolenia, rady pedagogiczne, dni otwarte, dekorowanie klas, udział w konkursach, kontakty z rodzicami, kontakty z psychologiem, pedagogiem w sprawie trudnych dzieci, papierkologia (tony dokumentów) librus, a przede wszystkim przygotowanie się do prowadzenia lekcjii. Czasem jest to nawet 60 godzin tygodniowo za te pieniądze (szczególnie na początku) to rzeczywiście ekstra robota...

I znowu czasem. Jak ktos pisał - moze 10 razy na semestr.
Wiesz jak sie współcześnie pracuje? powinno byc 8h dziennie, ale jak sie trafi konferka z US to sie robi zaraz 10-11, bo trzeba na nich poczekać, 'czasem' codziennie. Jak przypili projekt to sie siedzi 10-12h z weekendami kilkanaście dni pod rząd. Czesto w terenie czyli tygodniami poza domem. A jak jest ciekawy rok to taki projektów jest kilka/naście. Tak za inne pieniądze niz nauczyciel. Ale i za inną fatygę (czytaj "cenę").
Nikt nie chce powiedzieć ze nauczyciel ma najlepsza robotę. Ale ma ja relatywnie niezłą biorąc pod uwagę zarobki, czas poświęcany pracy i przerwy wakacyjne.

Jak rodzic to wyobraź sobie ze tez musze byc na tył samym zebraniu czy dniach otwartych. A raczej - na zebraniu u każdego dziecka, zazwyczaj dzien po dniu. Udział w konkursach? Myślisz ze małe dzieci sie same dowiozą? A starsze na olimpiadę do sąsiedniego miasta mam pksem wysłać? Klasy tez pani sama nie dekoruje.

PS. Aż sie dziwie ze żaden obrońca nauczycieli nie napisał jeszcze ze nie ma dwóch miesięcy wakacji bo rady pedagogiczne, dyżury i inne. Wiec realnie to jest tylko 6 tygodni.


Wysłane z mojego iPhone (łatwo zgadnąć po błędach z "ułatwiacza" pisania), przez Tapatalk

Autor:  szumny [ 20 Mar 2015 18:29 ]
Temat postu:  Re: O nauczycielach, ich wakacjach i truskawkach...

Kiedyś prowadziliśmy ożywioną dyskusję w gronie znajomych na temat wynagrodzeń nauczycieli. Dyskusja była zażarta do momentu kiedy ktoś wpadł na pomysł że można przecież sprawdzić na jakim poziomie te zarobki są uwzględnaijąc wszelkie dodatki, trzynastki, itp.
Pomysł był banalnie prosty: sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe nauczycieli którzy takie muszą skłądać. Tj. oświadczenia nauczycieli będących radnymi w samorządach. Szczęki nam opadły.

Autor:  namteH [ 20 Mar 2015 19:30 ]
Temat postu:  Re: O nauczycielach, ich wakacjach i truskawkach...

BrunoJ napisał(a):
... Udział w konkursach? Myślisz ze małe dzieci sie same dowiozą? A starsze na olimpiadę do sąsiedniego miasta mam pksem wysłać? Klasy tez pani sama nie dekoruje.
...

lat temu naście (i wątpię żeby teraz nie zdarzali się tacy nauczyciele) moje Pani od chemii wiozła mnie (i nie tylko mnie) sama, busem do sąsiedniego miasta...
a dekoracje to raczej tzw trójka klasowa robiła ale nauczyciel przecież musiał przy tym być.

ale na pewno możesz dodać, że na wszelkich szkolnych imprezach mogą się zachapać za darmo i tego w deklaracji do US nie ma a chyba powinno, nie?

Autor:  Anonymous [ 20 Mar 2015 19:50 ]
Temat postu:  Re: O nauczycielach, ich wakacjach i truskawkach...

Problem z nauczycielskimi pensjami jest taki, że może i ciotka 04patryk12 dostaje 4000 w Warszawie, ale w gminie Kogutkowo Górne na rękę jest 2200. Nie ma czegoś takiego jak jednolita pensja nauczycielska (nawet na tym samym poziomie doświadczenia). Chociaż są tacy, którzy zarabiają po 7k na rękę. Z drugiej strony, chciałbym zauważyć że w każdym cywilizowanym kraju (a nawet w tych 'mało cywilizowanych'), nauczyciel jest poważaną i nieźle płatną profesją.

Autor:  04patryk12 [ 20 Mar 2015 19:54 ]
Temat postu:  Re: O nauczycielach, ich wakacjach i truskawkach...

Otoż moja ciotka uczy w wiejskim gimnazjum i właśnie z tego co mi wiadomo nauczyciele w wiejskich szkołach zarabiają lepiej, ponieważ mają jakieś dodatki z tego tytułu.

Autor:  Anonymous [ 20 Mar 2015 19:57 ]
Temat postu:  Re: O nauczycielach, ich wakacjach i truskawkach...

Dokładnie, bo zależy to w dużej mierze od gminy samorządu. A jak gmina samorząd biedny to i sypnąć nie ma czym. Podstawa (minimalna) to jedno a dodatki, jak sam napisałeś są różne. Chociaż 2 miesiące płatnych wakacji to jest duży plus tego zawodu.

Strona 1 z 3 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/