| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Nikaragua i Corn Island - relacja nikaragua-i-corn-island-relacja,211,152732 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | Raku90 [ 17 Cze 2020 10:35 ] |
| Temat postu: | Nikaragua i Corn Island - relacja |
Jako, że mamy chwilowy przestój w podróżach i na forum nie dzieje się tyle co zwykle postanowiłem napisać relację z Nikaragui. Mam nadzieję, że kogoś zainteresuje i będzie dużo pytań W listopadzie 2017 roku razem z dziewczyną wyruszyliśmy w podróż do Nikaragui (przez Meksyk) z Amsterdamu linią AeroMexico ze słynnego na forum Burrito deal. Bilety kupiliśmy za około 700 zł w dwie strony z bagażem rejestrowanym za osobę. Decyzja o wyborze kierunku zapadła bardzo szybko, po sprawdzeniu dostępnych kierunków stwierdziliśmy, że Nikaragua brzmi najbardziej zachęcająco. Do Amsterdamu dojechaliśmy samochodem z Wrocławia (polecam fajny darmowy parking przy hotelu Campanile, od razu obok jest metro). Lot do Meksyku przyjemny, serwis i obsługa w porządku. Kilka godzin przesiadki, bardzo długa kolejka po pieczątkę do paszportu, czekanie zajęło około 2h. Później zwiedzanie lotniska, bardzo dobre jedzenie w restauracjach lotniskowych. Następnie lot do Managui. Podchodzimy do lądowania w Nikaragui, widać dymiący wulkan. Załącznik: IMG_1438.jpg [ 396.92 KiB | Obejrzany 9399 razy ] Poniżej mały teaser czego możecie spodziewać się w dalszych postach: Domek niedaleko wybrzeża Pacyfiku Załącznik: IMG_1557.jpg [ 631.63 KiB | Obejrzany 9399 razy ] Pacyfik Załącznik: IMG_1564.jpg [ 534.66 KiB | Obejrzany 9399 razy ] Granada, moje ulubione miasto w Nikaragui Załącznik: IMG_1612.jpg [ 527.3 KiB | Obejrzany 9399 razy ] Volcano Boarding, widok z wulkanu z którego będziemy zjeżdżać na desce Załącznik: GPTempDownload.jpg [ 776.44 KiB | Obejrzany 9399 razy ] Granada i wulkan Mombacho w tle Załącznik: IMG_1625.jpg [ 645.71 KiB | Obejrzany 9399 razy ] Widok z wulkanu Mombacho na Granadę Załącznik: IMG_1677.jpg [ 795.8 KiB | Obejrzany 9399 razy ] Bilety na lot na Corn Island Załącznik: IMG_1748.jpg [ 520.63 KiB | Obejrzany 9399 razy ] Puste plaże na Corn Island Załącznik: IMG_1856.jpg [ 432.15 KiB | Obejrzany 9399 razy ] Główna droga na Corn Island Załącznik: IMG_1888.jpg [ 677.45 KiB | Obejrzany 9399 razy ] | |
| Autor: | Raku90 [ 17 Cze 2020 15:23 ] |
| Temat postu: | Re: Nikaragua i Corn Island - relacja |
Po przylocie do Managui odebraliśmy bagaże i udaliśmy się do wypożyczalni samochodów po naszą Toyotę Yaris w sedanie. Dość nietypowa i niespotykana w Polsce wersja Yarisa. Generalnie auto było w dobrym stanie, jednak gdybym wiedział jakimi drogami będziemy podróżować wziąłbym samochód 4x4 z dużym prześwitem. Upał i wilgotność uderza nas od razu po opuszczeniu lotniska, na ulicach ogromne korki, śmieci i brak jakichkolwiek zasad w ruchu drogowym. Naszym pierwszym celem było miasto Leon położone na północ od Managui, drogi (poza stolicą) były w dobrym stanie, bez większych problemów udało nam się dostać do pierwszego noclegi. Cała podróż od wyjazdu z Wrocławia zajęła nam ponad 40h (10h samochodem do Amsterdamu, zwiedzanie Amsterdamu, lot z przesiadką w Meksyku, dojazd do miasta Leon z Managui około 3h), więc jesteśmy mocno zmęczeni. Gdy dojechaliśmy do Leon, była już prawie 17 godzina, więc udajemy się na szybki spacer po mieście. Załącznik: IMG_1440.jpg [ 589.62 KiB | Obejrzany 9344 razy ] Centrum miejscowości to rynek z kilkoma drzewami pośrodku, straganami ulicznych handlarzy oraz kościołem i paroma restauracjami. Załącznik: IMG_1442.jpg [ 642.25 KiB | Obejrzany 9344 razy ] Kontynuując nasz spacer skusiłem się na jedzenie przygotowywane na ulicy, wybrałem kurczaka. Nie dostałem do niego żadnych sztućców, więc musiałem zjeść go rękami prosto z woreczka. Cena takiego posiłku to z tego co pamiętam około 4-5 zł. Załącznik: IMG_1444.jpg [ 587.02 KiB | Obejrzany 9344 razy ] Załącznik: IMG_1445.jpg [ 734.21 KiB | Obejrzany 9344 razy ] Na sam koniec dnia usiedliśmy w restauracji z muzyką na żywo. W całej Nikaragui mają praktycznie tylko dwie marki piw: Victoria i Tona. Koszt piwa wszędzie taki sam - 1 USD. W międzyczasie podchodziły do nas miejscowe dzieci w różnych przebraniach i śpiewały oraz tańczyły. Załącznik: IMG_1450.jpg [ 676.22 KiB | Obejrzany 9344 razy ] Wracając do hotelu napotkaliśmy paradę, mnóstwo roztańczonych ludzi, wszyscy uśmiechnięci. Było około 21 godziny i był to środek tygodnia. Załącznik: IMG_1461.jpg [ 654.94 KiB | Obejrzany 9344 razy ] My udaliśmy się spać, bo następnego dnia czekała na nas wyjątkowa atrakcja, której można spróbować wyłącznie w dwóch miejscach na świecie - Volcano Boarding. Wygląda to mniej więcej tak: . Dotarcie do wulkanu Cerro Negro trwa mniej więcej godzinę, następnie trzeba wejść z deską na szczyt wulkanu (728 metrów), co nie jest łatwe, bo jest bardzo gorąco, wieje wiatr i droga jest dość stroma i kamienisto-żwirowa. Sam zjazd jest krótki i trwa 2-5 minut w zależności ile razy się ktoś wywróci. Zdarza się, że ktoś coś sobie złamie, więc ubezpiecznie jest konieczne. Załącznik: IMG_1494.jpg [ 633.28 KiB | Obejrzany 9344 razy ] Załącznik: IMG_1481.jpg [ 616.32 KiB | Obejrzany 9344 razy ] Raczej nie powtórzyłbym zjazdu, ale zdecydowanie polecam spróbować i choć raz zjechać, nawet dla samych okolicznych widoków. Załącznik: IMG_1490.jpg [ 648.11 KiB | Obejrzany 9344 razy ] W drodze powrotnej zahaczyliśmy o miejscowy sklep. Załącznik: IMG_1505.jpg [ 740.34 KiB | Obejrzany 9344 razy ] Do wyboru woda, ciepłe piwo, chrupki. Około 18 pogoda się popsuła i po 5 minutach ulewy na ulicach płynęły rzeki, minęło 15 minut i po deszczu nie było śladu. Kolejnego dnia udaliśmy się dna wybrzeże Pacyfiku. | |
| Autor: | Raku90 [ 19 Cze 2020 12:48 ] |
| Temat postu: | Re: Nikaragua i Corn Island - relacja |
Jeszcze zanim udamy się nad Pacyfik chciałbym Wam pokazać pojazd którym się poruszaliśmy w drodze na wulkan: Załącznik: 20171104_172701.jpg [ 690.55 KiB | Obejrzany 9252 razy ] Oraz droga, którą się jechaliśmy: Załącznik: 20171104_172705.jpg [ 837.48 KiB | Obejrzany 9252 razy ] Tutaj zatrzymaliśmy się aby obejrzeć legwany zielone oraz napić się kawy: Załącznik: 20171104_172103.jpg [ 845.49 KiB | Obejrzany 9252 razy ] Następnego dnia po zjeżdżaniu z wulkanu udaliśmy się nad wybrzeże Pacyfiku do miejscowości El Astillero. Droga, która miała zająć około 4 godzin zajęła nam około 6 godzin i dojechaliśmy na miejsce już po zmroku. Głównie było to spowodowane jakością dróg innych niż krajowe. Były to drogi szutrowe, z ogromnymi wybojami. W międzyczasie wystąpiła także ulewa z burzą. Po zjechaniu z asfaltu do celu mieliśmy około 40 minut, jednak w połowie drogi (której pokonanie i tak zajęło więcej niż 20 minut) zobaczyliśmy rzekę przecinającą naszą drogę. Ze względu na nasz samochód (Toyota Yaris) nie zaryzykowałem przeprawy przez nią, tym bardziej, że już się ściemniało i nie chciałem do niej wchodzić sprawdzać jak jest głęboko. Zawróciliśmy więc do głównej drogi i jechaliśmy kawałek dalej aby skręcić w inną szutrową drogę, niestety sytuacja się powtórzyła i znów musiałem zawrócić. Udało się nam znaleźć przejazd dopiero za trzecim razem, gdy już byliśmy mocno zrezygnowani i nie sądziliśmy, że dotrzemy do celu. Wspomnę tylko, że po 3 dniach wracając byliśmy zmuszeni przejechać przez rzekę, ponieważ nie było innej drogi, a rzeka powstała na skutek opadów w nocy przed wyjazdem. Tutaj miejscowi okazali się pomocni ze swoimi terenowymi samochodami i pokazali mi mniej więcej w którym miejscu rzeka jest płytsza (sprawdziłem to najpierw samemu wchodząc do rzeki po pas, mając kij w ręku i szukając dna przed każdym kolejnym krokiem). Wspomniana rzeka: Załącznik: 20171106_171418.jpg [ 840.92 KiB | Obejrzany 9252 razy ] Załącznik: 20171106_173712.jpg [ 636.44 KiB | Obejrzany 9252 razy ] Okazało się, że w wynajętym noclegu (domki letniskowe) oprócz nas były jeszcze 3 osoby (jedna para i jeden samotny gość). Obsługi było 6-7 osób. Załącznik: IMG_1518.jpg [ 261.87 KiB | Obejrzany 9252 razy ] Samo wybrzeże i Pacyfik nas nie zachwyciły, jedyny plus to puste plaże, chodziliśmy codziennie około 3-4 km w jedną stronę i nie spotkaliśmy żadnej osoby po drodze. Załącznik: IMG_1520.jpg [ 629.41 KiB | Obejrzany 9252 razy ] Załącznik: IMG_1523.jpg [ 492.8 KiB | Obejrzany 9252 razy ] Załącznik: IMG_1524.jpg [ 594.97 KiB | Obejrzany 9252 razy ] Załącznik: IMG_1527.jpg [ 898.31 KiB | Obejrzany 9252 razy ] W niedzielę odbywał się mecz baseballowy, pełen relaks: Załącznik: IMG_1551.jpg [ 874.96 KiB | Obejrzany 9252 razy ] Miejscowy sklep był tak wyposażony: Załącznik: IMG_1555.jpg [ 571.34 KiB | Obejrzany 9252 razy ] Załącznik: IMG_1556.jpg [ 571.13 KiB | Obejrzany 9252 razy ] Wszędzie w Nikaragui można było kupić Coca-colę, dużo ciężej było dostać schłodzoną butelkę wody. Ceny podobne jak w Polsce, może ciut tańsze. Zachód słońca nad wybrzeżem, w nocy miejscowi wypuszczali bydło, które chodziło po plaży i chłodziło się w oceanie. Załącznik: IMG_1559.jpg [ 470.26 KiB | Obejrzany 9252 razy ] | |
| Autor: | ziolox22 [ 17 Mar 2022 00:12 ] |
| Temat postu: | Re: Nikaragua i Corn Island - relacja |
Fajna sprawa! Niestety musiałem odpuścić sobie ten kraj bo nie wpuszczają z dronem a mam go w plecaku. Może kiedyś uda sie wrócić. Super fotki! | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |