Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Nieprzyjemne sytuacje w hotelach
nieprzyjemne-sytuacje-w-hotelach,184,61296
Strona 4 z 4

Autor:  Anonim3 [ 17 Gru 2014 13:57 ]
Temat postu:  Re: Nieprzyjemne sytuacje w hotelach

O braki w kindersztubie posądzałabym w "naszym" przypadku raczej rodzica, a nie dziecko.

Autor:  Margaretta87 [ 19 Gru 2014 21:02 ]
Temat postu:  Re: Nieprzyjemne sytuacje w hotelach

Aż trudno uwierzyć, że ten temat budzi tyle emocji. Prawda, że o dobrym wychowaniu możemy mówić w przypadku dorosłych. Bo czego można oczekiwać od małego dziecka? Że na nasze zawołanie przestanie płakać? Ile razy w kościele, czy innym publicznym miejscu dziecko płacze i każdy potrafi być wyrozumiały. Czy różni się hotel? Wyobrażacie sobie sytuację, że obok informacji, że w hotelu nie można przebywać ze zwierzętami pojawia się informacja, że dotyczy to też małych dzieci? Z resztą... nie popadajmy w przesadyzm. Ile razy przydarzyła wam się tak sytuacja? Raz? Góra dwa. Mi osobiście ani razu, więc po co szukać problemu tam, gdzie go nie ma.

Autor:  jacek96 [ 19 Gru 2014 21:14 ]
Temat postu:  Re: Nieprzyjemne sytuacje w hotelach

I powyzszy post jest wzorem egocentryzmu, a wiedza konczy sie na przezyciach wlasnych autora.
Malo przemyslanej tresci, tylko pochwala wlasnego umyslu.

Swoja droga, z jakiego slownika wyjelas slowo-przesadyzm :?: :o

Autor:  nick [ 19 Gru 2014 21:25 ]
Temat postu:  Re: Nieprzyjemne sytuacje w hotelach

Jeżeli np. na bookingu zaznaczone jest wyraźnie, że obiekt jest idealny do "rodzinnego wypoczynku" to wiedz, że będzie się działo :twisted:

W wielu destynacjach można znaleźć hotele "tylko dla dorosłych" (głównie na południu europy) i niekiedy to właśnie ten czynnik decydował o zatrzymaniu się tam. Odnoszę wrażenie, że każdego roku ilość takich miejsc podwaja się.

Autor:  Anonim3 [ 19 Gru 2014 21:28 ]
Temat postu:  Re: Nieprzyjemne sytuacje w hotelach

Nie oczekuję, że dziecko przestanie płakać na moje zawołanie. Ale na to, że rodzic nie będzie jednak PO RAZ KOLEJNY, po uprzednich skargachi, narażać innych na wyjątkowo głośny i przedłużający usię płacz swojej pociechy. Bo o tym mowa w tym wątku.

Nie ważne, ile razy coś się zdarza. Ważne, jakie może mieć skutki. Jeśli niewyspany kierowca zabije potem kogoś na drodze, to nikt nie przyjmie linii obrony "bo jakieś dziecko w nocy nie dało mi spać". Tylko delikwent usłyszy, że nie powinien był wsiadać za kierownicę i dostanie wyrok.

Krótko mówiąc, uważam, że taki niefrasobliwy rodzic powinien wreszcie przyjąć odpowiedzialność za kreowanie konfliktogennych sytuacji i zmienić coś we własnym zachowaniu, a nie oczekiwać bezgranicznej tolerancji od innych.

Autor:  kredka [ 19 Gru 2014 21:37 ]
Temat postu:  Re: Nieprzyjemne sytuacje w hotelach

Kara napisał(a):
przestanie narażać innych na wyjątkowo głośny i przedłużający się płacz swojej pociechy.


Hue hue hue hue! Ta pani już wie nawet, że płacz był wyjątkowo głośny, a co więcej przedłużający się! Dawno się tak nie uśmiałam :D

Wybacz, ale oskarżanie dziecka o powodowanie wypadków na drodze jest grubą przesadą, o ile nie po prostu głupotą.
Jeśli ktoś jest zmęczony i nie czuje się na siłach prowadzić, to po prostu nie prowadzi. Proste.
To tak samo jak oskarżyć barmana o to, że pijak wsiadł za kierownicę i kogoś zabił. No bo przecież to on mu polewał! Hah


A co ma rodzic zmienić w swoim KONFLIKTOGENNYM (!!!!!!!) zachowaniu? Zrezygnować z pracy? Nie jeździć z dzieckiem? Zamknąć się w czterech ścianach do osiągnięcia pełnoletności dziecka????

Myślę, że niektórym przydałoby się trochę ochłonąć.

Autor:  Anonim3 [ 19 Gru 2014 21:46 ]
Temat postu:  Re: Nieprzyjemne sytuacje w hotelach

Kredka, ja jestem zupełnie spokojna i właśnie popijam poranną kawę. :)

Proszę przeczytaj wszystkie moje posty i nie sugeruj czegoś, czego nie napisałam. Jeśli znowu czegoś nie zrozumiesz, jak uprzednio zaznaczyłaś, to tym razem chętnie wytłumaczę.

Autor:  kredka [ 19 Gru 2014 21:51 ]
Temat postu:  Re: Nieprzyjemne sytuacje w hotelach

Kara napisał(a):
Kredka, ja jestem zupełnie spokojna i właśnie popijam poranną kawę. :)

Proszę przeczytaj wszystkie moje posty i nie sugeruj czegoś, czego nie napisałam. Jeśli znowu czegoś nie zrozumiesz, jak uprzednio zaznaczyłaś, to tym razem chętnie wytłumaczę.


Dziękuję za chęci, moje niezrozumienie wynikało raczej z błędów językowych zawartych w twojej wypowiedzi. Ale doceniam starania.

-- 19 Gru 2014 21:57 --

Eryk napisał(a):
jeśli nie rozumiesz co to studium wyimaginowanego przypadku to i nieuprawnione oceny przychodzą Ci łatwo...


Proooszę cię :D Zabawa w psychologa, aby przestudiować przypadek zbanowanego już użytkownika na forum to już lekka przesada.

Autor:  jobi [ 19 Gru 2014 21:58 ]
Temat postu:  Re: Nieprzyjemne sytuacje w hotelach

Margaretta87 napisał(a):
Aż trudno uwierzyć, że ten temat budzi tyle emocji. Prawda, że o dobrym wychowaniu możemy mówić w przypadku dorosłych. Bo czego można oczekiwać od małego dziecka? Że na nasze zawołanie przestanie płakać? Ile razy w kościele, czy innym publicznym miejscu dziecko płacze i każdy potrafi być wyrozumiały. Czy różni się hotel? Wyobrażacie sobie sytuację, że obok informacji, że w hotelu nie można przebywać ze zwierzętami pojawia się informacja, że dotyczy to też małych dzieci? Z resztą... nie popadajmy w przesadyzm. Ile razy przydarzyła wam się tak sytuacja? Raz? Góra dwa. Mi osobiście ani razu, więc po co szukać problemu tam, gdzie go nie ma.


Kiedyś zarezerwowałem hostel na booking.com w Singapurze.
Niestety nie doczytałem, że hostel nie akceptuje dzieci - moja wina, ale jak widać, nic w tym dziwnego.
W hostelu wylądowaliśmy o 2 w nocy, zezwolono nam pozostać z prawie 3-letnią córką do rana po kilku telefonach do szefa.
Pomimo zapłaconych z góry 2 nocy za double room, zostaliśmy dodatkowo obciążeni za dziecko 50% kwoty rezerwacji (tytułem kary?) i wczesnym rankiem wyrzuceni z obiektu.
Dodam, że córka słowa z siebie nie wydobyła, tak była wystraszona i zmęczona.
Pretensji mieć nie mogę, ale na tym przykładzie widać, że brak akceptacji dzieci leży czasami w gestii hotelu, więc odpowiadając na powyższe pytanie - tak, ja akurat wyobrażam sobie taką sytuację ;-)
A w systemach rezerwacyjnych brak akceptacji dzieci przez hotel/hostel wcale nie jest rzadkością - teraz czytam uważniej warunki przed zrobieniem rezerwacji.

Autor:  madonnas [ 23 Gru 2014 21:21 ]
Temat postu:  Re: Nieprzyjemne sytuacje w hotelach

Skoro dużo musisz podróżować a dziecko jest za małe na nianię, to nie lepiej wziąć trochę urlopu zamiast tułać biedne dziecko po hotelach? To tylko dodatkowy stres dla dziecka i wcale mu się nie dziwię, że płacze w nocy. Może spróbuj mu zorganizować normalny dom, a nie wyjazdowy. Mi również płacz dziecka w hotelu ogromnie by przeszkadzał, bo tam się jedzie wyspać a w takim akompaniamencie raczej się nie da.

Autor:  mashacra [ 23 Gru 2014 23:51 ]
Temat postu:  Re: Nieprzyjemne sytuacje w hotelach

madonnas a do kogo piszesz, nie bardzo to wygląda na odpowiedź na post jobi? ;)

Strona 4 z 4 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/