Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Nasz wizerunek za granicą
nasz-wizerunek-za-granica,18,90269
Strona 4 z 25

Autor:  becek [ 12 Mar 2016 15:15 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

skąd ja to znam?
ten kto myśli inaczej jest nie inteligentny, drugiego sortu i stoi tam gdzie stało ZOMO
dobrze ze Polak -katoli myśli samodzielnie......czyżby?
a ci co sie po imprezie w kościele tłukli na ulicy to Polacy-katolicy czy Ci drugiego sortu?
tak pytam z ciekawosci



i taki tam kamyk do ogródka Polaka katolika narodowca
jestem wnukiem oficera AK, ojciec nauczyciel a matka jest lekarzem

Autor:  nick [ 12 Mar 2016 15:39 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

Może to trochę obok tematu, ale zapytałem kiedyś jednego ze straganiarzy, tych co natychmiast wiedzą w jakim języku powiedzieć coś do przechadzających się potencjalnych kupców.
Od tej pory odpowiedź na pytanie jaki jest nasz wizerunek za granicą jest dla mnie prosta:

"Round face, flat head" :mrgreen:

Zacznijcie się rozglądać za granicą, przyjmując powhższe parametry, to działa :D

Autor:  ewaolivka [ 12 Mar 2016 15:40 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

Tylko, że taki związek: Polak=katolik=narodowiec jest obecnie bardzo na czasie. A mni bardzo, ale to bardzo takie powiązanie się nie podoba...

Autor:  Kara [ 12 Mar 2016 15:54 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

@nick a zapytałeś kiedyś, jakie 3 rzeczy kojarzą się cudzoziemcowi z Polską czy Polakami? Bo ją dostawałam czasem interesujące odpowiedzi - nie tylko wódka, Wałęsa czy słowo na k.

@ewaolivka po zajrzeniu do tego raportu jedna ze składowych tego równania staje się raczej dyskusyjna: http://www.iskk.pl/images/stories/Insty ... um2015.pdf. ;-) Ciekawym doświadczeniem jest uczestniczenie we mszy zagranicą - najpierw w języku lokalnym, a potem - w polskim w tym samym kościele. Szczególnie w miejscach, gdzie jest i stara, i młoda Polonia.

Autor:  ewaolivka [ 12 Mar 2016 16:13 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

Hm...mało sie znamy,czasem jestem zdziwiona :). Łączy nas zamiłowanie do poznawania fantastycznego świata :) .

I gwoli zupełnej jasności ;) Kościoły tylko zwiedzam, jeśli są ciekawe architektonicznie/słynne/itp.

Chyba za bardzo odjechaliśmy w dyskusji. Ja wracam do pieczenia chleba(żytniego, na zakwasie, ze słodem :) )

Autor:  Kara [ 12 Mar 2016 18:38 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

Już Norwid przepowiadał genezę tego odjazdu - "Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,/ Do tych, co mają tak za tak - nie za nie -/ Bez światło-cienia..." ;-)

A na poważnie - po szybkim porównaniu wyników tych czterech kwerend mam wrażenie, że te teoretycznie nieprzychylnie nastawione do nas zachodnie media dostrzegają nieco więcej interesujących rzeczy o Polakach niż polskie:
http://www.google.pl/search?q=polski&pr ... ms&tbm=nws
http://www.google.co.uk/search?q=Polish ... ms&tbm=nws
http://www.google.de/search?q=polnisch& ... ms&tbm=nws
http://www.google.fr/search?q=polonais& ... ms&tbm=nws.

Autor:  DMW [ 12 Mar 2016 22:42 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

becek napisał(a):
Niemcy-narzekali na złodziei [Polaków]

Kiedyś w towarzystwie paru Niemców jeden z nich wspomniał coś o polskich złodziejach. Odpowiedziałem, że największymi złodziejami Europy są właśnie Niemcy - tyle co oni nakradli się w czasie wojny to nikt im nie dorównuje. Spuścili głowy i zamknęli się...
Z mojej branży - współpracuję z różnymi firmami z różnych krajów Unii i najbardziej w plecy dostałem właśnie od niemieckich kontrahentów. Statystycznie wygląda to tak (na przestrzeni 10 lat): Niemcy - 30% niezapłaconych faktur, inne kraje 5-10%.
Więc jak ktoś mówi mi o uczciwych Niemcach i nieuczciwych Polakach to mnie szlag trafia!
@becek - "...mamy do zaoferowania tylko tania sile roboczą..."
To jest jedna z działek którą zajmuje się moja firma, dlatego zdecydowanie twierdzę, że Twoja opinia jest kompletnie błędna. Być może wynika ona ze środowiska w którym się obracasz.
Post #60 Don_Bartossa moim zdaniem trafia w sedno większości powodów takich stereotypów o Polakach.

Autor:  Mikolaj2206 [ 12 Mar 2016 23:14 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

Na wstępie przyznam, że przeczytałem tylko kilka ostatnich postów w tym temacie. Co do mojego poprzednika DMW - też denerwowałem się, że do Polaków różne stereotypy są przypisywane. Minęło mi to jak jechałem Polskim Busem na trasie Warszawa - Berlin. Traf chciał, że siedzenie przede mną zajmowało dwóch naszych rodaków - całą drogę przygotowywali torby (obklejali folią aluminiową i innymi cudami) po to tylko, aby kraść w berlińskim centrum handlowym. O dziwo zupełnie ich to nie krępowało, że jadą z nimi inni pasażerowie. Naturalny sposób w jakim mówili co wyniosą ze sklepu był tak żenujący, że od tamtego czasu aż tak zaciekle nie bronię naszych rodaków bo to co widziałem na własne oczy tak mi obrzydziło niektórych, że nie warto bronić :).

No, ale nie generalizujmy :)

Autor:  becek [ 12 Mar 2016 23:19 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

klamiesz , to nie byli Polacy tylko przebrani Niemcy
Polacy katolicy tak nie postepuja ;D
@DMW zainwestuj w kancelarie prawna , twoje problemy sie skończą


wlasciwie z waszych postów wynika ze za fatalna opinie o rodakach odpowiadamy my sami
bo jak Niemiec mówi złodziej to odpowiadamy faszysta
jak Holender mówi pijak to odpowiemy a wy promujecie narkomanie
itd,itp
i wtedy możemy spać spokojnie w końcu 1000 lat tradycji chrześcijańskiej za nami
i nikt nie będzie pluł nam w twarz(trzeba słowa Roty uaktualnić)

Autor:  miriam [ 12 Mar 2016 23:30 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

No właśnie, nie należy generalizować.Myślę,że każdy kraj ma swoje elity i swój "margines",nie jesteśmy jakimś szczególnym wyjątkiem ani na + ani na -

Autor:  Anonymous [ 12 Mar 2016 23:41 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

@Mikolaj2206, dlaczego takich ludzi określasz ogólnie "Polakami", a nie szczegółowo "złodziejami"? Przed Tobą siedzieli po prostu złodzieje, których profesja nie była pochodną narodowości.

------
W książce prof. Wolniewicza "Ksenofobia i wspólnota" znajduje się definicja wspólnoty, do której należy każdy dla którego suma sił przyciągających do wspólnoty jest większa od sumy sił odpychających od wspólnoty. Wspólnota określana jest nie przez obiekt wspólnych interesów, a przez zespół wartości i idei oraz zdolność do przekazywania tych wartości kolejnym pokoleniom wspólnoty. To co łączy ludzi w obszarze interesów nazywane jest stowarzyszeniem, a nie wspólnotą.
Co ciekawe, w samym tytule książka odnosi się do ksenofobii. Samo to pojęcie jest tak powszechne, że nie widzę sensu go omawiać. Problem, ze współczesną debatą publiczną jest taki, że opiera się ona o przeformułowanie pewnych pojęć na inne. W ten oto sposób patriota staje się narodowcem, narodowiec staje się faszystą, czyli patriota staje się faszystą. Z drugiej strony ktoś kto nie żywi bezapelacyjnego uwielbienia dla konserwatyzmu od razu staje się lewakiem. Lewak staje się antypolakiem, itd.
Ta książka zawiera też definicję tzw. ksenofilii, czyli zjawiska przeciwnego do ksenofobii (nie odwrotnego). Ksenofilia oznacza na przykład, że w przypadku narodu suma sił zwiększających tożsamość (uwielbienie, przynależność) do narodu, jest mniejsza od sumy sił niechętnych narodowi. Każdy z nas wśród swoich znajomych może zdiagnozować takich, którzy charakteryzują się ksenofilią. Proponuję by wobec nich zastosować najłagodniejszą formę społecznej eksterminacji - po prostu wykluczenie.

Autor:  Mikolaj2206 [ 12 Mar 2016 23:46 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

Anonymous napisał(a):
@Mikolaj2206, dlaczego takich ludzi określasz ogólnie "Polakami", a nie szczegółowo "złodziejami"? Przed Tobą siedzieli po prostu złodzieje, których profesja nie była pochodną narodowości.


Bo byli... Polakami? Chciałem tylko pokazać, że ten proceder, który miał głównie miejsce kilkanaście/kilkadziesiąt lat temu nadal istnieje. Na pewno na nieporównywalnie mniejszą skalę, ale jednak nadal istnieje i zamiast odpysknąć, żeby patrzyli na siebie trzeba pokazywać dobre strony naszego narodu, które myślę, że przewyższają niejeden naród europejski.

DMW napisał(a):
becek napisał(a):
Niemcy-narzekali na złodziei [Polaków]

Kiedyś w towarzystwie paru Niemców jeden z nich wspomniał coś o polskich złodziejach. Odpowiedziałem, że największymi złodziejami Europy są właśnie Niemcy - tyle co oni nakradli się w czasie wojny to nikt im nie dorównuje. Spuścili głowy i zamknęli się...

@becek - "...mamy do zaoferowania tylko tania sile roboczą..."
To jest jedna z działek którą zajmuje się moja firma, dlatego zdecydowanie twierdzę, że Twoja opinia jest kompletnie błędna. Być może wynika ona ze środowiska w którym się obracasz.
Post #60 Don_Bartossa moim zdaniem trafia w sedno większości powodów takich stereotypów o Polakach.


Pozwolisz, że odpowiem na Twój post :).
1. Gadka typu "A: Głupi jesteś, B: Chyba ty" to była dobra ale w podstawówce :). Taka rozmowa raczej nie sprawi, że pozbędziemy się stereotypów.
2. Co do siły roboczej. Nie wiem co dokładnie miałeś na myśli, ale prawda jest taka, że jesteśmy dużo tańsi od tych samych pracowników w Europie Zachodniej, ALE jesteśmy też dużo lepsi (lepiej wykształceni i z większymi umiejętnościami). Nie wiem czym zajmuje się twoja firma, ale w szeroko pojętej branży IT bardziej opłaca się wysłać Polaka do Francji na miesiąc płacąc mu pensję plus dietę aniżeli zatrudnić Francuza, tak też firmy to robią. Zatem opinia "becka" jest w 50% trafna, a nie kompletnie błędna ;).

Pozdr!

Autor:  JSP [ 13 Mar 2016 00:08 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

becek napisał(a):
bo jak Niemiec mówi złodziej to odpowiadamy faszysta
jak Holender mówi pijak to odpowiemy a wy promujecie narkomanie


Ukazując im w ten sposób absurdalność tych stereotypów.


Załącznik:
alesund.png
alesund.png [ 80.87 KiB | Obejrzany 1109 razy ]

Autor:  olajaw [ 13 Mar 2016 00:18 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

Ja niestety uważam, że jako naród mamy sporo wad (ale nie mówię, że tylko my je mamy), i często nie potrafimy się do nich przyznać z czym wiąże się również to, że nie potrafimy na te wady nic "zaradzić". Pierwsze lepsze z brzegu to zakompleksienie i malkontenctwo, myślę, że najbardziej rzucają się w oczy. Nigdy nie zapomnę jak spacerując po Monako (dobry przykład, bo miejsce zacne) usłyszałam obok siebie "k**wa znowu schody!". Zakompleksienie w pewnym sensie ma źródło w naszej historii, ale nie chcę odbiegać od tematu, raczej każdy wie o co chodzi.

Co do pewnych stereotypów to (nie pochwalając ich oczywiście) myślę, że każde zachowanie ma swoją przyczynę - dlaczego wielu Polaków kradnie? Ludzie kradną, bo są biedni, taki Niemiec czy Francuz jest od Polaka zdecydowanie bogatszy i kraść nie musi. Wydaje mi się (choć socjologiem nie jestem), że takie zachowania wynikają raczej z warunków,w jakich żyjemy, a nie z "genów" czy narodowości.

Teraz bardziej ad rem -na szczęście coraz rzadziej (o ile nie prawie wcale) zdarzają się takie sytuacje jak kilkanaście lat temu mojej siostrze, która wyjechała do Francji jako au pair i Francuzi dziwili się, że można u nas kupić "takie cuda" jak krem Nivea czy banany. Gdyby opowiadał mi to ktoś inny (a nie moja własna rodzona siostra), powiedziałabym "taa i może jeszcze mówili, że u nas niedźwiedzie biegają po ulicach", ale niestety takie opinie o średniowieczu w Polsce istniały..

Na szczęście czasy się zmieniają, myślę, że nasz wizerunek w Europie i na świecie się poprawia z roku na rok, my jesteśmy bardziej otwarci na innych, a inni na nas. Każdy naród ma swoje czarne owce jak już ktoś chyba napisał i nigdy ich nie wyplenimy całkowicie.

Autor:  jawach [ 13 Mar 2016 00:29 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

Stereotypy? zamiast pleść farmazony, może każdy niech sam sobie odpowie co zrobi jak wykorzystując ewidentny błąd można kupić tańszy lot czy nocleg; dzwoni do firmy żeby nie poniosła straty, czy kupuje? Ha,ha, ha.

Wysłane z mojego MSP4505 przy użyciu Tapatalka

Autor:  olajaw [ 13 Mar 2016 00:35 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

Uważasz,że tylko Polacy kupują w ten sposób loty/noclegi?

Autor:  Anonymous [ 13 Mar 2016 00:55 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

olajaw napisał(a):
[...]która wyjechała do Francji jako au pair i Francuzi dziwili się, że można u nas kupić "takie cuda" jak krem Nivea czy banany.[...]

Oni swój przydział Nivei słono okupili za rządu Vichy transportami francuskich Żydów do niemieckich obozów zagłady, czy może o tym siostrze nie wspominali?
Ciekawe (przy okazji) czy pamiętają skąd poznali pojęcie kanalizacji ściekowej i w jakie zaskoczenie wprawiło takie rozwiązanie Henryka Walezjusza w XVI w.

Autor:  olajaw [ 13 Mar 2016 01:12 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

Wow rzeczywiście Twoje "uwiązanie" historycznie (jak to ładnie nazwała ewaolivka) jest czasami przerażające.. ale pomyliłeś forum, bo tu rozmawiamy o czymś zupełnie innym, więc idź się chwalić gdzieś indziej ;) Zapewne Twoje drzewo genealogiczne jest czyste jak łza do 50. pokolenia wstecz, gratuluje, pójdziesz do nieba!

Autor:  DMW [ 13 Mar 2016 01:21 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

Mikolaj2206 napisał(a):

DMW napisał(a):
becek napisał(a):
Niemcy-narzekali na złodziei [Polaków]

Kiedyś w towarzystwie paru Niemców jeden z nich wspomniał coś o polskich złodziejach. Odpowiedziałem, że największymi złodziejami Europy są właśnie Niemcy - tyle co oni nakradli się w czasie wojny to nikt im nie dorównuje. Spuścili głowy i zamknęli się...

@becek - "...mamy do zaoferowania tylko tania sile roboczą..."
To jest jedna z działek którą zajmuje się moja firma, dlatego zdecydowanie twierdzę, że Twoja opinia jest kompletnie błędna. Być może wynika ona ze środowiska w którym się obracasz.
Post #60 Don_Bartossa moim zdaniem trafia w sedno większości powodów takich stereotypów o Polakach.


Pozwolisz, że odpowiem na Twój post :).
1. Gadka typu "A: Głupi jesteś, B: Chyba ty" to była dobra ale w podstawówce :). Taka rozmowa raczej nie sprawi, że pozbędziemy się stereotypów.
2. Co do siły roboczej. Nie wiem co dokładnie miałeś na myśli, ale prawda jest taka, że jesteśmy dużo tańsi od tych samych pracowników w Europie Zachodniej, ALE jesteśmy też dużo lepsi (lepiej wykształceni i z większymi umiejętnościami). Nie wiem czym zajmuje się twoja firma, ale w szeroko pojętej branży IT bardziej opłaca się wysłać Polaka do Francji na miesiąc płacąc mu pensję plus dietę aniżeli zatrudnić Francuza, tak też firmy to robią. Zatem opinia "becka" jest w 50% trafna, a nie kompletnie błędna ;).
Pozdr!

ad 1. a co miałem im odpowiedzieć - tak, moi rodacy to złodzieje..? Przypomnienie im ile to Niemcy się nakradli jest właśnie zwalczaniem tego stereotypu o Polakach.
ad 2. głównie chodziło mi o słowo TYLKO które stawia nas w niekorzystnym świetle tak jakbyśmy nie mieli nic innego do zaoferowania. Masz rację że jesteśmy tanią siłą roboczą ale takie sformułowanie kojarzy się głównie z niewykwalikowanymi pracownikami wykonującymi najprostsze prace a jak sam wiesz mamy świetnych specjalistów (choćby w IT). Rumuni są od nas jeszcze tańsi ale mimo to zachodnie firmy wolą zatrudnić Polaka.

Autor:  Anonymous [ 13 Mar 2016 01:22 ]
Temat postu:  Re: Nasz wizerunek za granicą

@olajaw, pomyliłem forum z jakiego powodu? Odniosłaś się do historii i ja zrobiłem to samo. Nie chciałem Cię zdenerwować. Nie rozumiem dlaczego chcesz mnie stąd wypędzać w myśl zasady "zamknij komuś usta - wtedy zamilknie". Nawet bym mógł stwierdzić, że bardziej się z całością Twojej poprzedniej wypowiedzi zgadzam niż nie zgadzam. Dziwi mnie natomiast Twoja agresywna retoryka w reakcji na to co napisałem o Francuzach.
Co do tego drzewa genealogicznego to nie wiem jak się odnieść ponieważ nie umiem odgadnąć czy mnie krytykujesz czy komplementujesz :)

I taka grzeczna delikatna sugestia - jak się włączasz na 4-tej stronie wątku to nie pouczaj mnie o czym rozmawiamy bo o tym zdecydowaliśmy już wcześniej ;) A nie zdecydowaliśmy, że nie można się posługiwać faktami historycznymi. Nie ma takiej reguły na tym forum, ani w ogóle w społeczeństwie, która uniemożliwiałaby posługiwanie się argumentami opartymi o historię w dyskusji.
Bez urazy.

Strona 4 z 25 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/