| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Napiwki w podróży napiwki-w-podrozy,135,85698 | Strona 5 z 18 |
| Autor: | Zeus [ 04 Sty 2016 12:19 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
@Pawel_T i dodanie zdjęcia na Insta | |
| Autor: | livien [ 04 Sty 2016 12:26 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
A ja mam taką zasadę, że w restauracjach napiwek zazwyczaj daję w wysokości mniej więcej 10-15%, czasami więcej, jeśli jestem bardzo zadowolona. Ale jeśli obsługa jest strasznie niemiła, na wszystko trzeba długo czekać itd - wtedy staram się płacić kartą i nie zostawiam napiwku. | |
| Autor: | namteH [ 04 Sty 2016 12:33 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
kendi napisał(a): ... Ale jeśli ktoś daje raz do roku to dla mnie znaczy tyle, że nie daje NIGDY, tylko, tak jak było to już wcześniej napisane dorabia sobie teorię do swojego niedawania. Ale to działa w obie strony, tak jak napisałem o tym trochę wyżej. | |
| Autor: | correos [ 04 Sty 2016 12:39 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
z przymruzeniem oka czas spedzony w pracy na pisaniu postow "napiwkowych" zasluguje na: wynagrodzenie, napiwek, oplate za korzystanie ze sprzetu sluzbowegop do celow prywatnych | |
| Autor: | kendi [ 04 Sty 2016 12:42 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
namteH napisał(a): kendi napisał(a): ... Ale jeśli ktoś daje raz do roku to dla mnie znaczy tyle, że nie daje NIGDY, tylko, tak jak było to już wcześniej napisane dorabia sobie teorię do swojego niedawania. Ale to działa w obie strony, tak jak napisałem o tym trochę wyżej. Jeśli ktoś daje wszystkim, za wszystko bo tak trzeba to zgadzam się z tobą całkowicie, że może mieć problem z głową. | |
| Autor: | Anonymous [ 04 Sty 2016 12:52 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
@kendi, schodzimy trochę z tematu ale w takim DPD limit jest 31,5 kg. a powyżej tej wartości (ale przy nie przekraczaniu 50 kg) kurier ma prawo oczekiwać pomocy od odbiorcy. To w dalszym ciągu nie oznacza, że może postawić paczkę przed bramą i zadzwonić, że jest. I to jest dobry przykład, bo gdyby sam sobie poradził to dałbym mu napiwek. Zrobił coś czego nie musiał więc go wynagradzam. | |
| Autor: | kendi [ 04 Sty 2016 13:15 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
Znowu się mylisz, właśnie kurier może postawić paczkę powyżej 30kg przed bramą i zadzwonić, że jest. A w przypadku jeśli po nią nie zejdziesz może odmówić doręczenia (choć oczywiście to generalna zasada, nie będę się wczytywał w regulaminy poszczególnych firm kurierskich czy nie gwarantują one jednak doręczenia pod drzwi cięższych paczek - choć trudno mi sobie wyobrazić, żeby którakolwiek firma kurierska zmuszała pracownika, żeby samodzielnie wnosił na 4 piętro paczkę ważącą np. 45kg). http://www.serwisprawa.pl/artykuly,102, ... a-7-pietro Owszem odbiegamy trochę od tematu ale rzecz nadal dotyczy napiwków. Piszesz, że gdyby sam sobie poradził to dałbyś mu napiwek. A jemu wynagrodzenie należy się już za to, że pomoże tobie wnieść ciężką paczkę. A co jeśli ktoś ma zasadę, że NIGDY nie daje napiwków? | |
| Autor: | ane.wald [ 04 Sty 2016 13:29 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
Ktoś pisał o pizzy, że dostaje w ekspresowym tempie, bo dorzuca 10 pln. Znajomy powiedział mi kiedyś o oryginalniejszej metodzie, szczególne gdy zależało mu na czasie. Pytał mianowicie osobę przyjmującą zamówienie, na którą dostawa będzie u niego w domu i czy jeśli się spóźnią, w ramach rekompensaty będzie -50%. Kończyło się to najczęściej bardzo sprawnym przyjazdem i napiwkiem. Może to jest bardziej uczciwe ale nie mi to oceniać PS Nie wrzucajcie więcej rozpraw na temat wagi kurierskich paczek. | |
| Autor: | lataczuk [ 04 Sty 2016 13:51 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
A poza tym temat jest o napiwkach w podrozy a nie o paczkach czy pizzach dostarczanych do domu | |
| Autor: | ane.wald [ 04 Sty 2016 13:55 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
A co z ulubioną fryzjerką? | |
| Autor: | Anonymous [ 04 Sty 2016 14:00 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
@kendi, nie pisz, że się mylę gdy mam rację: Załącznik: dpd.png [ 13.59 KiB | Obejrzany 1268 razy ] Przeczytaj jeszcze raz mój wcześniejszy post. Limit w DPD to 31,5 kg i kurier łaski nie robi, że targa majdan nawet na 10 piętro. Pomiędzy 31,5 kg a 50 kg, może mnie poprosić i pomoc i wnosimy razem. To również jest jego obowiązek. Za to nie dałbym napiwku. Z mojej strony koniec o kurierach ale fakty są faktami. | |
| Autor: | MaSell [ 04 Sty 2016 14:09 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
Na tym forum gorącymi tematami są okazyjne ceny za loty, patenty genewskie, wyszukiwanie błędów pośredników czy linii lotniczych, promocje na pizze, lokaty czy darmowe akcesoria - generalnie jak uzyskać coś za mniej, najlepiej za ułamek normalnej ceny albo za darmo. Chwalenie się tym jest normalne i na porządku dziennym. Wnioskuję z tego, że przeciętna osoba która tutaj się wypowiada nie jest jest ponadprzeciętnie zamożna. Teraz czytam o stołowaniu się w restauracjach, jeżdżeniu taksówkami, wizytach u fryzjera, pizzy na telefon etc tak regularnemu, że jest się zapamiętywanym jako stały i dobry klient. Jednym z czynników które to powodują jest zostawianie za każdym razem przy takiej okazji napiwków 10% lub więcej. O tym, że dla niektórych kilka dolarów/euro więcej do każdego posiłku nie robi różnicy nie wspominając. Czy ktoś mi wytłumaczy o co w tym chodzi, bo czegoś tu nie rozumiem. | |
| Autor: | michzak [ 04 Sty 2016 14:14 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
@MaSell zapomniałeś o spaniu w domku na placu zabaw. O tym się zawsze wspomina pisząc o tym, jak oszczędzają użytkownicy obok patentów, pizze etc | |
| Autor: | Aga_podrozniczka [ 04 Sty 2016 14:18 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
Moim zdaniem najbardziej burzliwe watki sa te, ktore dotycza pieniedzy, a jak nie dotycza pieniedzy, to sa do tego sprowadzone i zaczyna sie o pieniadzach. Zakladam, ze wynika to z tego, ze kazdy inaczej rozumie tanie latanie, ma inny budzet i inny poziom komfortu. | |
| Autor: | hipeq69 [ 04 Sty 2016 14:22 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
kendi napisał(a): Panowie @hipeq69 i @namteH Bardzo dobrze, że nie dajecie napiwków, ktoś musi być gorzej obsługiwany, żeby ci co dają mogli być lepiej obsłużeni - inaczej nie widzieliby różnicy Ale jeszcze lepiej by było jak byście nosili koszulki z napisem NIGDY NIE DAJE NAPIWKÓW - oczywiście w języku obowiązującym w kraju, który odwiedzacie. Rozumiem, że jeśli jestem pierwszy raz w danej restauracji poza granicami PL to obsługa oczywiście wie, że nie daję napiwków? Mam to wytatuowane na czole, czy co? Mam jakiś trąd? Nie daję napiwków bo po prostu mnie na to nie stać... Gdyby nie to forum to nie zwiedziłbym aż tylu miejsc w Europie. Dla mnie te kilka Euro mniej za lot/nocleg/jedzenie to jest różnica - kilka takich różnic i mam kolejny wyjazd A przykłady z mówieniem "dzień dobry"... no kur...de nie przesadzajcie | |
| Autor: | Anonymous [ 04 Sty 2016 14:25 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
MaSell napisał(a): Wnioskuję z tego, że przeciętna osoba która tutaj się wypowiada nie jest jest ponadprzeciętnie zamożna. Ja bym takiej tezy nie zaryzykował. | |
| Autor: | Kara [ 04 Sty 2016 14:34 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
namteH napisał(a): Jak ktoś daje "bo trzeba" to, z całym szacunkiem, sam siebie nie traktuje jako homo bardzo sapiens. To się nazywa w psychologii (mogę się mylić co do nazwy) Zaburzenia Obsesyjno-Kompulsywne (ZOK, w angielskim OCD); ktoś sobie wmawia, że tak trzeba, bo np ludzie patrzą itp. To dotyczy rożnych sfer życia, więc i można mieć obsesje na punkcie dawania napiwków. Najlepiej tak z góry sypać monetami co by cała okolica słyszała Poniosła Cię chyba fantazja - i w kwestii zaprzeczenia słowa "nigdy", i tego, czym jest OCD. namteH napisał(a): Kara napisał(a): Nie stwarzam sobie okazji do takich obserwacji. Ale nie będę ingerować, jeśli będziesz chciał jeść w fast foodach i zostawiać tam komuś napiwki. Dobrej nocy! Dość wybiorczo obserwujesz świat w takim razie (źle mi się spało) Jak każdy. To się chyba "filtr subiektywizmu" nazywa. Poza tym, w większości krajów, w których działa McDo, można znaleźć zdrowsze alternatywy za zbliżoną cenę. Wracając do napiwkowych zwyczajów - w Niemczech, Belgii i Holandii nikt się nie obrazi za mniej niż 10%. Przy niskim rachunku jest to zwykle zaokrąglenie do pełnego euro. UK - 10-12.5%, w Londynie i innych dużych miastach często doliczany w restauracjach automatycznie z zastrzeżeniem, że nie jest to opłata przymusowa. ...I do pytania @krasnal - teoretycznie powinien być to banknot o najniższym nominale, ale przy drobnych przysługach w UK czy Eurolandzie nikt chyba nie poczuje się urażony, jeśli dostanie £2/ €2. | |
| Autor: | namteH [ 04 Sty 2016 14:49 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
Kara napisał(a): ... ... To się chyba "filtr subiektywizmu" nazywa. .... No szkoda, że zamiast nazywać kogoś skąpy/ niewłaściwe zsocjalizowany/ nieświadomy lokalnych zwyczajów/ etc nie piszesz że subiektywnie postrzega świat... | |
| Autor: | dziabulek [ 04 Sty 2016 14:57 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
@MaSell to,że ktoś jeśli jest taka możliwość lubi kupić całkiem legalnie bilet lotniczy np za kilkadziesiąt złotych, wcale nie oznacza że lecąc owym Wizzem nie śpi potem za parę stówek w dobrym hotelu. Jedno nie wyklucza drugiego. Różne są typy podróżowania o czym można doskonale przekonać się czytając relację. Podobnie jest z napiwkami to, że ktoś nie zostawia nie oznacza,że go na to nie stać, bo większość osób stać na napiwek rzędu 5-10 zł. Podobnie jak są osoby, które zawsze zostawią parę groszy kelnerowi pomimo tego, że im się nie przelewa. Moja babcia dostając emeryturę zawsze zostawiała końcówkę listonoszowi, a emerytura nie była wysoka. Także sprowadzanie dawania napiwków lub ich nie dawania do kwestii stać mnie/nie stać jest zbyt dużym uproszczeniem. No ale przecież za zaoszczędzone w jednej podróży napiwki, można się wybrać w kolejną:) pozazdrościć | |
| Autor: | kendi [ 04 Sty 2016 14:59 ] |
| Temat postu: | Re: Napiwki w podróży |
@Don_Bartoss Przecież napisałem, że regulaminy poszczególnych firm kurierskich mogą się różnić. Wiadomo, że niektóre firmy wprowadzają korzystniejsze warunki, traktując to jako przewagę konkurencyjną. Ale jak kupisz coś ciężkiego i przejedzie kurier z innej firmy to przecież nie powołasz się na regulamin DPD, prawda? Z mojej strony również już koniec na temat kurierów i przepraszam za OT. @MaSell Naprawdę nie rozumiesz? Zjedzenie pizzy raz czy dwa w tygodniu z kolegami przy piwie podczas meczu to wydatek na osobę mniejszy niż tani bilet z Modlina. A to wystarczy, żeby zostać zapamiętanym jako klient dający lub nie napiwki (oczywiście zakładając, że zamawiasz w tym samym miejscu). Wizyta u fryzjera też dla nikogo nie jest dużym obciążeniem budżetu (no na pewno większym dla kobiet ale też z tym nie przesadzajmy). Dobry kelner rozpozna klientów nawet jak bywasz raz na dwa tygodnie albo rzadziej. Swojego czasu bywałem raz w miesiącu w Kolonii i zawsze chodziłem do tej samej restauracji, prowadzonej przez Włochów i zawsze zamieniłem parę słów z właścicielem i rozpoznawał mnie każdy pracownik, to samo w Dortmundzie. Odkąd nie muszę płacić za komunikację w Warszawie to z taksówek korzystam sporadycznie (ostatnio w październiku w Paryżu) i w zasadzie tylko wtedy jak już naprawdę muszę. @hipeq69 Przeczytaj moje następne posty wtedy zrozumiesz co miałem na myśli. | |
| Strona 5 z 18 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |