Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Najlepsze miejsce do życia
najlepsze-miejsce-do-zycia,18,92185
Strona 8 z 16

Autor:  Japonka76 [ 29 Kwi 2016 18:40 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

@jakwilk opisując Norwegię skupiłeś się tylko na sprawach socjalnych. Mieszkałam w tym pięknym kraju ponad 2 lata. Urzekła mnie natura, przyroda, powietrze, niebo i zarobki. Ale cała reszta - nie dla mnie. ;) Norwegia to "państwo policyjne", okrutnie propagandowe. Ludzie są bardzo zamknięci, brak im słowiańskiej spontaniczności. Brak chęci poznawania świata, zapatrzeni w siebie, z kompleksem Ameryki. Poprawność polityczna podniesiona do absurdu. Takie trochę karne poukładane Niemcy, ale do trzeciej potęgi. Każdy każdego obserwuje, dla Twojego dobra, kontrolują Twoje wydatki np. na alkohol. Taki kraj idylliczny, który jednak pęka, pruje się, i wysypują się trociny.
Mieszkało mi się tam dobrze. Byłam wtedy piękna, młoda i bogata. Poznałam tam kilku wspaniałych Norwegów. Ale to były dusze artystyczne, wyłamujące się poza schemat. Ogólnie nie chciałabym tam mieszkać na stałe. Od pięknej poukładanej północy wolę wyluzowane południe.

Autor:  michcioj [ 29 Kwi 2016 19:04 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

Japonka pieknie powiedziane, Norwedzy sa powodem dla ktorego nie chcialbym mieszkac w Norwegii ;)

zreszta ten kraj to mekka placowa dla sprzataczek czy murarzy, w moim zawodzie jakis takich cudow nie ma,
a do tego musialbym sie nauczyc norweskiego, wiec bez sensu :)

Autor:  Kara [ 29 Kwi 2016 19:06 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

Poznałam kilkoro Norwegów w słynących z kontroli społecznej Niemczech i po skutkach jednej "Norwegenfete" (coroczna norweska "popijawa" na kampusie) widziałam, że nawet Rosjanie nie mają z nimi szans (a "trenowali" regularnie i z mocnym "obciążeniem"). Kompleksy i zamknięcie szybko poszły w kąt, ale kontroli sprzedaży alkoholu w Norwegii przestałam się tego dnia dziwić. A wkrótce - i kolejnych państwach skandynawskich. :-)

Gdyby nie brak słońca, Dania czy Norwegia byłaby - jak dla mnie - niezła. Fajnie byłoby mieć etacik na semestr letni, a na zimowy wybierać się na południową półkulę (czyt. jakieś Czile, Nowa Zelandia czy "cóś" ;-) ).

Autor:  jakwilk [ 29 Kwi 2016 20:58 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

Wspomnialem o kwestiach socjalnych po to, aby na przykladach gratyfikacji (zapomogi?) wyjasnic, ze aspekt finansowy jest w tym kraju niemal calkiem zbilansowany - jest praca, sa pieniadze, nie ma pracy, mozemy dalej dosc komfortowo zyc. Pamietajmy jednak, ze Norwegia to panstwo luteranskie, z mentalnoscia silnie ukierunkowana ku pracowitosci, uczciwosci i przyzwoitosci. Zapomogi socjalne sa dla ludzi, ktorzy ICH POTRZEBUJA, nie zas po to, zeby wykorzystywac system. Jak wspomniala @Japonka76 jest to panstwo o czystym powietrzu, czystej wodzie, pieknych widokach, ludzie maja bzika na punkcie aktywnosci na swiezym powietrzu. Wycieczki gorskie, rower, biegowki. Atmosfera spokoju, kontemplacja tradycji i cieszenia sie chwila.

Autor:  michcioj [ 29 Kwi 2016 23:09 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

super. widocznie jeszcze malo tam Polakow co wykorzystuja ten system :)
milion lat temu pracowalem w Norwegii 2 miesiace, bardzo mi sie podobalo :)

Autor:  DMW [ 30 Kwi 2016 00:18 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

jakwilk napisał(a):
Zapomogi socjalne sa dla ludzi, ktorzy ICH POTRZEBUJA, nie zas po to, zeby wykorzystywac system.

Nie jest tak różowo. Np. na tzw. "zespół wypalenia zawodowego" można pociągnąć na zwolnieniu dwa lata, Norwedzy to potrafią wykorzystać a przecież wiadomo że to jest zwyczajne naciągactwo.

Autor:  nick [ 30 Kwi 2016 00:39 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

Myślę że rodacy głównie ciężko zasuwają na ten system, a promil jest jego beneficjentami :mrgreen:

W Danii, gdzie spędzam kilka miesięcy w roku jest podobnie - przy czym nie ma ograniczeń dot. sprzedaży mocnych trunków ;)
Ewentualne bezrobocie wiąże się również z wypłatą zasiłku 8-10k zł miesięcznie. Jeszcze nie tak dawno temu zasiłek można było pobierać nieprzerwanie przez okrez 10-ciu lat, teraz czas jest zależny od daty nabycia praw.

Marne i nudne życie w małych duńskich mieścinach urozmaica cała gama ciekawych ubezpieczeń, na które należy systematycznie uiszczać składki sięgające łącznie nawet 1/3 wynagrodzenia.
W zamian umożliwiają ucieczkę w najbardziej odległe miejsca planety nie powodując uszczerbku w domowym budżecie.
Według skandynawskiego modelu, kilkunastomiesięczna niemożność wykonywania obowiązków służbowych i terapia "dowolnej choroby, której nie da się jednoznacznie zdiagnozować" w objęciach gorących Tajek, nie powinna mieć wpływu na budowę domu i spłatę kredytów.

Ot, socjalizm z ludzką gębą :twisted:
Skandynawski system jest fajny gdy jest się jego beneficjentem.
To partia szachów, która dobrze rozegrana powoduje uśmiech na twarzy i stan relaksu do późnej starości. Niewielu jednak ma cierpliwość i wiedzę by poznać doń klucz 8-)

Autor:  michcioj [ 30 Kwi 2016 03:57 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

ot co , no widzisz, Dania to w takim wypadku piekny kraj do zycia, nie dosc ze na luzie (przynajmniej w porownaniu do reszty
Skandynawii) to jeszcze mozna ich doic z zasilkow :-)

Autor:  Kara [ 30 Kwi 2016 08:10 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

Mam wrażenie, że zazdroszcząc sposobu na życie pewnej pani profesor wywołałam dyskusję o życiu z zasiłków... :mrgreen:

Tych ostatnich nie przeliczałabym na złotówki, bo im bardziej rozwinięty system ubezpieczeń społecznych plus wyższy dochód narodowy brutto na 1 mieszkańca, tym większe zrobią wrażenie... Złudne jednak. W danym (k)raju można sobie przez jakiś czas spokojnie pożyć, a potem - o ile nie jest się przedsiębiorcą/ wynalazcą/ twórcą/ spadkobiercą kogoś relatywnie zamożnego/ tzw. fuksiarzem - powegetować, jeżeli jest się osobą uczciwą bądź nieskłonną do ryzyka.

W postrzeganej swego czasu jako zasiłkowe Eldorado Wielkiej Brytanii, ten drugi etap oznacza zazwyczaj albo mieszkanie socjalne w kiepskiej dzielnicy i/ lub modły błagalne o lekką zimę/ brak powodzi/ cudowne obumarcie grzyba itd. itp., "plastikowe" jedzenie z najtańszego supermarketu, polowanie na okazje i atrakcje typu siedzenie przed telewizorem czy włóczenie po okolicy. W tym czasie przeciętna osoba pracująca, przy tych samych warunkach socjalnych, będzie mogła spokojnie pozwolić sobie na np. tygodniowy wypad na narty we Francji w zimie i dwutygodniowe "balety" na Costa Brava w lecie. Albo jeden budżetowy wypad do Azji południowo-wschodniej.

PS "Podatność" na wypalenie zawodowe może sprzątnąć sprzed nosa pracę, która byłaby pewnie atrakcyjna dla niejednego czytelnika forum - cf http://www.emeraldinsight.com/doi/abs/1 ... -2014-0161. ;-) Tyle o "naciągactwie", na które biofizykochemicznie reaguje i chory, i jego otoczenie. :-)

Autor:  becek [ 30 Kwi 2016 17:11 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

jak widze takie obrazki to mam ochotę wyjechać gdziekolwiek...

Image
cały artykuł
http://www.tvn24.pl/zdjecia/smieci-nad-warta,51329.html#p1

ja mieszkam przy polu mokotowskim
po każdym ciepłym łikendzie mam tak pod domem
ludzie się relaksują jak w sovietskim kołchozie

Autor:  Dziewon [ 30 Kwi 2016 19:07 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

Przeczytałem cały temat i czekałem na ponowne otwarcie. Zainteresował mnie gdyż, właśnie za rok lub 2 planuję wyjechać "na emeryturę". Wiadomo, że coś trzeba będzie robić, ale jeszcze nie wiem co. Ile to osób wyjeżdżało w ciemno.

Dla mnie idealnie byłoby w ciepłym kraju, gdzie złotówka jest silniejsza od miejscowej waluty i z lekką dozą "samowolki" prawnej:) Coś jak Meksyk:) czyt. pozwolenia na budowe itd

Zdziwiłem się, że jeszcze nikt nie wymienił żadnego z krajów Ameryki Południowej. A co myślicie o Kubie? Byłem w 2012 i myślę, że po naszych latach 90 każdy z nas by sobie tam poradził. Aczkolwiek Kuba będzie się szybko zmieniać, ale na tych zmianach można też nieźle i szybko zarobić z odpowiednim biznesem.

Autor:  michcioj [ 01 Maj 2016 12:49 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

Kuba?myslismy ze to chory kraj z wiecznym problemow zaopatrzenia w podstawowe artykuly ktore w .pl masz na codzien.

Autor:  Kara [ 01 Maj 2016 13:26 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

To se ne vrati. Za 2 dni pociotek Fidela będzie prezentował wakacyjne fatałaszki Chanel na głównym deptaku Hawany, a sieci hoteli od jesieni biją się o najatrakcyjniejsze działki.

Autor:  rw30 [ 01 Maj 2016 14:51 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

Dziewon napisał(a):
Przeczytałem cały temat i czekałem na ponowne otwarcie. Zainteresował mnie gdyż, właśnie za rok lub 2 planuję wyjechać "na emeryturę". Wiadomo, że coś trzeba będzie robić, ale jeszcze nie wiem co. Ile to osób wyjeżdżało w ciemno.

Dla mnie idealnie byłoby w ciepłym kraju, gdzie złotówka jest silniejsza od miejscowej waluty i z lekką dozą "samowolki" prawnej:) Coś jak Meksyk:) czyt. pozwolenia na budowe itd

Zdziwiłem się, że jeszcze nikt nie wymienił żadnego z krajów Ameryki Południowej. A co myślicie o Kubie? Byłem w 2012 i myślę, że po naszych latach 90 każdy z nas by sobie tam poradził. Aczkolwiek Kuba będzie się szybko zmieniać, ale na tych zmianach można też nieźle i szybko zarobić z odpowiednim biznesem.



myślę że Brazylia to spoko opcja, tylko temat wiz musiałbyś przerobić, bo to nie jest tak że można tam siedzieć ile się chce [szczegółów nie znam]. Ich waluta spadła ostatnio na łęb na szyję, i nawet w Rio ceny jedzenia jedzenia są jak nad naszym morzem a raczej nawet trochę tańsze. A gdzie indziej jest oczywiście taniej.

Ew wspominana tu już Azja płd wschodnia, dużo taniej niż Ameryka Płd. i chyba mniej problemów z wizą na długi pobyt

Autor:  michcioj [ 02 Maj 2016 01:52 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

przy zalozeniu ze swoje juz w zyciu zarobilismy i mamy emerytura swietnym miejscem do zycia wydaje sie byc
Azja poludniowo-wschodnia np. Filipiny lub
niektore kraje Ameryki Poludniowej np. Ekwador czy Gwatemala.
ale oczywiscie to tylko moje widzimisie :)
przed emerytura (notabe jeszcze troche mi brakuje ;)
wspomniana wczesniej Australia wydaje sie byc super wyborem tyle przy zalozeniu ze dostaniemy wize
gdzie mozna pracowac w wyuczonym zawodzie a nie jako np. kelner.

Autor:  Anonymous [ 02 Maj 2016 10:57 ]
Temat postu:  Re: Najlepsze miejsce do życia

Czytając te wpisy, nieźle się uśmiałem.
Oman, Kuba najlepszymi miejscami do życia ? :roll:
Bo tam ciepło ? :D
A Filipiny, Gwatemala itd to już zupełny odjazd. Przecież to jedne z najbiedniejszych krajów świata. Skąd ludzie emigrują, jak tylko mają taką możliwość. Infrastruktura, opieka zdrowotna , socjalna itp nie istnieje.

Tytuj wątku, przy takich wpisach, powinien brzmieć.
"W którym kraju mi się podoba, bo jest tam najtaniej"
Poza tym są dwie różne kwestie.
1. Gdzie chciałbym mieszkać , żeby zarabiać na życie ?

Dla mnie lepszego miejsca niż Polska nie ma. :mrgreen:

2. Gdzie chciałbym mieszkać na emeryturze ? Mając już zapewniony dopływ odpowiedniej ilości gotówki ?

Wyspy kanaryjskie. Lanzarote. Miasteczko Orzola na północy. ;)

Autor:  Gregggor [ 02 Maj 2016 11:06 ]
Temat postu:  Re: Najlpsze miejsce do zycia

namteH napisał(a):
rw30 napisał(a):
...
All in all wydaje mi sie, ze miejsce w ktorym mieszkam, czyli Barcelona, jest najlepsze, i naprawdę nie chodzi tu o to, że ja tu mieszkam
...

zalety: czysto, bezpiecznie, świetny transport i nie czuć rozmiaru metropolii.

Doczytalem, i o ile faktycznie w Barcelonie nie czuje sie tego ze to blisko 5-milionowa aglomeracja, to co do transportu zupelnie nie moge sie zgodzic. Okej, metro funkcjonuje bardzo dobrze. Ale pociagi i autobusy jezdza wedlug sobie tylko znanych rozkladow, a opoznienia to juz chyba normalna sprawa.

Wzorcowa, zintegrowana komunikacja publiczna to dla mnie np. Frankfurt nad Menem. Ale i w Warszawie jest niezle i moim zdaniem zdecydowanie lepiej z punktualnoscia niz w Barcelonie.
Co nie zmienia faktu, ze w Bcn mieszka sie calkiem dobrze :)

Autor:  namteH [ 02 Maj 2016 11:13 ]
Temat postu:  Re: Najlpsze miejsce do zycia

Gregggor napisał(a):
...Ale pociagi i autobusy jezdza wedlug sobie tylko znanych rozkladow, a opoznienia to juz chyba normalna sprawa...

Ale i jednych i drugich masz dość sporo. Korki to codzienny widok, a w nich autobusy...
Pociągi też jeżdżą często.
Jadąc gdzieś żeby być na czas to rzeczywiscie tylko metro się sprawdza choć to tylko pewnego rodzaju pozory, bo przecież metro też swojego rozkładu nie ma ;)

Autor:  michcioj [ 02 Maj 2016 12:32 ]
Temat postu:  Re: Najlpsze miejsce do zycia

namteH napisał(a):
rw30 napisał(a):
...
All in all wydaje mi sie, ze miejsce w ktorym mieszkam, czyli Barcelona, jest najlepsze, i naprawdę nie chodzi tu o to, że ja tu mieszkam
...

zalety: czysto, bezpiecznie, świetny transport i nie czuć rozmiaru metropolii.

moze i nie czuc tej metropolii ale bezpiecznie na pewno nie jest. masa kieszonkowcow, oszustow,
prostytutek. z calym szacunkiem rw30 - jak dla mnie to miasta meneli.
do tego mieszanka hiszanskiej mentalnosci(bardzo nielubie) z katolonskim patrzeniem na wszystkich z gory.
dosc drogo i zarobki slabe, pewnie dla mnie nawet slabsze niz w Polsce.
plusem na pewno jest jedzenie i plaza, ale to za malo.

Autor:  namteH [ 02 Maj 2016 12:36 ]
Temat postu:  Re: Najlpsze miejsce do zycia

michcioj napisał(a):
...
dosc drogo i zarobki slabe, pewnie dla mnie nawet slabsze niz w Polsce.
...

tak.
już za miesiąc biedni Katalończycy będą szturmować pośredniaki nad Wisłą :lol:

Strona 8 z 16 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/