| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni w C na-skraj-mapy-aitutaki-samoa-tonga-i-taveuni-w-c,219,188877 | Strona 1 z 3 |
| Autor: | marcin.krakow [ 09 Paź 2026 13:58 ] |
| Temat postu: | [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni w C |
Jak październik to RTW przez wyspy Oceanii. Trzecie październikowe z rzędu, więc mogę nazwać to już tradycją. Tym razem trasa prowadzi mnie przez Wyspy Cooka, Samoa, Tonga oraz Fiji, a dokładnie przez wysepkę, przez którą przebiega linia zmiany daty. Garść statystyk: Podczas najbliższych 3 tygodni zrobię 20 kresek, przelecę 55 537 kilometrów na pokładach ośmiu linii lotniczych: LO, QR, GZ, NZ, GJ, AA, WN oraz TK z czego trzy to będą moje debiuty. Nie mogę też nie wspomnieć, że wszystkie kreski długodystansowe lecę w C na pokładach QR, FJ oraz TK. W sumie będzie tego 38 696 kilometrów czyli aż 70% trasy (dokładnie to 69,68%). Przekłada się to na równe 48 dupogodzin w C. Start przygody już w niedzielę, zapraszam do przeżycia jej ze mną; Marcinkiem. Całość wygląda tak: Załącznik: mapRTW.gif [ 17.88 KiB | Obejrzany 1327 razy ] Tak wygląda koniec mapy czyli loty po Oceanii: Załącznik: mapOCEANIA.gif [ 11.43 KiB | Obejrzany 1327 razy ] A tyle przelecę w C: Załącznik: mapC.gif [ 16.07 KiB | Obejrzany 1327 razy ] Całość rozbita na segmenty: Załącznik: kreski.jpg [ 77.83 KiB | Obejrzany 1327 razy ] Czyli rozkład jazdy jest już znany | |
| Autor: | oskiboski [ 09 Paź 2026 15:16 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Dobra miałem w 2028 z kolegami lecieć do Damaszku ale chyba muszę zacząc myśleć nad jakimś RTW bo zaczynam czuć niedosyt swoimi | |
| Autor: | tropikey [ 09 Paź 2026 15:18 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Na Tonga planujesz pływanie z wielorybami? Co prawda to już końcówka sezonu, ale chyba jeszcze da radę... | |
| Autor: | elwirka [ 09 Paź 2026 15:41 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
I to się nazywa wyprawa! Nie wiem czego bardziej zazdroszczę, trzech longów w C czy plaż Aitutaki;-) | |
| Autor: | tarman [ 09 Paź 2026 17:29 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Powodzenia, będę śledził. Życzę zero opóźnień, wszystko on time | |
| Autor: | marcin.krakow [ 12 Paź 2026 09:25 ] | ||
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni | ||
W związku ze zmianami w relacji miesiąca/roku daje temu wyraz niezadowolenia i odpuszczam tą relację. Powinno być "po staremu" do końca roku, tym bardziej, że mamy już październik. Nie zmienia się zasad maratonu na 3km przed metą.
| |||
| Autor: | Yossarian [ 12 Paź 2026 09:39 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Wielka szkoda, ale rozumiem rozgoryczenie. Dla mnie wartością nadrzędną i motywacją w pisaniu relacji live była interakcja z forumowiczami, chociaż zawsze wątek konkursu i rywalizacji pojawiał się z tyłu głowy. Baw się dobrze, nadal będę trzymał kciuki za cały kręgosłup i żeby nic nie posypało się po drodze | |
| Autor: | dzionslo [ 12 Paź 2026 09:52 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Kurde podczas tej podróży w końcu jakiś Polak będzie w promieniu ok. 200km ode mnie | |
| Autor: | marcin.krakow [ 12 Paź 2026 10:06 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
@Yossarian ja tego nie pisze dla konkursu, są lepsi pisarze, są robione ciekawsze trasy, są fotografowie z dobrym sprzętem i fotkami zgrywanymi i wrzucanymi z lapka a nie prosto z telefonu itd. Jednakowoż relacje chcąc nie chcąc, są cześcią konkursu i po prostu nie zmienia się zasad w trakcie gry. Oczywiście też nie rządam by forum funkconowało pod mnie. Po prostu nie uważam tej zmiany za dobrą W TRAKCIE roku. W przyszłym roku robię ciekawą podroż i mam zamiar ją relacjonować bo będzie w niej sporo kontrastów w krótkim czasie. Jakieś tam fotki i informacje powrzucam w dedykowanych tematach. | |
| Autor: | pabien [ 12 Paź 2026 10:21 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Nie przejmujcie się, ja Wam w zamian napiszę relację z wycieczki do Dusznik | |
| Autor: | correos [ 12 Paź 2026 10:25 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Ten temat jest bezcenny Najlepsza z Żon: Mariusz gdzie znow chcesz leciec ? Kto tyle lata co Ty? Wydruk mapki Marcina na blat stolu i kurtyna | |
| Autor: | brzemia [ 12 Paź 2026 10:28 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Nie rozumiem tego? Skoro nie robisz tego dla konkursu to dlaczego z powodu konkursu rezygnujesz ? Osobiście cieszyłem się na tę relację. Po to jest to forum. Aby dzielić się szczęściem podróżowania. Przemyśl swoja decyzję nie dla plecaka f4f ale dla reszty forumowiczów Wyslane z telefonu przez Tapatalka | |
| Autor: | tom971 [ 12 Paź 2026 11:54 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
marcin.krakow napisał(a): odpuszczam tą relację... Hej Marcin; to dopisz chociaż ostatni odcinek, techniczny pt. 'w jaki sposób zakupiłem te bilety' dla potomnych | |
| Autor: | Gaszpar [ 12 Paź 2026 21:20 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Ej, no zrzucimy sie na plecqk dla Ciebie. Nawet możemu nielegalnie wyhaftować logo F4F, tylko no napisz te relację | |
| Autor: | Kurp_Zielony [ 12 Paź 2026 21:29 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Ja również proszę o relację | |
| Autor: | Mikolaj2206 [ 14 Paź 2026 19:21 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Przemyśl decyzję bo Twoja relacja z pewnością dałaby radość wielu osobom (w tym mnie bo aktualnie nie mogę sobie pozwolić na takie przygody) a dla Ciebie byłaby czymś do czego mógłbyś wracać wspomnieniami. Zasady jakiegoś konkursu czy symboliczne nagrody na pewno nie są tego warte. | |
| Autor: | marcin.krakow [ 15 Paź 2026 22:00 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
tom971 napisał(a): Hej Marcin; to dopisz chociaż ostatni odcinek, techniczny pt. 'w jaki sposób zakupiłem te bilety' dla potomnych KRK-WAW 165,67 zł Bkg* WAW-DOH-ADL-AKL w C 90k avios + 1274,74zł AKL-RAR 750zl Bkg RAR-AIT-RAR 1241,28zł Bkg RAR-CHC-AKL 17,5k M&M + 74,42€ AKL-APW 772,49zł Bkg APW-NAN-TBU 1070zł Bkg TBU-NAN-TVU 1199zł Bkg TVU-NAN 284,75 FDJ (459,75zł) $* NAN-LAX w C 108,25k avios + 424,25zł LAX-AUS 20k avios + 21,26zł AUS-DAL 134,40usd (490,31zł) $ DFW-IST-KRK w C 62,5 M&M + 312,60 usd *Bkg - zakup z portfela booking, czasem cena jest zawyżona ~10% wzgledem str linii ale wole wydać 110% wirtualnych niż 100% z kieszeni *$ - musiałem wyskoczyć z żywej gotówki @tropikey zrobiłem to tutaj na AIT za 200 NZD | |
| Autor: | marcin.krakow [ 17 Paź 2026 06:54 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Dobra, skoro bawimy się w relacje do końca roku jednak po staremu, to nadrobię ostatnie dni i będę leciał z Livem. Pytanie do @mod kliknąłem zakończenie relacji w 2 poście, można to odkręcić, czy mam załozyć temat od nowa? | |
| Autor: | Washington [ 17 Paź 2026 09:55 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
Jest ok, nie trzeba zakładać nowego tematu | |
| Autor: | marcin.krakow [ 17 Paź 2026 20:19 ] | ||||||||||||||||||||||||
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni | ||||||||||||||||||||||||
Pierwszym dniem podróży była niedziela, którą rozpocząłem krajóweczką do stolicy a na mieście udało się złapać z naszą forumową gwiazdą TVN. Kolejnego dnia rano, przy checkinie okazuje się, że z powodu zmiany lotu z DOH-AKL na DOH-ADL-AKL mój bilet okazał się być wystrzelony w kosmos i przywracanie go zajeło trzem osobom ze 20 minut. Finalnie udało im się to odkręcić, ale nie zdążyłem zajrzeć do saloniku i udałem się prosto pod gate. Na pierwszym odcinku przypadło mi miejsce 5A, w lotach za aviosy już chyba od roku nie ma darmowego wyboru miejsc, ale można sobie wybrać odpłatnie w granicach 300-400 PLN za odcinek. Jeśli myślicie o spaleniu aviosów, to przy tej samej stawce i +/- podobnych doplatach jest to chyba najdłuższa możliwa trasa. Z tego co pamiętam DOH-BOG trwa ~16h, a stawka ta sama co dwa razy krótszy lot do MNL czy BKK. Piszę to z głowy, ale chyba nic nie pomyliłem? W trakcie pierwszego pięciogodzinnego lotu miałem okazję zasmakować w pomidorowej oraz grillowanej wołowinie i bardzo sobie chwaliłem ten wybór. Będę pomijał takie oczywiste pierdoły, że w każdej chwili można było ugasić pragnienie czym tam mieli albo przegryźć migdały z mini miseczki. Mam wrażenie, że czas w C płynie inaczej, bo lot minął mi jak z bicza strzelił i już trzeba było wysiadać w Dosze, gdzie czas przesiadki spędziłem w Al-Mourian kosztując risotto, które okazało się kaszottem oraz biorąc prysznic, gdyż przedemną była jeszcze długa droga. Kolejny lot DOH-ADL-AKL to rozkladowo 18h i 55 minut (w tym transfer w Adelajdzie). Tutaj przy odprawie wolne miejsca były tylko w środkowej części kabiny, co nie do końca było mi w smak (lecę w C i jeszcze wybrzydzam Dodatkowo jest to fotel bliżej okna, a dalej od przejścia i takie ułożenie bardziej mi pasuje. W czasie tego lotu postawilem na zupę ziemniaczaną oraz chicken machboos. Jak zupa pyszna, tak drugie do niczego, nawet mu zdjęcia nie zrobiłem. Nie wiem czy to siła sugestii, czy jedzenie w C naprawdę jest pyszne, ale ta porcja smakowała jak taka zwykła z eco, ale przełożona z aluminium na talerz. Następnie wskoczyłem w piżamkę i ułożyłem się do snu, mając w perspektywnie kolejną noc do spędzenia jako koczownik na transferach w AKL. Obudzili mnie przed lądowaniem w Australii, więc na śniadanie spróbowałem szakszuki i kebsa (w bułce) i zaraz wyladowaliśmy w Adelajdzie, gdzie musieliśmy wysiąć z samolotu ze wszystkimi rzeczami, tylko po to by na wydzielonym security transferowym nam je przeskanowano i można było wracać pod gate. Jeśli ktoś wie czemu tak to wygląda, a podczas innych międzylądowań siedzi się na swoim miejscu kiedy trwa wymiana pasażerów, niech da znać. Okazało się, że do odlotu było na tyle czasu by wyskoczyć do saloniku po kolejny prysznic. A po wejściu na pokład nie było śladu po mojej piżamce, było za to nowe menu, a ta sama załoga zachowywała się jakby mnie właśnie pierwszy raz na oczy widziała, ta sama stewardessa przedstawiła się, zaczeła mi objaśniać przyciski przy fotelu itd. Na początku pomyślałem, okej taka praca, ale trwało to tak długo, że wreszcie powiedziałem, że przecież się znamy od samej Dohy. Ostatni odcinek Australia-Nowa Zelandia miał trwać 3,5h więc próbowałem go przespać ale nie mogłem też odmówić spróbowania stejka z Angusa, który smakował znakomicie. Dodanie do rozkladu stopa w Adelajdzie oraz zmiana godzin wylotu spowodowała, że w NZ byłem na tyle późno, że branie hotelu nie miało sensu, więc pozostało mi koczować do rana, aż otworzy się jakiś salonik.
| |||||||||||||||||||||||||
| Strona 1 z 3 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |