| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni w C na-skraj-mapy-aitutaki-samoa-tonga-i-taveuni-w-c,219,188877 | Strona 3 z 3 |
| Autor: | marcin.krakow [ 23 Paź 2026 20:03 ] | ||||||||||||||
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni | ||||||||||||||
Nie każdy bohater nosi pelerynę, niektórzy noszą szlafrok Na mecz ruszam do miasta w ciemno i trafiam na plac z telebimem, gdzie gromadzi się na nim oraz na okalających go ulicach około 3000 osób. Są wszyscy: rodziny z dziećmi, młodzież oraz seniorzy. Z turystów spotykam tylko dwie dziewczyny z Kanady, które aktywnie przeżywają każde zagranie. Ja nie znam nawet zasad. Na rozpoczęcie spotkania sporo osób tańczy lokalną wersję Haki. Ogólnie jest gwarno, ale wrzawa jest tylko w kluczowych momentach meczu. Fajnie tu być, ale jednak derby BA zrobiły większe wrażenie Wracam na chatę z buta, by po krótkiej drzemce wstać bo przyjechać miała po mnie umówiona taryfa. Miała. Jest 3.30, lot mam o 5.40, do lotniska 22km, a taryfy jak nie było tak nie ma. Cóż, postanawiam iść 2km do miasta z nadzieją, że tam kogoś złapę i załatwię sobie transport. Wtem... spotykam człowieka w szlafroku. Przypominam, jest środek nocy, a on mi w 5 minut załatwia ziomka, który zawozi mnie na lotnisko. Nie powiem, uratował mi dupę, a ja sobie myślę, jakiego mam farta bo drugi raz po uniknięciu tajfunu na Aitutaki byłem blisko katastrofy.
| |||||||||||||||
| Autor: | tarman [ 24 Paź 2026 00:28 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
"" Nie każdy bohater nosi pelerynę, niektórzy noszą szlafrok".. W hołdzie rozważył bym zakup jakiegoś szlafroka upamiętniającego tę sytuację 😉 | |
| Autor: | marcin.krakow [ 24 Paź 2026 10:11 ] | |||||||||||||||||||||||
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni | |||||||||||||||||||||||
Po dwóch lotach (drugi 19 osobowym DHC) z przesiadką w Nadi pojawiam się na czwartej i ostatniej tytułowej wyspie czyli Tavueni. Zwana wyspą-ogrodem, ale nie bujna roślinność porastająca wyspę mnie tu przyciągneła. A jestem tu za sprawą przebiegającej przez wyspę linii zmiany daty, czyli południka 180°. Oprócz tego miejsca na Fiji przebiega ona jeszcze przez ląd tylko u ruskich i na antarktydzie. I tak jak na równiku można skakać z północnej półkuli na południową lub stanąć okrakiem na obu na raz, tak tutaj jest możliwe z dzisiaj na wczoraj i spowrotem. Albo być w obu dniach jednocześnie stawiając jedną stopę "na dzisiaj" a drugą na "wczoraj". Albo... pole do manewru jest spore, przykładowo można się dzisiaj oświadczyć, a dziewczyna odpowie "tak" wczoraj. Taka pozdróż w czasie sprawia mi niemałą frajdę, skaczę sobie z jednej strony na drugą i spowrotem. Następnie udaję się na Waitavala, to naturalne zjeżdżalnie o długości 50m, które powstały w korycie rzeki. Skały są tak wyślizgane, że nie ma ryzyka skaleczenia czy obijania się. Na miejscu czas spędza grupa miejscowych chłopaków, która na odpowiedź na pytanie skąd jestem reaguje gromkimi okrzykami "be like Poland!" niosącymi się po okolicznym lesie. Pokazują mi gdzie zaczyna się zjazd, jak się tam dostać nie zaliczając gleby i nie pozostaje mi nic innego jak czerpać fun ze zjazdów. Popołudnie spędzam chillujac nad basenem skąd rozpościera się widok na ocean. Ps. Na koniec; tak wygląda najwyższy budynek na całej wyspie
| ||||||||||||||||||||||||
| Autor: | Mikolaj2206 [ 24 Paź 2026 10:15 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni |
marcin.krakow napisał(a): Albo... pole do manewru jest spore, przykładowo można się dzisiaj oświadczyć, a dziewczyna odpowie "tak" wczoraj. Brzmi jak dobre miejsce do pracy zdalnej, szef mówi że ma to być zrobione na "wczoraj" i ma | |
| Autor: | marcin.krakow [ 25 Paź 2026 13:45 ] | ||||||||
| Temat postu: | Re: [LIVE] Na skraj mapy - Aitutaki, Samoa, Tonga i Taveuni | ||||||||
Mam takie szczęście od wczoraj, że podczas każdej aktywności pogoda dopisuje a potem albo kropi albo leje. Dziś z samego rana pojechałem na snurkowanie na Rainbow reef oraz na Great white wall, które znajdują się pomiędzy moją wyspą (Taveuni) a Vanua Levu. Dwa wejścia do wody po 45 minut, byłem sam, więc mogłem się skupić na widokach, zamiast na tym czy nie dostanę kopa na głowę od kogoś obok. Ułatwiłem sobie dryfowanie biorąc makaronika, gdyż snurkowanie to ma być przyjemność, a nie walka z wodą o utrzymanie się na niej. Fotek brak, bo co dzieje się pod wodą, zostaje pod wodą Popołudniem próbowałem chillować, ale co chwila pojawiały się opady.
| |||||||||
| Strona 3 z 3 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |