| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Na horyzoncie Grenlandia na-horyzoncie-grenlandia,1507,179316 | Strona 2 z 2 |
| Autor: | nelciowata [ 07 Gru 2024 21:34 ] |
| Temat postu: | Re: Na horyzoncie Grenlandia |
Po obiedzie odwiedzamy jedną z najbardziej odizolowanych wiosek na ziemi-to osada Ittoqqortoormiit. Kolejna przedziwna i nie do powtórzenia dla nas nazwa . W lokalnym języku oznacza miejsce z dużymi domami. Już z pokładu ,widać małe, kolorowe domki usytuowane na zboczu gór. To jedyne miasteczko jakie odwiedzamy w czasie tego rejsu, więc jestem bardzo go ciekawa a szczególnie jak wygląda w zestawieniu z miasteczkami w zachodniej Grenlandii. Domy są nieduże i bardzo barwne:, niebieskie, żółte, brązowe, zielone, granatowe, czerwone. Chyba tylko czarnych nie widzę. .Dominują niebieskie i brązowo czerwone. Przed zejściem na ląd otrzymujemy mapę miasteczka. Jest tu jeden sklep, kościół, poczta, sklep spożywczy i z pamiątkami , muzeum, knajpka , dom noclegowy., hoteli brak.Reszta to domy mieszkalne. I jeszcze jedna ważna rzecz. Nasi liderzy na zodiakach przypominają nam, aby bez zgody mieszkańców , pod żadnym pozorem nie robić im fotek, bo nie akceptują tego. Mieszkańcy to w większości myśliwi polujący na piżmowce, niedźwiedzie, lisy, foki i wieloryby i rybacy. Niewielka część pracuje w usługach, głównie w sezonie. Już w porcie słyszymy pieski husky. Uwiązane , kręcą się przy swoich budkach. Chodząc po miasteczku rzuca mi się w oczy .. pustka. Nie ma ludzi ,poza nami podróżnikami z Hondiusa. Ulice i domostwa są opustoszałe. Widać ,że mieszkańcy specjalnie pochowali się w domach, aby przypadkiem się na nas nie natknąć. Szczerze mówiąc jestem zaskoczona, nie spotkałam się z taką postawą w zachodniej Grenlandii. No, ale tutaj turystyka jest znacznie słabiej rozwinięta, jest w powijakach. Z domów dobiega muzyka, nieraz całkiem głośna a szczególnie tam gdzie są otwarte okna a nawet drzwi. No właśnie , jest zimno , poniżej zera a oni otwierają okna czyli wcale nie marzną. Zimny chów ..Na tarasach stoją stoły, krzesła czyli przesiadują na zewnątrz. Brrr.. słabo widać,ale to jest boisko koszykówki w oddali widać nasz statek jedyna noclegownia w miasteczku Wchodzimy do kościoła. I tu niespodzianka. Przy krośnie siedzi Niemka i wyrabia rękawice z włosów wołów piżmowych. | |
| Autor: | nelciowata [ 08 Gru 2024 18:19 ] |
| Temat postu: | Re: Na horyzoncie Grenlandia |
Niestety sklep spożywczo przemysłowy jest zamknięty. Działa jednak sklep z pamiątkami, więc wchodzimy popatrzeć co tam jest , Nie ma za dużego wyboru.. Udaje mi się nawet zrobić fotkę młodej sprzedawczyni , oczywiście wcześniej pytam się o zgodę, po angielsku. Odwiedzamy też małe, lokalne muzeum. Na szczęście jest otwarte. Dla mnie jest fascynujące . Prezentuje mnóstwo zdjęć portretów Inuitów ,pozwalając przyjrzeć się tym ludziom bliżej, ich strojom, codziennym czynnościom i rytuałom łowieckim Jest też trochę eksponatów- to lokalne stroje, narzędzia , łodzie, broń etc. Niby nic wielkiego.. trochę fotek, kilka przedmiotów a w tym miejscu robią mega wrażenie. i trochę fotek z muzeum I jeszcze jedno ciekawe miejsce .. to boisko ze sztucznej trawy. Podobno piłka nożna jest bardzo popularna na Grenlandii Wracamy na brzeg i płyniemy na statek. | |
| Autor: | nelciowata [ 11 Gru 2024 15:52 ] |
| Temat postu: | Re: Na horyzoncie Grenlandia |
Rano wstajemy i od razu widać zmianę pogody. Po raz pierwszy naszej wyprawy niebo jest całkowicie zachmurzone, nie ma więc jak co dzień pięknego wschodu słońca. Ja niestety czuje się ogólnie kiepsko.. Boli mnie głowa, gardło, czuje że mam gorączkę. Domyślam się ,że to po wczorajszym treku. Po wejściu na górę, rozpięłam się, zdjęłam czapkę, było mi gorąco. Jestem wściekła , bo przed nami ostatni dzień na Grenlandii, przecież nie mogę go odpuścić. Jesteśmy na wodach fiordu Rømer, fiordu na południowy zachód od wyspy Turnera. Z okien statku widać strome klify w kolorze czerwonym, brązowym, szarym i czarnym .W górnych rejonach można dostrzec trochę świeżego śniegu . Fiord został nazwany na cześć Ole Rømera duńskiego fizyka i astronoma, który zasłynął pierwszym pomiarem prędkości światła. Przed nami rejs zodiakami po fjordzie w poszukiwaniu miśków. Liderzy na śniadaniu informują nas ,że jest chłodniej -4C i aby na rejs ubrać się bardzo ciepło. Zakładamy więc na siebie dodatkowe warstwy. Zaczynamy rejs od gorących źródeł , z których słynie Romer Fjord. Wkrótce nasz lider otrzymuje info, że trochę dalej są niedźwiedzie polarne . Płyniemy w tym kierunku i wkrótce dostrzegamy naszego pierwszego niedźwiedzia polarnego tego dnia Kolejny misiek wędrujący pod górę Niedzwiedzie polarne nie są jedynymi zwierzętami, które napotykamy . Mamy znowu farta . Na krze lodowej znajdujemy samotnego morsa Wracamy zodiakami na statek i wtedy dopiero zdaję sobie sprawę jak jest mi przerażliwie zimno. To chyba adrenalina trzymała mnie "przy życiu" Na statku czuje się znacznie gorzej . Nie idę na lunch, omijam też niestety ostatnie lądowanie jakie mamy w czasie tego rejsu. Nie mam siły wstać. Na wykłady , kolację też strajkuję. Siła wyższa | |
| Autor: | nelciowata [ 12 Gru 2024 22:17 ] |
| Temat postu: | Re: Na horyzoncie Grenlandia |
Ostatni dzień spędzamy na morzu , płynąc w kierunku Islandii. Czuję się nadal kiepsko, ale przynajmniej nie gorzej. W ciągu dnia są kolejne spotkania. Po śniadaniu Idziemy na wykład o statkach , które pływają w firmie Oceanwide. Każdy z nich ma nazwę pochodzącą od nazwisk różnych znanych osobistości : Plancius, Hondius , Ortelius. Hondius o czym nie wiedziałam okazuje się ,że był znanym holenderskim rytownikiem i kartografem ,związanym zresztą z Polską. Oddajemy do wypozyczalni nasze wysokie , nieprzemakalne buty. Bardzo się przydały na wyprawie. Ostatniego dnia jesteśmy też proszeni o przekazanie napiwków dla całej załogi. Rekomendowane jest 10 E za dzień. Trzeba włożyć kaskę do koperty i w recepcji wrzucić do skrzynki. Nikt nikogo nie sprawdza. Im bliżej lądu tym na morzu widać więcej ptaków. Jest też dużo cieplej, ok 4 C , oczywiście na plus. Przepływamy bardzo blisko wyspy Grimsby. Przed statkiem dostrzegamy grupę skaczących delfinów a potem z daleka kilka wielorybów. Jakie miłe pożegnanie na koniec rejsu. Niestety tego dnia robię fotki tylko aparatem , nic nie zgrałam na telefon, nie zostało więc mi żadne zdjęcie. Wieczorem idziemy na filmowe podsumowanie rejsu. Super ciekawy składak z różnych zdjęć, filmików. Wznosimy toast za kapitana i całą załogę. Niewątpliwie jest to chwila pełna wzruszeń. Przebyliśmy wspólnie 1,124 n mil Następnego dnia dopływamy do Akureyri. Żegnamy się z załogą, dziękujemy za super rejs. Transfer busem jedziemy do stolicy a potem na lotnisko. Nasz lot powrotny niestety jest opóźniony o prawie 3 godziny, ale w końcu docieramy do Wwy. Pozostają wspaniałe wspomnienia. W 100% mogę polecić Oceanwide jak również kierunek -wschodnią Grenlandię. Jak dla mnie jeszcze wciąż totalnie dzika, nieprzewidywalna i to jest w niej najpiękniejsze. To był jeden z najlepszych moich rejsów i bardzo chętnie skorzystałabym z usług tej firmy ponownie . Może się uda ? Dziękuję wszystkim czytającym za kibicowanie Na koniec jeszcze mały kolaż | |
| Autor: | letadełko [ 13 Gru 2024 21:21 ] |
| Temat postu: | Re: Na horyzoncie Grenlandia |
Serdeczne podziękowania za dokończenie relacji! Zapisuję sobie do późniejszego wykorzystania | |
| Autor: | nelciowata [ 14 Gru 2024 17:43 ] |
| Temat postu: | Re: Na horyzoncie Grenlandia |
Letadełko i tobie życzę pięknych, fascyunujących podróży w Nowym Roku . Spojrzałam dziś na cenę tego rejsu w 2025 i ... aż mnie zatkało. Koszt bardzo wysoki Mam jednak podpowiedż.. trzeba śledzić na bieżąco ich promocje a szczególnie jak się zbliża termin wyjazdu. Ja kupiłam ten rejs na trochę ponad 2 miesiące przed wyjazdem. Była promocja - 50% ceny na poszczególne kabiny. W ten sposób upolowałam cenkę 3500 E za osobę + 180 E za transfer ze stolicy do Akureyri i z powrotem. W tym roku też będę próbować coś złapać fajnego , czy się uda ? zobaczymy. W tym roku udało mi się popłynąć wiosną na Svalbard. Testowałam tym razem Quark Expeditions, była też 50% obniżka i tylko dlatego byłam w stanie skorzystać z oferty. Trzeba więc cierpliwie " polować". Trzymam więc kciuki, aby ci sie udało | |
| Strona 2 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |