| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| multicity - start i koniec w Bangkoku w 12 dni multicity-start-i-koniec-w-bangkoku-w-12-dni,8,47678 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | michal985 [ 13 Maj 2014 20:15 ] |
| Temat postu: | multicity - start i koniec w Bangkoku w 12 dni |
Skąd
Dokąd
Data wylotu
Data powrotu
Długość pobytu
Bagaż
Ilość pasażerów
Sam znalazłem
Dodatkowe informacje
| |
| Autor: | bonieq2 [ 14 Maj 2014 08:19 ] |
| Temat postu: | Re: multicity - start i koniec w Bangkoku w 12 dni |
Twoja opcja całkiem fajna, zwłaszcza, że w jednej podróży masz Bangkok, KL i Singapur. Jedno ale - pamiętaj, że w czerwiec to pora deszczowa w zachodniej Tajlandii (w Bangkoku też), zapewne więc nie unikniesz deszczu (nie znaczy to, że będzie padać cały dzień) i woda raczej nie będzie kryształ. Ma to swoje plusy, bo w okolicach Krabi będzie mniej ludzi i ceny niższe. Polecałbym z tej okazji zdecydowanie zamieszkać na Ko Phi Phi (!), w sezonie jest ciężka do wytrzymania, w czerwcu będzie luźniej i taniej. Jeśli lubisz duże "miasta" resortowe to Ao Nang bądź też Railay czy Ton Sai. Opcja B - Jeśli chcesz pewniejszej pogody i więcej słońca to pomyśl nad południowo-wschodnią Tajlandią - Koh Tao, Koh Samui itp. Poszukaj lotów z Air Asia do Surat Thani (mają też island transfer) lub autobus z Bangkoku. Plusem będzie lepsza pogoda, minus taki, że ciężej połączyć to z Kambodżą tak by przeloty wyszły szybko i tanio. Można też plażowanie zrobić na Perhentian w Malezji - wschód, więc dobry sezon, zachód Malezji też ma wtedy monsun. Np. Bangkok -> Siem Reap -> KL ->Surat Thani-> wyspa tajska Koh ?->Bangkok lub odwrotnie. Opcja C - Więcej Kambodży! Przelot z Bangkoku lub autobus(y) do Siem Reap, potem można skoczyć do Phon Phen lub od razu do Sihanoukville (autobus, najlepiej nocny lub samolot dość drogi z Cambodia Angkor Air - ok. 112 USD). Jeśli chcesz spokojnych plaż to stamtąd uderzaj na Koh Rong. Minus - czerwiec to już początek pory deszczowej - północna część Zatoki Tajlandziej ma jeszcze inny monsun Opcja D - Wietnam - przeloty z AA do Sajgonu nie są drogie - poniżej 200 PLN. Wizę możesz załatwić przez net (promesa) i potem dostać visa on arrival - działa tylko na dużych lotniskach, nie na przejściach lądowych, a szkoda, bo z Phnom Phen do Sajogodu już rzut suchą bułką. Wizę możesz też załatwić w ambadadzie. Wizę do Kambodży dostaniesz na granicy lub też e-visa. W Wietnamie też są ładne plaże... Nha Trang (dojazd autobusem sypialnym z Sajgonu) to miasto nadmorskie, ładne plaże i rafy w okolicy, można też poszukać jakiś spokojniejszych miejsc nieopodal. Linie JetStar mają nieco więcej połączeń w Wietnamie niż Air Asia i Tiger, ale są też drożsi. Można pokombinować by połączyć opcje C i D. Opcja E (update Pozdrawiam | |
| Autor: | kangaroo1983 [ 14 Maj 2014 08:56 ] |
| Temat postu: | Re: multicity - start i koniec w Bangkoku w 12 dni |
A ja osobiscie nie polecam Ko Phi Phi na zanda pore roku. Zobaczysz tam tylko pijanych backpacersow i tone smieci. Bylam dwa razy i dwa razy sie rozczarowalam. Pozatym czerwiec to juz czas poza sezonem czyli mozesz miec problem z lodkami zeby dostac sie na wyspy. Z regoly przewoznicy czekaja jak busy czy lodki sie zapelnia. Dla przykladu jak bylam w Ao Nang czekalismy dwie godizny na to zeby zapelnila sie lodka wkoncu zaplacilismy za pelen zaladunek bo gosc nie chcial jechac... Ale jak juz dojechalismy na Railay to mozlismy sie zrelaksowac i wypoczac bez tlumow. | |
| Autor: | bonieq2 [ 14 Maj 2014 09:55 ] |
| Temat postu: | Re: multicity - start i koniec w Bangkoku w 12 dni |
My byliśmy na Phi Phi w lipcu (ale kilka lat temu), nie było specjalnych problemów z łodziami na Phi Phi (mały prom z Krabi Town), tłumów też nie było, śmiecie niestety owszem. Płaciliśmy po targach 800B za elegancki pokój z klimą i super widokiem ze wzgórza. Railay mnie z kolei rozczarowało - krajobraz super, ale miejsce jako takie średnie, byliśmy w marcu - za dużo ludzi, za dużo betonu, chociaż na Phi Phi robi się podobnie... Zdecydowanie bardziej podobało mi się na Ton Sai, to w sumie "za górką" od Railay. Powtarzam się teraz, ale dla mnie nr1 w całej okolicy to Koh Ngai - zero tłumów, nie ma śmieci i nie ma betonu, nawet prądu nie ma, tzn. jest ale z generatora i tylko przez kilka godzin. Update - osobiście gdybym miał wybierać czy mieszkać w Ao Nang czy Phi Phi, to bez zastanowienia wybrałbym Phi Phi, Ao Nang to dla mnie moloch, dlatego podrzuciłem pomysł z Phi Phi. Moim zdaniem zamiast pływać na wycieczki na wyspy lepiej zamieszkać na tych wyspach. | |
| Autor: | kangaroo1983 [ 14 Maj 2014 10:19 ] |
| Temat postu: | Re: multicity - start i koniec w Bangkoku w 12 dni |
Kazdy ma rozne udpobania, wiadomo, nie kazdemu wszystko bedzie pasowalo. Moim zdaniem najpiekniejsza wyspa Tajlandii to Ko Lipe. Ale z Krabi jest tam troche daleko. Kho Phi Phi bylo piekne przed filmem 'Plaza'. Zgadzam sie Railay jest betonowe, ale mozna powspinac sie po skalkach, oraz odpoczac bez tlumow wrzeszczacych turystow. Podobaja mi sie opcje C i D przedstawione przez bonieq2. Bali w czerwcu - REWELACJA! | |
| Autor: | bonieq2 [ 14 Maj 2014 10:38 ] |
| Temat postu: | Re: multicity - start i koniec w Bangkoku w 12 dni |
Koh Lipe jest świetna, zgadzam się Update - Najbliższe lotnisko do Lipe to Hat Yai - lata tam Air Asia, z Krabi można też płynąć małym promem, super sprawa, płyneliśmy tak z Koh Lipe na Ngai, drożej ale dużo fajniej niż drogą lądową. Jeśli chodzi o Koh Ngai to najbliższe lotnisko to Trang. | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |