| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Martynika oraz rejs Costa Favolosa martynika-oraz-rejs-costa-favolosa,211,148267 | Strona 1 z 2 |
| Autor: | juggler5 [ 19 Sty 2020 02:17 ] |
| Temat postu: | Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
Kolejny wyjazd złapany na Fly4free tym razem Karaibski deal Trasa znana większości forumowiczów, czyli ORY-FDF-BGI-PTP-ORY obsługiwane przez Corsair i Liat. Do Paryża lecimy EasyJetem z Krakowa. Lot na CDG więc pozostaje ogarnąć transfer CDG-ORY oraz nocleg przy lotnisku ORY. Planując co będziemy robić, jak i gdzie spędzimy czas na Karaibach trafiłem na relację greg2014 z rejsu na Karaiby. Szybka analiza i zapadła decyzja szukamy rejsu Wrzucając tą relację, znajdujemy się już na statku, z racji że to miała być niespodzianka dla dzieciaków, nikt z rodziny nie wiedział o tym rejsie. także taaaaadaaam rodzinko wypływamy na 8 dni, odezwiemy się po rejsie Biorąc pod uwagę rejs, zdecydowaliśmy, że przed i po rejsie zostajemy na Martynice oraz pożyczamy auto z uwagi na średni transport publiczny po wyspie. Najtaniej, nie wiemy jeszcze czy dobrze, wypadła oferta lokalnej wypożyczalni Mily Car, odbiór auta z lotniska, zdanie w porcie oraz odbiór z portu i zwrot na lotnisku. W cenie drugi kierowca, ubezpieczenie oraz fotelik dla młodszej córki. Spory minus, kontakt tylko w języku francuskim, mimo pisania do nich po angielsku zawsze odpowiadali po francusku. Jak my się z nimi dogadamy przy odbiorze auta? Do czasu odprawy na lot ORY-FDF (w Corsair można się odprawić 72h przed odlotem) nie było wiadomo czy mamy bagaż rejestrowany, na każdy lot inne info i w ogólnych warunkach przewozu różne informacje na poszczególne loty. Więc czekamy do odprawy, jak nie to ściskamy się w 4 sztuki podręcznych Start 13 stycznia. Lot EasyJetem mieliśmy o 15:50, samochód zostawiliśmy na parkingu "Samolocik", dobra cena za 17 dni postoju. Boarding dość sprawny, przekroczona ilość bagaży, więc zdaliśmy nasze na wózek przy samolocie, Hands Free za free ![]() ![]() ![]() Na CDG wylądowaliśmy o czasie, teraz pozostało nam ogarnięcie przejazdu do hotelu IBIS PARIS COEUR D'ORLY AIRPORT . ![]() Pojechaliśmy Boltem, był tańszy o kilka E od Ubera oraz w podobnej cenie do biletu grupowego dla 4 osób w Le Bus Direct. W hotelu szybki check-inn, pokój dla 4 osób, w sumie to dwa pomieszczenia, jedno z podwójnym łóżkiem i łóżkiem rozkładanym z biurka, w drugim pojedyncze łóżko, ideał 2+2 ![]() ![]() Na lotnisku są dwa Carrefour City, otwarte do 22:00 więć można zrobić jakieś wieczorne zakupy, co uczyniliśmy ![]() 14 stycznia Wylot do FDF mieliśmy o 13:00, zjedliśmy śniadanie w Ibisie, nawiasem mówiąc bardzo dobre, choć trochę zdziwił nas totalny brak jakichkolwiek warzyw i niestety tragiczna kawa, przetestowaliśmy wszystkie 3 expresy i niestety tak tam jest. Ok 11 udaliśmy się na lotnisko. Kurtki zostawiliśmy jeszcze w Polsce - w samochodzie na parkingu. Byliśmy w bluzach, ale zima w tym roku rozpieszcza, więc przez te kilka pieszych tras samochód-lotnisko-hotel-lotnisko w Krakowie i Paryżu nie było źle ![]() ![]() Szybko zdaliśmy nasz bagaż i poszliśmy na kontrolę bezpieczeństwa, po drodze wybraliśmy jeszcze gotówkę z bankomatu, wszystkie bankomaty na ORY wołają 3E prowizji, sprawdzony Revolut oraz Curve. W trakcie kontroli skanowali karty pokładowe, a później w drodze do bramki dwa razy sprawdzali jeszcze dokumenty, warto mieć je pod ręką w drodze bramki. O 12:00 rozpoczął się boarding, ![]() Wszytko szło bardzo wolno, prawdą jest, że wyspy Martynika i Gwadelupa to kierunek francuskich emerytów Lecieliśmy A330-300, który lata świetności ma już za sobą, system pokładowy ledwo działała, ekrany porysowane, w moim wyrwany port USB, u młodszej córki nie działał lewy dolny róg ekranu, także panel całkowicie bezużyteczny bo wszystkie ustawienia były właśnie tam Tyle minusów, obsługa pokładowa przemiła i pomocna, cały czas uśmiechnięta, do posiłków można było wybrać soki, napoje gazowane, wino i piwo. Co do posiłków to naprawdę ucieszyliśmy się, że wcześniej go wybraliśmy, nie dość, że dostaliśmy go jako pierwsi, to smakowało i wyglądało milion razy lepiej niż standardowe jedzenie podane podczas tego lotu ![]() Wylądowaliśmy z lekkim opóźnieniem, na Martynice słonko już zachodziło, ![]() Odebraliśmy nasze bagaże, wszystkie całe ![]() Rozmowa jak rozmowa, my znamy pięć słów po francusku, a rozmówca pięć po angielsku ![]() z przerażeniem popatrzyliśmy na bagażnik, ale nie jest źle ![]() Wyjechaliśmy z lotniska i zatrzymaliśmy się przy stacji paliw, auto oglądnięte, papiery spisane, zablokowali nam 850E na karcie kredytowej (depozyt).Wszystko dograne, w drodze na nocleg staliśmy w korku . Pierwszy nocleg mieliśmy w Les Trois-Îlets, przy zatoce L'Anse a' l'Ane. https://goo.gl/maps/UWmbFFbgYTKpGgzXA ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Ten zestaw musieliśmy już sami przywieźć:) ![]() 15 stycznia Rano szybki spacer o w schodzie słońca po najbliższej plaży we dwójkę (córy śpią ![]() ![]() ![]() Przy okazji spaceru mogliśmy zobaczyć statek firmy http://www.vedettestropicales.com/ którym planowaliśmy przypłynąć do zatoki L'Anse a' l'Ane, zanim zdecydowaliśmy się na wynajem samochodu. W pobliżu przystani znajduje się kiosk z biletami a przed sklepem Carrefour jest bankomat z którego wybraliśmy gotówkę, tu nie było żadnej prowizji. , Wróciliśmy po córy i już z nimi zrobiliśmy zakupy w lokalnej piekarni i Carrefurze. i wróciliśmy do domu ![]() Tu spotkała nas nie miła niespodzianka, drzwi się zablokowały i nie mogliśmy wejść do środka (telefonów tym razem nie braliśmy - wyszliśmy przecież tylko na pół h), dobrze że w tym samym budynku mieszkała starsza pani, która wezwała właściciela. Podczas oczekiwania na pomoc ok 1.5h obserwowaliśmy jak wygrzewają się na słońcu przy naszym tarasie kraby i zjedliśmy suche bagietki ![]() ![]() I jaki bałagan robią w ogrodzie ![]() W końcu przyjechał właściciel. Okazało się że opadła zapadka od środka, na szczęście obyło się bez większych zniszczeń.Spakowaliśmy się na plażę, wszystko włożone do samochodu, wychodzimy, a tu pstryk brak prądu - brama elektryczna nie możemy wyjechać Widok z góry na Anse Noire: ![]() ![]() Anse Noire jest bardziej klimatyczna garstka ludzi dostęp do naprawdę bogatej rafy z mnóstwem ryb oraz jak piszą często można spotkać tam żółwie co możemy potwierdzić. ![]() ![]() Anse Dufour ma zupełni inny klimat dużo więcej ludzi, oraz bary ![]() ![]() ![]() Do kupienia piwo BAM, nawet nie najgorszy kraftowy wyrób na Martynice ![]() są tu też toalety, w przeciwieństwie do Anse Noire ![]() Na jedną i drugą plaże trzeba się dostać schodami ![]() Jest też info jakie żółwie możemy spotkać w tej zatoce ![]() Po plażowaniu, kolejnym punktem był pomnik Promenade Aimé-Césaire, po drodze jest punkt widokowy na Rocher du Diamant, ![]() ![]() ![]() ![]() I samo miejsce pamięci ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Stąd też można zobaczyć plażę Diamant ![]() 16 stycznia Na ten dzień zaplanowaliśmy wyjazd do ogrodu botanicznego Jardin de Balata, bilety można kupić na tej stronie https://www.jardindebalata.fr/billetterie . Koszt wstępu od dorosłych 14E dzieci 3-12 8E, zakup przez stronę jest tańszy o 1E niż na miejscu. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() W parku znajduje się również niewielki plac zabaw dla dzieciaków, jak by ktoś chciał chwilkę "odpocząć" ? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Czytaliśmy różne opinie o tym ogrodzie, naszym zdaniem jest naprawdę wart odwiedzenia. Następnym punktem był przejazd w okolice wulkanu Mount Pelée. Z racji że nie zamierzaliśmy się na niego wspinać, postanowiliśmy zjechać do Saint Pierre i tam poszukać dogodnej miejscówki, żeby zrobić przynajmniej zdjecie?. ![]() ![]() ![]() Niestety w Saint Pierre wulkan był cały czas za chmurami, dlatego zdecydowaliśmy się na powrót do domu, w drodze zatrzymaliśmy się na punkcie widokowym ![]() ![]() ![]() ![]() i wtedy " niebo rozstąpiło się", a naszym oczom ukazał się ...? ![]() Następnym punktem była destylarnia rumu, z racji trasy wybraliśmy destylarnię La Favorite. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że destylarnia jest w trakcie modernizacji, ale miły pan opowiedział nam co i jak i ogarnęliśmy zwiedzanie, ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() oraz na samodzielne degustacje, dobrze że mieliśmy samochód i ktoś musiał go prowadzić, bo nikt nie kontrolował degustacji, ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Po szybkim zwiedzaniu odwiedziliśmy sklep firmowy i zrobiliśmy małe zakupy ![]() ![]() ![]() W księdze gości znaleźliśmy taki oto wpis ?? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kupiliśmy w sumie jedną butelkę, cztero letniego rumu, biały żaden nam jakoś nie posmakował ☹️ ![]() Po zakupach pojechaliśmy na plażę Petit Anse ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | |
| Autor: | kontrol [ 19 Sty 2020 09:56 ] |
| Temat postu: | Re: Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
Super czekałem na taką relacje. Jutro też wylatuje z KRK na CDG (o ile nie zastaną mnie mgły), a później ORY - FDF. Z tego co widzę to wracamy razem EasyJet'em do Krakowa 29 stycznia | |
| Autor: | Mihal09 [ 20 Sty 2020 12:26 ] |
| Temat postu: | Re: Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
@juggler5 konkretna niespodzianka Mógłbyś coś napisać o cenie rejsu i jakie byly różnice między pośrednikami? | |
| Autor: | juggler5 [ 26 Sty 2020 05:13 ] |
| Temat postu: | Re: Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
Staramy się coś uaktualnić, ale PLAY obsługuje tylko połączenia, zakupiony orange na kartę brak zasięgu,internet na kwaterze działa jak chce, masakra | |
| Autor: | juggler5 [ 27 Sty 2020 04:13 ] |
| Temat postu: | Re: Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
@Mihal09 jak coś to pisz prv, raczej będziemy unikać wypisywania poszczególnych kosztów. | |
| Autor: | juggler5 [ 29 Sty 2020 01:06 ] |
| Temat postu: | Re: Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
Właśnie kołujemy nas pas startowy. Żegnaj ciepełko. Za 8h Paryż ☹️ | |
| Autor: | juggler5 [ 30 Sty 2020 10:29 ] |
| Temat postu: | Re: Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
Lecę dalej z relacją, w między czasie będę poprawiać wrzucone fotki bo dopiero na kompie zobaczyłem że jest jakaś masakra | |
| Autor: | greg2014 [ 30 Sty 2020 10:47 ] |
| Temat postu: | Re: Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
Czekamy z niecierpliwością na ciąg dalszy. Może łatwiej będzie dodawać kolejne posty w wątku a nie edytować ciągle ten pierwszy, który robi się monstrualnie długi ? | |
| Autor: | tarman [ 30 Sty 2020 11:00 ] |
| Temat postu: | Re: Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
@greg2014 dobrze radzi. Podziel na kilka postów. Będzie bardziej przejrzyście. Czekamy na ciąg dalszy... | |
| Autor: | juggler5 [ 30 Sty 2020 17:55 ] |
| Temat postu: | Re: Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
19 stycznia - Dzień na morzu Nie bardzo jest o czym pisać, słońce, leżaki, jedzenie, drinki (mieliśmy dokupiony pakiet piu gusto https://www.costacruisesasia.com/B2C/AU ... uGusto.pdf ) i tak cały dzień Co do śniadań były dostępne dwie opcje, śniadanie w Ca' d'Oro Restaurant Buffet, oraz w restauracji Duca d'Orleans, my korzystaliśmy częściej z restauracji Duca d'Orleans, ze względu na to, że oprócz standardowego bufetu, można było zamawiać dania z karty. Do wyboru było 9 opcji w tym 8 śniadań typowych dla wybranych kuchni świata oraz omlety na specjalne życzenie. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Po południu przygotowano lunch pod znakiem Hiszpańskiej Paelli ![]() ![]() Łaziliśmy po statku ![]() oraz relaksowaliśmy się w barach, popijając smaczne drinki i słuchając muzyki na "żywo" , napisałem to w cudzysłowie, ponieważ jestem przekonany, że na 99% nie była na żywo ![]() | |
| Autor: | makdeb [ 31 Sty 2020 13:00 ] |
| Temat postu: | Re: Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
Czy tam ktoś jeszcze płynie? Wygląda to jakbyś robił jakiś obchód przed przyjęciem gości na pokład | |
| Autor: | juggler5 [ 31 Sty 2020 13:37 ] |
| Temat postu: | Re: Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
-- 31 Sty 2020 12:08 -- @makdeb po drugiej w nocy żywej duszy nie ma, masz statek dla siebie, szkoda że bary już zamknięte, bo byśmy dłużej pozwiedzali -- 31 Sty 2020 12:37 -- Po tym wyjeździe stwierdzam, że szukam telefonu z lepszą optyką i matrycą, najlepiej żeby miał proporcje 3:2, ale tego chyba nie znajdę. 95% zdjęć z wyjazdu zrobione jest telefonem, jedyne zdjęcia które robiłem aparatem to te z Jardin de Balata. które i tak aktualnie wyglądają jak kupa, bo coś się spie.... przy transferze. Ale to ogarniam na bieżąco Powód, nie zabrałem paska do torby i żeby tego było mało to również paska do aparatu Kiedyś na wyjazdach robiłem zdjęcia w rawach, po jakimś czasie stwierdziłem, że już mi się nie chce nad nimi siedzieć przy kompie, przeszedłem na jpg, szczególnie gdy zmieniłem system z nikona na fuji gdzie jpg jak dla mnie był ideałem, teraz stwierdzam, że może wystarczy mi telefon Minus telefonu: - średnia jakość w cieniach, i mocna degradacja obrazu w nocnych zdjęciach można to załatwić naświetlając na długich czasach, ale przydałaby się jakaś podstawka. - cały czas trzeba sprawdzać stan optyki, wiele zdjęć jest mydlanych przez zatłuszczony obiektyw - najlepiej żeby miał wysuwaną optykę. - brak szerokiego kąta Niezaprzeczalne plusy: - 300 gramów zamiast paru kilo z torbą (zabrany xh1 + 35.2 0 + 90 2.0 + 10 .2,8) - masz go zawsze przy sobie | |
| Autor: | greg2014 [ 04 Lut 2020 12:19 ] |
| Temat postu: | Re: Martynika oraz rejs Costa Favolosa |
@juggler5 - to widzę, że w ciągu nieco ponad roku na Catalinie się pogorszyło. Pod koniec 2018 nie płaciło się za żadne leżaki ani parasole. Co do ilości ludzi to jak ja byłem nie miałem wrażenia jakiejś ich wielkiej ilości. Chyba przed południem było ich najwięcej - potem otwarli bufet na wyspie więc sporo osób poszło jeść, część wróciła na statek i zrobiły się luzy. Pacifica i Favolosa są identyczne jeśli chodzi o ilość pasażerów więc to pewnie kwestia pory dnia. | |
| Strona 1 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |