Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

mandat w Metro w Budapeszcie
mandat-w-metro-w-budapeszcie,135,97896
Strona 2 z 2

Autor:  zulu [ 02 Sie 2016 16:53 ]
Temat postu:  Re: mandat w Metro w Budapeszcie

Pogrzebałem i znalazłem regulamin a tam taki zapis:

Cytuj:
Pasażer, który nie płaci za przejazd kary pieniężnej w wysokości 16.000 HUF w ciągu 30 dni, zobowiązany jest do uiszczenia dodatkowej HUF 16000 jako odsetki za zwłokę oraz opłaty administracyjnej HUF 500, czyli w sumie 32.500 HUF.

http://www.bkk.hu/en/tickets-and-passes/fines/

a tu Hungarian Civil Code na którym powołują się w ww. regulaminie
https://s3.amazonaws.com/landesa_produc ... tzwZ7p0%3D

ale jak napisał @kamwad "Płać. Nie kradnij"

Autor:  Gadu-777 [ 02 Sie 2016 17:39 ]
Temat postu:  Re: mandat w Metro w Budapeszcie

Abcn - wiesz ze nie bede pisal poprawnie i juz to przerabialismy ale powolywanie sie na to i wywalanie moich postow do kosza nic z TYM nie ma miejsca bo tobie chodzi o cos innego. Juz pisalem ze jestes beznadziejnym modem i sam to potwierdzasz.

@kamwad: ta wypowiedz niekoniecznie dotyczy autora pierwszego postu ale w wiekszosci innych popierajacych to o czym mowisz. Autor moze faktycznie nie wiedziec co skasowal. Moje zdanie jest wkoszu co sadze na temat tej dyskusji za sprawa Abcn.

Autor:  Jac [ 02 Sie 2016 17:50 ]
Temat postu:  Re: mandat w Metro w Budapeszcie

Ja byłbym ostrożny z oceną autorki tematu. Kanarzy lubią żerować na turystach, na ich nieświadomości i braku znajomości języka. Sam byłem świadkiem żenującej scenki w Gdańsku. Turysta z zagranicy jechał autobusem lotniskowym do Sopotu. Wpadły kanary i okazało się że nabył i skasował zły bilet. Bilety 'gdańskie' obowiązują na tę linię a 'sopockie' już nie są honorowane, albo na odwrót, nie pamiętam. A żenujące było to, że jedyne co po angielsku byli w stanie wydusić to 'ticket - pay - money - credit card' itp. Ostro i nieubłaganie cisnęli gościa aby opłacił mandat na miejscu, a chłopak zdezorientowany - przecież kupił bilet uczciwie i go skasował.
Skończyło się na tym, że się wtrąciłem, zrobiłem za tłumacza i niemalże kazałem się kanarom ODWALIĆ od typa i nie robić wstydu!! A na koniec jeszcze dodałem że powinni ich na jakiś kurs ang wysłać! Ale turystę puścili :)

No a na Węgrzech to podobne sytuacje można jeszcze ratować słowami 'lengyel, magyar ket jo borat' :) Czasem działa, naprawdę! :)

Autor:  becek [ 02 Sie 2016 18:02 ]
Temat postu:  Re: mandat w Metro w Budapeszcie

Jac napisał(a):
Kanarzy lubią żerować na turystach, na ich nieświadomości i braku znajomości języka.

a ja polecam obejrzenie doskonałego de facto węgierskiego filmu, dziejącego się w budapesztańskim metrze http://www.filmweb.pl/Kontrolerzy
tam jest o żerowaniu turystów na nieznających języka kanarach;D

Autor:  zulu [ 02 Sie 2016 18:19 ]
Temat postu:  Re: mandat w Metro w Budapeszcie

Jac napisał(a):
Wpadły kanary i okazało się że nabył i skasował zły bilet.
I wszystko w temacie. Skoro miał zły bilet to o czym my tu dyskutujemy ? O złych kanarach ? Odrobinę rozsądku.

Zły bilet = kara.

Jak jedziesz do miasta w innym kraju to kupujesz właściwy bilet i po temacie. Tylko nie pisz że nie ma informacji o biletach w necie i nie ma kogo zapytać w Budapeszcie bo punkt obsługi pasażerów komunikacji miejskiej jest w hali przylotów i mówią nie tylko po węgiersku.

Autor:  rydzo [ 02 Sie 2016 18:50 ]
Temat postu:  Re: mandat w Metro w Budapeszcie

Szczerze wątpię aby paragon wyglądał tak podobnie do biletu, że można go pomylić i skasować.
Jeśli tak to spora nieuwaga i często za gapiostwo się płaci.

Autorka niewiele więcej dopisała a przydałoby się wiedzieć jaki dokładnie rodzaj biletu itp. Bo może skasowała bilet ale zły ...

Autor:  Marios [ 02 Sie 2016 19:38 ]
Temat postu:  Re: mandat w Metro w Budapeszcie

Też nie do końca rozumiem tej całej dyskusji. Myślę, że warto skupić się na konkretach a konkrety są takie, że:
- nawet jeśli roszczenie się przedawni to dług nadal będzie
- jeśli działa to podobnie jak w PL to z niezapłaconym mandatem mogą iść do sądu lub jeśli mają to do e-sądu i tam jeśli autorka nie wniesie sprzeciwu co do przedawnienia, to roszczenie jest uznawane
- zaraz ktoś napisze "z taką kwotą do sądu?" ich nie będzie obchodzić jaka kwota bo kosztami sądowymi w 99% przypadków sąd obciąża się omandatowanego

Trzeba to zapłacić i tyle.

Autor:  pemat [ 02 Sie 2016 19:55 ]
Temat postu:  Re: mandat w Metro w Budapeszcie

po niedawnej wizycie w Budapeszcie stawiam że koleżanka kupiła bilet transferowy. w rzeczywistości otrzymuje się dwa bilety:

Załącznik:
transfer ticket.jpg
transfer ticket.jpg [ 171.9 KiB | Obejrzany 2431 razy ]
procedura jest taka, że najpierw kasuje się "Transfer ticket / 1", przy przesiadce obsługa (obecna na każdej stacji metra) już nie kazała kasować drugiego biletu

ale rzeczywiście trzeba uważać - bilet jest ważny TYLKO razem - 1 + 2 (co zresztą jest na bilecie napisane), tzn. nawet kasując bilet "1", a nie mając biletu "2" - bilet jest nieważny i prawdopodobnie z taką sytuacją mamy w tym przypadku do czynienia

Autor:  jotpol [ 02 Sie 2016 20:56 ]
Temat postu:  Re: mandat w Metro w Budapeszcie

wg mnie kathrine0 pyta nie dlatego, że chce uniknąć kary tylko dlatego, że wyjeżdża gdzieś na długo i nie ma jak zapłacić albo jest to dla niej teraz uciążliwe.

I ja też uważam, że chodzi o bilet przesiadkowy. Nie ma się czym chwalić (a nawet jest to powód do wstydu) ale i ja miałem podobną historię z tym biletem:
Kupiłem, skasowałem i pojechałem (w kierunku lotniska).
Przesiadam się z jednej linii metra do drugiej, spieszy mi się na samolot, a nie widzę nigdzie strzałki jak dojść do M3.
Widzę kanary spisują jakąś turystkę, myślę zapytam w którą stronę iść.
Pytam, pokazują kierunek, dziękuję.
Bilecik do kontroli.
A proszę bardzo.
Niestety nieważny.
K... nie ma to jak wejść na minę widząc ją.
Panowie wychudzeni, ale groźni i stanowczy.
Trochę przycebuliłem i kazali mi tylko kupić bilet na dalszą drogę.

Nie pamiętam dokładnie co miałem z biletem nie tak, ale kanar mówił, że to właśnie taki nietypowy bilet, że turyści często mają z nim problem.

Autor:  BrunoJ [ 02 Sie 2016 23:17 ]
Temat postu:  mandat w Metro w Budapeszcie

Kanara o drogę spytać ...

To takim kawałem starym trąci. Dwóch gości się założyło ze jeden z nich na oczach milicjanta (to stary kawał jest...) przejdzie przez środek ruchliwego ronda. Podchodzą. Na środku stoi milicjant i kieruje ruchem. Gość przebiega przez jezdnie wprost do tego milicjanta, przedstawia się jako turysta i pyta o ulice która jest dokładnie po przeciwnej stronie. Milicjant wskazuje a gość przebiega dalsza części ronda w stronę wskazanej ulicy. Zakład wygrany.

Autor:  MUC2014 [ 02 Sie 2016 23:44 ]
Temat postu:  Re: mandat w Metro w Budapeszcie

może warto zakończyć już wątek, bo już teraz niektórzy robią dochodzenia co Użytkowniczka zrobiła , i wymyślają co się stało - bez względu na wszystko mandat został wystawiony trzeba zapłacić i tyle , podróże kształcą .... i też często przynoszą straty np. mandaty i niespodziewane koszta na które trzeba być przygotowanym. Tematem wątku są konsekwencje niezapłacenia mandatu , mandat jest nałożony i przyjęty więc o czym tutaj dalej pisać, czy można zakończyć ten temat ? bo po co bić pianę po fakcie. A już zaczyna się obrażanie i targ mądrości wyniosłości ....osób od Tokio po Australię których ta sprawa nie dotyczy i jej faktycznie nie znają - po co ? JEST MANDAT trzeba go zapłacić i tyle.

Autor:  krasnal [ 04 Sie 2016 11:34 ]
Temat postu:  Re: mandat w Metro w Budapeszcie

Temat się chyba wyczerpał, a obecna dyskusja to tylko spekulacje. Jakby @kathrine0 miała coś do dodania w tym temacie, prosimy o pw.

Strona 2 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/