| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Magia Grenlandii Południowej magia-grenlandii-poludniowej,1507,184788 | Strona 1 z 2 |
| Autor: | nelciowata [ 22 Gru 2025 12:27 ] |
| Temat postu: | Magia Grenlandii Południowej |
Marzyłam, aby znowu dotrzeć na Grenlandię, oczarowała mnie Czekałam więc cierpliwie na jakąś dobrą promkę..Byłam nawet gotowa powtórzyć dokładnie ten sam rejs na którym byłam kilka lat temu. Cierpliwość opłaciła się i w sierpniu udało mi się złapać ofertę last minute na wrzesień i to ze znajomą firmą Oceanwide Expeditions,. Tym razem rejs jest na południową część wyspy, zahaczając też o kawałek wschodu.. Wyjazd obejmuje lot z Kopenhagi na Grenlandię i oczywiście wszystkie wycieczki na trasie . DZIEŃ 1 Lecę z przyjaciółką , porannym lotem z Warszawy do Kopenhagi, 4 godziny przerwy i wylatujemy na Grenlandię. Samolotem lecą już tylko rejsowicze. Pierwszy raz mam możliwość . przetestowania Air Greenland.. Ku mojemu zdziwieniu jest żarełko, przekąski i picie. Lot nie jest długi, ponad 4 godziny, bezpośredni , upływa bardzo szybko. Oczywiście siedzę przy oknie , bo mam nadzieję, na ładne widoczki przy lądowaniu. Niestety mega rozczarowanie. W tej części Grenlandii jest okropna pogoda, mgła , pada deszcz i ledwo co widać. Szaro, buro i ponuro Lądujemy na południu wyspy w Narsarsuaq . Z samolotu do budynku idziemy w deszczu na piechotę. To malutkie lotnisko. Nie ma żadnych samolotów , tylko nasz i kilka heli. Bagaże docierają bardzo szybko. I ustawiamy się w kolejce do odhaczenia na liście rejsowej, to chwilę trwa. Podstawionymi busami jedziemy do portu.. Wsiadamy na "nasz" statek Plancius. Jest nieduży, tylko 50 kabin, ale największy w malutkim porcie. Na pokładzie zaczynamy od powitalnego drinka i przekąsek. Nie ma już żadnych formalności typu sprawdzanie dokumentów, dostajemy kartę -klucz i idziemy do kabiny. Nieduża, ale z okienkiem. Nie jest tak komfortowa jak na dużych wycieczkowcach, ale ma wszystko co trzeba.. Ma trochę niestandardowy układ, ze względu na kształt, ale nam bardzo to pasuje. Każda z nas ma swoją szafę tuż przy łóżku, ,ale w innych częściach kabinki, więc nie ma tłoku przy ubiorze. Na szczęście deszcz jest trochę mniejszy , obserwujemy więc z pokładu jak ładują nasze bagaże.. Przed odpłynięciem mamy jeszcze obowiązkowe szkolenie. W końcu odpływamy. A hoj przygodo | |
| Autor: | nelciowata [ 23 Gru 2025 23:37 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Jeszcze przed kolacją mamy pierwsze spotkanie z częścią załogi i szybką odprawę. Dowiadujemy się co nas jeszcze czeka tego dnia Okazuje się, że po kolacji odwiedzimy osadę Qassiarsuk . Trasa naszego rejsu Mijamy taką ciekawą jednostkę . Wygląda trochę jak widmo w tej mgle. Fajne widmo Stajemy całkiem blisko brzegu. Świetnie widać kolorowe zabudowania . A to co się bardzo rzuca w oczy to zielone zbocza, całkiem bujnie porośnięte trawami Niestety wciąż siąpi, ale i tak dobrze, że nie leje jak wcześniej. Do brzegu szybko dopływamy zodiakami i idziemy na zwiedzanie. Qassiarsuk nie jest zwykłą grenlandzką osadą. Dawniej nazywała się Brattahlid i jest ściśle związana z początkiem Vikingów na wyspie. To właśnie tutaj po koniec X wieku przybył Eryk Rudy wygnany z Islandii za zabójstwa..Poszedł w ślady ojca , który za zabójstwa skazany został na banicję z Norwegii. Eryk założył tu pierwszą osadę. Tak się rozpoczęła się trwająca parę ponad 400 lat kolonizacja Grenlandii przez Wikingów. Stąd też Vikingowie pod wodzą syna Eryka rozpoczeli podróże do Vinylandii ( obecnie) Kanada Obecnie żyje tu ok 50 osób i wciąż hoduje się owce . Nasz statek we mgle Pozostałości po Wikingach Pierwszy kościół Spodnie z niedżwiedzia Wracamy na statek | |
| Autor: | nelciowata [ 25 Gru 2025 22:51 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
DZIEŃ 2 Rano pędzę na pokład , aby zobaczyć pierwszy wschód na statku. Niestety niebo dość mocno zakryte, ale i tak dobrze ,że nie pada jak poprzedniego dnia.. Po śniadaniu krótki briefing.. Plan jest taki ,że jeśli pogoda dopisze mamy 2 lądowania. Pierwsze zaraz po śniadaniu, drugie po lunchu. ALLUITSOQ / LICHTENAU Wysiadamy z zodiaków w pięknym, naturalnym porcie:u stóp zielonego zbocza , na którym widać kolorowe domki . Alluitsoq kiedyś Lichtenau było niemiecką misją złożoną w drugiej połowie XVIII w przez morawskiego misjonarza i 5 rodzin, Z czasem rozrosła się i była największą stałą osadą na Grenlandii. W 1900 misja została przekazana Duńskiemu Kościołowi Luterańskiemu. Od tego czasu osada traciła na znaczeniu, Warunki życia stawały się coraz trudniejsze .Czasami w tej małej, odizolowanej osadzie panował niemal głód. Wielu mieszkańców zachęcanych przez rząd przeniosło się w inne miejsca w latach 70-90 zeszłego wieku. Ostatni mieszkańcy odeszli z tego świata całkiem niedawno , bo w 2022 roku. Szkoda, że nie zdążyłam ich poznać Broń na wszelki wypadek zawsze jest zabierana na ląd. Na wzgórzu usytuowany jest cmentarz. Najbardziej widoczne są 2 groby, widać ,że w miarę świeże. Tu właśnie jest pochowana dwójka ostatnich mieszkańców Widać też i groby starsze, zniszczone. Jest też kilka bardzo małych grobów W dole widać kościół, za nim szkoła Kośćiół w środku jest w świetnym stanie, aż trudno uwierzyć, że od lat nie jest użytkowany. W szoku jestem widząc w oknach szkoły..solary Niektórzy mieli nawet szklarnie Ileż tu jest kwiatów. Nigdzie na Grenlandii nie widziałam takiej różnorodności i ilości Dzika jeżyna,jest jadalna Wspinamy się na góre, aby zobaczyć dom ostatnich mieszkańców.. Przez okno widać różne naczynia Rosną tu rózne grzyby Idąc w kierunku wybrzeża napotykamy na bardzo stare groby . Ciała były przykryte kamieniami ,ale nie całkowicie. Przez "okienka" widać kości. Niektórzy robią im nawet zdjęcia, ja się jednak wycofuję ,aby nie chodzić po nich | |
| Autor: | Sudoku [ 26 Gru 2025 14:36 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
@nelciowata Ile kosztował rejs? | |
| Autor: | nelciowata [ 26 Gru 2025 17:57 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Sudoku, rejs w ofercie last minute ( kupiony w sierpniu, wypłynięcie we wrześniu) za kabinę twin window kosztował 3980 Euro. W tej cenie jest też lot z Kopenhagi na Grenlandię i transfer na statek. Dokupowałam lot do Kopenhagi i powrotny z Reykjaviku. Chodzi ci " po głowie " ? Po lunchu wypogadza się , robi się całkiem słonecznie .Od razu inny widok Pojawiają się też piękne góry lodowe. Było je widać już wcześniej ,ale mniejsze i takie bardziej pojedyńcze. Najlepiej rzeżbi matka natura | |
| Autor: | Sudoku [ 27 Gru 2025 18:14 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Tak, chodzi mi Grenlandia po głowie. Nawet jakiś miesiąc temu o mało nie kupiłem biletów na lato. | |
| Autor: | sko1czek [ 27 Gru 2025 23:25 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Tutaj nie chodzi tylko o Grenlandię. Chodzi o Grenlandię południową i wschodnią! | |
| Autor: | nelciowata [ 28 Gru 2025 22:18 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Dopływamy do wyspy Uunartoq.. W języku Innuitów nazwa wyspy oznacza gorące źródła. Rzeczywiście do tej pory ten region znany jest ze zjawisk geotermalnych .My jednak hot springs odwiedzamy na koniec naszej wędrówki . Wyspa jest cudowna i już od początku zachwyca mnie cudownymi krajobrazami. Otoczona jest majestatycznymi górami, spokojnymi wodami i lśniącymi górami lodowymi. Zamiast w kierunku źródeł, udajemy się w przeciwnym kierunku ,aby podziwiać te cudowne widoki również z góry. Dopływamy do pięknej, jasnej, piaszczystej plaży. To inne ujęcie plaży . Jak się dobrze przyjrzeć , to widać nas na lewo od plaży jak rozpoczynamy podejście pod górę \ Całkiem sporo namiotów Widoki z góry zachwycają. Cudo ! Po zejściu z góry idziemy do gorących żródeł. Co ciekawe to podobno jedyne żródła na Grenlandii, które oferują kąpiel w wodzie 38 C przez cały rok. Podobno nordyccy osadnicy w tym rejonie korzystali z aktywności geotermalnej i ciepłych wód źródlanych już od X wieku,, Trzeba przyznać ,że kąpiel tutaj jest wspaniałym przeżyciem. Szczególnie ,że otaczają nas tak wspaniałe górskie widoki a woda cieplutka. Ekipa ze statku jeszcze umila nam pobyt w serwując Baileys.. Pora wracać na statek Zodiaki już po nas podpływają. To był wspaniały dzień , jestem oczarowana fantastycznymi widokami | |
| Autor: | nelciowata [ 29 Gru 2025 20:59 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Na statku mamy oficjalne spotkanie powitalne z Expedition Team, na który składa się 8 osób z różnych części świata. Spotykamy znajomego z poprzedniego rejsu na Grenlandię, to George z Australii. Teraz jest prawą ręką Expedition Team Leadera - Pepy ze Szkocji. Każdy opowiada parę słów o sobie, swoich zawodach i pasjach,. Atmosfera jest bardzo lużna i przyjemna. Wszyscy są bardzo mili, dowcipni , widać ,że mają olbrzymią wiedzę. Na koniec spotkania przychodzi też kapitan. Mówi dosłownie parę słów. Zupełnie nie wzbudza we mnie sympatii A za oknem piękny spektakl, góry w pięknym ,ciepłym oświetleniu. Przy takich widokach aż trudno się wyrwać na kolację. Góry "płoną" Wieczorem niestety zaczyna bujać. Ma też być bujająca cała noc a fale mają dochodzić do 3 metrów. Nie brzmi to dla mnie dobrze. Biorę procha ,ale chyba za póżno. Dopada mnie choroba morska. Wieczór spędzam w kabinie , nawet nie próbuję z niej wyjść. Oby do rana ... | |
| Autor: | nelciowata [ 30 Gru 2025 22:55 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
DZIEŃ 3 Po nocnym sztormie, budzi nas piękna, słoneczna pogoda . Uff Cumujemy w zatoce , która jest naszym schronieniem przed wiatrem... Jesteśmy w Herjolfsnes , gdzie znajdują się ruiny wczesno nordyckiej osady założonej przez Wikinga Herjolfa pod koniec X wieku. Był to jeden z towarzyszy Eryka Rudego. który przypłynął z nim z Islandii. Herjolf założył tu punkt handlowy. Było to strategiczne miejsce, ponieważ wszystkie statki przybywające na Grenlandię musiały tedy.przepłynąć . Uważa się, że osada ta przetrwała około 500 lat. Jednym z najlepiej zachowanych budynków są pozostałości kościoła i cmentarza. Miejsce jest znane też od innej strony. Na początku zeszłego wieku, duński archeolog prowadził tu prace wykopaliskowe i na terenie cmentarza odkrył szaty z okresu średniowiecza. Były to kapelusze, tuniki, suknie , które pod kątem kroju, materiału i przede wszystkim wyglądu odpowiadały trendom mody na kontynencie. Co się stało XV wieku, że ludność tu wyginęła? Prawdopodobnie nadeszła mała era lodowcowa i i tak bardzo ciężkie warunki życia, uległy jeszcze znacznemu pogorszeniu.. Ludzie prawdopodobnie nie przetrwali. Zodiakami docieramy do brzegu , jak zwykle lądowanie jest mokre . Oznacza to ,że z zodiaków wskakujemy wprost do wody. Stąd super sprawa, że na statku można wypożyczyć długie kalosze. Są one niezbyt wygodne do dłuższego chodzenia , bo są dość ciężkie. Można więc zabrać swoje buty trekingowe i na brzegu się przebrać . Widoki inne niż dnia poprzedniego, ale równie piękne i fascynujące. Piękna roślinność, dużo kolorowych kwiatów Chowamy się na chwilę za głazem, aby mieć wytchnienie od wiatru. Ta z bronią to nasza Team Liderka , ze Szwajcarii Kawałek całkiem ładnej plaży. Tuż nad nią widać resztki zabudowań i cmentarza Pierwsze zodiaki wracają .na nasz statek Plancius | |
| Autor: | nelciowata [ 01 Sty 2026 18:27 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Po powrocie wszystkich na pokład, kierujemy się w stronę Prins Christian Sund. Zostawiamy za sobą bardziej ruchliwe zachodnio południowe wybrzeże i Morze Labradorskie, bo czeka na nas przecież kawałek wschodniego wybrzeża Grenlandii. Prins Christian Sund to przypominający fiord , przepiękny kanał morski Oddziela on stały ląd od Sammisoq i innych wysp archipelagu Cape Farewell . Nazwany został na cześć duńskiego księcia Christiana VIII , który w XIX wieku został królem Dani I Norwegii. Kanał ma ok 100 km długości i jest wąski momentami do 500 m.. Słynie ze spektakularnych krajobrazów, stromych gór i lodowców. Długie i wąskie fiordy z górującymi nad nami granitowymi górami, sięgają około 1300 m Widoki są absolutnie spektakularne. Z krótkimi przerwami w zasadzie non stop jesteśmy na pokładzie podziwiając piękne góry, lodowce i wodospady. Mamy niewątpliwego farta , bo pogoda nam rewelacyjnie dopisuje. Jest niebieskie niebo, słońce i brak wiatru Fotka z prezentacji, pokazująca mniej więcej gdzie na wsypie jest zlokalizowany kanał . Obszar kanału jest prawie niezamieszkany, ale w pobliżu znajduje się niewielka osada o nazwie Aappilattoq To mała wioska Inuitów, licząca około stu mieszkańców, której nazwa oznacza w języku grenlandzkim „ukwiał morski”.. Kolorowe domki wydają się tak malutkie na tle wysokich gór Tak spędzamy większość czasu płynąc kanałem Przyznam się, że jest to już mój drugi rejs widowiskowy tym pięknym kanałem. Pierwszy raz płynęłam nim w 2012 niemieckim ( niestety już nie pływającym ) statkiem MS Delphin. Wracaliśmy z zachodniej Grenlandii na Islandię. Wtedy zatrzymaliśmy się w jednej z zatoczek i na zodiakach podpłyneliśmy bliżej jęzorów lodowcowych. Teraz niestety nie było takiej możliwości . Na krze lodowej udało się nam dojrzeć takiego pięknego "gada" . W ogóle się nas nie bał | |
| Autor: | letadełko [ 03 Sty 2026 21:38 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Jak zwykle super relacja i przepiękne zdjęcia! Czytam z ogromną przyjemnością | |
| Autor: | nelciowata [ 04 Sty 2026 19:12 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Letadełko super ,że relacja się podoba. To bardzo motywuje do dalszego pisania DZIEŃ 4 Budzimy się we fjordzie Napasorsuaq . To tutaj spędzimy cały dzień. Przez okno widać, że jest końcówka wschodu słońca więc pędzimy na pokład. Oglądamy fjord w zmieniających się barwach. Fiord Narsarsuaq ma ok 80 km długości, 4 lodowce . góry do wysokości 1800 m i mnóstwo większych i mniejszych gór lodowych, tworzących przepiękną scenerię Plan dnia jest taki, że rano oglądamy cudne, jakby rzeżbione góry z pozycji pontonu a po południu, jeśli dobra pogoda się utrzyma , schodzimy na ląd. Po śniadaniu ruszamy więc w rejs zodiakami po fiordzie, lawirując między strzelistymi górami lodowymi, które oderwały się od pobliskiego lodowca. Każda góra lodowa ma swój niepowtarzalny kształt, kolor i fakturę. Dominują przeróżne odcienie bieli i błękitu. Piękne, niesamowite widowisko. To rejsujemy między górkami lodowymi. | |
| Autor: | nelciowata [ 09 Sty 2026 17:34 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Po południu pogoda jest wciąż super, więc jest decyzja o schodzeniu na ląd. Super, będzie można podziwiać lodowiec z innej perspektywy Stajemy dość blisko lądu , zodiakami płyniemy króciutko. Od razu w oczy "uderzają " niezwykłe formacje skalne , o ciekawej strukturze i wzorach. Wygląda to trochę jak dzieło jakiegoś malarza Powrót na statek nie jest łatwy . Fala się podnosi się, dzięki czemu wejście na pokład Zodiaka jest prawdziwym wyzwaniem. Wszyscy na szczęście wracamy w jednym kawałku. Z przyjemnością obserwuje małe, odporne roślinki, uparcie rosnące w szczelinach i pęknięciach.skał. Co za chęć do życia. Statek z góry wydaje się taki mały | |
| Autor: | nelciowata [ 12 Sty 2026 16:53 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Wypływając z fiordu oglądamy jeszcze niesamowite góry lodowe. Dzień kończy się zapierającym dech w piersiach zachodem słońca. Super zakończenie dnia pełnego piękna i kolejnych odkryć Idziemy spać ,ale nie dane nam pospać. W środku nocy budzi nas informacja ,że na niebie króluje .. ZORZA ! Zrywamy się z łóżka, ciepło się ubieramy i pędzimy na najwyższy pokład.. Faktycznie jest zorza . Piękna, ciągle zmieniająca miejsce, kształty i odcienie . Cudowne zjawisko. Zorza trwa dosyć długo. Wystarczająco, aby się nią nacieszyć i porobić jakieś fotki. Zdjęcia robię fonem, nawet nie wyciągam aparatu. Niestety nie umiem robić zdjęć zorzy, więc są jakie są. Najważniejsze jednak jest oczywiście samo przeżycie. A to jest niezapomniałe | |
| Autor: | nelciowata [ 15 Sty 2026 22:53 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
DZIEŃ 5 Dopływamy do Timmiarmiit na wschód od systemu fiordów Skjoldungen. Prognoza jest super, dużo słońca, brak wiatru i 5 C .Morze jest bardzo spokojne, wręcz płaskie i głęboko niebieskie. Mamy szczęście, bo lód sprzed tygodnia, który niemal całkowicie blokował drogę do miejsca lądowania, zniknął. Wiatry i prądy wepchnęły go głębiej w fiordy, więc my mamy idealne warunki .Dobrze ,ze to nie my byliśmy tu tydzień wcześniej. Timmiarmiit, tłumaczy się jako „Tam, gdzie są ptaki”. Wstępny plan na dzisiejszy poranek "polowanie" na ptaki ,ulega jednak szybko zmianie. Są wieloryby Na początku widać pojedyńcze sztuki , potem po kilka. To są mamy z maluchami Nie boją się , pływają sobie spokojnie, Podplywają bliżej , potem są dalej , znowu wracają. Pokazują swoje piękne ciało, czasem widać też ogony.. W pewnym momencie udaje się nawet zobaczyć wieloryba niemal w pełni wyskakującego pionowo w powietrze , coś niesamowitego .Dobrze, że tym razem show był w oddali a nie blisko zodiaków. Pływamy wśród wielorybów kilka godzin.. Nigdy wcześniej nie byłam ich tak blisko .Niezapomniane przeżycia, mega wrażenia i ...setki zdjęć . Na początku wieloryby są nieco dalej | |
| Autor: | nelciowata [ 18 Sty 2026 20:43 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Po lunchu mamy w planie zejście na ląd Trek będzie odbywał się w pobliżu okolicy co poranna obserwacja wielorybów. Jak zawsze dzielimy się na 3 grupy , trek long, medium i short. Lądujemy w bezpiecznej zatoce, do której od wieków przybijały statki. Na brzegu tej malowniczej zatoki oglądamy pozostałości archeologiczne z różnych okresów, kiedy mieszkali tu ludzie.. Sa tu min. pozostałości po ludach Thule, które mają setki lat .Najstarsze dowody pochodzą ponad sprzed ponad 4000 lat, kiedy to najwcześniejsi znani mieszkańcy Grenlandii, należący do kultury Saqqaq, po raz pierwszy wybrali to miejsce.do osiedlenia się. Gdy była tu osada ludów Thule mieszkało tu ok 70-80 osób, więc całkiem sporo. Eksplorujemy wspaniały mały półwysep, odkrywając małe słodkowodne jeziora ukryte między dużymi skałami pokrytymi piaskiem lodowcowym. Góry przepięknie odbijają się w wodzie Trzeba przyznać ,że miejsce jest zjawiskowe Jest pierwsze jeziorko , będzie ich więcej Jak zawsze, podziwiam też unikalne rośliny, różne gatunki widłaków, wierzbówki nisko rosnący jałowiec z jagodami i najbardziej niesamowite wierzby poziomo rozrastające się po skalistych powierzchniach. Kolorowe rośliny tworzą piękne, barwne kobierce Ta karłowata odmiana Wierzbówki kiprzycy to narodowy kwiat Grenlandii, Pozostałości archeologiczme Wchodzimy na najwyższą górę w okolicy , ma ok 1300 m. Z góry rozpościera się przepiękny widok na okolice Ciekawostką są znalezione przez lidera grupy odchody niedźwiedzia polarnego, nie starsze niż sześć dni. Pewnie są gdzieś w okolicy, nam się jednak nie pokazują . | |
| Autor: | nelciowata [ 20 Sty 2026 17:38 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Po powrocie na statek widoczki są wciąż tak piękne, że gros czasu spędzamy na pokładzie.. Pojawia się ciekawa mgła, która pięknie otula góry z daleka. W nocy budzi nas kolejne wołanie na najwyższy pokład z okazji następnej zorzy. Oczywiście pędzimy na górę i delektujemy się zielonymi esami floresami na niebie.. Tym razem tylko oglądam, więc zdjęć nie ma . DZIEŃ 6 Kolejny dzionek na statku wita nas przepięknym wschodem słońca. Plancius wpływa do wspaniałego fiordu Skjoldungen – określanego jako ukryty klejnot w południowo-wschodniej Grenlandii Nazwany jest tak na cześć legendarnej dynastii nordyckiej. Pogoda jest wspaniała,: czyste niebo, rześko, woda płaska , bo nie ma śladu wiatru. Z obu stron fiord otaczają strzeliste góry; których zbocza pięknie lśnią w porannym słońcu i kolorowo odbijają się w wodzie, cudo. Do pełni szczęścia jeszcze by się jakiś misiek przydał na krze lodowej, ale niestety nie można mieć wszystkiego ... | |
| Autor: | nelciowata [ 25 Sty 2026 17:31 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Po śniadaniu mamy pierwsze lądowanie tego dnia w Qoornoq, znajdującym się w Skjoldungen Fjord. Piękna słoneczna aura, bez cienia chmury na niebie, Jest + 5 C., ale na słońcu wydaje się więcej. Qoornoq ukryte jest między klifami. Statek staje blisko lądu, zodiakami dopływamy do brzegu i dzielimy się na grupy. Z każdej strony roztacza się rozległy widok na fiord, porozrzucane góry lodowe i surowy krajobraz Pierwsze moje wrażenie to jednak kolory, wręcz bijące po oczach. Mnóstwo kolorowych roślinek pięknie kontrastuje z górami, lodowcem i wodą. Teren jest bardzo kamienny, głazy są róznych rozmiarów. Docieramy do czoła lodowca , jego lód pięknie mieni się w słońcu i stanowi ostry kontrast z ziemistym terenem. Wzdłuż szlaków nisko rosną arktyczne borówki , całkiem smaczne , choć mniej słodkie niż nasze.. Na brzegu widać też pozostałości długich domów Inuitów , niestety to tylko resztki kamieni. Cała wędrówka jest wspaniała, krajobraz zachwyca swoim dzikim pięknem. Ten owal z kamieni to właśnie pozostałości po domostwie Innuitów W oddali nasz staek Plancius Takie piękne czerwone dywany kwiatowe cały czas mnie zaskakują. Im jednak bardziej na północ wyspy tym kolorów i roślin mniej. Widoczki pocztówkowe Są nawet grzyby | |
| Autor: | nelciowata [ 26 Sty 2026 21:45 ] |
| Temat postu: | Re: Magia Grenlandii Południowej |
Widoki cudowne, ale niestety pora wracać na statek. W planie jest lunch ,ale po odpłynięciu z Qoornoq wpływamy głębiej w fjord i nie będzie niespodzianki jak powiem, że znowu krajobraz pocztówkowy. Rezygnuje z żarełka i zostaję na pokładzie .Nie ma prawie nikogo, więc mogę delektować się widokami w zupełnej ciszy | |
| Strona 1 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |