| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Luźne luźności luzne-luznosci,18,109649 | Strona 2 z 3 |
| Autor: | tasma [ 02 Kwi 2017 18:04 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
@jacakatowice Drzwi z zewnątrz otwiera się kodem cyfrowym (przynajmniej w serii A320), ale po wpisaniu kodu, siedzący w kabinie pilota może specjalnym przełącznikiem anulować otwarcie. Ma na to 10 sekund. Wystarczy takiego delikwenta przytrzymać przez 10 sekund, osoba z zewnątrz otworzy drzwi i obezwładnią klienta. Nawet jeśli wprowadzi samolot w lot nurkowy to jest szansa że uda się go wyprowadzić. Kod znają stewki i piloci. Drzwi próbowano rozwalić toporem. Używa się w przypadku pożaru do dostania się do źródła ognia. Niestety po zamachach w USA drzwi są pancerne. @JaPiszęAWyCzytacie! Po tym jak na moje pytanie przywołałeś katastrofę Heliosa znudziło się dalsze kontynuowanie. Wiesz lepiej. Ani jak ani nikt inny nie da rady Cie przekonać. | |
| Autor: | JaPiszęAWyCzytacie! [ 02 Kwi 2017 18:16 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
Nie potrzeba zapaśnika czy karateki. Zdesperowany, chcący się zabić człowiek ma naprawdę olbrzymie pokłady energii. Ja się nie uparłem. Stwierdziłem jedynie, że według mnie są marniutkie szanse na to aby obecność drugiej osoby podczas nieobecności innej pomogła w czymkolwiek w sytuacji gdy ma się do czynienia z obłąkanym kolesiem, który za wszelką cenę chce się rozbić. Sądzę, że taki L. nie podjął decyzji w kokpicie i swój "wyczyn" zaplanował w szczegółach. Więc i obecność kogoś z cc niewiele by dała bo i pewnie na taki wariant był przygotowany. W międzyczasie dyskusja zeszła na nieco inny tor a mianowicie taki czy w owej sytuacji ktoś z cc potrafiłby zapanować nad lotem samolotu. Według mojej opinii nie potrafiłby. Przywołałem nawet jeden przykład. tasma A czemuż to? Prosiłeś o przykład katastrofy gdzie obydwaj piloci byli niedysponowani. Zero analogii z L.? Niby czemu? Sytuacja równie ekstremalna. | |
| Autor: | jacek96 [ 02 Kwi 2017 19:06 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
Z Ciebie to i wybitny psychiatra | |
| Autor: | scomin [ 02 Kwi 2017 19:20 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
JaPiszęAWyCzytacie! napisał(a): Stery próbował przejąć steward. Rozbili się. JaPiszęAWyCzytacie! napisał(a): W międzyczasie dyskusja zeszła na nieco inny tor a mianowicie taki czy w owej sytuacji ktoś z cc potrafiłby zapanować nad lotem samolotu. Według mojej opinii nie potrafiłby. Przywołałem nawet jeden przykład. Przecież Helios nie rozbił się dlatego, że steward nie potrafił pilotować samolotu. W stanie hipoksji i bez paliwa w zbiornikach żaden pilot nie byłby w stanie bezpiecznie wylądować. Steward o którym piszesz, że "nie potrafił zapanować nad lotem samolotu" miał licencję pilota zawodowego, więc zapewniam Cię, że wiedział jak używać wolantu, posługiwać się radiem oraz do czego służą autopilot i wysokościomierz.Poza tym w mniejszych samolotach (z jednym pilotem) zdarzało się, że maszynę na ziemię sprowadzał pasażer, a pilotowanie małych samolotów wcale nie musi być łatwiejsze. Zamiast pisać bzdury lepiej obejrzeć jak w razie czego wylądować boeingiem 737 | |
| Autor: | BrunoJ [ 02 Kwi 2017 21:05 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
Jak na pilota z licencja to nie potrafił włączyć radia żeby się dogadać z próbującym mu pomóc pilotem myśliwca czy wieżą, i raczej nie znał tego konkretnego typu samolotu (źle ustawione śmigła przy szybowaniu bez paliwa). Przy czym co robi stress nawet z zawodowymi pilotami pokazał niejeden wypadek lotniczy - choćby słynne wodowanie na Hudson, gdzie ostatecznie przez niewykonanie procedur samolot sie zatopił czy pare innych (choćby niedawny wypadek ATR gdzie pilot wyłączył sprawny silnik zamiast uszkodzony). Dyskusja jest akademicka. Co najmniej szef(owa) pokładu mają podstawowe przeszkolenie z typu samolotu na którym latają. Jeśli dobrze kojarzę stewka jest szkolona na max dwa typy samolotów i tylko na takich może latać. Ale nie mogę podać źródła, info (jeśli dobrze kojarzę) od zarwanej stewki w czasie lotu | |
| Autor: | JaPiszęAWyCzytacie! [ 02 Kwi 2017 21:37 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
scomin napisał(a): JaPiszęAWyCzytacie! napisał(a): Stery próbował przejąć steward. Rozbili się. JaPiszęAWyCzytacie! napisał(a): W międzyczasie dyskusja zeszła na nieco inny tor a mianowicie taki czy w owej sytuacji ktoś z cc potrafiłby zapanować nad lotem samolotu. Według mojej opinii nie potrafiłby. Przywołałem nawet jeden przykład. Przecież Helios nie rozbił się dlatego, że steward nie potrafił pilotować samolotu. W stanie hipoksji i bez paliwa w zbiornikach żaden pilot nie byłby w stanie bezpiecznie wylądować. Steward o którym piszesz, że "nie potrafił zapanować nad lotem samolotu" miał licencję pilota zawodowego, więc zapewniam Cię, że wiedział jak używać wolantu, posługiwać się radiem oraz do czego służą autopilot i wysokościomierz.Poza tym w mniejszych samolotach (z jednym pilotem) zdarzało się, że maszynę na ziemię sprowadzał pasażer, a pilotowanie małych samolotów wcale nie musi być łatwiejsze. Zamiast pisać bzdury lepiej obejrzeć jak w razie czego wylądować boeingiem 737 Co do katastrofy Heliosa....wikipedia podaje ,że ów steward do końca został przytomny używając przenośnej butli z tlenem. Zgaśnięcie silników z powodu braku paliwa to też nie problem. Znane są przypadki, że bez jakiegokolwiek silnika bezpiecznie sprowadzano samolot lotem ślizgowym. Ale zawsze robili to PILOCI z praktyką i doświadczeniem. Ja wiem, że w Heliosie wszystko się skumulowało, ale jednak. No właśnie- miał licencję pilota. A my mówimy o cc ze znajomością pilotowania jak zwykłe paxy. | |
| Autor: | tasma [ 02 Kwi 2017 22:01 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
BrunoJ napisał(a): Jak na pilota z licencja to nie potrafił włączyć radia żeby się dogadać z próbującym mu pomóc pilotem myśliwca czy wieżą, i raczej nie znał tego konkretnego typu samolotu (źle ustawione śmigła przy szybowaniu bez paliwa). Przy czym co robi stress nawet z zawodowymi pilotami pokazał niejeden wypadek lotniczy - choćby słynne wodowanie na Hudson, gdzie ostatecznie przez niewykonanie procedur samolot sie zatopił czy pare innych (choćby niedawny wypadek ATR gdzie pilot wyłączył sprawny silnik zamiast uszkodzony). Dyskusja jest akademicka. Co najmniej szef(owa) pokładu mają podstawowe przeszkolenie z typu samolotu na którym latają. Jeśli dobrze kojarzę stewka jest szkolona na max dwa typy samolotów i tylko na takich może latać. Ale nie mogę podać źródła, info (jeśli dobrze kojarzę) od zarwanej stewki w czasie lotu Zachorągiewkować śmigła w B737 to tylko Chuck Norris potrafi | |
| Autor: | mashacra [ 02 Kwi 2017 22:31 ] |
| Temat postu: | Re: Odp: Luźne luźności |
BrunoJ napisał(a): Jeśli dobrze kojarzę stewka jest szkolona na max dwa typy samolotów i tylko na takich może latać. Ale nie mogę podać źródła, info (jeśli dobrze kojarzę) od zarwanej stewki w czasie lotu Mają uprawnienia na dwa typy samolotu w danym momencie, a szkoleń może mieć tyle ile chce, tyle, że przed zmianą (powrotem) na "kolejny" typ samolotu musi przejść szkolenie przypominające. I pomimo wiedzy i doświadczenia na danym typie w przeszłości, znowu musi ileś godzin na nim wylatać jako "uczeń". | |
| Autor: | BrunoJ [ 02 Kwi 2017 23:03 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
tasma napisał(a): BrunoJ napisał(a): Jak na pilota z licencja to nie potrafił włączyć radia żeby się dogadać z próbującym mu pomóc pilotem myśliwca czy wieżą, i raczej nie znał tego konkretnego typu samolotu (źle ustawione śmigła przy szybowaniu bez paliwa). Zachorągiewkować śmigła w B737 to tylko Chuck Norris potrafi Oj, tam, pomieszało mi się z Tuninterem ... | |
| Autor: | scomin [ 02 Kwi 2017 23:38 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
JaPiszęAWyCzytacie! napisał(a): Co do katastrofy Heliosa....wikipedia podaje ,że ów steward do końca został przytomny używając przenośnej butli z tlenem. Zgaśnięcie silników z powodu braku paliwa to też nie problem. Znane są przypadki, że bez jakiegokolwiek silnika bezpiecznie sprowadzano samolot lotem ślizgowym. Ale zawsze robili to PILOCI z praktyką i doświadczeniem. W przypadku Heliosa "PILOCI z praktyką i doświadczeniem" w pierwszej kolejności stracili przytomność, bo na skutek hipoksji nie potrafili właściwie ocenić sytuacji. Steward najdłużej pozostał przytomny, ale on również doświadczał hipoksji. | |
| Autor: | JaPiszęAWyCzytacie! [ 03 Kwi 2017 19:46 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
A co mówi wikipedia? ( przyjmuje to źródło za mimo wszystko wiarygodne ) jest jakieś inne? Dlaczego był przytomny? | |
| Autor: | michzak [ 03 Kwi 2017 20:05 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
No to jak już powołujesz się na wiki, to akurat łatwo sprawdzić, ten artykuł długi nie jest... Cytuj: [Steward] Ponadto był zawodowym nurkiem i żołnierzem sił specjalnych, a więc jego organizm był lepiej przystosowany do pracy w tak ekstremalnych warunkach | |
| Autor: | JaPiszęAWyCzytacie! [ 03 Kwi 2017 20:35 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
Jak w mur! No to chyba działało na jego korzyść? Mimo tego nie doleciał. A my mówimy o stewkach, które widziały taki symulator z takiej perspektywy jak większość paxów. | |
| Autor: | scomin [ 03 Kwi 2017 20:45 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
A znasz przypadek żeby pilot doleciał do lotniska w stanie hipoksji i bez paliwa w zbiornikach? | |
| Autor: | JaPiszęAWyCzytacie! [ 03 Kwi 2017 21:27 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
Znam przypadki, że jeden doleciał z drugim pilotem na zewnątrz kabiny. A te, że doleciał bez paliwa to wielokrotnie się zdarzały. Na pewno był w stanie hipoksji gdy miał maskę tlenową? | |
| Autor: | namteH [ 03 Kwi 2017 21:30 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
A nie znasz przypadku jak stewka pomogła w lądowaniu? | |
| Autor: | JaPiszęAWyCzytacie! [ 03 Kwi 2017 21:35 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
Nie znam gdy wylądowała będąc sama w kabinie. | |
| Autor: | namteH [ 03 Kwi 2017 21:36 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
A dlaczego miałaby być sama w kabinie? Samoloty zwykle nie latają puste a pilotów zwykle jest dwóch... | |
| Autor: | JaPiszęAWyCzytacie! [ 03 Kwi 2017 21:41 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
Nie sama. a z chorym psychicznie gościem, który chce się rozbić. Przecież mówiliśmy o sytuacji kiedy jeden wychodzi do wc a ona wchodzi do drugiego by go pilnować, ten rygluje drzwi i stewka zostaje sama. | |
| Autor: | scomin [ 03 Kwi 2017 22:31 ] |
| Temat postu: | Re: Luźne luźności |
JaPiszęAWyCzytacie! napisał(a): Znam przypadki, że jeden doleciał z drugim pilotem na zewnątrz kabiny. A te, że doleciał bez paliwa to wielokrotnie się zdarzały. Tak samo jak zdarzały się przypadki, że samolot rozbił się z powodu braku paliwa mimo, że za sterami siedzieli doświadczeni piloci. Natomiast nie zdarzyło się żeby pilot doleciał do lotniska w stanie hipoksji i bez paliwa w zbiornikach. Na niedotlenienie u stewarda wskazują chociażby późne zauważenie pilota myśliwca, powolne ruchy czy niewyraźny i słaby głos zarejestrowany na CVR. Poza tym w momencie kiedy steward siadał za sterami pilot F-16 nie widział maski na jego twarzy, więc zapas tlenu z butli mógł się już skończyć.Przykład pasażera bez doświadczenia w pilotażu który wylądował samolotem: http://www.dailymail.co.uk/news/article-2451546/Grandad-John-Wildey-landed-plane-pilot-collapsed-Hero-I-just-held-joystick.html | |
| Strona 2 z 3 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |