| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Lotnisko w Modlinie - Reklamacja lotnisko-w-modlinie-reklamacja,1498,86789 | Strona 2 z 2 |
| Autor: | genselecta [ 20 Sty 2016 16:11 ] |
| Temat postu: | Re: Lotnisko w Modlinie - Reklamacja |
Ja jeżeli zdarzyło by mi się tak, że za 30 minut kolejny komunikat. To na bank po 30 minutach bym wstał i poszedł zobaczyć co się dzieje, zapytać, przecież to raptem 30 metrów. Nie ufał bym tak wszystkim:P Szkoda trochę. Nie uważam natomiast, że należy Wam się odszkodowanie z tego tytułu. | |
| Autor: | pawelyop [ 20 Sty 2016 16:21 ] |
| Temat postu: | Re: Lotnisko w Modlinie - Reklamacja |
Jedyna szansa w monitoringu, ale nie wiadomo czy będzie zawierał dźwięk. Niestety, ale Wasze zachowanie było zbyt bierne. | |
| Autor: | Kara [ 20 Sty 2016 16:22 ] |
| Temat postu: | Re: Lotnisko w Modlinie - Reklamacja |
Warto spojrzeć na sytuację trochę inaczej niż w trybie "mądry Polak po szkodzie". Jeśli na lotnisku albo nie ma gdzie usiąść, albo nie widać wyświetlaczy czy nie słychać komunikatów, trzeba koczować przy bramce. Czyt.: kolejka lub tłok. Wolałabym zaczekać w cywilizowanych warunkach - szczególnie gdybym leciała z dziećmi albo osobami wymagającymi opieki. | |
| Autor: | ara [ 20 Sty 2016 16:29 ] |
| Temat postu: | Re: Lotnisko w Modlinie - Reklamacja |
Christobel napisał(a): Moje wyobrażenie i doświadczenie na temat funkcjonowania lotniska, skłania mnie do porównania go do dworca PKP, tylko że bardziej kontrolowanego z większą ilością formalności. Kiedy na dworcu pociąg jest opóźniony to mamy to wyświetlone na tablicy i jest informacja z głośników. Nikt nie czeka na peronie na podwórku, patrząc czy pociąg przyjedzie w końcu czy też nie. A kiedy pociąg ma wjechać na peron to jest wcześniej zapowiadany, podobnie się zawsze miało z samolotem. Zmień myślenie, bo możesz się zawieźć. Kiedyś jechałam pociągiem z Poznania do Gdyni, w Bydgoszczy po krótkim postoju zapowiedzieli, że pociąg odjedzie z 30-minutowym opóźnieniem + że wielkość opóźnienia może ulec zmianie, po 30 minutach dopowiedzieli kolejne 30, wyszłyśmy z kumpelą po coś do jedzenia, po powrocie (minęło może z 5 minut) pociągu już nie było - kluczowa była informacja, że wielkość opóźnienia może ulec zmianie - jak się okazało działa to w obie strony Współczuję sytuacji i przede wszystkim poniesionych kosztów, powodzenia w walce o zwrot kasy! | |
| Autor: | kleyo [ 20 Sty 2016 18:09 ] |
| Temat postu: | Re: Lotnisko w Modlinie - Reklamacja |
Ha, a myślałem że będę oryginalny z tematem Podepnę się bo spotkała mnie trochę podobna sytuacja. W niedzielę mieliśmy zaplanowany odlot z Malmo do Katowic, na lotnisko przyjechaliśmy z Kopenhagi Neptunbusem. Na lotnisku byliśmy ok. 11:50, odlot planowo o 13, zamknięcie bramki o 12:30. Jako, że była to już moja trzecia wizyta na tym lotnisku, a kiedyś udało się mu tutaj przylecieć i wrócić tym samym samolotem w 30 minut, nie śpieszyliśmy się zbytnio. Mieliśmy też jeszcze 2 napoje i chcieliśmy je wypić przed security. Trochę zasiedzieliśmy i o 12:30 przeszliśmy security, do bramki podeszliśmy ok. 12:35. Przeszklone drzwi były zamknięte, a inni pasażerowie powoli wchodzili już do samolotu. Stał tam również pracownik lotniska, do którego machałem i pukałem w szybę, zostałem zignorowany, więc pobiegłem do innej bramki, gdzie drzwi też były zamknięte, ale po zapukaniu pracownik lotniska otworzył. Stwierdził, że się spóźniliśmy, więc poprosiłem niech przez radio poprosi tego z bramki obok o otwarcie drzwi, ale tamten stwierdził, że nie i nas nie wpuści. Gdyby po prostu otworzył te drzwi, to bez problemy byśmy przeszli, bo ludzie wchodzili jeszcze przez co najmniej 10 minut. W wyniku tego czekała nas nocka na lotnisku, lot kolejnego dnia do Gdańska i całodzienna podróż Polskim Busem. Co ciekawe siedząc później na lotnisku obserwowaliśmy pasażerów lecących z tej samej bramki co my do Skopje. B Był to ostatni odlot tego dnia, więc wiem że na pewno zmierzali na ten lot. Ostatnie osoby przechodziły security 20 minut przed odlotem i nikogo nie cofnięto. Wychodzi więc na to, że to czy poleci się czy nie zależy w Malmo od widzimisię pracownika linii, który niektórych po czasie puszcza, a innych nie. Oczywiście komunikatów żadnych dotyczącego naszego lotu nie słyszeliśmy, choć ten pracownik lotniska z którym rozmawiałem mówił, że były nadawane. Myślicie, że warto pisać jakieś reklamacje (jeśli tak to do linii czy lotniska?) czy raczej sprawa jest oczywistą naszą winą i nic nie uzyskamy? | |
| Autor: | lukas63 [ 20 Sty 2016 18:22 ] |
| Temat postu: | Re: Lotnisko w Modlinie - Reklamacja |
Cytuj: Na lotnisku byliśmy ok. 11:50, odlot planowo o 13, zamknięcie bramki o 12:30 Cytuj: . Trochę zasiedzieliśmy i o 12:30 przeszliśmy security, do bramki podeszliśmy ok. 12:35 Sam sobie odpowiedziałeś | |
| Autor: | Tomo14 [ 20 Sty 2016 19:24 ] |
| Temat postu: | Re: Lotnisko w Modlinie - Reklamacja |
@kleyo Trzeba pamiętać, że na lotnisku masz do czynienia z ludźmi reprezentującymi interesy różnych podmiotów - linii lotniczych, firmy handlingowej, lotniska... Pracownicy pracujący przy boardingu uwijają się, żeby zrobić to w jak najkrótszym czasie. Po zamknięciu boardingu zamykają bramkę (nie wiem jak to jest technicznie - pewnie wylogowanie z komputera) i w tym momencie przestaje bić licznik za wynajem gate od lotniska. Jeżeli pracownik chciałby jednak cię odprawić to musi się wrócić i ponownie otworzyć bramkę (nie wiadomo jak z opłatami - czy za czas czy za jakieś interwały czasowe). Po jednej stronie ma twoje zadowolenie a po drugiej swojego przełożonego, który go wylicza z kosztów. | |
| Autor: | olus [ 20 Sty 2016 20:47 ] |
| Temat postu: | Re: Lotnisko w Modlinie - Reklamacja |
@kleyo Tu nie chodzi tylko o widzimisię pracownika ale o procedury. Jak lista pasażerów na lot zostanie zamknięta to potem trudno jest taki lot otworzyć. Ja miałam kiedyś taką sytuację, tylko akurat nie chodziło o moje spóźnienie tylko jakiś problem z kartą pokładową. Próbowali coś zmieniać ale w międzyczasie lot się zamknął, dobre 20 minut zajęło ponowne go otworzenie. Mnóstwo telefonów do kogoś, bo pracownicy przy gate sami tego zrobić nie mogą, wszyscy pasażerowie pojechali już do samolotu, czekali tylko na mnie, robiło się opóźnienie. Tak więc wcale się nie dziwię, że w przypadku spóźnienia pasażera nie idzie się mu zwykle na rękę. | |
| Autor: | kleyo [ 21 Sty 2016 18:04 ] |
| Temat postu: | Re: Lotnisko w Modlinie - Reklamacja |
Dzięki za wypowiedzi, daruję sobie w takim razie pisanie reklamacji. Ja się staram zawsze zrozumieć pracowników czy linii czy lotnisk, ale po prostu teraz się wkurzyłem, bo wiele razy przychodziłem po czasie zamknięcia bramki i nigdy nie było problemów. Z drugiej strony, dobrze że spotkało mnie to dość blisko od domu i udało się stosunkowo tanio i szybko wrócić, a nie np. na drugim końcu świata, gdzie tak łatwo by już nie było. Choć z racji, że to była jednodniówka, to "dodatkowy" czas podróży był chyba dłuższy niż, ten zaplanowany. | |
| Autor: | singielka_1976 [ 16 Lut 2016 09:25 ] |
| Temat postu: | Re: Lotnisko w Modlinie - Reklamacja |
Tekst reklamacji składanej 5 lat temu we WRO, wysłanej listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru: "p. AB Port Lotniczy Wrocław ul. Wrocław REKLAMACJA W dniu 11.02.2011 mieliśmy zaplanowany lot z Wrocławia do London Stansed. Na lotnisku zjawiliśmy się około godziny 9.30, czyli na dwie godziny przed planowanym odlotem. Od tej pory regularnie kontrolowaliśmy status naszego lotu na tablicy informacyjnej znajdującej się przed bramą nr 5, który cały czas wskazywał status „On-time”. Jednocześnie słuchaliśmy komunikatów słownych ogłaszanych przez megafon. W komunikatach słownych nie było informacji ani o rozpoczęciu odprawy, ani mającym nastąpić w najbliższym czasie zakończeniu odprawy naszego lotu. Dopiero około godz. 11.00 status naszego lotu na tablicy informacyjnej zmienił się bezpośrednio z „On-time” na „Boarding” bez informacji „Check-in”. W tym momencie natychmiast podbiegłem do osoby zajmującej się odprawą przy bramie nr 5, dowiedzieć się z czego wynika zaistniała sytuacja. Tam dowiedziałem się, że odprawa została zakończona i nie ma możliwości wejścia na pokład. Jednocześnie skierowano mnie do informacji, gdzie napotkałem p. imię i nazwisko z dziećmi, która znajdowała się w tej samej sytuacji, która żądała wyjaśnienia karygodnych błędów w informacji podróżnych. Z informacji zostałem odesłany do kasy Rynair’a, gdzie dowiedziałem się, że jedyną możliwością rozwiązania problemu jest przebukowanie biletu lub zakup nowego. O godz. 11.15 usłyszeliśmy pierwszy komunikat słowny o możliwej awarii systemu informatycznego tablic informacyjnych i konieczności bacznego zwracania uwagi na komunikaty słowne. Po tym zdarzeniu spędziliśmy na lotnisku czas do godz. 13tej. Z ciekawości przysłuchiwałem się komunikatom słownym wygłaszanym na lotnisku. Co ciekawe, od naszego zdarzenia, wszystkie loty były zapowiadane prawidłowo – informowano o rozpoczęciu odprawy danego lotu, o jej kontynuacji oraz o jej rychłym zakończeniu. Z bramy nr 5, z której miała nastąpić odprawa naszego lotu, były jednocześnie odprawiane loty do Glasgow i Dublina. Ich statusy nie zmieniały się, mimo przekroczenia godz. odlotu i wskazywały niezmiennie „Check-in”. To dodatkowo wprowadziło mnie w błąd, sugerując że są jakieś opóźnienia, problemy z wcześniejszymi lotami. Ta sytuacja utwierdziła nas w przekonaniu, że opóźnienie odprawy naszego lotu ma swoje uzasadnienie w czynnikach zewnętrznych. Po zdarzeniu, podczas rozmowy z p. AB Portu Lotniczego i p. CD z WroLotu byłem przepytywany przez tego drugiego, czy podczas oczekiwania na rozpoczęcie odprawy kontaktowałem się z informacją w celu uzyskania realnego statusu naszego lotu. Jego insynuacje, że jesteśmy sami sobie winni zaistniałej sytuacji uważam za karygodne. Próba przerzucenia na nas odpowiedzialności za to, że nie zostały dopełnione wobec nas podstawowe obowiązki portu lotniczego, w tym przypadku prawidłowej informacji, jest skandaliczna. Kupując bilet lotniczy mam prawo domniemywać, że wszystkie składowe mojego lotu – infrastruktura lotniska, obsługa, samolot - są sprawne. Nie jest moim obowiązkiem dowiadywać się, dlaczego dany lot, bądź jego odprawa jest opóźniony. W związku z powyższym żądam zwrotu kosztów związanych z przebukowaniem biletu na późniejszy lot w wysokości 1260 zł brutto. Z poważaniem, XY Załączniki: 1. Kopia pierwotnego biletu Ryanair ref. no. A1D2C5 11:30 Wro -Lon 2. Rachunek za przebukowanie biletu 3. Kopia nowego bilet 6D8F5T Wrocław – Lon" | |
| Strona 2 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |