Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Lizbona w styczniu - fotorelacja
lizbona-w-styczniu-fotorelacja,1506,40729
Strona 1 z 4

Autor:  becool [ 25 Sty 2014 14:50 ]
Temat postu:  Lizbona w styczniu - fotorelacja

Do Lizbony wybraliśmy się 18 stycznia, powrót natomiast mieliśmy 21 stycznia. Dzięki tanim liniom Ryanair odbyliśmy trasę: WARSZAWA(MODLIN) – LONDYN(STANSTED) – LIZBONA – LONDYN(STANSTED) – WARSZAWA(MODLIN).
Z Warszawy samego rana udaliśmy się na pociąg, który zawiózł nas na stację kolejową w Modlinie, a następnie autobusem dotarliśmy na lotnisko. Planowany wylot miał być o godzinie 10.25, a potem miało nas czekać 7h na lotnisku w Stansted. Tak się jednak nie stało. Lotnisko Warszawa Modlin i tym razem nas nie zawiodło i dostarczyło kolejnych atrakcji. Po przejściu przez odprawę, kontrolę paszportową itp. ustawiliśmy się w kolejce do naszego gate’u (tak jak pozostali pasażerowie tanich linii lotniczych;)) w oczekiwaniu na samolot. Nagle z głośników otrzymujemy informację, że nasz samolot wylądował na lotnisku Okęcie w Warszawie. Okazuje się, że złe warunki pogodowe (mgła dokładnie mówiąc), uniemożliwiły lądowanie na tym jakże zacnym lotnisku. Teraz pozostało nam czekać na autobusy, które zawiozą nas z powrotem do Warszawy. Początkowo miały przyjechać za ok. 40 min., w praktyce przyjechały za jakieś 2h. Teoretycznie moglibyśmy sobie tak jeździć między lotniskami, gdyby nie fakt, że "nieco" nam się spieszyło, ponieważ mieliśmy przesiadkę w Stansted, a jakoś nie mieliśmy ochoty zostać na dłużej w Londynie. Po dotarciu w końcu na Okęcie, okazało się, że załoga Ryanair wcale się nie spieszy i lekko zdenerwowani musieliśmy na nich czekać. Ostatecznie udało się dolecieć do Stansted, jednak ze wspomnianych na początku 7 godzin na lotnisku zostało nam może zaledwie 1,5 h. Co ciekawe na lotnisku w Stansted wszystko przebiegało wzorowo, bez najmniejszych
problemów. Lot do Lizbony odbył się o czasie i szczęśliwie wieczorem byliśmy na miejscu.

Lotnisko w Lizbonie znajduje się de facto w Lizbonie i ma bardzo dobre połączenie komunikacyjne z centrum miasta. Mianowicie wystarczy wsiąść w metro i za jakieś 35-40 minut jesteśmy na miejscu. Kupiliśmy bilety dobowe, które kosztują 6 EUR + karta 0,5 EUR (można ją później doładować) i które polecam kupić, gdyż uprawniają nas do przejazdów wszelkimi środkami transportu (metrem, autobusami, tramwajami) i dodatkowo przydają się też do innych „wejściówek”.

Image

Zarezerwowaliśmy hotel w bardzo dobrej lokalizacji, gdyż w samym centrum. Hotel nazywał się Turim Suisso Atlantico Hotel i znajdował się przy Rua Da Glória. Za trzy doby w tym hotelu w pokoju superior (który co ciekawe był tańszy od zwykłego pokoju, a znacząco różnił się standardem) ze śniadaniami za dwie osoby zapłaciliśmy 380zł. Myślę, iż spokojnie mogę polecić ten hotel :)
Ze względu, iż do Lizbony dotarliśmy już wieczorem, padał dosyć mocny deszcz, a my byliśmy już zmęczeni postanowiliśmy zostać w hotelu.

Następnego dnia rano, po śniadaniu, wyruszyliśmy zwiedzać miasto. Temperatura bardzo sprzyjała spacerom, było około 13 stopni.

Image

Image

W niedzielę było naprawdę bardzo mało ludzi. Mimo to już chwilę po wyjściu z hotelu zaczęli nas zaczepiać ludzie pytając :”haszysz?”, “marihuana?”, częto pod przykrywką sprzedaży okularów przeciwsłonecznych;). Pierwsze kroki postanowiliśmy skierować w stronę Castelo de São Jorge. Wstęp na zamek kosztował 7,50 EUR. Odpuściliśmy sobie tę przyjemność, gdyż wokół również roztaczał się piękny widok, a ponadto znajdowało się tam mnóstwo urokliwych uliczek.

Image

Image
Pomarańcze na drzewach w styczniu to zdecydowanie miły widok:)

Image

Po bardzo przyjemnym spacerze w okolicach zamku, udaliśmy się w stronę Praça do Comércio, który znajduje się tuż przy rzece Tag. Zobaczyć tam można również łuk triumfalny (Arco da Rua Augusta), czyli jedną z najbardziej charakterystycznych budowli dzielnicy Baixa.

Image

Image

Image
Prawie jak Golden Gate, czyli Ponte 25 de abril

Stamtąd ruszyliśmy autobusem do Belém, aby móc zobaczyć opisywaną w przewodnikach jako symbol Lizbony – Torre de Belém, czyli znajdującą się nad rzeką wieżę obronną z początków XVI w. Po drodze jeszcze zatrzymaliśmy się przy Mosteiro dos Jerónimos oraz Padrão dos Descobrimentos, czyli pomniku odkrywców.

Image
Pomnik odkrywców

Image

Image
Torre de Belém

Image
W tle Mosteiro dos Jerónimos

W Belém znajduje się również opisywana we wszystkich przewodnikach i oblegana cukiernia Pasteis de Belem, funkcjonująca od 1837 roku. My jednak nie mieliśmy ochoty na ciastka, a na bardziej "konkretny" posiłek. Wstąpiliśmy, więc do znajdującego się obok wspomnianej cukierni baru o nazwie Pao Pao Queijo Queijo, gdzie również było bardzo dużo ludzi (głównie Portugalczyków, turyści zapewne poszli do cukierni;)). Trzeba przyznać, że z Pao Pao Queijo Queijo wyszliśmy zadowoleni - zjedliśmy bardzo dobry posiłek za bardzo dobrą cenę:)

Z Belém wróciliśmy do centrum, aby tam spędzić resztę dnia.
Image

Wracając do hotelu wieczorem mijaliśmy między innymi dworzec kolejowy, który bardzo ładnie się prezentuje:
Image

Zanim jednak ostatecznie dotarliśmy do hotelu postanowiliśmy przejechać się zabytkowym żółtym tramwajem, który odjeżdzał tuż obok hotelu. Trasę miał naprawdę bardzo króciutką, ale cieszył się dużym zainteresowaniem:) Taka przejażdżka kosztowała 3,60 EUR, ale można też jechać na bilet dobowy i my tak też uczyniliśmy:) (jeden ze wspomnianych na początku plusów zakupu tego typu biletu).

Image

Kolejnego dnia pobytu w Lizbonie postanowiliśmy się wybrać na Elevador de Santa Justa, czyli windę zaprojektowaną przez ucznia znanego wszystkim Eiffel'a. Na górze znajduje się taras, skąd roztacza się jeden z lepszych widoków na Lizbonę. Przejażdżka windą kosztowała 5 EUR i tu znów przydała się dobówka, dzięki której nie musiliśmy nic płacić. Widok z góry naprawdę nam się podobał, więc postanowiliśmy przyjść tu jeszcze wieczorem:)

Image

Image

Image

Po dłuższym czasie podziwiania pięknych widoków, poszliśmy w stronę Katedry Sé.

Image

Obok katedry znajdował się przystanek tramwajowy, na którym wsiedliśmy w przypadkowy tramwaj i wysiedliśmy, gdy naszym oczom ukazał się taki widok:

Image
To miejsce to Largo Portas do Sol.

Później wsiedliśmy w kolejny tramwaj, który tym razem zawiózł nas do centrum. Przy głównej ulicy (Rua Augusta) postanowiliśmy coś zjeść, lecz nie było to już tak dobre jak w Pao Pao Queijo Queijo:) Resztę dnia spędziliśmy na szwędaniu się po mieście. Popołudniu znaleźliśmy się w Parque Eduardo VII. Park może nie jest jakoś szczególnie ciekawy, ale z jego szczytu można podziwiać całkiem ładny widok. Został on bowiem tak zaprojektowany, aby można było odnieść wrażenie opisywane jako "Lizbona u stóp".

Image

Wieczorem byliśmy jeszcze raz na Elevador de Santa Justa. Na koniec postanowiliśmy jeszcze spróbować słynnego Porto, ale nie do końca nam smakowało.
Następnego dnia rano dotarliśmy metrem na lotnisko, gdzie wszystko odbyło się sprawnie i bezproblemowo i o czasie byliśmy w Londynie (Stansted), tam spędziliśmy trochę czasu w oczekiwaniu na samolot do Warszawy, a późnym wieczorem wylądowaliśmy na Lotnisku Warszawa Modlin.

Autor:  JIK [ 25 Sty 2014 16:39 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

Dzięki za relację. Informacje się przydadzą gdyż za 6 dni ruszam do LIS z KRK via STN ;)

Autor:  metroos [ 25 Sty 2014 17:48 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

Świetna relacja - dzięki :) Też zamierzam się tam wybrać, a zima to chyba dobry moment.

Autor:  becool [ 25 Sty 2014 17:50 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

metroos napisał(a):
Świetna relacja - dzięki :) Też zamierzam się tam wybrać, a zima to chyba dobry moment.


Racja, w Lizbonie zima nie straszna:)

Autor:  xyz [ 25 Sty 2014 18:18 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

Ja też planuję się wybrać do Portugalii, a ta relacja mnie zmotywowała żeby zacząć działać!

@becool, @JIK, mogę wiedzieć ile zapłaciliście za bilety i @becool za całą podróż? :)

Autor:  becool [ 25 Sty 2014 18:27 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

xyz napisał(a):
Ja też planuję się wybrać do Portugalii, a ta relacja mnie zmotywowała żeby zacząć działać!

@becool, @JIK, mogę wiedzieć ile zapłaciliście za bilety i @becool za całą podróż? :)


za bilety zapłaciliśmy 180zł/os., hotel 380 zł za 2 os., a reszta dokładnie nie powiem ale dużo nie wyszło

Autor:  irkolo [ 25 Sty 2014 18:33 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

Tanie loty z Krakowa. Włochy (Sardynia), Maroko, Portugalia, Hiszpania od 148 PLN
Tanie loty do Lizbony. Bilety z Katowic i Warszawy od 235 PLN

Autor:  olus [ 25 Sty 2014 19:38 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

Fajna relacja. Widać, że rzeczywiście nawet w zimie fajnie się tam wybrać.

PS. Czemu zdjęcia są tak dziwnie rozmyte? Nie wygląda to na naturalną głębię ostrości, tylko potraktowanie blurem podczas obróbki.

Autor:  mkobyszewski [ 25 Sty 2014 20:08 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

bo a) albo byl uzywany punktowy AF
b) w trybie manualnym tak zostala ustawiona ostrosc...

Autor:  olus [ 25 Sty 2014 20:18 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

Nie, ten efekt nie został uzyskany podczas robienia zdjęć.

Autor:  mkobyszewski [ 25 Sty 2014 20:23 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

a sprawdziles*as odpowiednim software'm? ze wiesz

Autor:  dexMorgan [ 25 Sty 2014 20:29 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

Też sądzę że to efekt obróbki , nie lubię takich "upiększeń" na siłę bo i bez tego zdjęcia są dobre, ale skoro autor lubi takie kombinacje to ok :)

Szkoda ze nie wiedziałem o gratisowym wjeździe na Sant Justa , miałem dobówkę i oczywiście zamiast wjechać na górę kręciłem się bez sensu po okolicy

Autor:  Tom K [ 25 Sty 2014 20:39 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

mkobyszewski napisał(a):
bo a) albo byl uzywany punktowy AF
b) w trybie manualnym tak zostala ustawiona ostrosc...


I niby ten sposób ustawiania ostrości łamie niemal wszystkie prawa związane z głębią ostrości ?:) Abstrahując już od tego, że tryb manualny nie daje innych efektów niż dobrze przypilnowany AF.

Niektóre zdjęcia delikatnie pasowałyby do tilt-shifta ale moim zdaniem to jednak nie to... Szczególnie na zdjęciu z katedrą dzieją się ciekawe rzeczy...

Autor:  olus [ 25 Sty 2014 20:46 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

mkobyszewski napisał(a):
a sprawdziles*as odpowiednim software'm? ze wiesz


Nie muszę sprawdzać, bo to widać. Żeby nie było, nie krytykuję autorki, każdy ma swoją wizję i zapytałam tylko skąd taki pomysł na te zdjęcia. Chociaż uważam, że jak się ktoś decyduje na taką obróbkę to warto się do niej przyłożyć.

Autor:  becool [ 25 Sty 2014 21:10 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

Dziękuję za wszystkie komentarze w sprawie zdjęć. Jak widać jest tutaj wielu znawców fotografii, ale forum dotyczy czego innego. Zdjęcia po obróbce, co widać, efekt zamierzony:)

Autor:  cypel [ 25 Sty 2014 21:29 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

becool napisał(a):
Resztę dnia spędziliśmy na szwędaniu się po mieście. Popołudniu znaleźliśmy się w Parque Eduardo VII. Park może nie jest jakoś szczególnie ciekawy, ale z jego szczytu można podziwiać całkiem ładny widok. Został on bowiem tak zaprojektowany, aby można było odnieść wrażenie opisywane jako "Lizbona u stóp".

Fajny park, może nie za duży, ale z ładną roślinnością to Jardim Estrela, tramwajem 28 m.in. można tam dojechać.
http://goo.gl/maps/vc9To
W parku jest m.in. bardzo interesująca dracena smocza, rzadka roślina, endemit z Madery, Azorów, Kanarów i Cabo Verde.

Co do zdjęć z tym pseudo efektem tilta faktycznie trąci lekką amatorką a szkoda bo oglądałem wcześniejsze foty i całkiem przyjemnie się oglądało
fota katedry ~ 21mm, dziura 10 a głębia z kosmosu :lol:

Autor:  piopen [ 25 Sty 2014 21:34 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

Zdjęcia ciekawe, są gusta i guściki.Aczkolwiek wrzucaliście już lepsze :) Kolejna cegiełka aby odwiedzić tamte rejony.

Autor:  becool [ 25 Sty 2014 21:36 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

cypel napisał(a):
becool napisał(a):
Resztę dnia spędziliśmy na szwędaniu się po mieście. Popołudniu znaleźliśmy się w Parque Eduardo VII. Park może nie jest jakoś szczególnie ciekawy, ale z jego szczytu można podziwiać całkiem ładny widok. Został on bowiem tak zaprojektowany, aby można było odnieść wrażenie opisywane jako "Lizbona u stóp".

Fajny park, może nie za duży, ale z ładną roślinnością to Jardim Estrela, tramwajem 28 m.in. można tam dojechać.
http://goo.gl/maps/vc9To
W parku jest m.in. bardzo interesująca dracena smocza, rzadka roślina, endemit z Madery, Azorów, Kanarów i Cabo Verde.

Co do zdjęć z tym pseudo efektem tilta faktycznie trąci lekką amatorką a szkoda bo oglądałem wcześniejsze foty i całkiem przyjemnie się oglądało
fota katedry ~ 21mm, dziura 10 a głębia z kosmosu :lol:


Ale ja jestem amatorką:) Nie zajmuję się profesjonalnie fotografią. Niektóre zdjęcia są z efektem tilt-shifta. Mogą się podobać lub nie - kwestia gustu:)

Autor:  cypel [ 25 Sty 2014 21:43 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

dobra dobra ciotka, nie obrażaj się, szkoda tylko, że dobre zdjęcia psujesz kiczowatym efektem
udanych kadrów

Autor:  Anonymous [ 25 Sty 2014 22:00 ]
Temat postu:  Re: Lizbona w styczniu - fotorelacja

Super relacja, ja lece w lutym, teraz jeszcze bardziej nie moge sie doczekac ;-)

Strona 1 z 4 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/