| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Kwestia noclegu, a małe dziecko. kwestia-noclegu-a-male-dziecko,184,23590 | Strona 2 z 2 |
| Autor: | Thewszemila88 [ 09 Kwi 2014 08:25 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
Moje dziecko również od pierwszych miesięcy jest przyzwyczajone do podróżowania nie tylko autem, ale też samolotem ponieważ mąż kiedyś pracował w Norwegii i często do niego latałyśmy, jeżeli chodzi o noclegi to dziś nie ma z tym problemu hotele są przystosowane do małych dzieci | |
| Autor: | jajciucha [ 22 Kwi 2014 10:35 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
Hehe, widzę, że nie tylko my tak z dziećmi kombinujemy Przeglądając hotele na agodzie/booking zawsze wybieram takie, które oferują pobyt dzieci gratis. Wcześniej ważne były 3 latka, później 5 a teraz szukam miejsc, gdzie jest wyraźnie napisane, że wszystkie dzieci do lat 7 mają pobyt gratis, pod warunkiem, że korzystają z obecnych łóżek. I wtedy bierzemy 2 pojedyncze łóżka i ja śpię z 1 dzieckiem a mąż z 2. Oczywiście zdarza nam się wziąć co kilka dni jakieś lokum z 2 pokojami lub chociaż delux z dużą łazienką ze szczelnymi drzwiami, z wiadomych powodów U nas też jest kalendarz z zaznaczonymi dniami do wyjazdu i innymi imprezami, ważnymi dniami po drodze, by dzieci miały realne punkty odniesienia. | |
| Autor: | jajciucha [ 23 Kwi 2014 14:47 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
Dokładnie, ja też czytam opinie i wybieram miejsca, gdzie wypowiadali się ludzie, którzy tam byli z rodzinami. To wiele wyjaśnia | |
| Autor: | kordi [ 25 Kwi 2014 07:54 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
Roselinepl2113 napisał(a): Witam wszystkich forumowiczów bardzo serdecznie:) czy nie lepiej, jeśli oczywiście jest z kim, zostawić dziecko w Polsce? Podróże wydają mi się zbyt męczące dla dziecka, dla niego nie ma znaczenia że wyjedzie daleko A miałaś kiedyś okazję podróżować gdzieś dalej z dzieckiem? Bo moim zdaniem (popartym wieloma wyjazdami z maluchem) akurat mało co tak dzieci kształci i cieszy jak poznawanie nowych miejsc. | |
| Autor: | mikolajo [ 25 Kwi 2014 09:40 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
Roselinepl2113 napisał(a): Witam wszystkich forumowiczów bardzo serdecznie:) czy nie lepiej, jeśli oczywiście jest z kim, zostawić dziecko w Polsce? Podróże wydają mi się zbyt męczące dla dziecka, dla niego nie ma znaczenia że wyjedzie daleko A czy ja po to mam dzieci, żeby po tym jak na co dzień widzimy się 3-4h/dziennie, jeszcze na wakacje je gdzieś podrzucać?! Chociaż znam i takich "rodziców". Chciałbyś być w dzieciństwie przez rodziców podrzucamy babci? Zostawiany jak pies, bo przeszkadzasz? Prawda jest taka, dla malutkich dzieci (do roku) nie ważne gdzie, ważne z kim. Miedzy 1-2 lata faktycznie jest trudniej, bo dziecię chce chodzisz i buszować po swojemu, ale też można mu to jakoś umożliwić. Powyżej 2 lat to dziecię samo już chce wyjeżdżać. No i dzieci mają to do siebie, że płaczą. Tak samo w domu, jak i w podróży. To, że wyje na wycieczce, nie znaczy, że w tym samym czasie w domu siedziałoby uśmiechnięte i zadowolone z życia. Moje dzieci wręcz na wycieczkach mniej marudzą, co nie znaczy że nie zdarza się im także gorsza chwila (a wtedy odzywają się wszyscy "doradcy", że lepiej było dzieci babci zostawić, albo siedzieć przed telewizorem) A argument o tym, że podróże są "zbyt męczące dla dziecka" jest zupełnie od czapy. W stylu: "nie biegaj synku, bo się spocisz". Ja nie rozumiem dlaczego w naszej kulturze doszło do tego, że dziecko nie może się zmęczyć?! Potem mamy zblazowanych nastolatków i chuderlawe dzieci, które nie potrafią przebiec 100m i nie potrafią walczyć z przeciwnościami losu. Bo wyjazd na którym czasem się niedośpi, nie doje, czasem trzeba iść gdy nogi bolą, a czasem patrzeć jak się rodzicom plan sypie, także charakter dziecka kształtuje. | |
| Autor: | ciri [ 25 Kwi 2014 10:12 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
mikolajo napisał(a): A argument o tym, że podróże są "zbyt męczące dla dziecka" jest zupełnie od czapy. W stylu: "nie biegaj synku, bo się spocisz". Ja nie rozumiem dlaczego w naszej kulturze doszło do tego, że dziecko nie może się zmęczyć?! Potem mamy zblazowanych nastolatków i chuderlawe dzieci, które nie potrafią przebiec 100m i nie potrafią walczyć z przeciwnościami losu. Bo wyjazd na którym czasem się niedośpi, nie doje, czasem trzeba iść gdy nogi bolą, a czasem patrzeć jak się rodzicom plan sypie, także charakter dziecka kształtuje. Racja, też nie pojmuję dlaczego nasila się trend, który traktuje dzieci jak jakieś cudowne istoty, które trzeba chronić przed całym światem i układać im czerwony dywan pod stópkami. Przecież to są po prostu mali ludzie, jak dorosną to świat nie będzie ich wiecznie głaskał po główce a mamusia nie będzie mogła ciągle chronić. Ale jak się poczyta fora dla rodziców to można zrozumieć strach przed zabraniem dzieci w podróż - niektórzy rodzice nie pozwalają się bawić w piaskownicy a po każdym dotknięciu huśtawki dezynfekują ręce, to co tu dopiero mówić o wyprawach np. do Azji Ja nie mam dzieci, ale zawsze mnie cieszy widok rodziców-podróżników, którzy zabierają dzieciaki w różne ciekawe miejsca. Później tylko uśmiecham się pod nosem jak słyszę od znajomych "my nie możemy pojechać na wakacje, X jest jeszcze za malutki" Coraz więcej miejsc dba o to, żeby nie było problemów z noclegiem dla maluchów więc moim zdaniem zdecydowanie warto zabierać je ze sobą. | |
| Autor: | apacino [ 25 Kwi 2014 10:40 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
W naszym społeczeństwie bardzo często spotykane jest podejście, że urlop najlepiej spędzić w domu (można posprzątać, zrobić remont), ewentualnie wyskoczyć na działkę, na grila (najlepiej jak działka jest kogoś z rodziny czy znajomego). Z dzieckiem, to tylko nad polskie morze, bo przecież z nami tam pojadą wszyscy znajomi ze swoimi dziećmi. Będzie z kim imprezować, a i można ustalić dyżury, kto kiedy pilnuje wszystkie dzieci, a MY mamy święty spokój. Podziwiam odwagę jadących na morze, szczególnie tych z południa kraju. Jak brałem "urlop ojcowski" pojechaliśmy z 6-miesięcznym dzieckiem na Teneryfę. Przez cały czas wszyscy byli razem. Wielka Pani Prezes skomentowała moje plany - to urlop ojcowski, czy wakacje. Taka mentalność | |
| Autor: | vamamama [ 25 Kwi 2014 11:52 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
a czemu w naszym spoleczenstwie zawsze musimy komentowac to co robią inni. myślę ze to indywidualna sprawa czy ktos podrozuje ze swoim dzieckiem czy tez zostawia je z babcią. osobiscie nie pojechalabym nigdzie bez dziecka ale ja to ja. znam ludzi ktorzy zostawiają dziecko na tydzien z babcią ( raz na 2-3 lata ) bo akurat mają potrzebę wyjazdu we dwoje, absolutnie nie przyszloby mi do glowy stwierdzic ze są złymi rodzicami albo ze traktują swoje dziecko jak psa. No chyba ze dziecko babci nie cierpi. My, rodzice podróżujący z dziecmi, przestanmy uwazac się za lepszych niz ci rodzice ktorzy spędzają urlop na dzialce albo boją się wyjechać z dziecmi poza Polskę. p.s. moje dziecko było zawiedzione ze święta spędzamy na Kanarach a nie u babci w PL. | |
| Autor: | sawiet [ 25 Kwi 2014 12:04 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
vamamama napisał(a): p.s. moje dziecko było zawiedzione ze święta spędzamy na Kanarach a nie u babci w PL. Z tego wlasnie powodu musialem odpuscic ostatnie promo w Easyjet | |
| Autor: | mikolajo [ 25 Kwi 2014 12:21 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
vamamama napisał(a): znam ludzi ktorzy zostawiają dziecko na tydzien z babcią ( raz na 2-3 lata ) bo akurat mają potrzebę wyjazdu we dwoje, absolutnie nie przyszloby mi do glowy stwierdzic ze są złymi rodzicami albo ze traktują swoje dziecko jak psa Ale temat tyczył zostawiania dzieci w domu z definicji (bo się _zmęczą_), nie raz na 2-3 lata. Ja znam rodziny, które co wyjazd (parę razy w roku) zostawiają dziecko babci, bo "to nie jest wyjazd dla dziecka, nie będzie się mu podobać". Czasem jadą gdzieś dalej, a czasem w polskie góry. Babcia ma dość, a dziecko nie ma szans dłuższego poprzebywania z rodzicami. Ale rodzice zadowoleni, wszak realizują własną potrzebę przebywania tylko we dwoje. Ja uważam, można wyjechać bez dzieci. Raz-dwa razy w roku, ale niechaj to będzie wyjątek, a nie reguła. | |
| Autor: | Amcio [ 25 Kwi 2014 12:24 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
Ciekawa oferte nad Polskie morze i góry -dzieci do 6lat gratis (w sumie do 7 urodzin ) jest na http://www.Interferie.pl bylismy juz dwa razy na feriach zimowych w Świeradowie Zdrój dzieciaki zadowolone. Tez min ze zwględu że dzieciaki za darmo i było super. Tak od siebie to nasze pociechy 4 i 6l juz troche oblatali z nami Europy i teraz to sami sie dopytuja kiedy gdzieś lecimy, albo do hotelu w góry chca jechać- szczególnie ten młodszy | |
| Autor: | apacino [ 25 Kwi 2014 14:40 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
vamamama napisał(a): a czemu w naszym spoleczenstwie zawsze musimy komentowac to co robią inni. Bo taka już nasza natura A na poważnie, uważam, że dziecko najczęściej jest wymówką. Zaznaczam, najczęściej, nie zawsze. Komentuję, ponieważ nieraz słyszeliśmy, jak to wam dobrze, tak sobie ciągle jeździcie, lub jak to dziecko męczycie. Kilkukrotnie zaproponowaliśmy, że pomożemy zorganizować (czyt. zorganizujemy wszystko od a do z). Będzie tanio, łatwo i będzie można się przekonać, czy dziecko, aż tak się męczy. Tylko raz się "skuszono", oczywiście dzieci jednak zostały w domu. Nie czujemy się ani lepsi, ani gorsi z tego powodu. Sami też zostawiliśmy kilkukrotnie dziecko na noc u babci, ale to są wyjątkowe sytuacje (cieszymy się, że jest taka możliwość, niektórzy niestety jej nie mają). | |
| Autor: | vamamama [ 26 Kwi 2014 10:05 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
mikolajo, rodzina o ktorej piszesz to jakis wyjątek i mimo wszystko porownanie ze traktują swoje dziecko jak psa wydaje mi się krzywdzące. Co do kształtowania charakteru to nie polecam niedosypiania i niedojadania u malych dzieci bo podróż zmęczy...rodzica. | |
| Autor: | sofizmat [ 28 Kwi 2014 21:47 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
Chyba nieco pomyliles adresy: - jaka oferte? jakiego biura? Na tym forum 90% osob to turysci indywidulani z zadnych biur nie korzystajacy. Jezdze z dziecmi od zawsze, back-packersko. Jedyne, co zdarzylo mi sie rezerwowac, to przelot. Reszte zalatwiamy na miejscu. Moja 2-latka kilka dni temu wrocila z Iranu. Poniewaz lot mielismy o 5 rano, noc przekimala w lotniskowym meczecie na miekkim dywanie | |
| Autor: | shipoffools22 [ 14 Maj 2014 22:45 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
mrgrady76 napisał(a): Przy wyborze noclegu trzeba naprawdę zwrócić uwagę na standard hotelu i pokoju tak żeby wszystko było i o nic nie trzeba będzie sie martwić i z reguły hotele są już przystosowane o pobytu z małymi dziećmi To zależy, dla mnie, nas, to akurat nigdy nie było ważne. Podróże maja też element przygody, czegoś innego niż luksus własnego/wygodnego domu, więc często spanie na podłodze, karimacie, albo namiot - też super. Czy niczego nie zabraknie, no i co stanowią rzeczy, których nie może zabraknąć, zależy od rodzica... | |
| Autor: | michail [ 15 Maj 2014 08:54 ] |
| Temat postu: | Re: Kwestia noclegu, a małe dziecko. |
Również się nie mogę zgodzić. O ile pewnie nie zdecydowałbym się na spanie w hotelu z grzybem na ścianie o tyle namiot czemu nie? | |
| Strona 2 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |