| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Korea Północna - czyli kilka dni u Kima korea-polnocna-czyli-kilka-dni-u-kima,215,72120 | Strona 2 z 2 |
| Autor: | radzio666 [ 27 Maj 2015 02:02 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Nico_MUC napisał(a): Tu można do standardowego dania dodać zupę z psa. Smakowało to trochę jak baranina - ot mam nadzieję, że naprawdę spróbowałem psa:) tak, jadles psa - ja probowalem w Chinach w Yangshuo - smakowalo jak stary syfiasty baran, chyba najgorsze mieso jakie do tej pory probowalem Twoja relacja - rewelacja, tez chcialbym odwiedzic Koree Polnocna, stad pytanie - te ponad 1000EUR to calosc czy dochodza jakies doloty etc ?? | |
| Autor: | Nico_MUC [ 31 Maj 2015 12:17 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Ponad tysiąc zapłaciłem w chińskim biurze podróży za wycieczkę do Korei Północnej. Do tego doszedł koszt dolotu do Chin i wydatki w samej Korei - w moim przypadku to głównie pamiątki. Kwota, którą zapłaciłem w biurze podrózy obejmowała : wizę do Korei Północnej, przelot i przejazd pociągiem oraz pobyt na miejscu. Gdyby brać w dwie strony przejazd pociągiem, to jest trochę taniej, a jak samodzielnie dotrzesz do Dandong to jeszcze parę euro taniej jest. Jeden Francuz tak zrobił i zaoszczędził jakieś 50 euro. | |
| Autor: | Lx13 [ 31 Maj 2015 13:13 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Opis i zdjęcia ładne. Obawiam sie ze pokazujac tutaj zdjęcie jak przewodniczka oglada zdjęcia ze świata (których jej oglądać nie wolno) spowodowałes ze przewodniczka juz nie jest. Wiem ze fly4free to zwykle forum jednak nie docenianie ich wywiadu to błąd. | |
| Autor: | orfik11 [ 31 Maj 2015 16:42 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Witam. Super fajna relacja. Przypominają się czasu nie tak odległe ...ale o polityce ani słowa. Co mnie ruszyło to fakt jedzenia zupy z psa. Myślę, że nie dałby rady nawet by się do niej nie zbliżył. Serio. Pozdrawiam | |
| Autor: | Nico_MUC [ 31 Maj 2015 17:10 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Lx13 napisał(a): Opis i zdjęcia ładne. Obawiam sie ze pokazujac tutaj zdjęcie jak przewodniczka oglada zdjęcia ze świata (których jej oglądać nie wolno) spowodowałes ze przewodniczka juz nie jest. Wiem ze fly4free to zwykle forum jednak nie docenianie ich wywiadu to błąd. Nie chce się wdawać w polityczną dyskusję.... Nasi przewodnicy sami chcieli oglądać zdjęcia ze świata, a dodatkowo osoby z biura, które organizowało cały wyjazd zawsze zwracały uwagę na rzeczy, których nie powinniśmy robić. Oni też pilnują, by nikt nie robił kłopotów, bo potem zabrana zostanie im licencja. Jak ktoś chciał zapytać o tunele do Korei Południowej, to prosili by w DMZ i w ogóle nie pytać, a jak chodziło o pokazywanie zdjęć ze świata, to mówili, że nie ma problemu - ale ja się nie znam. | |
| Autor: | sranda [ 05 Cze 2015 17:33 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Lx13 napisał(a): Opis i zdjęcia ładne. Obawiam sie ze pokazujac tutaj zdjęcie jak przewodniczka oglada zdjęcia ze świata (których jej oglądać nie wolno) spowodowałes ze przewodniczka juz nie jest. Wiem ze fly4free to zwykle forum jednak nie docenianie ich wywiadu to błąd. Nie popadaj w paranoję. Sądzę, że wywiad Korei Płn. ma ciekawsze rzeczy do robienia niż przeglądanie forum z dość egzotycznego jak dla nich kraju. Prędzej bym uwierzył, że w tej knajpie dla zachodnich turystów są specjalni obserwatorzy, może podsłuchy, ale skoro przewodniczka nic sobie z tego nie robiła, tzn. że pewnie nie jest to zabronione. | |
| Autor: | Japonka76 [ 25 Cze 2015 14:31 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Hmm, podziwiam odwagę i ciekawość. Zawsze to lepiej przeczytać relację z wycieczki "z pierwszej ręki". Jednakże mam pewien dylemat moralny. Zastanawia mnie, czy właściwie warto tam jechać. Nabijać kasę oficjałom, bo nie prostym biednym ludziom. A do tego oglądać rzeczy zakłamujące rzeczywistość, bo zrobione na pokaz. Mnie osobiście nie interesuje ani miejsce urodzin ani pochówku przywódcy, ani muzeum wojny. A to co najbardziej interesujące, czyli prawdziwe życie tamtejszych ludzi - do oglądania jest zakazane. | |
| Autor: | Pado [ 25 Cze 2015 15:02 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Bardzo fajna relacja, byłem na DMZ, ale po stronie południowej, fajnie by było zobaczyć po północnej…niestety raczej nie będzie mi dane (sprzeciw żony heheheh) | |
| Autor: | Nico_MUC [ 25 Cze 2015 21:25 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Ja chciałbym jeszcze raz pojechać, tym razem na paradę militarną - wiem, że część parady można zobaczyć, a sprzeciw żony - no cóż - szkoda... | |
| Autor: | Nico_MUC [ 28 Cze 2015 12:36 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
No to jest pierwsze miejsce - wszystkim, którzy głosowali na relację - dziękuje bardzo. Pozdrawiam Nico | |
| Autor: | singielka_1976 [ 30 Cze 2015 20:36 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Relacja bardzo ciekawa, tym bardziej, że dotyczy miejsca wyjątkowo oryginalnego (choć raczej w tym negatywnym sensie) i dla większości z nas kompletnie odrealnionego, bo chyba nawet u nas 35-50 lat aż tak źle nie było. Mam podobne zdanie do Japonki i jednak jestem zdania, że nie jest to miejsce gdzie chciałabym pojechać, chyba jednak za bardzo dołujące. | |
| Autor: | Nico_MUC [ 01 Lip 2015 00:28 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Japonka76 napisał(a): Hmm, podziwiam odwagę i ciekawość. Zawsze to lepiej przeczytać relację z wycieczki "z pierwszej ręki". Jednakże mam pewien dylemat moralny. Zastanawia mnie, czy właściwie warto tam jechać. Nabijać kasę oficjałom, bo nie prostym biednym ludziom. A do tego oglądać rzeczy zakłamujące rzeczywistość, bo zrobione na pokaz. Mnie osobiście nie interesuje ani miejsce urodzin ani pochówku przywódcy, ani muzeum wojny. A to co najbardziej interesujące, czyli prawdziwe życie tamtejszych ludzi - do oglądania jest zakazane. Kraj ten raz na jakiś czas się otwiera, raz bardziej raz mniej - kilka dni przed moim przylotem do Korei odbywałs ię w stolicy maraton, który też ściągnął sporą ilość ludzi, niektórzy przyjechali tylko na maraton, inni zostali dłużej. Z tego co się dowiedziałem, to jest możliwość pojechania do Korei Północnej i zrobienia wypadu w góry. Wjazd indywidualny też jest możliwy, ale kosztuje odpowiednio więcej. Jak by zebrała się grupa 6 do 10 osób (lub więcej) i poprosiła o prywatny program nastawiony na góry, to jest to możliwe. Oczywiście zawsze się będzie nabijać kieszeń władzy - niewielki procent trafia do ludzi, ale jest to tylko kropla. Z drugiej strony turystyka zmieniała i zmienia cały świat - zerknij na to jak kiedyś wyglądała Birma, jak wygląda teraz, a jak będzie za kolejne 5 lub 10 lat Chęć podróżowania i odkrywania zmienia otoczenie, które się 'eksploruje' Jednak wyjazd w takie miejsce jak Korea Północna czy np. Bhutan jest kwestią indywidualną. | |
| Autor: | namteH [ 01 Lip 2015 00:32 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Nico_MUC napisał(a): ... Jednak wyjazd w takie miejsce jak Korea Północna czy np. Bhutan jest kwestią indywidualną. ciekawe czy dożyje takich czasów, gdy w takiej wyliczance znajdzie się także US&A... | |
| Autor: | Delatour [ 06 Lip 2015 19:22 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Wszystko spoko, ale zupę z psa mogłeś sobie podarować... Ciekawe jak samopoczucie wiedząc, że jakiś psiak stracił życie tylko dlatego, że właśnie TY takie danie zamówiłeś.. to już nawet niewyedukowani Pigmeje czy plemię Toposa w swoich kręgach posiada psy, ale nie traktuje ich jako kategorii " jedzenie " .... | |
| Autor: | gonziu [ 06 Lip 2015 21:34 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Oceń relację a nie moralność autora. Dla koreańczyków nasze polskie flaki są pewnie dużo bardziej ohydnym daniem niż dla nas pies. Taka kultura i specyfika | |
| Autor: | lavalamp [ 07 Lip 2015 04:05 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
O rany, zupa z psa? A co jada 90% polaków? Świńskie mięso, które gdy żyło, inteligencją rzeczonego psa przewyższało, smażoną czy gotowaną kurzą owulację, kaszę z krwią i cebulą... Długo by wymieniać, jednak nie ma po co, bo w naszym kręgu kulturowym jedzenie martwych zwierząt jest spoko, ale tych, co my jemy, bo pies czy kot to nie do pomyślenia i bluźnierstwo : ) | |
| Autor: | Nico_MUC [ 07 Lip 2015 22:44 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Delatour napisał(a): Wszystko spoko, ale zupę z psa mogłeś sobie podarować... Ciekawe jak samopoczucie wiedząc, że jakiś psiak stracił życie tylko dlatego, że właśnie TY takie danie zamówiłeś.. to już nawet niewyedukowani Pigmeje czy plemię Toposa w swoich kręgach posiada psy, ale nie traktuje ich jako kategorii " jedzenie " .... Każdy żyje po swojemu, dla mnie podróże to również próbowanie tego co jedzą lokalni, jadłem już więc i robaki i świnkę morską i inne dziwne dania. Ot taka kultura danego kraju i jeśli tej kultury nie będziemy zmieniać, to zachowa ona swoją autentyczność. | |
| Autor: | Nico_MUC [ 08 Sty 2021 11:09 ] |
| Temat postu: | Re: Korea Północna - czyli kilka dni u Kima |
Dziś są urodziny Kim Jong-un, ot taki zbieg okoliczności, że po tylu latach odnalazłem film, który skrycie nakręciłem w War Museum w Korei Północnej. Mimo prób, nie jest to materiał najwyższej jakości, ale w słuchawkach, można zrozumieć lektora. Film przedstawia postrzeganie i problem wojny Koreańskiej. Tym razem punkt widzenia jest z północy. | |
| Strona 2 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |