Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)
katastrofa-a320-germanwings-bcn-dus,191,68987
Strona 12 z 12

Autor:  Anonymous [ 30 Mar 2015 20:33 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

@ becek
Myślałem, że napiszesz "Sorry pomyliłem sìę. Teraz już wiem o co chodzi"
Ale próbujesz walczyć dalej, zupełnie bez sensu.
Masz trochę lotów za sobą.
Ci piloci to tak ciągle do toalety biegają ??
Nie.
Sporadycznie to widać. Wychodzą czasem, dosłownie na parę chwil.
To wtedy stewardesa zostawi na chwilę sprzedaż zdrapek czy kanapek i wejdzie na chwilę do do kabiny.
Co ważniejsze ?
Bezpieczeństwo czy zdrapki ??

@ obibok
Nic nie zakładam.
Ale prawdopodobieństwo , że 2 osoby ,do spółki będą chciały rozpieprzyć samolot , jest milony razy mniejsze, że jedna to zrobi.
Stewka nie musi być bokserem. Nieraz wystarczy kopnąć faceta w wiadome miejsce i ta chwila może wystarczy, żeby otworzyć drzwi i uratować pasażerów.

Autor:  04patryk12 [ 30 Mar 2015 20:35 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

becek napisał(a):
widzialas stewy na amerykanskich pokladach? tam srednio maja po 50 lat


Akurat na amerykańskich pokładach takie zarządzenie jest już od dosyć dawna i jakoś nie słychać głosów narzekań oraz o próbach rozbicia samolotów też nie słychać.

Sorry ale uczepiłeś się swojej tezy i teraz bronisz jej bezsensownymi argumentami i powoli to zaczyna wyglądać jakbyś udawał głupszego niż jesteś.

Autor:  gosiagosia [ 30 Mar 2015 20:37 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

becek napisał(a):
i co ma zrobic stewa jak pilot zacznie pikowac?

Otworzyć drzwi drugiemu pilotowi.

Autor:  wojtkow [ 30 Mar 2015 20:37 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

@becek o co Ty się kłócisz, boisz się, że później dostaniesz jeść bo pilot poszedł do ubikacji?

Zastąpienie pilota przez inną osobę ma znaczenie psychologiczne, jest udowodnione, że dużo trudniej jest zabić osobę patrzącą Ci w oczy. Dużo łatwiej jest uderzyć samolotem w górę będąc samemu, niż zrobić to z osobą na sąsiednim miejscu błagającą o życie i jednocześnie perswadującą do rozsądku.

Autor:  becek [ 30 Mar 2015 20:37 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

ja nie walczę bo nie mam o co
ja z lotniska jestem
a jak się kopie faceta w wiadome miejsce, ktorysiedzi przed tobą ale tyłem do ciebie a przed nim jest kokpit??
to szkolenie trzeba zrobić takie jak w Kill Bill, albo na stewy kiboli zatrudnić ;D
jacku odlatujesz w oparach absurdu


nie wiem czy wiecie ale piloci przechodzą tez kontrole bezpieczeństwa i tez im rożne rzeczy zabierają, dla naszego bezpieczeństwa of course ;)

Autor:  Anonim3 [ 30 Mar 2015 20:39 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

@kittycate, wymogi typu JAR-FCL 3 czy Part-Med dają fachowcom jasne wytyczne, kogo i pod jakimi warunkami można dopuścić do wykonywania zawodu pilota. Pytanie za 100 pkt. to: jak trzeba zmienić system opieki zdrowotnej, żeby decyzja dowolnego lekarza, u którego leczy się taki pilot, nie została zablokowana przez matactwa pacjenta.

Proponuję też, żeby nie wrzucać do jednego worka wszelakich problemów psychologicznych i chorób psychicznych. W ten sposób można byłoby pochopnie wykluczyć z szeregów (przyszłych czy obecnych) pilotów byłych nastolatków "z problemami" (typu trądzik czy niski wzrost w stosunku do rówieśników) czy matki, które przeszły depresję poporodową.

Edit: zmiana standardów

Autor:  olus [ 30 Mar 2015 20:44 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

Nie uważacie, że jednak to ile osób ma być w kabinie jest tu trochę wtórnym problemem (choć zgadzam się, że nakaz przebywania 2 osób w kokpicie na pewno nie zaszkodzi)? Prawdziwym problemem jest to, że do bycia pilotem została dopuszczona chora psychicznie osoba. Rozumiem, że taki człowiek będzie się starał robić wszystko, żeby ukryć swoje dolegliwości, ale jednak z informacji, które się pojawiają wynika, że o jego problemach wiedziało całkiem dużo osób. Od rodziców i bliskich, poprzez lekarzy, aż po pracodawcę. I to jest tu właśnie dość przerażające, że nikt nic nie zrobił. Nie mówię, że wymagam od bliskich, aby diagnozowali jego stan i zgłaszali to pracodawcy, bo to nie ich rola, ale może gdyby jednak ktoś odważył się to zrobić to tragedii byśmy uniknęli. Ale już na pewno gdzieś został popełniony ogromny błąd, że taki człowiek w ogóle został dopuszczony do latania. Z jednej strony - że zdołał ukończyć szkolenie, mimo, że już wtedy miał problemy psychiczne, z drugiej, że systemy kontroli pilotów nie są w stanie wychwycić takich rzeczy już w trakcie ich pracy.

Autor:  gosiagosia [ 30 Mar 2015 20:47 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

Kara napisał(a):
Pytanie za 100 pkt. to: jak trzeba zmienić system opieki zdrowotnej, żeby decyzja dowolnego lekarza, u którego leczy się taki pilot, nie została zablokowana przez matactwa pacjenta.

W mojej opinii to w ogóle jest dziwne. W odniesieniu do kierowców, w przypadku obowiazkowych badań psychologicznych i wydania negatywnej opinii - opiniujący lekarz ma obowiązek przesłać kopię badania o wyniku negatywnym do WK w miejscu zamieszkania kierowcy. Czy brak jest takiego prostego systemu w odniesieniu do pilotów? Aż trudno mi w to uwierzyć.

Autor:  Anonymous [ 30 Mar 2015 20:50 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

@ becek
Dlatego pisałem wcześniej o szkoleniu z podstaw chwytów obezwładniających itp.
Można zmusić człowieka siedzącego w fotelu, żeby wstał. Zachodząc go od tyłu. Nawet słaba kobieta to zrobi. I potem go kopie tam gdzie mówiłem.
Nie zauważyłem, żeby przeciętny pilot był jakimś osiłkiem.
Ćwiczyłeś coś ? Lub ćwiczysz ?
Żeby się obronić w razie potrzeby ?
Widzę że nie. Więc czas zacząć.

PS W Niemczech jest ostry nacisk na ochronę prywatności.
Zwróćcie uwagę , że nawet google street view obejmuje tylko kilka większych miast.
Reszta stawiła opór.
I chyba dlatego informacja o chorobie Lubitza nie dotarła gdzie trzeba.

Autor:  Anonim3 [ 30 Mar 2015 21:33 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

O ile doniesienia medialne są zgodne z prawdą, to istotą przypadku Lubitza jest ukrywanie stałej opieki, a nie negatywnych wyników kontroli przeprowadzanej przez lekarza-orzecznika. Zresztą, kolejną miałby najpóźniej w czerwcu i chyba by jej nie przeszedł.

W Niemczech wszystkie dane medyczne teoretycznie są w jednym systemie (u nas też tak ma być). Z ostatnich meldunków wynika, że niemiecka prokuratura właśnie bada, dlaczego informacje ze szpitala nie trafiały dalej - do orzecznika, a potem do pracodawcy.

Normy obowiązujące polskich lekarzy-orzeczników znajdują się tu: http://www.ulc.gov.pl/pl/personel-lotni ... komunikaty. I wydaje mi się, że jest ich więcej niż tych dotyczących opiniowania kierowców.

Autor:  becek [ 30 Mar 2015 21:46 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

jacku, internet jest pełen filmów z nieporadnymi policjantkami w roli głównej
one ćwiczą codziennie
a ty chcesz przeszkolić jednorazowo stewki,które nie chcą walczyć, tylko roznosić drinki
oki, wszystko mozna , ja tylko twierdze ze cala ta afera to dupokrytka- o ,proszę co zrobiliśmy dla poprawy bezpieczeństwa!
i tyle,odfajkowane ,jakby sie ktos pytal to juz bezpiecznie mozna latac,do nastepnego razu

a co do mnie, to radze sobie
uczyłem się u G. Krauze;)

Autor:  MaPS [ 30 Mar 2015 22:06 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

Dobrze, że nie u Bryla czy Kupsa, bo strach by się bać :lol:

Jakby stewki się u nich uczyły (np. grać w chińskiego kosza), to pilot samobójca nie maiłby szans. Najmniejszych :!:

Autor:  Anonymous [ 30 Mar 2015 22:09 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

Byłbym ostrożny w hejtowaniu, że drobiazgowe badanie przyczyn i próba ich wyeliminowania w przyszłości to gra pod publiczkę i ogólnie bezsens.
W całym normalnym świecie jest to drobiazgowo badane ( oprócz dzikich krajów, głównie na wschodzie) i przynosi efekty. Podobne przypadki są skutecznie eliminowane.
A nawet likwidowane samoloty uznane za niebezpieczne. Np Concorde.
Jestem wręcz pewny, że więcej takiego wypadku jak z Lubitzem już nie będzie.
Oczywiście będą jakieś inne. Ale zawsze to o jedną możliwą przyczynę mniej.

Na szczęście zblazowani goście, siedzący przed kompem i klepiący w klawiatury.
"To i tak nic nie pomoże. Ja wiem. Ściemniacie. Stewki niech noszą kanapki, a nie wchodzą do kabiny pilotów"

O tym nie decydują.

Autor:  smok1 [ 30 Mar 2015 22:16 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

becek napisał(a):
na krotkich lotach za malo jest zalogi na podmianke pilota


Ilość załogi kabinowej na jednej zmianie zależy nie od długości lotu, a od ilości pasażerów (a dokładniej: potencjalnej ilości pasażerów, a więc od wielkości samolotu). Od długości lotu zależy ilość zmian załogi w samolocie.

Autor:  becek [ 31 Mar 2015 07:18 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

jacku ,nie tylko ja tak myślę
http://wyborcza.pl/1,75477,17682883,W_k ... l#BoxGWImg


"Zdaniem niemieckich pilotów, którzy nieoficjalnie wypowiadają się dla gazety "Frankfurter Allgemeine Zeitung", to jedynie "pozorne działania", które mają uspokoić opinię publiczną. Ich zdaniem obecność stewardesy w kokpicie nie będzie w stanie zapobiec katastrofie.

- Jeśli pilot chce, może w dwie sekundy skierować maszynę w dół. Można to zrobić za pomocą jednego przycisku - mówią niemieccy piloci. Według rozmówców FAZ ten sam efekt przyniesie silne kopnięcie w ster i wyłączenie silników.

- Po takich działaniach stewardesa przykleja się do sufitu albo pozostaje bezradna w fotelu, jeśli jest przypięta pasem - mówią."


i jak tu wtedy kopać w wiadome miejsce?

Autor:  Anonymous [ 31 Mar 2015 07:48 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

Szkoda moich nerwów na takie polemiki z Tobą.
Amerykanie to wprowadzili, wiec chyba jakiś sens jest.
Cytaty z GW , średnio do mnie przemawiają. Zawsze można wyszukać jakiegoś pilota, który skrytykuje nowe procedury. To po prostu hejtowanie. Coś podobnego do tego , co znajdziemy nawet w tym wątku.

Jeśli Cię nie przekonałem, to trudno.
Ja będę się czuł bezpieczniej , wiedząc , że pilot nie zostaje NIGDY sam w kabinie.
Weż pod uwagę [tak jak już pisałem wcześniej], że ta procedura, może uratować życie pasażerom np w przypadku , gdy pilot zemdleje , czy dostanie zawału. To też przypadki losowe.
Wtedy obecna w kokpicie stewardesa, otwiera drzwi drugiemu pilotowi. I niebezpieczeństwo zażegnane.
Z mojej strony , napisałem już wszystko co można.

Autor:  darekd [ 31 Mar 2015 07:53 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

Uważam, że cała ta dyskusja powinna znaleźć się w luźnych gadkach. Nie jest to już żaden news, nie ma tez tutaj żadnych informacji o lotnictwie tylko prywatne opinie kilku osób, które próbują się wzajemnie przekonać do ich poglądów na kwestie bezpieczeństwa.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Autor:  szymonpoznan1 [ 31 Mar 2015 07:55 ]
Temat postu:  Re: Katastrofa A320 Germanwings (BCN-DUS)

A ja uważam, że cała ta dyskusja powinna już zostać zakończona. Ostatnie kilka stron to w sumie przepychanki słowne między forumowiczami. Mamy już mniej więcej jasny obraz tego co się stało, w związku z czym temat zostaje zamknięty.

Strona 12 z 12 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/