| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Kantory na lotniskach kantory-na-lotniskach,18,120587 | Strona 3 z 3 |
| Autor: | HandSome [ 23 Lis 2017 11:36 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
p.wi...zadeklarować wywóz kwoty wyższej niż 10000? Bardzo szerokie pojecie. Sama deklaracja służbom celnym przy wylocie to...za mało. Jak chcesz wywieżć powyżej 15000 ojro to musisz mieć już zaświadczenie czyli wcześniejsze zgłoszenie tego w w odpowiednim Urzedzie. Zazwyczaj zgłoszenie tego wiąże się z potwierdzeniem legalnośći w/w kwoty czyli prosto mówiąc skad ona pochodzi? Była w Banku? OK. Sprzedałes nieruchomość i wywozisz kase bo zamieszkujesz poza Polską? OK. Udowadniasz organom że oplaciłes odpowiednie podatki i ogolnie legalność transakcji i przejdzie prawdopodobnie. Urząd skarbowy także Cie przeswietla. A teraz z innej beczki. Wielu cudzoziemców prowadzi w Polsce wiele businessow i nie zawsze chcą żeby o ich działalności wiedziały te organy. Wracają do Polski często i wywożą za granice swoje profity. Nie chcą żeby o tym wiedzieli postronni ludzie. A jak ktoś im zerka na ich kase przy wymianie to raczej nie będą zadowoleni. Wiele osob tutaj często odzwierciedla swoja sytuacje finansową do wszystkich innych ludzi i jak widać nie tylko Polaków | |
| Autor: | boots [ 23 Lis 2017 12:25 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
@john_doe Cytuj: Przeczytasz kilka książek to możemy wrócić do dyskusji. Do dyskusji to możemy wrócić, jeśli poznasz funkcjonowanie prywatnych przedsiębiorstw i przeanalizujesz oraz zrozumiesz choćby kilka umów między podmiotami gospodarczymi. Bo z książek, które czytałeś, to jak widzę zrozumiałeś jedynie, że gospodarka nakazowa i ustrój komunistyczny to droga do szczęścia człowieka i dobrobytu kraju. | |
| Autor: | PiotrekS [ 23 Lis 2017 12:39 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
kumkwat_kwiat napisał(a): PiotrekS napisał(a): john_doe napisał(a): dla mnie karygodnym jest to, że nie interweniuje dyrekcja lotniska i dopuszcza tego typu praktyki. Lotnisko kasuje prowizję od obrotów... Jakby dostawali prowizję od odbrotu to zależało by im na dużym obrocie czyli lepszym kursie. Jak widać im nie zależy, bo przy takich kursach obroty raczej gigantyczne nie są. To z 2014 roku, znalezione na lotnictwo.net.pl, był też link do strony że źródłem ale już wygasł. Cytuj: Propozycję stawki czynszu najmu, na który składać się będzie: - część stała — minimalny czynsz najmu - Płatny z góry za każdy Miesiąc w wysokościnie niższej niż 30000 PLN (słownie: trzydzieści tysięcy złotych polskich) miesięcznie netto (tj. bez podatku VAT) za lokal; - część zmienna —opłata stanowiąca prowizję od łącznych miesięcznych przychodów najemcy netto (tj. bez podatku VAT) uzyskanych z transakcji osiąganych w kantorze — płatna z dołu po zakończeniu miesiąca. Najemca będzie uiszczał na rzecz PPL opłatę stanowiącą różnicę pomiędzy należną prowizją Określoną jako procent od łącznych przychodów z transakcji netto osiąganych w kantorze ,a zapłaconym wcześniej za dany miesiąc minimalnym czynszem najmu. Proponowana przez Oferenta wysokość procentowej stawki prowizji dla lokalu nie może być niższa niż: 3% od wyrażonej w PLN wartości transakcji kupna i sprzedaży walut; 1% od wyrażonej w PLN wartości innych transakcji finansowych; Oferent jest zobowiązany do określenia jakiego typu transakcje finansowe będą wchodzić w skład innych transakcji finansowych” 0,5% od wyrażonej w PLN wartości transakcji kupna i sprzedaży walut w systemie pre-order (zamawianie waluty przez interent I telefonicznie z odbiorem na Lotnisku Chopina) Oferent jest zobowiązany do podania adresu strony internetowej, którą aktualnie wykorzystuje do prowadzenia sprzedaży pre-order | |
| Autor: | john_doe [ 23 Lis 2017 12:51 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
boots napisał(a): @john_doe Cytuj: Przeczytasz kilka książek to możemy wrócić do dyskusji. Do dyskusji to możemy wrócić, jeśli poznasz funkcjonowanie prywatnych przedsiębiorstw i przeanalizujesz oraz zrozumiesz choćby kilka umów między podmiotami gospodarczymi. Bo z książek, które czytałeś, to jak widzę zrozumiałeś jedynie, że gospodarka nakazowa i ustrój komunistyczny to droga do szczęścia człowieka i dobrobytu kraju. NAPRAWDĘ? Możemy przez moment merytorycznie, grzecznie proszę? Resztę moich uwag ciach? Co masz do powiedzenia na temat wolności zawierania umów? Co na temat misji przedsiębiorstwa? Czy misja przedsiębiorstwa istnieje w gospodarce wolnorynkowej czy nie? Czy to pojęcie z mikroekonomii rynkowej czy może z Marksa? Czekam niecierpliwie. Która część moich wypowiedzi, jakakolwiek, wskazuje na popieranie ustroju "komunistycznego"- nawet w bardzo szerokim pojęciu? Jak widzisz, wypowiadam się w 100% wolnościowo, popierając wolność zawierania umów. Udowodnij proszę, że jest inaczej. W filozofii zupełnie jak w życiu- pewne kwestie są bardziej skomplikowane niż tzw. pierwszy rzut oka. A kapitalizm nie kończy się na tym, że istnieje wyłącznie pełna dowolność kształtowania cen. Istnieje przede wszystkim kontekst kształtowania cen oraz dobrowolne umowy i etyka. Jeszcze raz, prosto jak budowa cepa: W wolnym kraju, podmioty gospodarcze mają pełne prawo zawierania dowolnych umów, o ile ich zobowiązania nie mają na celu krzywdzenia wolności innych. Zatem najemca może być- w wolnym kraju- zobowiązany umową do konkretnej polityki wizerunkowej, ofertowej a także cenowej. Jeśli tylko obie strony się na to zgodzą- bo w wolnym kraju nie muszą. Co w tym z komunizmu- nic, bo to dokładne przeciwieństwo. Konkretnie na naszym przykładzie: niech właściciel kantoru postawi go u siebie w budzie drewnianej na własnym polu. Tam może skupować EUR nawet po 50groszy. Jeśli wynajmuje powierzchnię i prowadzi działalność na terenie lotniska, to w wolnym ustroju gospodarczym, wynajmujący i najemca mają pełne prawo do umownej decyzji o kształcie działalności. I ja jako szary obywatel uważam po prostu, że odpowiedzialny port lotniczy jako wynajmujący (nie państwo, nie Sejm, nie waaadza) poiwnien takie kwestie umownie kontrolować, bo to wybitna wtopa wizerunkowa. JASNE TERAZ? A- tak na marginesie- to własnie obecnie żyjemy w socjaliźmie etatystycznym, gdzie oficjalnie Państwo dysponuje 50% owoców naszej pracy i reguluje każdą jedną dziedzinę życia. I czyż to nie ironia, że, jak zwykle, uregulować się da przysłowiową krzywiznę banana, interchange fee, możliwość handlu w dany dzień tygodnia. Da się wszystko. Nie da się ruszyć wysepki 2x2 i ich świętej polityki cenowej bo "kapitalizm" | |
| Autor: | boots [ 23 Lis 2017 12:56 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
@john_doe Cytuj: Która część moich wypowiedzi, jakakolwiek, wskazuje na popieranie ustroju "komunistycznego"- nawet w bardzo szerokim pojęciu? Prosisz - masz. Choćby to: Cytuj: to dla mnie karygodnym jest to, że nie interweniuje dyrekcja lotniska i dopuszcza tego typu praktyki Oderwij się od książek, wróć do życia. | |
| Autor: | HandSome [ 23 Lis 2017 13:10 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
john doe...bardzo dawno temu jak jeszcze byłem studentem na wykładach z ekonomii mgr lub nawet profesor przekonywał mnie do swojej wiedzy. Kiedy zapytałem dlaczego zatem nie funkcjonuje w prawdziwym swiecie businessu tylko w teoretycznym na Uczelni to zostałem wyrzucony z zajęc i miałem spore problemy z zaliczeniami | |
| Autor: | p.wl [ 23 Lis 2017 13:26 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
HandSome napisał(a): p.wi...zadeklarować wywóz kwoty wyższej niż 10000? Bardzo szerokie pojecie. Sama deklaracja służbom celnym przy wylocie to...za mało. Jak chcesz wywieżć powyżej 15000 ojro to musisz mieć już zaświadczenie czyli wcześniejsze zgłoszenie tego w w odpowiednim Urzedzie. Zazwyczaj zgłoszenie tego wiąże się z potwierdzeniem legalnośći w/w kwoty czyli prosto mówiąc skad ona pochodzi? Była w Banku? OK. Sprzedałes nieruchomość i wywozisz kase bo zamieszkujesz poza Polską? OK. Udowadniasz organom że oplaciłes odpowiednie podatki i ogolnie legalność transakcji i przejdzie prawdopodobnie. Urząd skarbowy także Cie przeswietla. A teraz z innej beczki. Wielu cudzoziemców prowadzi w Polsce wiele businessow i nie zawsze chcą żeby o ich działalności wiedziały te organy. Wracają do Polski często i wywożą za granice swoje profity. Nie chcą żeby o tym wiedzieli postronni ludzie. 1. Nie masz racji z kwota €15000 na cle - pewne podmioty (w tym kantory oczywiscie) maja obowiazek zglaszania wszystkich transakcji przekraczajacych te kwote do GIIF. W przypadku gdy podmiot (np. kantor) ma podejrzenia co do legalnosci pochodzenia srodkow, musi powiadomic GIIF niezaleznie od kwoty transakcji - zatem zmiana kwoty transakcji nie bedzie miala znaczenia. 2. W przepisach celnych ma zastosowanie limit €10000. I oczywiscie - skoro mowimy o legalnie prowadzonym biznesie kantorowym, to zalozmy, ze pieniadze sa 'czyste', wiec mozna je zadeklarowac i spokojnie przewiezc powyzej tej kwoty. | |
| Autor: | HandSome [ 23 Lis 2017 13:39 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
-- 23 Lis 2017 13:36 -- p.wi...trochę pomieszałeś sytuacje -- 23 Lis 2017 13:39 -- p.wi...kajam sie | |
| Autor: | john_doe [ 23 Lis 2017 13:48 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
boots napisał(a): @john_doe Cytuj: Która część moich wypowiedzi, jakakolwiek, wskazuje na popieranie ustroju "komunistycznego"- nawet w bardzo szerokim pojęciu? Prosisz - masz. Choćby to: Cytuj: to dla mnie karygodnym jest to, że nie interweniuje dyrekcja lotniska i dopuszcza tego typu praktyki Oderwij się od książek, wróć do życia. Aha. Bardzo merytorycznie odpisałeś na post. Czyli "komunizmem" jest dopominanie się o wolność zawieranych umów między dyrekcją lotniska a najemcami. Dwa akapity tłumaczące dokładnie, o co chodzi w wolności umów- w piach. Szukasz komunisty- spójrz w lustro. Cytuj: ekonomii mgr lub nawet profesor przekonywał mnie do swojej wiedzy. Kompletnie nie wiem co to ma do rzeczy i po jaką cholerę wrzucasz tutaj erystyczne strawmany, ale z ciekawości- wiedzy jakiej, w jakim zakresie? Rozumiem, że miał ze studentami podobnie jak z kolegą boots- luźno rzucane i kompletnie pomieszane pojęcia, bez powierzchownego nawet zrozumienia tematu? I próbował je nieszczęśnik prostować? A jedyne argumenty w merytorycznej dyskusji to "skoro jesteś taki zaje***sty, to czemu sam nie masz milionów"? Znowu jak na gorzką ironię, znamienne- wolność świadomego wyboru drogi życiowej i np. kariery akademickiej vs. prowadzenia biznesu to również klasyka purytańskiego leseferyzmu, z którego wyrosły potęgi wolnorynkowe takie jak USA czy wcześniej Anglia, Holandia. Chyba tylko w post-turańskiej i post-bizantyjskiej rzeczywistości, takiej jak u nas, argumentum ad personam na tym poziomie ma jakiekolwiek znaczenie w dyskusji merytorycznej. Bo ekonomista, żeby umiał opisać rzeczywistość, musi mieć zarabiającą miliony firmę. Biolog musi posiadać wrocławskie ZOO, chemik rafinerię w płocku a historyk założyć państwo. Z tego już bardzo niedaleko do "jaki z Pana ginekolog, skoro nie był Pan w ciąży". Tak jak napisałem- ja mówię o nie tylko o tym, w co sam wierzę, ale też obiektywnie staram się przedstawić to, na czym opiera się kapitalizm i leseferyzm. To są po prostu fakty- wolność zawierania i kształtowania umów to jest podstawa podstaw wolnego rynku. Bo rynek to własnie koncepcja przestrzeni, w której zawieramy właśnie takie umowy. Umowa użyczenia/najmu terenu i rozporządzanie nim w sposób, co do którego obie strony się godzą, to elementarz. To jest wolny rynek i kapitalizm. Prościej się już nie da. "Komunizm"- nie wdając się w pojęciowe szczegóły- jest wtedy, kiedy przychodzi kapitan państwo (nie sądy, a władza ustawodawca) i stwierdza, że pewne klauzule w umowach są zakazane, bo tak. | |
| Autor: | boots [ 23 Lis 2017 14:02 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
@john_doe Cytuj: Czyli "komunizmem" jest dopominanie się o wolność zawieranych umów między dyrekcją lotniska a najemcami. Komunizmem jest żądanie interwencji (i sama ewentualna interwencja) dyrekcji lotniska w sytuacji, gdy działanie najemcy prowadzącego działalność gospodarczą jest zgodne z zawartą umową. Napisałeś przecież wyraźnie: Cytuj: to dla mnie karygodnym jest to, że nie interweniuje dyrekcja lotniska i dopuszcza tego typu praktyki No chyba, że sam nie rozumiesz tego, co piszesz...? | |
| Autor: | HandSome [ 23 Lis 2017 14:23 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
john doe...Marks i Engels też mieli inteligentne teoretyczne zamiary do uszczęśliwienia narodów. Fakt...praktykę ich teorii wprowadzali inni. A wyszło?? Masz może i dobre przemyślenia zapewne poparte bogatym księgozbiorem bo teoretyków jest jak...mrówków i czytac można różniste cuda podczepiając pod to wielorakie niesprawdzone w realnym swiecie teorie. BTW...skoro wchodzisz na ten portal to niech zgadnę...szukasz praktycznych porad czy teorii ,,małego Kazia,, który wiedze czerpie z książki do geografii? | |
| Autor: | p.wl [ 23 Lis 2017 14:23 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
HandSome napisał(a): p.wi...kajam sie Nie ma powodu do samobiczowania, errare humanum est | |
| Autor: | john_doe [ 23 Lis 2017 14:45 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
boots napisał(a): @john_doe Cytuj: Czyli "komunizmem" jest dopominanie się o wolność zawieranych umów między dyrekcją lotniska a najemcami. Komunizmem jest żądanie interwencji (i sama ewentualna interwencja) dyrekcji lotniska w sytuacji, gdy działanie najemcy prowadzącego działalność gospodarczą jest zgodne z zawartą umową. Napisałeś przecież wyraźnie: Cytuj: to dla mnie karygodnym jest to, że nie interweniuje dyrekcja lotniska i dopuszcza tego typu praktyki No chyba, że sam nie rozumiesz tego, co piszesz...? Jesteśmy w domu, u drzwi- ante portes Problem był- jak widać- wyłącznie pojęciowy. A ja użyłem skrótu myślowego, za który wobec tego przepraszam. Bo "interwencję dykrekcji" rozumiem nie jako p. prezesa z pałą i sprayem pod kantorem, rozwalającego szyby i zamazującego ceny walut flamastrem a poważniej- zmieniającego reguły jednostronnie w trakcie gry przez jakiekolwiek naciski. Rzecz jasna- jako wolnościowcowi- chodziło mi wyłącznie o zmianę / renegocjację istniejących umów i/oraz poruszanie się w obrębie umownie dozwolonych środków. Miałem wrażenie, że to wynikało z kontekstu, gdzie mówiliśmy o umowach i ich zmianach. Więc jeszcze raz. Czysta teoria: dwa działające na rynku podmioty mają prawo zawierać dowolne umowy w zakresie najmu powierzchni handlowo- usługowej. A wynajmujący ma możliwość- za rzecz jasna obopólną wynegocjowaną zgodą- wprowadzić wymagania odnośnie oferty produktowej i cenowej. Tak czy nie? Praktyka: Osobną kwestią jest to, na ile obecne prawo reguluje klauzule dozwolone w takich umowach oraz to, w jaki sposób patrzymy na porty lotnicze, które mają nie wiem dokładnie jaki i tu otwarcie przyznaję status własnościowy. Na ile to realnie rząd, na ile samorząd, na ile całkowicie niezależny podmiot. Moim zdaniem jednak- chociaż może to być nawet i tzw. zło konieczne- w zakresie wolności umów, dyrekcja portów powinna działać w kierunku takiego kształtu umów, który ograniczyłby spready kantorowe. W imię wizerunku. Rzecz jasna z zachowaniem wszelkich możliwych dobrych praktyk biznesowych- chociaż a propos tego, to tutaj jestem bardzo życiowy i troszkę już widziałem na temat "partnerstwa publiczno- prywatnego" :> Nota bene, to z innych postów wyraźnie wynika, że przy obecnych umowach i modelu prowizyjnym spready faktycznie nie mogą być zbyt niskie. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że prowizja naliczana jest od "przychodu", przynajmniej w umowach, które ktoś tutaj wyżej przytoczył. A skoro tak, to trzeba maksymalizować marżę, zmniejszając jednocześnie przychód I sam powiedz szczerze- czy takiej umowy nie dałoby się rozsądnie zmienić z inicjatywy władzy portu tak, aby promowała jednak większy obrót na niższej marży? Wreszcie, nie chcę przynudzać i zaczynać kolejnej wojny, ale np. ogólnie w USA ceny na lotniskach ogólnie nie odbiegają nawet w połowie od typowych cen "na mieście" jak w EU. Czyli jakośtam "dasię". Cytuj: john doe...Marks i Engels też mieli inteligentne teoretyczne zamiary do uszczęśliwienia narodów. Coś gdzieś tam dzwoni, ale nawet nie wiadomo czy dzwon kościelny czy wiadro o dno studni. Skończ już, proszę. | |
| Autor: | Tom K [ 23 Lis 2017 14:55 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
Nie wdając się w polemikę ideologiczną, ale dorzucając lekko do pieca. Czemu przed złodziejskimi taryfami za taksówki ostrzegali i ostrzegają? Przecież nikt nikomu nie kazał do nich wsiadać, ktoś kto choć trochę szanuję swoje pieniądze powinien wcześniej doczytać ile powinien kosztować kurs z Okęcia. Zupełnie jak z kursami walut | |
| Autor: | HandSome [ 23 Lis 2017 15:09 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
john doe...typowy z ciebie jednak gawędziarz. Nawiazujesz do USA? | |
| Autor: | boots [ 23 Lis 2017 15:17 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
@john_doe Cytuj: Moim zdaniem jednak- chociaż może to być nawet i tzw. zło konieczne- w zakresie wolności umów, dyrekcja portów powinna działać w kierunku takiego kształtu umów, który ograniczyłby spready kantorowe. W imię wizerunku. Ale oni są rozliczani z efektów gospodarczych (dochodów) a nie z wizerunku. I dlatego nie otwierają własnych kantorów wymiany walut - bo to byłoby przecież wizerunkowo najprostsze. Cytuj: dwa działające na rynku podmioty mają prawo zawierać dowolne umowy w zakresie najmu powierzchni handlowo- usługowej. A wynajmujący ma możliwość- za rzecz jasna obopólną wynegocjowaną zgodą- wprowadzić wymagania odnośnie oferty produktowej i cenowej. Tak czy nie? Generalnie tak. Ale skoro tak się nie dzieje, to znaczy, że takiej zgody nie ma. A skoro nie ma, to nic się nie da zrobić. Interwencja dyrektora nie pomoże... Cytuj: dyrekcja portów powinna działać w kierunku takiego kształtu umów, który ograniczyłby spready kantorowe. Nie da się stworzyć dobrej umowy na takich zasadach. A każdą inną - ręczę Ci - da się łatwo obejść. Cytuj: I sam powiedz szczerze- czy takiej umowy nie dałoby się rozsądnie zmienić z inicjatywy władzy portu tak, aby promowała jednak większy obrót na niższej marży? Dałoby się. Ale nie dałoby się decydować o kursach walut, ani o różnicy transakcyjnej. @Tom K Cytuj: Czemu przed złodziejskimi taryfami za taksówki ostrzegali i ostrzegają? Ostrzegają przed brakiem zaznajomienia się z cennikiem przewozu. Cytuj: ktoś kto choć trochę szanuję swoje pieniądze powinien wcześniej doczytać ile powinien kosztować kurs z Okęcia. Co to znaczy: powinien? | |
| Autor: | john_doe [ 23 Lis 2017 15:35 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
boots napisał(a): Generalnie tak. Ale skoro tak się nie dzieje, to znaczy, że takiej zgody nie ma. A skoro nie ma, to nic się nie da zrobić. AMEN! Chociaż ja chyba niestety dużo bardziej pesymistycznie i z większym smutkiem niż Ty patrzę na element "niedasię", bo "tak się nie dzieje". Czyli Panie kolego, nie da się, bo nikt tak nie robi, a nikt tak nie robi, bo się Panie kolego nie da. Wiele jeszcze wody w Wiśle upłynie, zanim przyjdzie ktoś, u kogo "dasię". Zauważ też, że pisałem o szerszym kontekście. Jeśli faktycznie jest tak, że w obecnej sytuacji prawnej władza portu nie może kompletnie nic, bo ktoś kiedyś pójdzie do sądu z tego powodu, że przepuścili okazję życia na zarobek na kantorze- to należy po prostu zmienić prawo na bardziej wolnościowe, indywidualistyczne i mission-driven. Wszystko SIĘ DA. Cytuj: ohn doe...typowy z ciebie jednak gawędziarz. Nawiazujesz do USA? Tak, znam. Nuuuda. Moze coś jeszcze o Marksie i Engelsie? Wiesz w ogóle, kto to był? Wolnościowcy, tacy jak ja, z zasady popierają zmniejszenie odpodatkowania. I gawędziarz, owszem. Taki temat się pojawił, nie ja rzuciłem. Ale pogadać można. Sam nie korzystam z kantorów, w których kursy nie są rozsądne. Jak ktoś napisał, używam Google albo chociaz kalkulatora i dzielę jedną cenę przez drugą. I tyle *realnie* mogę zrobić. | |
| Autor: | opo [ 23 Lis 2017 15:38 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
Tom K napisał(a): Nie wdając się w polemikę ideologiczną, ale dorzucając lekko do pieca. Czemu przed złodziejskimi taryfami za taksówki ostrzegali i ostrzegają? Przecież nikt nikomu nie kazał do nich wsiadać, ktoś kto choć trochę szanuję swoje pieniądze powinien wcześniej doczytać ile powinien kosztować kurs z Okęcia. Zupełnie jak z kursami walut Problem zazwyczaj był trochę inny. Wsiadając do cwaniaka oferującego przejazd "Taki" nie znałeś ceny za km lub cwaniak robił wszystko żebyś o tą cenę nie zapytał lub nie zobaczył 5cmx5cm karteczki, a myślał że jedziesz licencjonowaną taksówką. Do tego dochodziły przekręty na taksometrach lub ich wcale nie było. Okazywało się, że za kilometr płaciłeś np. stówkę, często też cwaniaczki nie prowadzili absolutnie żadnej działalności gospodarczej, czyli "może taksóweczkę?" było po prostu nielegalne. Nie ma się też co dziwić lotniskom, że ostrzegali przed nimi, bo po prostu żaden z cwaniaczków nie zapłacił za powierzchnię na lotnisku. Gdybyś prowadził swój sklep chciałbyś żeby ktoś się po nim kręcił i sprzedawał zza pazuchy towary Twoim klientom? Porównując do kantorów - czy kantor wywiesza ceny tranzakcji? Czy dostajesz paragon? Czy kantor płaci podatek i czynsz wynajmu powierzchni? Czy wynajmując samochód na lotnisku płacisz tyle samo co w hotelu na mieście? Dlaczego zazwyczaj jest drożej? Bo lotnisko to drogie miejsce, jeżeli chcesz korzystać - płacisz, nie chcesz nie płacisz, banalnie proste. Widzisz teraz różnicę między nielegalnym, a legalnym lub wprowadzającym w błąd interesem? | |
| Autor: | HandSome [ 23 Lis 2017 16:02 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
oj johny | |
| Autor: | cccc [ 26 Lis 2017 01:55 ] |
| Temat postu: | Re: Kantory na lotniskach |
HandSome napisał(a): W USA ceny na lotnisku i na miescie są podobne? Tydzien temu bylem w NYC i zapytalem w kantorze o przelicznik CHF -> USD. Za 100 CHF, bylo tylko $77 chociaz kurs CHF wyzszy od USD. | |
| Strona 3 z 3 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |