Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Kantory na lotniskach
kantory-na-lotniskach,18,120587
Strona 2 z 3

Autor:  boots [ 22 Lis 2017 18:25 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

@john_doe
Cytuj:
to dla mnie karygodnym jest to, że nie interweniuje dyrekcja lotniska i dopuszcza tego typu praktyki

Chyba pomyliły Ci się ustroje.
Na jakiej podstawie prawnej i w jaki sposób mieliby interweniować?

Autor:  oskiboski [ 22 Lis 2017 19:12 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

Dodam tylko,ze koszt wynajmu powierzchni kantoru na lotnisku WAW to na ten moment ok 50000 pln, ciezko zarobic taka kase. To samo z produktami na airside. Musza byc przeswietlane, to wszystko kosztuje. Jak ktos nie sprawdza ten traci. W dobie internetu trzeba miec serio klapki na oczach by nie wpisac 20 znakow w google y sprawdzic kurs. Tylko w Chinach i Kanadzie spotkalem sie z normalnymi cenami na lotnisku

Autor:  john_doe [ 22 Lis 2017 19:19 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

boots napisał(a):
@john_doe
Cytuj:
to dla mnie karygodnym jest to, że nie interweniuje dyrekcja lotniska i dopuszcza tego typu praktyki

Chyba pomyliły Ci się ustroje.


Chyba nie. Mamy w tej chwili socjalizm etatystyczny. Państwo kontroluje absolutnie wszystko, łącznie np. z prowizją za transakcje kartowe, minimalnym metrażem mieszkania albo odległością garażu od granicy działki, które wolno zbudować. A władza ustawodawcza produkuje ~6500 stron nowego prawa w każdym kwartale.

To może właściciel danego obiektu, zwłaszcza jeśli zależnego kapitałowo od Państwa, powinien mieć pełne prawo i moralny obowiązek określenia warunków współpracy z kantorami.
A jednym z nich powinien być maksymalny spread tak, żeby potem turstyta przylatujący do Krakowa albo Warszawy nie miał w ramach wspomnień i pierwszych wrażeń tego, że kantor lotniskowy go orżnął na 30%.
A jak nie, to kantoru na lotnisku być nie musi. Tak samo jak np. nie musi być przybytków typu "Cocomo". Też "legalne" i też "podstawy prawnej" nie ma, przecież.

Autor:  opo [ 22 Lis 2017 19:58 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

Wnoszę o kontrole na lotnisku ceny ptasiego mleczka i gumy orbit, dzisiejsze ceny to czyste złodziejstwo i mafia!
Tak ogólnie to sejm powinien ustalić co można na lotnisku sprzedawać, proponuje tylko cepelię i słomiane misie.

Ludzie, litości!

Autor:  Tomo14 [ 22 Lis 2017 20:22 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

-- 22 Lis 2017 19:14 --

correos napisał(a):
gdyby otrzymala.... moglbys zainterweniowac
Załącznik:
aaa.JPG


Kolekcja niepełna - brakuje Kopernika 1000 zł i Warszawy (fatalny banknot spoza całej serii Wielkich Polaków) 200 000 zł.

-- 22 Lis 2017 19:22 --

Wracając jeszcze do meritum dyskusji.

Kantor na lotnisku w Modlinie kusi dość dobrą (bo taką jaka jest wszędzie na mieście) ceną skupu EUR - załóżmy, że będzie to 4,15 PLN
Cena ta jest umieszczona kartce A4 przyklejonej do czołowej szyby kantoru.
Pod spodem jest drobnym drukiem informacja, że taka cena obowiązuje przy wymianie wcześniej zgłoszonej telefonicznie (czy mailowo) i jakieś dodatkowe warunki.

Za panią jest normalna tablica elektroniczna z kursami, gdzie cena skupu wspomnianego EUR jest już "lotniskowa" czyli np. 3,20 PLN.

Raczej chyba nikt z nas nie wyobraża sobie telefonicznego/mailowego uzgadniania ceny z kantorem, o którego istnieniu dowiadujemy się dopiero po wylądowaniu i wyjściu do stryfy landside.

I jak nazwać takie działanie ? :?:

Autor:  opo [ 22 Lis 2017 20:33 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

Rynkowe, nie chcesz nie korzystasz i idziesz do konkurencji.
Jak zaczniemy kontrolować centralnie poziomem spreda to następnym krokiem jest na prawdę kontrola ceny ptasiego mleczka.
Jak nie będzie klientów to nie będzie kantorów, to jest dość prosta zależność. A niech każdy liczy swoje pieniądze a nie współpasażera

Autor:  john_doe [ 22 Lis 2017 22:56 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

Nie "centralnie" i nie "ceny maksymalnie".

W odniesieniu do poprzedniej wzmianki filozoficznej- jednym z absolutnych filarów leseferyzmu i kapitalizmu jest- obok purytańskiej moralności- samorządowość i decentralizacja.
Z drugiej strony- nie dziwi kompletny brak zrozumienia tematu w Polsce. Bizantyjskie zasady zaboru niemieckiego oraz turańskie zaboru rosyjskiego wykształciły w rodakach całkowity brak odruchów oddolności czy samorządności. Po więcej szczegółów odsyłam do twórczości F. Konecznego. To tak na zaś, jak ktoś jeszcze będzie do mnie mówił o "poprzednim ustroju".

Stąd właśnie poparcie dla "prawicowego" PiS czy jeszcze bardziej "prawicowej" PO, a w efekcie, niezależnie od obecnej waaadzy, ciągła centralizacja i urawniółka. Oczywiście wszystkich w dół.

Ja mówię wprost, zasadami cywilizacji łacińskiej- niech dyrekcja lotniska decyduje o tym, bo ma takie prawo (na pewno moralne, a czy formalne- jeśli nie, to źle i należy to zmienić), co, jak i kiedy można sprzedawać i jak powinny być kształtowane ceny.
Nawet głupie galerie handlowe mogą, ale nie muszą godzić się na wynajem powierzchni dla konkretnych sklepów a ich politykę odnośnie nie tylko cen, ale też np. godzin otwarcia, zapisuje się w umowach.

Oczywiście prawda o cenach w punktach usługowych na lotnisku jest nieco bardziej skomplikowana, zwykle jednak zaczyna się w miejscu, w którym władze portu chcą mieć ciastko i zjeść ciastko (zarobić dużo na czynszach a jednocześnie przyciągnąć pasażerów), a specyfika branży jest taka a nie inna, popyt na usługi portu lotniczego nie jest zależny od cen w kantorach czy cen wody- ale zasada pozostaje taka sama.

Mimo powyższego, zasadniczo zgadzam się z "duchem" wypowiedzi w wątku, że nikt nie zmusza do korzystania z takich kantorów, że sprawdzenie kursów to kilka sekund.
Ale jednocześnie śmiem twierdzić, że misja portów lotniczych jako miejsc, które ułatwiają nie tylko podróż "fizyczną" ale też ogólnie łączenie ludzi w szerszym zakresie, mogłaby uzsadadniać bardziej surową politykę względem rażących praktyk cenowych najemców.

Kantor ze "złodziejskimi" kursami po prostu zostawia wybitnie złe wrażenie, wrażenie bycia oszukanym, wykorzystanym, wyżerowanym.
I jesli przedsiębiorcy nie są etyczni, a może to ceny wynajmu są takie astronomiczne, że EUR musi być skupowane po 3złote, to może akurat da się te ceny obniżyć do "rynkowych" i zainstalować kantor z normalnym spreadem?
Dla chcącego nic trudnego- bo stawką jest to, w jaki sposób gość odbierze nasz kraj.

Dobry dyrektor portu rozwiązałby taki problem w 5 minut, a Polskie lotniska mogłyby zyskać sławę tych wymienianych jednym tchem jako tych z uczciwymi kantorami.
Ale do tego trzeba ludzi kompetentnych i myślacych, a nie mistrzów i magików powerpointa z nadania partyjnego.

BTW- czy dobrze mi się kojarzy, że jeszcze dosłownie 4-5 lat temu w KRK ceny w kantorze były dużo dużo bardziej znośne?

Koniec dygresji. Uff.

Autor:  boots [ 22 Lis 2017 23:35 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

Cytuj:
Ja mówię wprost, zasadami cywilizacji łacińskiej- niech dyrekcja lotniska decyduje o tym, bo ma takie prawo (na pewno moralne, a czy formalne- jeśli nie, to źle i należy to zmienić), co, jak i kiedy można sprzedawać i jak powinny być kształtowane ceny.

Jeśli takie zapisy wprowadzą w umowach, to lokale będą puste. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dyrekcja sama prowadziła kantory i sprzedawała euro po 3 złote, a kupowała po 5 zł (według dzisiejszych notowań). Zgadnij, dlaczego tego nie robi i nie zrobi?
Cytuj:
Nawet głupie galerie handlowe mogą, ale nie muszą godzić się na wynajem powierzchni dla konkretnych sklepów a ich politykę odnośnie nie tylko cen, ale też np. godzin otwarcia, zapisuje się w umowach.

Te - według Ciebie - głupie galerie są na tyle mądre, że nie wprowadzają żadnych zapisów odnośnie cen na towary u najemców. Zgadnij, dlaczego?

Cytuj:
Dobry dyrektor portu rozwiązałby taki problem w 5 minut,

I tak samo szybko wyleciałby z pracy. Zupełnie słusznie...

Autor:  john_doe [ 23 Lis 2017 00:44 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

boots napisał(a):
Te - według Ciebie - głupie galerie są na tyle mądre, że nie wprowadzają żadnych zapisów odnośnie cen na towary u najemców. Zgadnij, dlaczego?


"Głupie" w znaczeniu "nieistotne" oraz "o czystej sytuacji". Tego, czy wprowadzają zapis na ceny towarów czy nie- nie wiesz.
Chyba, że widziałeś każdą jedną umowę najmu powierzchni handlowej.

Ale fakt, że mogą to zrobić, albo przynjamniej powinny móc, jest dla mnie własnie kluczowy. Tutaj właśnie tkwi sedno kapitalizmu i wolnego rynku. Nie pasuje mi, że w na moim terenie pracuje punkt usługowy, który ma zbyt wysokie ceny lub ogólnie mi się nie podoba- wypowiadam mu umowę albo ją negocjuję. Lub nie podpisuję.

Czaisz?

Cytuj:
Dobry dyrektor portu rozwiązałby taki problem w 5 minut,

Cytuj:
I tak samo szybko wyleciałby z pracy. Zupełnie słusznie...


No no, bardzo słusznie. W końcu kantorowa wysepka 2x2m to bożyszcze, przed którą dyrektor ma klękać a jeśli skupuje EUR po 2zł to winni jedynie naiwni klienci. Ten miś otwiera oczy niedowiarkom. A Pan Dyrektor (albo Pani!) jak zwykle w Polsce- nic nie mogą. Bo żaden z armii 750 000 urzędasów nigdy niczego nie może.
I gdzie tam misja portu lotniczego, kto by tam dbał o wizerunek odwiedzanego kraju. Wysepka 2x2 rządzi.

Autor:  PiotrekS [ 23 Lis 2017 00:52 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

john_doe napisał(a):
dla mnie karygodnym jest to, że nie interweniuje dyrekcja lotniska i dopuszcza tego typu praktyki.

Lotnisko kasuje prowizję od obrotów...

Autor:  boots [ 23 Lis 2017 00:53 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

Cytuj:
Tego, czy wprowadzają zapis na ceny towarów czy nie- nie wiesz.

Wiem.
Cytuj:
albo przynjamniej powinny móc,

Znowu mylisz ustroje.

Cytuj:
Nie pasuje mi, że w na moim terenie pracuje punkt usługowy, który ma zbyt wysokie ceny lub ogólnie mi się nie podoba- wypowiadam mu umowę albo ją negocjuję. Lub nie podpisuję.

Wypowiadasz - o ile możesz. Negocjujesz - o ile masz chętnych do tego. A chętnych nie znajdziesz.
Cytuj:
Lub nie podpisuję.

To z kim ją podpiszesz? :P

Cytuj:
No no, bardzo słusznie.

Bardzo słusznie, bo działa na szkodę swojego pracodawcy.
Cytuj:
I gdzie tam misja portu lotniczego,

Misja to w innym ustroju.

A tak z ciekawości - w jaki sposób zarabiasz na życie?

Autor:  john_doe [ 23 Lis 2017 01:09 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

boots napisał(a):
Cytuj:
Tego, czy wprowadzają zapis na ceny towarów czy nie- nie wiesz.

Wiem.
Cytuj:
albo przynjamniej powinny móc,

Znowu mylisz ustroje.


Ach tak. Bo przecież dwa niezależne podmioty, czyli przykładowa galeria handlowa oraz najemca nie mogą zawrzeć dobrowolnie umów najmu i porozumieć się co do ich warunków. I to ja mylę ustroje.

A- no i nie wiesz, bo nie widziałeś wszystkich umów w Polsce.

Cytuj:
Misja to w innym ustroju.


Tzn. o jakim ustroju rozmawiamy?
Bo póki co niestety wpisujesz się w wizję osoby, która niestety nie ma bladego pojęcia o temacie, tutaj jak widać również o mikroekonomii stricte, ale jest skłonna jednocześnie rzucać hasełkami o ustrojach na prawo i lewo.

Także- do podstaw mikroekonomii marsz i przyswoić pojęcie "misja przedsiębiorstwa".

A z mojej strony EOT. Przeczytasz kilka książek to możemy wrócić do dyskusji.

Cytuj:
A tak z ciekawości - w jaki sposób zarabiasz na życie?


Etycznie. A wybielanie i tolerowanie działalności a'la konik spod Peweksu- potępiam.

Autor:  kumkwat_kwiat [ 23 Lis 2017 01:14 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

Primo: znam dużo więcej rzeczy, które kształtują negatywny wizerunek polski w świecie niż kurs w kantorze na lotnisku Chopina.

Secundo: @manro1
Jeśli ktoś sam nie ma szacunku dla swoich lub powierzonych mu pieniędzy to dlaczego ja miałbym mieć?
Spójrz też na tą sytuację z drugiej strony. Jedziesz do innego, nieznanego kraju i chcesz wymienić kasę w teoretycznie bezpiecznym miejscu. Ktoś cie zaczepia mówiąc, że tu to złodziejstwo i granda. Co byś sobie pomyślał? Wśród różnych odpowiedzi przychodzi mi do głowy także:
- skoro na głównym lotnisku jest złodziejstwo i granda to gdzie ja przyjechałem? co to za dziki kraj?co się dzieje na mieście?
- co to za dziwny koleś mnie śledzi i patrzy ile mam pieniędzy? niechybnie da cynk swoim kumplom i jak tylko wyjdę z lotniska to mnie okradną

Tertio:
W Warszawie w kilku miejscach o wysokich czynszach (Arkadia, GalMok, ul. Świętokrzyska) są kantory w dobrymi kursami, nie wierzę, że na lotnisku by się nie dało. W retailu jest wiele możliwości podpisania takiej umowy, która by satysfakcjonowała wszystkie 3 strony (lotnisko, kantor i klientów) ale trzeba CHCIEĆ. Tu najwyraźniej nikomu się nie chce bo lotnisko ma stały pewny przypływ czynszu i nie musi nic myśleć tylko raportować zyski, a kantor ma spokój i goli frajerskich klientów.

Autor:  john_doe [ 23 Lis 2017 01:26 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

kumkwat_kwiat napisał(a):
Primo: znam dużo więcej rzeczy, które kształtują negatywny wizerunek polski w świecie niż kurs w kantorze na lotnisku Chopina.


Fakt! Ale chyba żadnej innej z tych rzeczy nie dałoby się tak łatwo i prosto wyeliminować przy lekkiej zmianie podejśćia władz portów lotniczych.

Autor:  kumkwat_kwiat [ 23 Lis 2017 01:32 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

PiotrekS napisał(a):
john_doe napisał(a):
dla mnie karygodnym jest to, że nie interweniuje dyrekcja lotniska i dopuszcza tego typu praktyki.

Lotnisko kasuje prowizję od obrotów...


Jakby dostawali prowizję od odbrotu to zależało by im na dużym obrocie czyli lepszym kursie. Jak widać im nie zależy, bo przy takich kursach obroty raczej gigantyczne nie są.

john_doe napisał(a):
kumkwat_kwiat napisał(a):
Primo: znam dużo więcej rzeczy, które kształtują negatywny wizerunek polski w świecie niż kurs w kantorze na lotnisku Chopina.


Fakt! Ale chyba żadnej innej z tych rzeczy nie dałoby się tak łatwo i prosto wyeliminować przy lekkiej zmianie podejśćia władz portów lotniczych.


Szczerze, to powiedział bym, że te kursy są pomijalne przy wizerunku kraju. Chyba nie znam nikogo kto by do nas przyjechał i wrócił niezadowolony, nawet jak się gdzieś naciął na jakiś kant. Bardziej wpływa to na wizerunek lotniska, ale skoro stołki są obsadzone przy każdej ekipie, to kto by się tą wyspą 2x2 przejmował...

Autor:  p.wl [ 23 Lis 2017 04:51 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

manro1 napisał(a):
Kurs sprzedaży Euro 4,1 , kurs kupna 3,1[...] Ale bedac na lotnisku ufaja ze to dobry kantor a nie jakas lewizna ktora chce przerobic klienta.[...] Powiedziałem Azjatce niech wycofa tranzakcie itd. Pani obsługująca zaczela mnie straszyć, co ja robie, ze to duza tranzakcja, chciała moj nr telefonu adres itd, ze szef będzie dzwonił czemu mieszam klientom itd., ze zaraz zawola ochronę... Chciała abym dzwonił na jej nr telefonu ze to na pewno moj nr telefonu. Dane podałem ale "prawie" moje.


Po pierwsze primo - czy to nie było sprzedaż 5.10, skup 3.10? Sam bym kupił ze 100 tys. po 4.10 :)

Po drugie primo - biznes to jest legalny, mimo że kursy złodziejskie. Tu, gdzie mieszkam, ceny na lotnisku są zbliżone do tych w mieście, ale np. na Arlandzie ostatnio musiałem zapłacić około €3.50 za małą butelkę Coli. Niestety, czym mniejsza konkurencja, tym wyższe ceny (a przynajmniej możliwość dyktowania takowych). Dodatkowo w Polsce funkcjonuje model kapitalizmu 'jednorazowego' - zamiast małą łyżeczką a czesto, zdziera się z klienta chochlą (ale tylko raz, bo ów klient już nie wróci ani nie poleci innym). Jak najwięcej już teraz, bo za rok biznes może nie istnieć, więc po co pracować na reputację i dobre opinie.

A wreszcie po trzecie primo. Zachodzę w głowę, na jakiej podstawie pani kasjerka zażądała, byś udostępnił swoje dane. Do tego jakieś groźby. Absolutnie nie do zaakceptowania!

PS. Transakcja, nie tranzakcja.

Sent from my SM-G950FD using Tapatalk

Autor:  Tomek Zien [ 23 Lis 2017 07:08 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

No ludzie... jak ktoś jest tak nieogarnięty, że sobie nie sprawdzi w swoim banku czy np wypłata z bankomatu kredytówką z przewalutowaniem i prowizją nie będzie znacznie tańsza od lotniskowej wymiany gotówki to niech płaci frycowe. Też wkulsoniają mnie te lotniskowe kantory ale cóż poradzić, póki nie oszukują to kursy mogą sobie ustalać jakie chcą.

Autor:  HandSome [ 23 Lis 2017 11:12 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

Widzę , że rozmowa się fajnie rozwinęła. :lol: :lol: :lol: Pozwolę sobie zabrać jeszcze raz głos z racji tego , ze prowadzę kantor i jak czytam niektórych kolegów to przyznaje rację ludziom stwierdzających , ze najlepiej jak się nie ma o czyms pojęcia to się nie zabiera głosu. Ale to jest grzech nie tylko Polaków więc przyjmijcie to jako..joke. Ktos wspominał o umowach prowadzenia kantorów na lotniskach z ich zarządzającymi. Umowy często mają po kilkanaście stron i nie może być w nich stwierdzenia lub narzucania cen ofertowych. Czynsze najmu są b.wysokie delikatnie mówiąc i powstają na bazie konkursu ofert wysyłanych do potencjalnych najemców. Kantory podlegają pod NBP i pan Dyrektor nie może dyktować czegoś niezgodnego z przepisami. Kantory płacą także podatki jeżeli osiągają zysk. Czynsz to nie jest jedyny wydatek. Energia, place pracowników i dodatkowe usługi narzucane przez lotniska jak np.reklama portu lotniczego za co liczą sobie także niezłe stawki.Kolejna sprawa to ta nieszczesna klientka wymieniajca walutę. Nie wiem dlaczego wszyscy są pewnie w 100% że klientka...przyleciała do Polski a nie wylatuje? Dlatego , ze wymieniała walutę a nie pln :lol: ? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Jest przepis o którym zapewne nie wiecie. Przez granicę bez zgłoszenia służbom celnym i legalnie można wywieżć 15000 ojro lub jego równowartość. Może pani wywoziła 20000 i po zorientowaniu się w sytuacji musiala pozbyć się szybko 5000 a wylot był za 2h? Co robicie na jej miejscu wiedzac , ze na miescie jest lepszy kurs ale zajmie wam to ponad 1h jazdy taxi? kolejna kwestia to pani spokojnie mogła negocjować kurs co jest normalną czynnoscią a kolego manroe1 o tym nie miał pojęcia. O tym jakie sytuacje mają miejsce w kantorach można napisać książkę i nie bierzcie wszystkiego na swoją logikę kiedy nie znacie wszystkich faktów. :lol: :lol: :lol:

Autor:  p.wl [ 23 Lis 2017 11:19 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

Można oczywiście legalnie w(y)wieźć kwotę większą od €10000 - trzeba ją tylko zadeklarować.

Sent from my SM-G950FD using Tapatalk

Autor:  john_doe [ 23 Lis 2017 11:22 ]
Temat postu:  Re: Kantory na lotniskach

HandSome napisał(a):
Ktos wspominał o umowach prowadzenia kantorów na lotniskach z ich zarządzającymi. Umowy często mają po kilkanaście stron i nie może być w nich stwierdzenia lub narzucania cen ofertowych. Czynsze najmu są b.wysokie delikatnie mówiąc i powstają na bazie konkursu ofert wysyłanych do potencjalnych najemców. Kantory podlegają pod NBP i pan Dyrektor nie może dyktować czegoś niezgodnego z przepisami.:


Ciach reszta, bo zgoda i dzięki za udzielenie się!

Co do tego- jeśli w tej chwili obowiązują tak cudowne "przepisy", to po prostu należy je zmienić na wolnościowe i kapitalistyczne. Na moim mam prawo zawrzeć taką umowę najmu i wymagać w niej takich usług, jakich chcę- o ile ktoś się na to zgodzi i ten drugi, przedsiębiorca, też ma prawo się godzić lub nie. A także, przede wszystkim, obie strony mogą szeroko i otwarcie negocjować.

Jeśli w tej chwili tak nie jest, to- mamy efekty. Wszyscy poza pasażerami super-zadowoleni, nawet widać prezes NBP i szanowni posłowie, za wyspę 2x2 czynsz jak piszesz "bardzo wysoki". Tego pewnie też "nie wolno" zmieniać, bo czynsze podlegają pod sierotkę Marysię ;)

Strona 2 z 3 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/