| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Kanada - trochę wschodu/zachodu kanada-troche-wschodu-zachodu,210,107042 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | Japi_29 [ 06 Lut 2017 20:32 ] | |||
| Temat postu: | Kanada - trochę wschodu/zachodu | |||
Relacja troszkę inna niż zazwyczaj na forum ponieważ nasza wyprawa do Kanady docelowo będzie trwać rok a może i dłużej. O niektórych miejscach które dotychczas udało się nam odwiedzić nie ma zbyt wielu informacji na forum stąd decyzja o podjęciu próby stworzenia czegoś. Mój pierwszy raz także proszę o wyrozumiałość Na początek dlaczego Kanada. Wyjechaliśmy w ramach programu International Experience Canada (IEC). Jeżeli ktoś poszukuje jakiś informacji dotyczących wyjazdu w ramach tego programu polecam: forum http://emigracjadokanady.ca/ oraz oficjalną strone http://www.cic.gc.ca/english/work/iec/i ... country=hk. Program pozwala na pobyt i legalną prace do 12 miesięcy od momentu przekroczenia granicy. Jeżeli ktoś rozważa stałą, bądź dłuższą emigracje do Kanady jest to idealny sposób na sprawdzenie siebie i warunków na miejscu. W naszym przypadku jest to tylko i wyłącznie przygoda umożliwiająca poznania Kanady i przy okazji paru wypadów do USA. Za nami już pół roku pobytu w Toronto a od dwóch tygodnia zaczynamy wszystko na nowo w Calgary. Jeżeli chodzi o podstawowe atrakcje Toronto polecam skorzystać z http://www.citypass.com/toronto dzięki czemu trochę można zaoszczędzić ,na chwilę obecną 54$ CAD. Z powyższego pakietu zdecydowanie najciekawszy jest punkt widokowy na wieży CN, ale kto co lubi. Jeżeli chodzi o samo Toronto oczywiście poza za centrum warto również wybrać się na spacer wzdłuż Queen St., odwiedzić China Town, Kensington Market oraz Grecką dzielnicę zlokalizowaną przy Danforth. Jest również możliwość odwiedzenia enklawa LGTB (LGBT Village) w dzielnicy Church and Wellesley. Z ciekawostek wspomnę jeszcze o polskiej dzielnicy Roncesvalles znajdującej się w pobliżu High Parku - największego parku w stolicy Ontario. Załącznik: toronto 1.jpg [ 199.54 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Widok z CN Tower Załącznik: 2016_1219_143311_003.JPG [ 337.65 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Załącznik: 2016_1219_143708_006.JPG [ 335.99 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Lotnisko Billy Bishop Załącznik: 2016_1219_143921_008.JPG [ 187.73 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Widok z Toronto Island Załącznik: 2016_1015_154340_002.JPG [ 230.04 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Ogólnie będę się skupiał raczej na atrakcjach środowiska naturalnego. Oczywiście Toronto jest godne odwiedzenia ale może ze względu na to że mieszkaliśmy tam i pracowaliśmy trudno mi zachwalać uroki tego miasta od strony turystycznej ( podobny problem miałem z innymi miastami w których przyszło mi dłużej mieszkać) Wrzucę jeszcze parę osobistych uwag które mnie zainteresowały jeżeli chodzi o Toronto: 1.Tolerancja oraz otwartość na sprawy orientacji seksualnej. Nie jest niczym zaskakującym obecność flag w kolorach tęczy na każdym kroku (barach, restauracjach, bankach, nawet urzędach). W dzielnicy Church and Wellesley znajduję się enklawa LGTB, obszar tak zwanej LGBT Village jest oficjalnie określony przez Urząd Turystyczny Toronto. Pierwsze zdanie ze strony seetorontonow.com/ „Toronto is home to Canada’s largest gay community and welcomes visitors from all walks of life”. Kiedy zacząłem pracować, codziennie w rękach miałem lokalne gazety gdzie szeroko omawianymi sprawami, zapewne z powodu rozpoczęcia roku szkolnego było: tworzenie oddzielnych łazienek w szkołach dla osób o niezdefiniowanej płci (Transgender), przebieralnie w klubach sportowych dla tej samej grupy zawodników. Głośno też ostatnio jest o amerykańskim klubie Cleveland Indians z powodu drugiego członu nazwy który obraża rodowitych Indian. Kanadyjczycy unikają nazywania klubu z Ohio Indianami, tak jak to jeszcze nie dawno było w zwyczaju. 2. Imigranci (czyli też ja). Toronto to miasto gdzie 50% rezydentów urodziło się poza granicami Kanady. Zdecydowanie największa grupa pochodzi z Azji na czele z Hindusami, Chińczykami (Canton)i Filipińczykami. 3. Komunikacja miejska jest ewidentnie nie doinwestowana. Miasto chyba nie dawno obudziło się ze snu i w ekspresowym tempie próbuje nadgonić zaległości, budowa nowych linii metra, pociągów podmiejskich, kult samochodu nadal rządzi. Pierwszym naszym wyjazdem była Niagara Falls i jak już zostało wielokrotnie napisane, jeżeli chodzi o punkty obserwacyjne strona Kanadyjska wodospadów jest dużo ciekawsza Załącznik: 20160903_162039.jpg [ 179.11 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Załącznik: 20160903_131016.jpg [ 183.41 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Wyjazd nr.1 Coś na co tak naprawdę czekaliśmy był Algonquin Park. W momencie kiedy parę lat temu w okresie święta Wszystkich Zmarłych maszerowałem po Beskidach myślałem że już piękniejszego oblicza jesieni nie będzie dane mi ujrzeć. I się myliłem. Algonquin Provincial Park – najstarszy oraz największy prowincjonalny park w Ontario, nie mylić z parkami narodowymi np. takimi jak Banff, Jasper itp.. Oddalony od Toronto o nie całe 300 km jest bardzo popularnym kierunkiem dla mieszczuchów chcących odpocząć. 2/3 parku pokryte są lasem gdzie dominuje klon, buk oraz brzoza co w okresie jesiennym tworzy piękną scenerie. W parku znajdują się liczne jeziora połączone ponad 1600 km szlaków wodnych stąd atrakcją nr 1 jest pływanie wszelkiego typu łódkami, kajakami, czółnami. Prawda jest taka że wybraliśmy się w najgorszym momencie jeżeli chodzi frekwencje , był to długi weekend a do tego oficjalne zakończenie sezon. Na nasze szczęście zdecydowana większość odwiedzających odpuszczała szlaki gdzie odległość była dwu cyfrowa dlatego udało się odpocząć od ludzi. Jednak jak wielu Kanadyjczyków nam mówiło prawdziwe oblicze parku poznajesz gdy odpoczywasz w domku oddalonym parę godzin wiosłowania od głównej drogi dojazdowej ale wówczas na taki wypoczynek najlepiej poświęcić minimum tydzień. Załącznik: 20161010_122423.jpg [ 180.51 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Załącznik: 2016_1010_085046_002.JPG [ 173.71 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Załącznik: 2016_1009_142210_001.JPG [ 99.69 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Załącznik: 2016_1009_100538_001.JPG [ 173.49 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Załącznik: 2016_1009_080639_001.JPG [ 54.22 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Załącznik: 20161010_124814.jpg [ 324.01 KiB | Obejrzany 10464 razy ] Załącznik: 20161010_124814.jpg [ 324.01 KiB | Obejrzany 10464 razy ] Wyjazd nr.2 - Nowa Szkocja Z racji mieszkania w Toronto, Nowa Szkocja była dla nas łatwo dostępnym kierunkiem dlatego gdy pojawiły się tanie loty do Halifaxu od razu postanowiliśmy skorzystać z oferty Westjet. Bezproblemowo udało się kupić bilety z wylotem o poranku i powrotem wieczorem co pozwoliło nam lekko wydłużyć pobyt ale i tak nie na tyle ile byśmy chcieli. Sam lot trwał nie całe 2h i był realizowany prze Boeinga 737, zdecydowana większość pasażerów to Kanadyjczycy lecący do domu. Przed przylotem ustaliliśmy że naszym głównym celem jest Cape Breton ( Cabot Trial) i zależnie od pogody zobaczymy czy uda się choćby zobaczyć Peggy Cove. Po przylocie szybko odebraliśmy samochód i jadąc wzdłuż wschodniego wybrzeża kierowaliśmy się w kierunku północnej wyspy. Pomysł wyjazdu o tej porze roku pomimo ryzykownej gry z aurą okazał się genialnym pomysłem. Każda kolejna mijana rybacka wioska czy też miasteczko były opustoszałe w większości zamknięte na tzw cztery spusty. Po paru godzinach jazdy baliśmy się że nie będziemy mieli po drodze możliwości zakupu czegoś do jedzenie. Wieczorem dotarliśmy do Sherbrooke gdzie po wskazówkach mieszkańców trafiliśmy do chyba jedynej czynnej knajpy. Było to Beanie's Bistro (https://www.tripadvisor.ca/Restaurant_R ... cotia.html) Chyba pierwszy raz od naszego przyjazdu do Kanady poczuliśmy się jak w domu. Miasto znane jest z wioski - skansenu które przedstawia życie w początkowym etapie gorączki złota. Opuszczone miejscowości rybackie w drodze do Sherbrooke. Załącznik: 2016_1125_142302_004.JPG [ 150.34 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Załącznik: 2016_1125_155558_001.JPG [ 253.98 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Beanie's Bistro Załącznik: 2016_1125_155917_001.JPG [ 281.25 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Bardzo późnym wieczorem dotarliśmy do miejsca naszego pierwszego noclegu (Wreck Cove). Oczywiście jak wszędzie, tutaj również było pustu a nasz gospodarz okazał się Holendrem który postanowił uciec od zgiełku miasta i obecnie buduje na własne potrzeby takie domki noclegowe. Załącznik: 2016_1126_075248_003.JPG [ 247.82 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Po drodze Middle Head Załącznik: 2016_1126_100422_001.JPG [ 269.15 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Polecone przez Holendra White Point gdzie znajduję się malutki cmentarz poświęcony lokalnym „ludziom morza” Załącznik: 2016_1126_124851_001.JPG [ 190.63 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Cel podróży : Cape Breton Highlands National Park Załącznik: 2016_1126_150216_002.JPG [ 168.07 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Załącznik: 2016_1126_144955_002.JPG [ 218.26 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Załącznik: 2016_1126_142155_001.JPG [ 388.58 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Rzuciło nam się w oczy i w uszy następujące zjawisko: Językiem urzędowym jest angielski , w parku i okolicy są napisy dwujęzyczne: angielski +gaelicki szkocki , natomiast od razu po opuszczeniu parku trafiamy w enklawę francuskojęzyczną tworzoną przez parę miejscowości np. Chéticamp Niestety pogoda zaczynała się pogarszać a w radiu coraz głośniej było o nadciągającej burzy śnieżnej. A więc za dobrą radą spotkanych osób postanowiliśmy w ciągu nocy uciec przed aurą i wrócić na południe a konkretnie do Peggys Cove. Załącznik: 2016_1127_104602_004.JPG [ 114.25 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Sypało i wiało już konkretnie dlatego szybko wróciliśmy do Halifaxu aby zjeść to z czego słynie Nowa Szkocja Załącznik: 20161127_132358.jpg [ 164.63 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Mam nadzieje że niedługo uda się napisać coś o samej Albercie a w późniejszym czasie o prowincjach zlokalizowanych bardziej na północ. Obecnie mamy w Calgary 24 stopnie poniżej zero Calgary Załącznik: cal 3.jpg [ 261.81 KiB | Obejrzany 10518 razy ] Postaram się przygotować kosztorys podstawowych usług i produktów..
| ||||
| Autor: | star22 [ 26 Mar 2017 01:49 ] |
| Temat postu: | Re: Kanada - trochę wschodu/zachodu |
ja tez jestem na IEC:) Jak jestescie w Calgary,gdzie moim zdaniem zbyt wiele nie ma, to koniecznie musicie wybrać się do Banff/ Canmore.Widoki nieziemskie | |
| Autor: | Japi_29 [ 27 Mar 2017 00:42 ] |
| Temat postu: | Re: Kanada - trochę wschodu/zachodu |
jak najbardziej Banff , Jasper, Lake Louise jak i ogólnie Góry Skaliste , ale teraz czas na odbudowę zasobów finansowych co w AB jest łatwiejsze. Gdzie obecnie jesteś ? | |
| Autor: | Juve [ 13 Kwi 2017 14:15 ] |
| Temat postu: | Re: Kanada - trochę wschodu/zachodu |
Kiedy ciąg dalszy? | |
| Autor: | Japi_29 [ 28 Kwi 2017 04:01 ] |
| Temat postu: | Re: Kanada - trochę wschodu/zachodu |
wybacz za późną odpowiedz , mam nadzieje że niedługo będzie mały opis paru szlaków z Banff, Japser i Kananaski Country. Narciarz ze mnie żaden a niestety śniegu jeszcze sporo i kwietniowe wypady w większości to oglądanie gór z doliny, sporo szlaków nadal nie czynne. Początek tego tygodnia Calgary lekko zasypane ale od przyszłego liczymy na spore ocieplenie Załącznik: 2017_0415_123756_001.JPG [ 156.23 KiB | Obejrzany 9698 razy ] | |
| Autor: | Aga_podrozniczka [ 28 Kwi 2017 09:10 ] |
| Temat postu: | Re: Kanada - trochę wschodu/zachodu |
Dopiero zobaczylam te relacje. Algonquin Park jest bardzo kolorowy w pazdzierniku, gdy drzewa zmieniaja kolory na jesienne. W Dorset jest wieza widokowa Dorset Scenic Lookout Tower. Przepiekny widok na jesienna okolice. Polecam tez Muskoka, jeziora i lasy. Na pewno wybiore sie tam jeszcze raz, bo bylo tam bardzo ladnie. | |
| Autor: | Japi_29 [ 29 Kwi 2017 03:02 ] |
| Temat postu: | Re: Kanada - trochę wschodu/zachodu |
Taka malutka wstawka Za wypadem do Parku Narodowego Waterton Lakes przemawiał do nas przede wszystkim fakt że znajduję się on około 300 km na południe od Calgary co po cichu pozwalało nam liczyć na nieco lepsze warunki trekingowe niż w pobliskim Banff. Przed wyjazdem popytaliśmy wśród znajomych czego możemy się spodziewać i tu okazało się że Waterton wśród lokalsów słynie głownie z dużej populacji niedźwiedzi grizzly w porównaniu do pozostałych oklolicznych parków. Niech potwierdzeniem informacji o niedźwiedzich będzie fakt iż jeden z najbardziej znanych i dostępnych szlaków z miasteczka Waterton nazywa się "Bear's Hump". Załącznik: Komentarz do pliku: trasa z Calgary na południe IMG_20170414_115156.jpg [ 521.74 KiB | Obejrzany 9628 razy ] Legenda w skrócie: dawno temu żył olbrzymi rozrabiający niedźwiedź który został wybudzony ze snu zimowego przez szamana. W gniewie niedźwiedź próbował zniszczyć szamana (Napi - w prostym tłumaczeniu ambasador stwórcy) za co został skazany na wieczną wędrówkę. Oszalały niedźwiedź niszczył wszystko do około tworząc przy tym jeziora, góry i doliny. W końcu się zmęczył i poprosił szamana o spoczynek co zostało łaskawie przyjęte. Gdy zły niedźwiedź spał, Napi zamienił go w górę Crandell Mountain która znajduje się na skrzyżowaniu trzech dolin - Waterton,Cameron i Blakiston powstałych przez jego szaleństwo . Załącznik: Komentarz do pliku: tak to wygląda oczami wyobraźni BH.jpg [ 521.79 KiB | Obejrzany 9628 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: a tak na żywo 2017_0414_135504_002.JPG [ 335.82 KiB | Obejrzany 9628 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Upper Waterton Lake- jedno z głębszych jezior w Kanadyjskich Górach Skalistych a dokładnie 148 m 2017_0414_135055_002.JPG [ 245.79 KiB | Obejrzany 9628 razy ] Na koniec dodam jeszcze taką ciekawostkę związane ze wszystkim parkami znajdującymi się w Kanadzie. W najbardziej charakterystycznych punktach parków zlokalizowane są dwa czerwone krzesła/leżaki. Jest to część programu " Red chair" . Tutaj można sprawdzić gdzie znajdują się wszystkie czerwone krzesełka https://www.pc.gc.ca/en/voyage-travel/chaises-chairs . Po prostu takie kolejne miejsce do zrobienia zdjęcia typu "I made it!" Załącznik: Komentarz do pliku: czerwone leżaki 2017_0414_154322_003.JPG [ 312.01 KiB | Obejrzany 9628 razy ] | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |