| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Język w Szwajcarii jezyk-w-szwajcarii,18,114635 | Strona 1 z 2 |
| Autor: | obibok [ 15 Lip 2017 11:23 ] |
| Temat postu: | Język w Szwajcarii |
Cytuj: Dziękuję za pomoc. Faktycznie przez austriacką wersję językową wychodzi najtaniej, rabat też zadziałał. Austriacka wersja językowa? Znaczy szpital byłoby nie "Krankenhaus" a "Spital" ? | |
| Autor: | Anonymous [ 15 Lip 2017 12:17 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
A przy wejściu na stronkę jest Grüss Gott zamiast Guten Tag | |
| Autor: | obibok [ 15 Lip 2017 13:01 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
No tak, tych regionalizmów jest tam trochę więcej, choć znacznie więcej jest w Szwajcarii, gdzie np. nabrzeże to "Quai" (a nie "Kai"), a "Straße" zawsze przez "ss". Co nie zmienia faktu, że oni w tym języku tylko piszą, a mówią po "szwajcarsku". I szczerze mówiąc, nie mieści mi się to w głowie. A kolega @sansibear wpadł w taką typowo medialną pułapkę. Dziennikarze chcą napisać czasem coś bardzo mądrze, używając słów, których nie rozumieją, np. zastępując "tramwaj" przez "skład". I tu tak samo - zamiast "wersję austriacką" to odruchowo zrobił "austriacką wersję językową". | |
| Autor: | cccc [ 15 Lip 2017 17:53 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
obibok napisał(a): No tak, tych regionalizmów jest tam trochę więcej, choć znacznie więcej jest w Szwajcarii, gdzie np. nabrzeże to "Quai" (a nie "Kai"), a "Straße" zawsze przez "ss". Co nie zmienia faktu, że oni w tym języku tylko piszą, a mówią po szwajcarsku. I szczerze mówiąc, nie mieści mi się to w głowie. Proste, w innym jezyku sie mowi, a w innym pisze. Podobnie jak plemie indianskie Mapuche w Chile. | |
| Autor: | obibok [ 15 Lip 2017 18:20 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
No ale to jest tak, jakby u nas obowiązującym był czeski. I mówisz po polsku (a dotyczy to nie tylko gwary prostych ludzi, lecz wszystkich warstw społecznych), podczas gdy gazety, książki, zapowiedzi w tramwajach, programy w telewizji itp. masz po czesku. Dokładnie tak wygląda to w Zürichu i mnie to szokuje. | |
| Autor: | cccc [ 15 Lip 2017 18:22 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
Mozna sie przyzwyczaic i z czasem wydaje sie to normalne. Gorzej, jak wladze chca zabraniac w przedszkolach i szkolach, albo idziesz do restauracji zamawiasz po szwajcarsku, a Pani Kelnerka nie rozumie. Pozdr. | |
| Autor: | obibok [ 16 Lip 2017 11:44 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
Do wszystkiego się można przyzwyczaić, ale jest to dziwne. Jeszcze gdyby to był dialekt regionalny, to rozumiem. Ale tego języka używa cały kraj (oczywiście nie mówimy o kantonach z językiem francuskim, włoskim czy retoromańskim), więc jest to de facto ich język, a mimo to oficjalnie używają niemieckiego, który jest bądź co bądź obcy. | |
| Autor: | cccc [ 17 Lip 2017 02:35 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
obibok napisał(a): Do wszystkiego się można przyzwyczaić, ale jest to dziwne. Jeszcze gdyby to był dialekt regionalny, to rozumiem. Ale tego języka używa cały kraj (oczywiście nie mówimy o kantonach z językiem francuskim, włoskim czy retoromańskim), więc jest to de facto ich język, a mimo to oficjalnie używają niemieckiego, który jest bądź co bądź obcy. Nie ma jednego dialektu szwajcarskiego. Ludzie niemieckojezycznego regionu Szwajcarii mowia roznymi dialektami i niekiedy uzywaja innych slow na ta sama rzecz. Kazdy region, kanton, a czesto miejscowosc ma swoj wlasny dialekt. Po dialekcie mozna rozpoznac skad dana osoba moze pochodzic. Sa dialekty niemieckojezyczne, ktore jest b. ciezko zrozumiec np. Walliserdeutsch. Nawet jak ktos sie urodzil w innym kantonie niz Wallis i zna dobrze dialekty szwajcarskie z Zürichu, Berna etc., to moze miec powazny problem zrozumiec Walliserdeutsch. | |
| Autor: | obibok [ 17 Lip 2017 10:14 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
Zgadza się. Też trochę o tym czytałem i tam mogą się nie rozumieć ludzie z sąsiednich wiosek. Tak czy inaczej wszystko to są dialekty alemańskie, które niektóre źródła uważają za odrębny język alemański. | |
| Autor: | cccc [ 17 Lip 2017 15:41 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
Dokladnie, tak jak napisales, chcialbym tylko dodac, ze Szwajcarzy mowia dosc czesto zle po niemiecku, staraja sie mowic powoli bardzo prostymi zdaniami, z tego wzgledu, ze niemiecki dla Szwajcarow niemieckojezycznych jest niestety jezykiem obcym. Nierzadko zdarza sie, ze robia bledy piszac, gdyz w dialektach szwajcarskich jest inne slownictwo, inne rodzajniki, inna budowa zdania i nie uzywa sie czasu Präteritum (Imperfekt). Gdy Szwajcarzy mowia Hochdeutschem, to Niemcy czy Austriacy moga od razu rozpoznac po bardzo specyficznym (egzotycznym) akcenie. Dialekty j. szwajcarskiego (Schwiizertüütsch) sa zupelnie niezrozumiale dla mieszkancow Niemiec i Austrii, wykluczajac Lichtenstein, Niemcy Poludniowe tzw. Szwabie (Schwabenland) i miejscowosci przygraniczne Szwajcarii z Austria. Jezyk alemanski z Lichtensteinu jest bardzo podobny do Bündnerdeutsch, uzywanym w kantonie Graubünden, nazywanym pieknie po polsku "Gryzonia", dlatego Szwajcarzy i mieszkanycy Lichtensteinu moga swobodnie rozmawiac uzywajac swoich dialektow. Jeszcze taka ciekawostka, ze Niemcy mieszkajacy dluzej w Szwajcarii, a jest ich coraz wiecej, w odroznieniu do innych obcokrajowcow, bardzo zle opanowuja dialekt szwajcarski, a jak sie staraja mowic Schwiizertüütsch to wymowa jest tragiczna i nieprzyjemna dla ucha szwajcarskiego. | |
| Autor: | obibok [ 17 Lip 2017 16:10 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
Ja sobie ostatnio kupiłem w Zürichu taki kolorowy podręcznik tego ich języka i na wstępie autorka pisze, że kluczowa rzecz, jaką należy wyjaśnić, że to co słyszymy od Szwajcarów, gdy przyjeżdżają do Niemiec, to nie jest - jak sądzą Niemcy - Schwiizertüütsch, tylko to, co wychodzi, jak Szwajcar jest przekonany, że mówi w hochdeutschu. Najlepsze jest to, że ja dwa razy tam byłem bez świadomości, że coś takiego istnieje i dziwiłem się, że w lokalnej knajpce na którejś górze nie byłem w stanie zrozumieć kelnera. Za to kiedyś spotkałem Szwajcarów w samolocie i nie mogłem skumać, czemu słyszę harczenie jak w niderlandzkim, ale gdy próbuję wyłapać słowa, to z całą pewnością nie są niderlandzkie, a występują czysto niemieckie. Potem zobaczyłem, jaka nazwa sieci się gościowi wyświetla w komórce i wszystko było jasne. Swoją drogą, zastanawia mnie, jak oni piszą sms-y; w ogóle jak piszą do siebie w mowie potocznej. | |
| Autor: | cccc [ 17 Lip 2017 17:45 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
obibok napisał(a): Swoją drogą, zastanawia mnie, jak oni piszą sms-y; w ogóle jak piszą do siebie w mowie potocznej. SMS-y, maile czy kartki z wakacji pisane w dialekcie zdarzaja sie coraz czesciej, szczegolnie u mlodziezy szwajcarskiej. Pisane sa raczej poprzez duza sympatie, przewaznie do ludzi pochodzacych z tego samego regionu. Raczej maloprawdopodobne, ze ktos z Zürichu bedzie pisal do mieszkanca kantonu Bern w dialekcie. Przykladem pisowni w dialektach moze byc pytanie: "Hast Du gesehen?": Hesch gseh? (Berndeutsch) Hesch gsee? Hesch gsäe? Hesch gse? Häsch gsee? Häsch gsäe? Häsch gse? Hesh xeh? Ja bym napisal w Zürichdeutsch: "Häsch gseh?" Nie ma regul i kazdy moze napisac, jak mu pasuje. Kiedys istniala fajna strona w internecie, trzeba bylo wpisac slowa w danym dialekcie i identyfikowano miejscowosc, z ktorej dana osoba moze pochodzic. Tutaj sa kawaly napisane w dialekcie i kazdy rodowity Szwajcar niemieckojezyczny powinien zrozumiec, bo akurat nie ma specyficznego slownictwa: Kod: E Blondine tätscht ines Auto. De Fahrer rüeft: Du blöds Huehn, hesch d Fahrprüefig überhaupt gmacht? Si giftig: Ja du Aff, sicher es paar mal meh als du! Kod: D Frau gseht wie sech dr Ma Augetröpfli ufe Penis tröpfelet. Zona widzi jak maz zapuszcza krople do oczu na swojego czlonka."Spensch? Was söu das?" "Tia, dä arm Cheib het ou scho lang nüt me gseh..." Zwariowales, co to ma znaczyc? Ano, ten "bidok" juz dawno nic nie widzial... Kod: Freier zu de sehr junge Frau:"Wie alt bisch eigentli?" Kilent pyta bardzo mlodej dziewczyny: Ile wlasciwie masz lat?"Scho füfzähni!" "Was! und du gasch scho uf ä Strich?" "Ja und, no nie öppis ghört vonere Schnupperlehr?" Mam juz 15. Co! I idziesz prostytuowac sie na ulicy? I co z tego, czy nie slyszales wczesniej o probnej praktyce? | |
| Autor: | tropikey [ 17 Lip 2017 20:06 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
Kurczę, pierwszy poszedł mi jak ta lala. No, ale dwa kolejne musiałem już skonsultować z małżonką. Ale wszystkie dobre Wysłane z mojego P9 przy użyciu Tapatalka | |
| Autor: | maginiak [ 17 Lip 2017 20:56 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
To gratulacje dla małżonki! Ja podobno jestem germanistką i za nic nie umiem się domyślić puenty w drugim i trzecim... | |
| Autor: | cccc [ 17 Lip 2017 21:49 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
maginiak napisał(a): Ja podobno jestem germanistką i za nic nie umiem się domyślić puenty w drugim i trzecim... Dopisalem tlumaczenia w poprzednim poscie. A te rozumiecie? Kod: Am Mittag will sie scho wieder Sex! Seit er: "I glaub Du bisch Sex-süchtig, du setsch emol zum Arzt"! Meint Sie: "Bi am Morge gsi, aber dä mag au nümm..! Kod: 2 Manne im Einkaufzenter: Ich sueche mini Frau! Ich au, wie gseht Dini us? Blond, schlank, Superfigur, schöne Buse, und Dini? Vergisses, chumm mir suechet Dini! A na koniec jeden po niemiecku, ktory przyslal mi kiedys jeden Szwajcar: Kod: 3 texanische Chirurgen unterhalten sich auf dem Golfplatz. Sagt der eine : "ich bin der beste Chirurg von Texas! Ein Konzertpianist verlor 7 Finger bei einem Unfall. Ich hab sie wieder angenäht und morgen gibt er ein privatkonzert bei der Queen." Sagt der zweite :" das ist doch gar nichts! Ein junger Mann verlor bei einem Unfall beide Beine und beide Arme. Ich hab sie wieder angenäht und 2 Jahre später hat er die Goldmedaille bei den olympischen Spielen gewonnen. " Sagt der dritte :" ihr seid Amateure! Vor einigen Jahren ritt ein Cowboy bekifft und besoffen frontal in einen Zug. Alles was noch übrig blieb war der Arsch des Cowboys und die blonde Mähne des Pferdes. Ich hab ihn operiert und heute ist er Präsident der Vereinigen Staaten von Amerika. " | |
| Autor: | tropikey [ 17 Lip 2017 22:11 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
Faktycznie, końska blond grzywa to prawdziwy znak rozpoznawczy bohatera tego kawału Wysłane z mojego P9 przy użyciu Tapatalka | |
| Autor: | maginiak [ 18 Lip 2017 08:23 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
Cytuj: Dopisalem tlumaczenia w poprzednim poscie. Wiesz co, tego trzeciego to ja nawet po przetłumaczeniu nie rozumiem Cytuj: A te rozumiecie? Chyba tak. W sumie gdyby je połączyć to myślę, że Panowie z drugiego mogliby pomóc rozwiązać problem tej Pani z pierwszego | |
| Autor: | cccc [ 18 Lip 2017 16:30 ] |
| Temat postu: | Re: łapu capu |
maginiak napisał(a): Wiesz co, tego trzeciego to ja nawet po przetłumaczeniu nie rozumiem Przyznam, ze nie wiedzialem jak przetlumaczyc na polski slowo "Schnupperlehre", ale tu jest dokladnie wytlumaczone: Kod: Eine Schnupperlehre ist eine sehr gute Möglichkeit, einen Beruf in der Praxis kennenzulernen. https://berufsberatung.ch/dyn/show/2732Pozdr. | |
| Autor: | maginiak [ 18 Lip 2017 22:24 ] |
| Temat postu: | Re: Język w Szwajcarii |
Ach, no tak, przecież sama kiedyś chodziłam na praktyki... Całe szczęście w innym zawodzie | |
| Autor: | sansibear [ 24 Lip 2017 15:46 ] |
| Temat postu: | Re: Język w Szwajcarii |
-- 24 Lip 2017 16:46 -- obibok napisał(a): Cytuj: Dziękuję za pomoc. Faktycznie przez austriacką wersję językową wychodzi najtaniej, rabat też zadziałał. Austriacka wersja językowa? Znaczy szpital byłoby nie "Krankenhaus" a "Spital" ? Skąd w tym wątku cytat z mojej wypowiedzi się wziął? Cytowane zdanie jest z postu, który odnosi się do austriackiej wersji językowej strony przewoźnika hoppa... Możecie mnie jakoś oświecić, bo widzę, że wywiązała się dyskusja na całą stronę dzięki mojemu jednemu zdaniu wyrwanemu z kontekstu -- 24 Lip 2017 16:46 -- obibok napisał(a): Cytuj: Dziękuję za pomoc. Faktycznie przez austriacką wersję językową wychodzi najtaniej, rabat też zadziałał. Austriacka wersja językowa? Znaczy szpital byłoby nie "Krankenhaus" a "Spital" ? Skąd w tym wątku cytat z mojej wypowiedzi się wziął? Cytowane zdanie jest z postu, który odnosi się do austriackiej wersji językowej strony przewoźnika hoppa... Możecie mnie jakoś oświecić, bo widzę, że wywiązała się dyskusja na całą stronę dzięki mojemu jednemu zdaniu wyrwanemu z kontekstu | |
| Strona 1 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |